Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Rekiny można wytrenować jak delfiny, by wykonywały określone manewry, czerpały przyjemność z pieszczot i jadły z ręki opiekuna. Eksperymenty z różnymi gatunkami tych ryb chrzęstnoszkieletowych przeprowadzono w USA, teraz z metod wypracowanych za oceanem zamierzają skorzystać trenerzy z Wielkiej Brytanii.

Eksperci z centrów Sea Life rozpoczynają lekcje z pomocami w postaci kolorowych desek i dźwięków. Wkrótce rekiny mają reagować jak psy Pawłowa, cały proces opiera się bowiem na warunkowaniu klasycznym. W założeniu karmienie ma w przyszłości przebiegać sprawniej i bezboleśnie, bo każda ryba będzie wiedzieć, kiedy nadchodzi jej kolej.

Ichtiolodzy uważają, że najbystrzejsze rekiny nauczą się reagować na komendy już po trzech miesiącach. Każda ryba ma przypisany inny sygnał wzrokowy/dźwiękowy. Po jego zobaczeniu lub usłyszeniu powinna podpłynąć do opiekuna, oprzeć nos o trzymany przez niego kijek i trzymać go tam do momentu rozpoczęcia karmienia. Niektóre gatunki, np. rekiny brodate, będą się nawet obracać brzuchem do góry, by je po nim podrapać. Bez oporów pozwolą się też wyjąć z wody – opowiada Carey Duckhouse z Sea Life.

Wytresowany rekin to nie to samo, co delfin, który wykonuje przeróżne sztuczki ku uciesze tłumów. Na pewno jednak szkolenie ułatwi życie zarówno hodowcom, jak i ich podopiecznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rekiny mieszkają na Ziemi od 450 milionów lat. Są zatem starsze niż Himalaje, starsze niż ssaki, nawet starsze niż drzewa. Naukowcy odkryli właśnie, że przed 19 milionami lat doszło do ich wielkiego wymierania. Nie wiadomo, jak wielkiego i nie wiadomo, co było jego przyczyną.
      Rekiny przetrwały wiele masowych wymierań. A ten epizod był prawdopodobnie najpoważniejszy, jakiego doświadczyły. Musiał stać się coś znaczącego, mówi Elizabeth Sibert, jedna z autorek najnowszych badań.
      Na pierwszy ślad wymierania rekinów naukowcy natrafili w 2017 roku. Analizowali wówczas próbki osadów z południa i północy Pacyfiku. Osady zawierają materiał sprzed kilkuset milionów lat, a każdy centymetr reprezentuje około 100 000 lat. Gdy przyjrzeli się skamieniałościom pozostałym po rekinach zauważyli, że 19 milionów lat temu musiała zajść gwałtowna zmiana. Osady starsze niż 19 milionów lat charakteryzują się dużą liczbą i bioróżnorodnością rekinich szczątków. Zaś w osadach młodszych widać 90-procentowy spadek liczby i 70-procent spadek zróżnicowania rekinów. Nigdy potem rekinów nie było tak dużo i nie były tak zróżnicowane.
      Co prawda badane próbki pochodzą tylko z Pacyfiku, jednak to, co wiemy o innych osadach, pośrednio potwierdza te spostrzeżenia. Sibert przypomina, że niektóre osady z Atlantyku sprzed 30 milionów lat wskazują na istnienie wówczas dużej liczby rekinów, natomiast w próbkach sprzed kilku milionów lat widać ich zdecydowany spadek. Nie badano jeszcze pod tym kątem atlantyckich próbek sprzed około 19 milionów lat.
      Wszystko wskazuje na to, że doszło do masowego wymierania rekinów. Problem jednak w tym, że nie wiadomo dlaczego. Izotopy węgla i tlenu, używane do rekonstrukcji temperatury i cyklu węglowego, nie wskazują na żadne zmiany w tym okresie. Wręcz przeciwnie. Są one na tak przeciętnym poziomie, że dotychczas naukowcy niemal w ogóle nie zajmowali się badaniem tego, co działo się 19 milionów lat temu.
      Seth Finnegan, profesor z University of California, mówi, że spostrzeżenia są intrygujące, jednak badania opierają się tylko na dwóch próbkach. Możliwe więc, że do masowego wymierania rekinów doszło tylko na północy i południu Pacyfiku. Uczony przyznaje jednak, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny i wydarzenia takie miały zapewne związek z tym, co działo się w innych częściach oceanu.
      Naukowcy sądzą, że określenie tego, co stało się z rekinami, nie powinno być trudne, jednak potrzebujemy więcej badań i więcej danych. Tak czy inaczej, badania te pokazują, że rekiny doświadczyły dużych zmian populacyjnych. Jako że odgrywają one niezwykle ważną rolę w oceanach, zmiany takie mogły wpłynąć też na cały ekosystem.
      Obecnie rekiny również doświadczają gwałtownych spadków populacji. Tym razem przyczyną są ludzie, którzy każdego roku zabijają kilkadziesiąt milionów tych zwierząt.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Od roku 1970 populacja rekinów zamieszkujących otwarte oceany zmniejszyła się o 71%. Ludzie każdego roku zabijają nawet 100 milionów tych zwierząt, przez co obecnie 75% pełnomorskich gatunków jest zagrożonych.
      To pierwszy tak pełny obraz spadku populacji rekinów, mówi ekolog morski Nuno Queiroz z Research Center in Biodiversity and Genetic Resources, który nie był zaangażowany w opisywane badania. To pokazuje, jak zgubny wpływ ma nadmiernie odławianie, dodaje.
      Problem olbrzymiego odławiania rekinów znany jest nie od dzisiaj. Dotychczas jednak prowadzono badania regionalne. Teraz mamy obraz globalny. Naukowcy przyjrzeli się 31 gatunkom rekinów i płaszczek żyjących na otwartych wodach i obliczyli, jak poszczególne populacje zmieniały się od 1970 roku.
      Niektóre spadki są zatrważające, mówi współautor badań, Nicholas Dulvy z Simon Fraser University. Jeszcze w 1980 roku zagrożone były 2 spośród badanych gatunków. Obecnie zagrożone są 24 gatunki. Byłem zaszokowany. Sytuacja uległa gwałtownemu pogorszeniu w ostatniej dekadzie, dodaje Dulvy.
      Rybacy bezwzględnie traktują zwierzęta. Żywym rekinom odcinane są płetwy, a krwawiące ciężko ranne zwierzęta wrzucane są do oceanu, gdzie giną w męczarniach, powoli duszą się, opadając na dno. Odcięte płetwy trafiają zaś na talerze miłośników zupy z płetw rekina. Do zagłady rekinów przyczyniają się też producenci i konsumenci suplementów z oleju z wątroby rekina, które mają wzmacniać odporność czy leczyć raka. Brak jednak badań klinicznych potwierdzających jego bezpieczeństwo i skuteczność.
      Dobre wieści są takie, że strategie ochrony rekinów mogą działać. Niestety, dysponujemy nielicznymi przykładami takich udanych działań. Jednym z nich jest stopniowe odtwarzanie się populacji żarłaczy białych u wybrzeży USA, gdzie ograniczono połowy tych zwierząt.
      Wprowadzenie takiej ochrony jest jednak bardzo trudne. Przemysł połowowy wywiera intensywną presję, sprzeciwiając się ograniczeniom, w imię swoich krótkoterminowych interesów, mówi współautorka badań Sonja Fordham.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grecka organizacja Archipelagos Institute uważa, że niezwykły wzrost liczby zgonów delfinów w Morzu Egejskim może mieć związek z ćwiczeniami tureckiej marynarki.
      Od końca lutego znaleziono 15 martwych delfinów; miało to miejsce m.in. na wyspie Samos.
      Anastassia Miliou, szefowa działu badań Instytutu, powiedziała w wywiadzie udzielonym Associated Press, że 15 to zatrważająco duża liczba, w porównaniu do 1-2 zgonów w tym samym okresie ubiegłego roku.
      Choć nie wiadomo, jaka jest dokładna przyczyna wzrostu liczby zgonów delfinów, Archipelagos Institute przypomina, że od 27 lutego do 8 marca trwały duże ćwiczenia tureckiej marynarki, podczas których wykorzystywano sonary i ostrą amunicję.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Péos, Mininos, Cécil, Teha, i Amtan są delfinami z francuskiego delfinarium Planète Sauvage w Port-Saint-Père. W nocy wydają dziwne dźwięki, które wg naukowców, są powtórzeniami pieśni długopłetwców, włączonej do podkładu muzycznego, do którego występują. Gdyby podejrzenia etologów się potwierdziły, mielibyśmy do czynienia z pierwszym udokumentowanym przypadkiem, kiedy delfiny ćwiczą nowe dźwięki nie bezpośrednio po ich zasłyszeniu, ale po upływie kilku godzin (Frontiers in Comparative Psychology).
      Do odkrycia doszło przypadkowo. Martine Hausberger z Université de Rennes 1 umieściła w basenie delfinów hydrofony, ponieważ bardzo mało wiadomo o ich nocnych wyczynach akustycznych. Pewnego razu akademicy usłyszeli nieznane i nietypowe, wg nich, dźwięki. Wiedząc, że delfiny lubią naśladować, dokładniej przyjrzeli się ich otoczeniu. Dość szybko wpadli na to, że w nowej ścieżce dźwiękowej towarzyszącej skokom i zabawom z piłką oprócz mew i pogwizdywań samych delfinów pojawiają się również zaśpiewy humbaków. Gdy za pomocą programu komputerowego porównano elementy podkładu i wprawki delfinów, okazało się, że te ostatnie bardzo przypominają komunikaty długopłetwców.
      W drugiej części studium naukowcy zaprezentowali 20 ochotnikom nagrania dzikich długopłetwców i delfinów. Później odtworzyli im nocne nagrania z akwarium w Port-Saint-Père i zapytali, czy to humbaki, czy delfiny. W 76% przypadków badani twierdzili, że humbaki.
      Péos, Mininos, Cécil, Teha, i Amtan nigdy nie ćwiczyły dźwięków w czasie pokazu. Zawsze odczekiwały do wieczora/nocy. Hausberger przypuszcza, że występy sprzyjają nauce i stanowią rodzaj primingu zwiększającego dostępność pewnych kategorii poznawczych. To specjalny czas [...], ponieważ za poprawne zachowania delfiny dostają nagrody. Przez resztę dnia park jest otwarty i dużo się dzieje, ale delfiny nie są tym najwyraźniej tak bardzo zainteresowane, bo w nocy ćwiczą tylko popisy humbaków.
      Na razie nie wiadomo, czy delfiny "humbakują" przez sen. Jeśli tak, oznaczałoby to, że podobnie jak u ludzi, w nocy następuje u nich konsolidacja śladów pamięciowych. By to rozstrzygnąć, Francuzi planują badania z elektroencefalografem.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Grupa biologów morskich stwierdziła, że wśród rekinów żyjących w pobliżu wschodnich wybrzeży Australii rozpowszechnione jest krzyżowanie dwóch gatunków. To pierwszy udokumentowany przypadek rekiniej hybrydyzacji.
      Obszary występowania Carcharhinus tilstoni i żarłaczy czarnopłetwych (C. limbatus) pokrywają się wzdłuż północnych i wschodnich wybrzeży Australii. Za pomocą testów genetycznych, m.in. sekwencjonowania mitochondrialnego DNA, i pomiarów ciała (długości osobnika dojrzałego płciowo, długości po urodzeniu i liczby kręgów) zespół pracujący pod przewodnictwem naukowców z University of Queensland zidentyfikował 57 hybryd w 5 lokalizacjach. Chociaż blisko spokrewnione, wymienione gatunki osiągają inne maksymalne rozmiary i są różne genetycznie.
      Dr Jennifer Ovenden uważa, że inne blisko spokrewnione rekiny i płaszczki z całego świata mogą zachowywać się podobnie. Dzikie hybrydy spotyka się zazwyczaj bardzo rzadko, dlatego znalezienie krzyżówek i ich potomstwa jest czymś niezwykłym. Hybrydyzacja może pozwalać rekinom przystosować się do zmian środowiskowych, ponieważ mniejsze C. tilstoni wolą obecnie tropikalne wody na północy, a większe żarłacze czarnopłetwe występują liczniej w subtropikalnych i umiarkowanych wodach wzdłuż południowo-wschodniej linii brzegowej Australii.
      Teraz naukowcy badają zasięg strefy krzyżowania oraz sprawność fizyczną hybryd.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...