Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

(Kolejny) następca kodu kreskowego

Recommended Posts

Podczas przyszłotygodniowej konferencji Siggraph uczeni z MIT-u chcą pokazać technologię, która może zastąpić kody paskowe. Mowa tutaj o tzw. bokode, które mogą zawierać tysiące razy więcej informacji niż kod paskowy i mogą być odczytywane np. za pomocą telefonu komórkowego.

Znaczniki mają średnicę 3 milimetrów, a informacja jest w nich kodowana za pomocą światła. Wystarczy, że w sklepie zrobimy zdjęcie znacznika, a dowiemy się np. kiedy dany towar został wyprodukowany, ile kosztuje, jaki jest jego skład czy poznamy informację na temat jego wartości odżywczych. Olbrzymią zaletą bokode jest fakt, iż może być odczytany pod różnym kątem i z dużej odległości. Specjaliści udowodnili, że informacje można odczytać z odległości 4 metrów. Teoretycznie jest to możliwe nawet z 20 metrów.


Zastosowania bokode mogą być bardzo różne. W bibliotece, stojąc przed półkami z tysiącami książek oznaczonych następcą kodu paskowego, będziemy mogli wykonać zdjęcie i błyskawicznie znajdziemy tytuł, który nas interesuje.

System może się też przydać np. w restauracjach. Wystarczy, że ich właściciele umieszczą przed restauracją zakodowaną w bokode informacje o menu. Gdy fotografia restauracji trafi np. do serwisu Google Street View, użytkownik będzie mógł z łatwością sprawdzić, co dany lokal oferuje.

Na razie największą wadą bokode jest ich cena. Wynosi ona 5 dolarów, gdyż urządzenie korzysta z LED, źródła energii i specjalnej maski odbijającej światło. Jest zatem urządzeniem aktywnym. By mogło się upowszechnić, konieczne jest stworzenie jego pasywnej wersji, nie wymagającej własnego zasilania. Naukowcy z MIT-u już mają w laboratorium pasywny bokode. Jego cena to około 5 centów.

Bokode to nie pierwsza technologia, która ma zastąpić kod paskowy. Przed dwoma laty Microsoft zaproponował High Capacity Colour Barcode, a większość z nas słyszała o znacznikach RFID. Jak na razie pozycja tradycyjnego czarno-białego kodu paskowego pozostaje niezagrożona.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Toshiba wyprodukowała skaner sklepowy, który nie wymaga kodów kreskowych. Urządzenie ma wbudowaną kamerę, co umożliwia automatyczną identyfikację towarów, w tym sprawiających trudności warzyw i owoców. Ogranicza to udział kasjera i przyspiesza cały proces.
      Keiichi Hasegawa z Toshiby podkreśla, że pozbawione zazwyczaj kodów kreskowych owoce i warzywa mogą stanowić wyzwanie zwłaszcza dla pracowników okresowych.
      W przypadku skanera ORS (Object Recognition Scanner) od początku eliminowany jest szum tła. Na obrazie z kamery widać tylko produkt, tło jest ciemne, dlatego identyfikacja jest bardzo szybka nawet wtedy, gdy obiekty się poruszają. Podczas demonstracji zastosowano 3 gatunki jabłek: fuji, jonagold i matsu. Fuji i jonagold są do siebie podobne, więc jeśli ktoś się na tym nie zna, może je łatwo pomylić. ORS poradzi sobie z tym zadaniem, bazując na niewielkich różnicach barwy i wzorów. Problemu nie stanowią też puszki z piwem i kupony.
      Hasegawa podkreśla, że uczenie skanera towarów w sklepie nie byłoby praktyczne, dlatego firma pracuje nad bazą towarów, także sezonowych warzyw i owoców.
       
       
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Międzynarodowy zespół uczonych wpadł na trop rewolucyjnej, niespodziewanej metody zapisu danych na dyskach twardych. Pozwala ona na setki razy szybsze przetwarzanie informacji niż ma to miejsce we współczesnych HDD.
      Naukowcy zauważyli, że do zapisu danych wystarczy jedynie ciepło. Dzięki temu będzie ona zachowywana znacznie szybciej i zużyje się przy tym mniej energii.
      Zamiast wykorzystywać pole magnetyczne do zapisywania informacji na magnetycznym nośniku, wykorzystaliśmy znacznie silniejsze siły wewnętrzne i zapisaliśmy informację za pomocą ciepła. Ta rewolucyjna metoda pozwala na zapisywanie terabajtów danych w ciągu sekundy. To setki razy szybciej niż pracują obecne dyski. A jako, że nie trzeba przy tym wytwarzać pola magnetycznego, potrzeba mniej energii - mówi fizyk Thomas Ostler z brytyjskiego University of York.
      W skład międzynarodowego zespołu, który dokonał odkrycia, wchodzili uczeni z Hiszpanii, Szwajcarii, Ukrainy, Rosji, Japonii i Holandii.
      Doktor Alexey Kimel z Instytutu Molekuł i Materiałów z Uniwersytetu w Nijmegen mówi: Przez wieki sądzono, że ciepło może tylko niszczyć porządek magnetyczny. Teraz pokazaliśmy, że w rzeczywistości jest ono impulsem wystarczającym do zapisania informacji na magnetycznym nośniku.
      Uczeni wykazali, że bieguny w domenach magnetycznych na dysku można przełączać nie tylko za pomocą pola magnetycznego generowanego przez głowicę zapisująco-odczytującą, ale również dzięki ultrakrótkim impulsom cieplnym.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obdarowując kogoś, lepiej nie łączyć dużego prezentu z małym, bo obniża to postrzeganą ogólną wartość podarku - twierdzi Kimberlee Weaver z Virginia Tech (Journal of Consumer Research).
      Amerykanie podają następujący przykład. Wyobraźmy sobie prezent w postaci kaszmirowego swetra. Większość badanych, gdyby pozwalała na to zasobność portfela, zdecydowałaby się na dodatek w postaci bonu za 10 dolarów (bo zamiast 1 podarku mielibyśmy 2). Obdarowywany nie postrzega tego jednak w ten sam sposób i dla niego sam sweter byłby cenniejszy niż sweter połączony z bonem.
      Jak tłumaczą członkowie zespołu, paradoks prezentującego (The Presenter's Paradox) pojawia się z powodu różnicy perspektyw. Obdarowujący działa zgodnie z regułą "im więcej, tym lepiej", a obdarowywany ocenia paczkę jako całość. Ludzie oceniający jakiś pakiet, np. prezent, stosują strategię uśredniania, która skutkuje mniej pochlebnymi notami, gdy do bardziej wartościowego obiektu (swetra) dodawany jest mniej cenny przedmiot (bon).
      Współpracownik Weaver Stephen Garcia z University of Michigan wyjaśnia, że efekt wystąpi też przy innych okazach, np. podczas prezentowania danych na jakiś temat. Dodanie mniej korzystnej informacji rozrzedza wpływ wysoce pochlebnej informacji. Mówiący znajdzie się więc w lepszej sytuacji, jeśli ograniczy swoją prezentację do najbardziej korzystnej informacji [...].
      Psycholodzy stwierdzili, że efekt prezentującego ujawniał się we wszystkich 7 badaniach serii, które dotyczyły bardzo różnych dziedzin: od pakietów muzycznych (utworów na płycie), przez reklamę hotelu, po strukturę kar. Gdy eksperymentator pytał ochotników o karę za zaśmiecanie, woleli grzywnę w wysokości 750 dol. plus 2 godziny prac społecznych od samej 750-dolarowej grzywny, ponieważ taka kara wydawała im się lżejsza.
      Weaver wyjaśnia, że efekt prezentującego odnosi się zarówno do prawników w sądzie, jak i do pośrednika sprzedającego nieruchomość czy człowieka ubiegającego się o wakat. Wszyscy oni muszą pamiętać, że chcąc wzmocnić przekaz, mogą niechcący obniżyć wagę najistotniejszej informacji. Jakie jest zatem rozwiązanie? Nakłanianie konsumentów, by rozważyli ogólny obraz, przekonuje ich do przyjęcia perspektywy holistycznej, co pozwala poprawnie przewidzieć reakcję odbiorcy - podsumowuje Norbert Schwarz z University of Michigan.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wbrew obecnie panującym poglądom, mówiącym, że z czarnej dziury nic nie może uciec, profesor Samuel Braunstein i doktor Manas Patra z brytyjskiego University of York twierdzą, iż informacja może wydostać się z czarnej dziury. Jeśli uzyskane przez nich wyniki są prawidłowe, może to mieć bardzo daleko idące konsekwencje. Może to bowiem oznaczać, że grawitacja nie jest fundamentalną siłą natury.
      Do uzyskania naszych wyników nie potrzebowaliśmy szczegółowych danych dotyczących geometrii zakrzywienia przestrzeni przez czarną dziurę. To wspiera niedawno zaprezentowaną teorię, że czas, przestrzeń i sama grawitacja są właściwościami czegoś innego, głębszego, leżącego u ich źródeł. W naszej pracy lekko zmodyfikowaliśmy tę propozycję uznając, że teoria o kwantowej informacji jest prawdopodobnym źródłem teorii grawitacji - mówi Braunstein.
      Obaj naukowcy wykorzystali mechanikę kwantową, jednak wielu uczonych wątpi, czy bez odwoływania się do grawitacji można wyjaśnić parowanie czarnych dziur.
      Nie możemy jednoznacznie stwierdzić, że udowodniliśmy możliwość ucieczki z czarnej dziury. Jednak taka jest najbardziej prawdopodobna interpretacja uzyskanych przez nas wyników, a te wskazują, że teoria o kwantowej informacji będzie odgrywała kluczową rolę w przyszłej teorii czarnych dziur, łączącej mechanikę kwantową z grawitacją - dodaje Patra.
      Szczegółowy opis rozważań obu naukowców został opublikowany w artykule pt. „Black hole evaporation rates without spacetime" w najnowszym numerze Physical Review Letters.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcom udało się obliczyć ilość danych przechowywanych przez ludzkość. Oszacowali, że do roku 2007 ludzie zgromadzili 295 eksabajtów informacji. Pod uwagę brano zarówno dane składowane na komputerach czy płytach DVD, jak i książkach oraz papierowych reklamach. Gdybyśmy chcieli całą tę informację wydrukować, to można by pokryć powierzchnię USA lub Chin 3-warstwową stertą książek - stwierdził doktor Martin Hilbert z University of Southern California.
      Obliczeń dokonano szacując  dane zgromadzone za pomocą 60 różnych analogowych i cyfrowych nośnikach danych w latach 1986-2007. Przy okazji uczeni dowiedzieli się, że jeszcze w roku 2000 aż 75% informacji było przechowywanej w formie analogowej. Do roku 2007 sytuacja uległa całkowitej zmianie i 94% informacji było w formie cyfrowej.
      Uczeni zauważają, że rewolucja informacyjna, której jesteśmy świadkami, nie jest czymś wyjątkowym. Wcześniej nasze życie zmieniał samochód, jeszcze wcześniej elektryczność, pociąg, para.
      Informację możemy wysłać w przestrzeń i nazywamy to komunikacją, możemy przesłać ją w czasie i nazywamy to przechowywaniem. Możemy ją też zmieniać, manipulować nią, zmieniać jej znaczenie i nazywa się to obliczeniami komputerowymi - powiedział Hilbert.
      Innym ciekawym odkryciem jest fakt nadawania dwóch zetabajtów informacji czyli odpowiednika 175 gazet dziennie na osobę.
      Jakkolwiek imponująco by to wszystko nie brzmiało, to jednak natura potrafi przechowywać i przetwarzać wielokrotnie więcej informacji niż my. DNA w ciele pojedynczego tylko człowieka zawiera około 300-krotnie więcej danych niż przechowuje obecnie ludzkość - stwierdza Hilbert. Jednocześnie zauważono rosnącą przepaść pomiędzy światem rozwiniętym a rozwijającym się. W roku 2002 kraje rozwinięte były w stanie przesłać ośmiokrotnie więcej informacji niż kraje rozwijające się. W 2007 było to już 15 razy więcej.
      Przy okazji uczeni określili, że początkiem wieku cyfrowego był rok 2002. To właśnie w tym roku ilość informacji przechowywanej w formie cyfrowej przekroczyła ilość przechowywanej w formie analogowej.
×
×
  • Create New...