Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Ludzie, którzy angażują się razem w zsynchronizowane działania, np. wojskowy marsz czy śpiewy oraz tańce podczas odprawiania obrzędów religijnych, są bardziej skłonni do współpracy.

Scott S. Wiltermuth i Chip Heath, psycholodzy z Uniwersytetu Stanforda, przeprowadzili serię eksperymentów. W pierwszym dwie grupy ochotników przechadzały się po kampusie. Członkowie pierwszej poruszali się w dowolny sposób, a przedstawiciele drugiej musieli iść noga w nogę. Po zakończeniu "zabaw" ruchowych wszyscy brali udział w grze ekonomicznej. Większa skłonność do współpracy oznaczała większą zapłatę końcową.

W drugim eksperymencie wolontariusze słuchali muzyki przez słuchawki i mieli do rytmu przesuwać kubki do tyłu i do przodu. Znowu zastosowano podział na grupy. W jednej z nich wszyscy słuchali tego samego utworu, ruchy ich rąk były więc zsynchronizowane. W drugiej każdy słuchał czegoś innego, a ponieważ muzyka miała różne tempo, nie można było mówić o jakiejkolwiek koordynacji działań. Potem badani brali udział w grze ekonomicznej; obowiązywały identyczne zasady jak w 1. eksperymencie. Studenci mogli wpłacać żetony do ogólnej puli lub zatrzymać je dla siebie.

Okazało się, że osoby wykonujące wcześniej zsynchronizowane czynności w większym stopniu ze sobą współpracowały, choć w przypadku wszystkich istniała finansowa zachęta do kooperacji (wyższa wypłata). W przypadku ostatniej gry wolontariusze woleli poświęcić swoje żetony, by przysłużyć się grupie. Poza tym doświadczali oni silniejszego poczucia bycia członkami grupy.

Społeczeństwa mogą przetrwać właśnie dzięki współdziałaniu swoich członków. Oznacza to, że praktyki bazujące na synchroniczności stanowią użyteczne narzędzie kulturowe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Porzucenie instynktownej rywalizacji na rzecz współpracy przynosi samcom delfinów butlonosych korzyści w postaci większej liczby samic, z którymi uprawiają seks. Jo Wiszniewski z Macquarie University zaobserwował, że te samce, które podejmują współpracę z innymi, tworząc grupy w celu poszukiwania samic, odnoszą większe sukcesy. To pokazuje, że delfiny mogą współpracować w celu zmaksymalizowania korzyści reprodukcyjnych - mówi Wiszniewski.
      Naukowiec informuje, że grupy liczą od 2 do 4 samców. Niektóre „sojusze" są zawierane na jeden sezon, inne trwają całymi latami. Zawieranie tego typu sojuszy jest bardzo złożonym procesem, gdyż wymaga wysokiego poziomu wzajemnej tolerancji, współpracy i koordynacji działań.
      Już wcześniej obserwowano takie zachowania wśród ssaków, jednak nie było wiadomo, dlaczego podejmują one współpracę. Odkryliśmy, że większość samców, którzy zostali ojcami, była członkami współpracujących grup - mówi Wiszniewski.
      Takiego poziomu współpracy jak u delfinów nie obserwujemy u większości zwierząt. Te badania pokazują nam, jak działają tego typu związki - dodaje uczony.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Amerykańscy wydawcy mają poważny problem. Amazon zdecydował się na bezpośrednią konkurencję z nimi. Internetowy gigant postanowił, że nie ograniczy się tylko do sprzedawania książek. Firma zaczęła podpisywać umowy bezpośrednio z autorami i ma zamiar samodzielnie wydawać książki zarówno w formie papierowej jak i elektronicznej.
      Pierwszym autorem, z którym podpisano umowę, jest Tim Ferris. Później dołączyła do niego aktorka i reżyser Penny Marshall, która ponoć dostała za swoje wspomnienia 800 000 dolarów.
      Wydawcy mówią, że Amazon bardzo usilnie przekonuje ich najlepszych autorów do zmiany dotychczasowego wydawcy.
      Wszyscy boją się Amazona. Jeśli prowadzisz księgarnię, to już od pewnego czasu Amazon jest twoim konkurentem. Jeśli zaś jesteś wydawcą, to pewnego dnia się budzisz i okazuje się, że Amazon konkuruje też i z tobą. Jeśli jesteś agentem, Amazon może zabrać ci źródło utrzymania, bo podpisuje umowy bezpośrednio z autorami i nie potrzebuje pośredników. To stara strategia: dziel i rządź - mówi Richard Curtis, agent i wydawca książek elektronicznych.
      Russel Grandinetti, jeden z menedżerów Amazona, zauważa, że jedynymi osobami niezbędnymi na rynku czytelniczym są autor i odbiorca. Wszyscy inni mogą zarobić na interakcji pomiędzy nimi, ale mogą też i stracić.
      Na razie wiadomo, że jeszcze przed końcem bieżącego roku Amazon opublikuje 122 książki. Nie wiadomo z iloma autorami, na ile książek i na jakich warunkach podpisano już umowy.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Jeżowce są przysmakiem zarówno dla rozgwiazdy z gatunku Marthasterias glacialis, jak i talasomy pawiej, ryby z rodziny wargaczowatych. W pojedynkę nie są w stanie ich schwytać, ale gdy jedne pomogą drugim, już tak. Nicola Galasso z Università degli Studi della Tuscia uważa, że nie jest to prawdziwa współpraca, zwierzęta się też dla siebie nie poświęcają, nie da się jednak ukryć, że nieświadomie sobie pomagają.
      Talasomy lubią się pożywiać otworami gębowymi jeżowców, które na ich nieszczęście znajdują się na spodniej stronie ciała i są ukryte w dnie. M. glacialis smakują całe jeżowce, ale są często zbyt wolne, by dogonić swoją ofiarę.
      Jak wygląda nieświadoma współpraca? Gdy rozgwiazda zaatakuje jeżowca, ten "zwalnia" nóżki ambulakralne, odrywa się od dna i odsłania otwór gębowy. Teraz do akcji wkracza talasoma pawia. Kiedy skończy się pożywiać, jeżowiec jest na tyle osłabiony, że staje się łatwym łupem dla rozgwiazdy.
      Galasso stwierdziła także, że talasomy często podążają śladem nurków, którzy przez przypadek odrywają jeżowce od dna, czyli wykonują pracę zarezerwowaną zwykle dla rozgwiazd. Jako ciekawostkę warto przypomnieć, że pod koniec zeszłego roku media rozpisywały się o ciekawych z medycznego punktu widzenia właściwościach śluzu M. glacialis. Chroni on rozgwiazdę przed bakteriami, wirusami i larwami, ma też własności przeciwzapalne.
      Włoszka opowiedziała o swoich odkryciach na letniej konferencji Stowarzyszenia na rzecz Badania Zachowania Zwierząt w St Andrews.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Podczas konferencji w Taipei wysoki rangą przedstawiciel ARM poinformował, że jego firma współpracuje z Microsoftem nie tylko nad rozwojem Windows 8, ale również prowadzi wspólnie z Redmond pewne projekty dotyczące sprzętu. To może wskazywać, że związki ARM-a z koncernem Ballmera są silniejsze niż się dotychczas wydawało.
      Philip Lu, prezes ARM Taiwan mówił, że jego firma współpracuje z Microsoftem przy rozwoju architektur procesorów. Niestety, nie chciał zdradzić żadnych szczegółów na ten temat.
      Warto tutaj przypomnieć, że od pewnego czasu obie firmy zacieśniają współpracę. W lipcu ubiegłego roku Microsoft po raz pierwszy w historii kupił licencję ARM-a, a w styczniu oficjalnie poinformowano, że Windows 8 będzie wspierał tę architekturę.
      Współpraca z Microsoftem jest dla ARM-a niezwykle ważna, gdyż ułatwi mu konkurowanie z AMD i Intelem. Powstaje jednak pytanie, jak wpłynie ona na ścisłe dotychczas związki Intela i Microsoftu.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Słonie wiedzą, kiedy do wykonania zadania konieczna jest współpraca z drugim słoniem. Zespół doktora Joshuy Plotnika z University of Cambridge pracował ze słoniami indyjskimi (Elephas maximus), które nauczyły się wcześniej, że ciągnięcie za linę powoduje, że przybliża się do nich platforma z jedzeniem. Urządzenie skonstruowane w Thai Elephant Conservation Center było jednak nieco inne. Dookoła platformy przeciągnięto jedną linę (naukowcy porównują to do paska umieszczonego w szlufkach), dlatego trzeba było ciągnąć za oba jej końce, bo inaczej po prostu wysuwała się z uchwytów. Jak widać, współpraca stanowiła jedyną metodę pozyskania nagrody.
      Kiedy wypuszczaliśmy jednego słonia przed drugim, szybko nauczył się, że musi poczekać na partnera, zanim zacznie ciągnąć linę. Słonie opanowały tę zasadę szybciej niż szympansy wykonujące to samo zadanie. Samica będąca najmłodszą uczestniczką eksperymentu prędko zorientowała się, że nie musi w ogóle ciągnąć. Wystarczyło, że przydepnęła końcówkę sznura nogą, a drugi słoń wykonywał za nią całą pracę – opowiada dr Plotnik. Okazało się również, że oba zwierzęta odchodziły, jeśli jedna z końcówek liny znajdowała się poza ich zasięgiem.
      Udzielanie pomocy, np. uwalnianie członka stada, który utknął w błocie, wielokrotnie obserwowano u dzikich słoni, jednak zademonstrowanie tego typu zachowań w ramach eksperymentu wcale nie było takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Jedyną rzeczą [która z pewnością odróżnia nas od zwierząt] jest język, lecz inne zdumiewająco złożone zachowania – kulturę, posługiwanie się narzędziami i kontakty społeczne – spotykamy także wśród zwierząt. Plotnik cieszy się, że odkrycia jego zespołu pozwolą opracować skuteczniejsze strategie ochrony słoni. Im lepiej rozumiemy ich inteligencję, tym lepsze zaproponujemy rozwiązania, np. dotyczące konfliktu na linii ludzie-słonie.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...