Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Pewna hongkońska firma zamówiła serię telewizyjnych reklam, w których zachwalane są pożyczki pod zastaw luksusowych damskich torebek.

Wg jednej z chińskich gazet, Yes Lady Finance ma oferować kredyt w wysokości 70% wartości torby, oprocentowany na 28% w skali roku. Oznacza to, że wyceniana na rynku wtórnym na 2600 dol. firmówka Louisa Vuittona zapewni właścicielce 3-miesięczną pożyczkę oscylującą wokół 1800 dolarów. Jeśli kobieta nie spłaci w porę długu, może stracić cenny dodatek do stroju.

Założyciele firmy uznali za swoją grupę docelową żony bogatych biznesmenów, które często potrzebują pieniędzy, ale nie chcą się wyzbywać dóbr, będących niejednokrotnie prezentami od mężów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe kiedy ktoś wpadnie na pomysł pożyczek pod zastaw ubezpieczenia na życie. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie sam na to wpadłeś. Ciekawe czemu te żony bogatych biznesmenów nie mają kart kredytowych ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wow, no to zaimponowałem sam sobie przebiegłością. ;) Hmm, to nawet podpada pod kwantową superpozycję. :P Pomijając żartobliwy charakter wypowiedzi, to chodziło mi o faktyczną jego realizację.

Aczkolwiek dość dawno temu czytałem artykuł o pożyczkach pod... cyrograf. Działo się to bodajże w Rosji i opiewało na jakieś nieduże sumy, ale za cenę duszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
oprocentowany na 28% w skali roku

...

Zaraz ruszą z super kontami oszczędnościowymi na 7 procent w skali roku.

Działo się to bodajże w Rosji i opiewało na jakieś nieduże sumy, ale za cenę duszy.

W Chinach gość sprzedał duszę na ebay.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przez 10 lat specjaliści z ogrodu zoologicznego Ocean Park w Hongkongu próbowali nakłonić dwie pandy wielkie, Ying Ying i Le Le, do zainteresowania się sobą i spłodzenia potomstwa. Wszelkie próby spaliły na panewce. Teraz, gdy ogród został zamknięty dla zwiedzających, w końcu się udało i zwierzęta zaczęły uprawiać seks.
      To niezwykle ekscytująca chwila. Naturalny seks jest znacznie lepszy niż sztuczna inseminacja, gdyż daje większe szanse na udane zapłodnienie, mówi dyrektor ogrodu, Michael Boos.
      Z powodu pandemii koronawirusa zamknięty jest od końca stycznia. Tymczasem sezon rozrodczy pand przypada na okres od marca do maja.
      Od końca marca Ying Ying spędza więcej czasu bawiąc się w wodzie, a Le Le zostawia ślady zapachowe i szuka zapachu Ying Ying, czytamy w oświadczeniu prasowym.
      Na razie jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy doszło do zapłodnienia. Ale specjaliści ściśle monitorują zachowanie i zmiany ciała Ying Ying. Jeśli się udało, to oznaki ciąży, w tym zmiany poziomu hormonów i zmiany w zachowaniu będzie można obserwować już pod koniec czerwca. Zawsze jest jednak możliwość, że Ying Ying doświadczy ciąży urojonej, dodaje Boos.
      Jeśli Ying Ying urodzi młode, będzie to niezwykle ważne wydarzenie. Pandy wielkie są zagrożone. Na wolności żyje jedynie 1800 tych zwierząt.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Staramy się o szybką chwilówkę w instytucji pozabankowej i już prawie ją uzyskaliśmy, ale poproszono nas o przelew weryfikacyjny. To najczęściej nieduże kwoty mające potwierdzić naszą tożsamość, lecz słyszeliśmy, że obecnie już nie jest to konieczne, bo są inne metody weryfikacji. Ile w tym prawdy? Czy przelew weryfikacyjny jest niezbędny, by dostać pożyczkę?
      Złożyliśmy wniosek online o przyznanie pożyczki i zostaliśmy poproszeni o przelanie drobnej sumy pieniędzy? To standardowa procedura, od której w ogromnym stopniu zależy, czy uzyskamy wsparcie finansowe, o jakie aplikujemy. Taki przelew to tradycyjny sposób potwierdzenia tożsamości osoby wnioskującej i najczęściej jest symboliczny - od 1 grosza do 1 złotego. Mimo tak niskiej kwoty powstaje pytanie, czy rzeczywiście trzeba go uiszczać, czy nie ma innego sposobu, aby dokończyć procedurę weryfikacyjną?
      1 grosz - a po co?
      Może i 1 grosz wydaje się absurdalnie śmieszną kwotą, ale czasem potrafi stanowić blokadę, którą trudno pokonać. Tak jest w przypadku osób, które nie mają możliwości przelania tej symbolicznej należności ze względu na problemy finansowe, do których zaliczyć można brak środków na koncie, debet, blokada rachunku itp. W takiej sytuacji ten niby nic nieznaczący 1 grosz może stanowić problem. Właśnie dla osób z takimi nieoczekiwanymi trudnościami stworzono pożyczkę bez przelewu weryfikacyjnego.
      Jak to działa?
      Z pomocą przychodzi nowoczesna technologia i takie aplikacje jak KontoConnect pozwalające na szybką weryfikację i potwierdzenie danych osobowych zawartych we wniosku. Program po uzyskaniu wymaganych informacji (tylko niezbędnych w procesie weryfikacji i żadnych innych) przesyła raport do instytucji finansowej.
      Pożyczkodawcy proponują też inne sposoby na potwierdzenie niezbędnych danych. Jednym z narzędzi, które to ułatwiają, jest Instantor. Pomaga w ocenie zdolności kredytowej, bada też strukturę przychodów i wydatków (za naszą zgodą), pokazując, jakie mamy szansę na wsparcie finansowe.
      Ciekawie też prezentuje się Kontomatik, działający podobnie jak Instantor. Bierze pod uwagę dane osobowe posiadacza rachunku bankowego, porównując je z informacjami podanymi we wniosku o pożyczkę. Jednocześnie analizuje historię transakcji. Ocenie zostają poddane też inne parametry, na przykład cykliczność i wysokość przepływów finansowych.
      Innym narzędziem jest Czek Giro wyróżniający się tym, że jest skierowany do osób, jakie albo nie posiadają w ogóle konta w banku, albo nie mają możliwości swobodnego nim dysponowania. To oferta szczególnie skierowana do seniorów, dla których konto w banku nie jest oczywistością, lecz dodatkiem. Zresztą pożyczkodawcy wcale nie wymagają, aby go posiadać. Jak więc zostaje wypłacona pożyczka?
      Po załatwieniu wstępnych formalności i wydaniu zgody na udzielenie środków firma pożyczkowa przekazuje klientowi Czek Giro, na podstawie którego może on uzyskać gotówkę na poczcie.
      Jak więc widzimy, przelew weryfikacyjny wcale nie jest koniecznym warunkiem, by uzyskać pożyczkę. Możemy więc za pomocą wymienionych rozwiązań postarać się o wsparcie finansowe! KontoConnect, Instantor, Kontomatik i Czek Giro pozwalają korzystać z szybkich chwilówek bez żadnych przeszkód. A co najważniejsze, wszystko odbywa się zgodnie z przepisami, nie ma więc mowy o żadnych nieprawidłowościach. Warto tym bardziej rozważyć zaciągnięcie pożyczki, nie kłopocząc się dodatkowymi formalnościami.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Leonardo da Vinci jest znany ze swoich technicznych przedsięwzięć i szkiców. Mało kto o tym wie, ale Kodeks Atlantycki zawiera także fragmenty rysunków damskiej torebki. Mistrz zaprojektował ją ok. 1497 r. Dzięki wysiłkom dwojga naukowców udało się odtworzyć design i po 500 latach życia w ukryciu La Pretiosa ujrzała wreszcie światło dzienne na pokazie domu mody Gherardini.
      Rysunek torebki odnalazł i opublikował w 1978 r. specjalizujący się w twórczości Leonarda da Vinci Carlo Pedretti. Potrzeba było jednak kolejnych 3 dekad, by Agnese Sabato i Alessandro Vezzosi z Museo Ideale Leonardo Da Vinci zabrali się za składanie elementów układanki.
      Torebka z cielęcej skóry z wytłoczoną z mosiądzu rączką, nad której wykonaniem czuwała Carla Braccialini z Gherardini, zadebiutowała na specjalnym pokazie we Florencji. Później przez 3 dni można ją było podziwiać w Accademia delle Arti del Disegno, pierwszej europejskiej szkole rysunku.
      Jak podkreśla Vezzosi, z wyglądu torebka przypomina bok pulpitu z obrazu Zwiastowanie (1470-73). Zdobią ją m.in. meandrujące motywy roślinne. Uwagę przyciąga też ciekawe zapięcie. Dom mody przewidział serię zaledwie 99 ręcznie wykonanych torebek. Od marca mają się znaleźć w ofercie firmowych butików.
      Da Vinci miał zdecydowane poglądy na modę renesansu. Potępiał np. nadmierne zdobienia oraz fakt, że stroje i buty były często po prostu za ciasne. Zaprojektował nie tylko torebkę, ale i ubrania oraz różne akcesoria.
       
       
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jak zachęcić ludzi do oddawania krwi? Koreański projektant, który wziął udział w tegorocznym Helsińskim Tygodniu Designu, uważa, że może w tym pomóc zmieniony wygląd torebek na krew. Czerwone skarpetki kojarzą się wielu osobom ze Bożym Narodzeniem, a oddanie krwi to wspaniałomyślny gest, prezent ratujący chorym życie.
      Umieść w skarpecie swój prezent, a kiedyś to do ciebie wróci - zachęca Kiseung Lee. Sugeruję nowy design torebek na krew i mam nadzieję, że zainspiruję w ten sposób boom aktywnego krwiodawstwa na całym świecie. Artysta podkreśla, że dzieląc się czymś istotnym, ludzie mogliby poprawić jakość swojego życia i poczuć się jak święty Mikołaj.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Amerykańskie studium ujawniło, że w przypadku młodych osób długi, np. kredyty zaciągnięte na edukację czy debet na karcie, podwyższają samoocenę (Social Science Research).
      Psycholodzy z Uniwersytetu Stanowego Ohio (OSU) zauważyli, że w przypadku osób w wieku 18-27 lat im większej sumy potrzeba do spłacenia kredytów edukacyjnych i kart, tym wyższa samoocena i większe poczucie kontroli nad własnym życiem. Efekt był najsilniejszy w przypadku młodych dorosłych pochodzących z najniższych warstw społecznych. Okazało się także, że tylko najstarsi badani w wieku 28-34 lat zaczynali wykazywać stres związany z zadłużeniem.
      Dług może być czymś pożytecznym dla młodych ludzi - pomaga osiągnąć cele, o których w przeciwnym razie mogliby jedynie pomarzyć [...]. Wiąże się jednak z poważnymi zagrożeniami, gdyż ta grupa wiekowa ma tendencję do postrzegania pożyczki jako czegoś pozytywnego, a nie potencjalnie wyczerpującego [i zagrażającego bankructwem] - podkreśla prof. Rachel Dwyer, główna autorka studium.
      W badaniu uwzględniono 3079 młodych dorosłych z National Longitudinal Survey of Youth 1979 (NLSY79). Od 1979 r. respondenci co dwa lata biorą udział w wywiadach. Na potrzeby studium Dwyer oraz jej współpracownicy - prof. Randy Hodson oraz była studentka OSU Laura McCloud - analizowali dwa typy zadłużenia: pożyczki wzięte na poczet ukończenia college'u oraz ogólny dług na kartach kredytowych. Sprawdzano, jak oba typy zadłużenia mają się do samooceny oraz poczucia radzenia sobie (ang. sense of mastery), czyli poczucia, że dana osoba kontroluje swoje życie i jest w stanie osiągać wyznaczone cele.
      Dwyer wyjaśnia, że badacze dwojako zapatrywali się na wpływ zadłużenia na obraz siebie. Niektórzy uważali, że powinien być pozytywny, ponieważ pomaga zainwestować we własną przyszłość. Inni przekonywali, że skutek będzie negatywny, ponieważ zadłużając się, ludzie wydają więcej, niż zarabiają, co może zagrozić ich przyszłości. My sądziliśmy, że kredyty na wykształcenie mogą być postrzegane pozytywnie, gdyż stanowią inwestycję procentującą w przyszłości, podczas gdy dług na karcie powinien być traktowany bardziej negatywnie. Ku swojemu zaskoczeniu stwierdziliśmy jednak, że oba rodzaje długu oddziaływały korzystnie na młodych ludzi.
      Amerykanie zaznaczają, że część pieniędzy z karty kredytowej może być przeznaczana na cele naukowe, np. zakup książek, ale niewykluczone też, że źródłem dobrego samopoczucia jest po prostu możliwość nieodkładania gratyfikacji na później.
      Studium wykazało, że młodzi dorośli z dolnych 25% dochodu rodzinnego najbardziej korzystali na zadłużeniu - im większy mieli dług, nieważne jaki, tym silniej wpływał on na samoocenę i poczucie radzenia sobie. Przedstawiciele klasy średniej nie dostrzegali wpływu kredytu na wykształcenie ani na samoocenę, ani na poczucie radzenia sobie. Psycholodzy dywagują, że pożyczka na studia jest tak normalna w ich grupie rówieśniczej, że aż niezauważalna. W grupie tej wzrost samooceny i poczucia radzenia sobie następował dopiero pod wpływem konieczności spłacenia kart kredytowych (znów była to zależność liniowa). Co całkiem zrozumiałe, przedstawiciele grupy o najwyższych dochodach nie doświadczali wzrostu samooceny/poczucia radzenia sobie przy żadnym wziętym pod uwagę rodzaju zadłużenia.
      W grupie badanych powyżej 28. r.ż. zaczynał się pojawiać stres związany z zadłużeniem. Nadal osoby, które wzięły kredyt na ukończenie college'u, miały wyższą samoocenę i silniejsze poczucie radzenia sobie od osób, które tego nie zrobiły, ale z drugiej strony zaczęła się już liczyć wielkość sumy do spłacenia. Duży dług prowadził do spadku samooceny i poczucia radzenia sobie. Dwyer sądzi, że zaciągając dług, młodzi ludzie mogli sądzić, że jego spłacenie za pensję będzie łatwiejsze, tymczasem rzeczywistość okazała się o wiele bardziej skomplikowana. Dług sprawia więc, że młody dorosły czuje się lepiej w krótkiej perspektywie, ale to nie oznacza, że w odleglejszej przyszłości nie pojawią się jakieś negatywne skutki.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...