Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Firma Research In Motion (RIM), twórca popularnych urządzeń z serii BlackBerry, postanowiła odebrać klientów Apple'owi. Bronią służącą do walki z firmą Jobsa ma być telefon BlackBerrry Storm.

Po raz pierwszy RIM zrezygnowała ze swojej wygodnej klawiatury na rzecz ekranu dotykowego. Jednak projektanci Storma wsłuchali się w opinie klientów, którzy nieco narzekali na ekran dotykowy iPhone'a, gdyż podczas korzystania z wirtualnej klawiatury brakowało im uczucia naciskania klawiszy.

Wyświetlacz Storma został więc zaprojektowany tak, by użytkownik opuszkami palców czuł interakcję z wirtualnymi klawiszami. Telefon RIM będzie pracował w sieciach Verizon i Vodafone, mimo iż korzystają one z niekompatybilnych technologii. Przypomnijmy, że Apple pozwala na korzystanie z iPhone'a tylko w jednej sieci.

Research In Motion, do którego należy ponad 50% rynku smartphone'ów w USA, chce uchronić się przed stratą klientów. Pracownicy korporacji coraz częściej bowiem domagają się od swoich pracodawców urządzenia z ekranem dotykowym, które pozwala na łatwe nawigowanie po Internecie. Storm zapewnia to swoim użytkownikom, a ponadto jest w stanie odróżnić lekkie dotknięcie, za pomocą którego sterujemy kursorem, od naciśnięcia, które np. uaktywnia odnośnik.
Nowy telefon, podobnie jak iPhone, pozwala na odtwarzanie filmów i wykonywanie zdjęć. Producent wyposażył go w przeglądarkę internetową, klienta poczty, odtwarzacz multimediów, GPS, możliwość wysyłania SMS-ów i MMS-ów. Załączona bateria wystarczy na 15 dni czuwania i 5,5 godziny rozmów. Pamięć Storma to 1 gigabajt RAM i 128 megabajtów flas. Można ją rozszerzyć za pomocą kart microSD.

Kolorowy wyświetlacz o rozdzielczości 480x360 wyposażono w czujnik światła, dzięki czemu dobiera on parametry obrazu tak, by zawsze był on wyraźny.

Storm współpracuje z biznesowym oprogramowaniem firm Microsoft, IBM i Novell, łatwo integruje się z firmowymi serwerami pocztowymi. Telefon wyposażono w technologie szyfrowania AES i potrójne DES.

Sześciozakresowe urządzenie (800 MHz, 850 MHz, 900 MHz, 1800 MHz, 1900 MHz i 2100 MHz) obsługuje technologie GSM, GPRS, UMTS, HSPA i CDMA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Juz czuje go w dloniach ;)

Szkoda tylko, ze Vodafone polozy na tym lape jak zwykle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W końcu jakaś dobra konkurencja dla niefunkcjonalnego iphona. Po co mi dotykowy wyświetlacz i masa bajerów, skoro nie mam możliwości rozszerzenia pamięci jakąś popularną kartą pamięci flash ? --- piszę o iphonie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samsung ma tez dobra pozycje ze swoim F700, technicznie rzecz biorac jest lepszy, no ale w USA i tak siegna po IPhona "dlatego, ze to IPhone, braciszek mojego Maca".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nadchodzący rok zapowiada się niezwykle ekscytująco dla miłośników Apple'a. Po długotrwałym uśpieniu koncern z Cupertino może pokazać kilka interesujących innowacji.
      Najprawdopodobniej doczekamy się pierwszej od 2017 roku poważnej rozbudowy iPhone'a. Smartfony, które zadebiutują w przyszłym roku mają obsługiwać 5G, otrzymać znacznie bardziej wydajny procesor oraz tylną kamerę 3D. Dzięki niej telefon będzie lepiej orientował się w przestrzeni, co z kolei pozwoli na lepszą obsługę aplikacji do rzeczywistości rozszerzonej, które nakładają wirtualne przedmioty na prawdziwe otoczenie. To zaś pozwoli użytkownikom, na przykład, zobaczyć jak ich mieszkanie będzie wyglądało po przemeblowaniu jeszcze zanim zdecydują się na zakup nowych mebli.
      Tego typu aplikacje są niezbędne do obsługi dług oczekiwanych okularów do wirtualnej rzeczywistości. W przyszłym roku powinno bowiem zadebiutować też takie właśnie urządzenie autorstwa Apple'a. Okulary mają synchronizować się z iPhone'em i wyświetlać w polu widzenia użytkownika wiadomości tekstowe, e-maile, mapy czy gry. Podobno w okularach ma zostać zintegrowany też App Store. Apple już od pewnego czasu zatrudnia specjalistów od grafiki i developerów gier, których celem jest rozwijanie produktów dla okularów. Jeśli zostaną one dobrze przyjęte, to niewykluczone, że w przyszłości zastąpią iPhone'a. Użytkownicy nie powinni jednak zbytnio przywiązywać się do przyszłorocznej daty debiutu. Apple nie wyprodukowało jeszcze aplikacji, która uczyni z okularów rynkowy przebój. Jeśli zatem menedżerowie firmy zdecydują, że jest jeszcze za wcześnie, to rynkowy debiut okularów zostanie przełożony. Apple najwyraźniej nie chce powtórzyć błędu Google'a, którego Glass okazały się porażką.
      Okulary do rzeczywistości rozszerzonej mogą jednak w najbliższych latach stać się rynkowym przebojem. Pracują bowiem nad nimi zarówno Facebook jak i Amazon, zatem giganci uznali najwyraźniej, że rynek jest gotowy na tego typu produkt.
      Zapowiadane na przyszły rok innowacje są w dużej mierze związane z technologią 5G. Największy, najbardziej znaczący wzrost rynkowy będzie napędzany częściowo przez pojawienie się 5G. Wraz z 5G pojawił się popytna 5G i ci producenci smartfonów, którzy nie będą korzystali z tej technologii, pozostaną z tyłu, mówi Patrick Moorhead z firmy konsultingowej Moor Insights & Strategy.
      Odżyły też pogłoski, że Apple ma zamiar produkować komputery Mac z własnym procesorem. Prawdopodobnie byłby to układ ARM, bardziej wydajny i energooszczędny od obecnie stosowanych CPU. Nie od dzisiaj wiadomo, że Apple chce mieć pod kontrolą zasadnicze elementy swoich produktów, a procesory do komputerów niewątpliwie do takich elementów należą. Tutaj jednak trzeba brać poprawkę na fakt, że informacje o apple'owskim procesorze dla maszyny Mac pojawiają się od co najmniej 7 lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple oskarża Google'a o próbę wywołania strachu u wszystkich użytkowników iPhone'ów poprzez rozpowszechnianie fałszywej informacji jakoby doszło do wielkiego ataku na iPhone'y.
      Przypomnijmy, że na przełomie sierpnia i września google'owski Project Zero poinformował o odkryciu licznych witryn, które prowadzą szeroko zakrojone ataki na iPhone'y. Tymczasem, jak informuje rzecznik prasowy Apple'a Fred Sainz, atak był prowadzony na niewielką skalę, a badacze Google'a znaleźli zaledwie kilka witryn skierowanych do zamieszkującej Chiny mniejszości ujgurskiej, które atakowały swoich użytkowników.
      Wystarczy odwiedzić witrynę, by zostać zaatakowanym, napisał na blogu Project Zero jeden z pracowników Google'a Ian Beer. Udany atak pozwalał na ustalenie lokalizacji telefonu oraz kradzież zdjęć i haseł. Beer dodał, że ataki są prowadzone od co najmniej dwóch lat.
      Apple nie zaprzecza tym informacjom, jednak zauważa, że przedstawiciele Google'a pominęli ważne informacje. Po pierwsze ataki trafały dwa miesiące, nie dwa lata. Po drugie, były prowadzone przeciwko mniejszości ujgurskiej w Chinach, co wskazuje na działania chińskiego rządu, i nie można ich nazwać szeroko zakrojonymi. Ponadto, jak twierdzi Apple, te same witryny atakowały też użytkowników Windows i Androida, ale Google o tym nie wspomniał. Przedstawiciele Google'a tłumaczą, że nic nie wiedzieli o atakach na Androida.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple prowadzi zaawansowane rozmowy w celu odkupienia od Intela jego wydziału zajmującego się produkcję układów scalonych do smartfonów, poinformowały anonimowe źródła na łamach The Wall Street Journal. Jeśli transakcja dojdzie do skutku Apple zyska kontrolę nad rozwojem i produkcją krytycznych elementów iPhone'a.
      Negocjacje, które mogą zakończyć się porozumieniem już w przyszłym tygodniu, obejmują zakup portfolio patentów oraz pracowników. Transakcja może być warta miliard dolarów lub nawet więcej. Oczywiście w przypadku tak wielkich firm jak Apple i Intel prognozy co do kwoty transakcji mogą znacząco odbiegać od rzeczywistości, jednak tak czy inaczej jeśli oba koncerny dojdą do porozumienia – a wszystko na to wskazuje – będzie to wydarzenie ważne i z finansowego, i ze strategicznego punktu widzenia.
      Apple zyska patenty oraz doświadczonych pracowników, którzy od wielu lat pracują m.in. nad rozwojem technologii 5G. Przejęcie tych ludzi i patentów może zaoszczędzić Apple'owi wiele lat pracy. Apple nie od dzisiaj pracuje nad zwiększeniem smartfonów. Zmiana strategii jest konieczna w obliczu globalnego zmniejszenia wzrostu sprzedaży tych urządzeń. Dlatego też firma od dawna zatrudnia inżynierów i ogłosiła, że w samym San Diego zatrudni kolejnych 1200 osób.
      Dla Intela pozbycie się wydziału produkcji układów scalonych dla smartfonów również będzie korzystne. Wydział ten to poboczna działalność firmy, która dodatkowo obciąża ją finansowo. Anonimowe źródła twierdzą, że firma traci na nim około 1 miliarda dolarów rocznie i nie chce rozwijać się w tym kierunku. Intel chce wyjść z rynku smartfonów, jednak ma zamiar kontynuować prace nad 5G na rynek innych urządzeń.
      Wiadomo też, że Intel i Apple prowadzą rozmowy od niemal roku. Toczyły się one ze zmiennym szczęście. Doszło nawet do ich zawieszenia, gdy w kwietniu Apple podpisał wieloletnią umowę z Qualcommem na dostawę modemów do smartfonów.
      Przypomnijmy, że Intel kupił wydział produkcji modemów od Infineona w 2011 roku. Firma od ponad dekady pracuje nad 5G, jednak nie widzi możliwości zarobienia na tym przedsięwzięciu. Rozmowy Apple–Intel rozpoczęły się po odejściu prezesa Intela Briana Krzanicha, który stawiał na modemy dla smartfonów i uważał, że technologia 5G przyniesie w przyszłości duże zyski.
      Apple stopniowo przejmuje coraz większą kontrolę nad całością produkcji iPhone'ów. W ubiegłym roku firma za 600 milionów dolarów kupiła 300 inżynierów oraz zakłady produkcyjne od Dialog Semiconductor, producenta chipów zarządzających bateriami w iPhone'ach. Tradycyjnie Apple nie chciało zawierać dużych umów na dostawę podzespołów. Firma wolała przejąć rocznie 15–20 małych przedsiębiorstw, których technologię dało się łatwo zintegrować z jej własną. Jednak spowolnienie na rynku smartfonów spowodowało, że Apple stało się bardziej otwarte na większe umowy. Dotychczas największym przejęciem firmy jest zakup za 3 miliardy dolarów firmy Beats Electrnics, któreg dokonano w 2014 roku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple zostało pierwszą firmą, której giełdowa wartość przekroczyła bilion dolarów. Jeszcze w 1997 roku firma stała na skraju bankructwa, wartość jej akcji spadła poniżej 1 dolara, a cała firma była wyceniana na mniej niż 2 miliardy USD. Wtedy z pomocą przyszedł Microsoft, który wpompował w Apple'a 150 milionów USD i pomógł mu przetrwać ciężkie chwile.
      Tamte trudne czasy koncern ma już dawno za sobą i od wielu lat jest gwiazdą świata IT. Wczoraj cena akcji Apple'a sięgnęła 207,04 USD i wówczas to całe przedsiębiorstwo było wyceniane na ponad bilion dolarów. Później akcje jeszcze zdrożały, osiągając poziom 208,32 USD, by następnie nieco spaść. Na zamknięciu giełdy akcje wyceniono na 207,39 USD, a kapitalizacja rynkowa koncernu wynosi obecnie 1,002 biliona USD. W bieżącym roku cena akcji koncernu z Cupertino zwiększyła się o 23%.
      Koncernem założonym przez legendę IT, Steve'a Jobsa, zarządza od siedmiu lat Jim Cook. Od czasu gdy stanął na czele Apple'a przychody firmy zwiększyły się dwukrotnie, do 229 miliardów USD, a jej rynkowa kapitalizacja wzrosła czterokrotnie. W ciągu tych lat Cook dodał do rynkowej wartości Appla'e aż 600 miliardów dolarów. To kwota, która jest większa od każdej amerykańskiej spółki giełdowej, z wyjątkiem Amazona, Microsoftu i Alphabetu (Google). Mimo to Cook spotkał się z krytyką. Zarzuca się mu, że za jego czasów firma nie jest tak kreatywne jak za czasów Jobsa i nie pokazała żadnego nowego produktu, który zdobyłby popularność. To zaś pozostawia Apple'a uzależnionego głównie od jednego produktu – iPhone'a, zapewniającego firmie niemal 2/3 wpływów.
      Koncern jest też krytykowany za to, że na zagranicznych kontach zgromadził ponad 250 miliardów dolarów. Cook tłumaczy, że firma działa legalnie i w interesie akcjonariuszy, gdyż gdyby pieniądze te zostały sprowadzone do USA, to zostałyby obłożone 35-procentowym podatkiem. Sytuacja uległa zmianie dopiero w bieżącym roku, gdy Kongres zaakceptował propozycję prezydenta Trumpa, zgodnie z którą zyski osiągana przez amerykańskie firmy za granicą, które trafią do USA, zostaną obłożone nie 35- a 15,5-procentowym podatkiem. Po zmianach w systemie podatkowym Apple sprowadził do USA niemal wszystkie pieniądze przetrzymywane za granicą i zapłacił 38 miliardów USD podatku. Firma miała dzięki temu dodatkowe pieniądze na wypłacenie 16-procentowej dywidendy, a 100 miliardów USD przeznaczyła na wykupienie własnych akcji, co dodatkowo podniosło ich cenę.
      Apple zostało założone w kwietniu 1976 roku przez Steve'a Jobsa, Steve'a Wozniaka i Ronalda Wayne'a. Już rok póxniej ukazał się komputer Apple II. W grudniu 1980 roku następuje giełdowy debiut Apple'a. W kwietniu 1983 roku były menedżer PepsiCo, John Sculley, przyjmuje propozycję Jobsa i zostaje dyrektorem wykonawczym Apple'a. Kilka miesięcy później, na początku 1984 roku Jobs prezentuje komputer Macintosh. To pierwszy masowo sprzedawany komputer osobisty z myszką i interfejsem graficznym. We wrześniu 1985 roku dochodzi gwałtownych zmian. Steve Jobs odchodzi z zarządu Apple'a po tym, jak pozostali dyrektorzy opowiedzieli się po stronie Sculleya w jego sporze z Jobsem. Sculley rządzi Apple'm przez kolejne osiem lat. W lipcu dyrektorem wykonawczym Apple'a zostaje Michael Spindler, a John Sculley zostaje prezesem. Już w październiku, po słabych wynikach finansowych Apple'a, Sculley rezygnuje.
      W lutym 1996 roku dochodzi do kolejnej zmiany na stanowisku kierowniczym. Po tym, jak dyrektor Spindler zaproponował sprzedaż Apple'a firmom Sun oraz IBM został pozbawiony stanowiska, a na jego miejsce przychodzi Gil Amelio. Już 10 miesięcy później Apple za 400 milionów dolarów kupuje firmę Next Software założoną przez Jobsa po odejściu z Apple'a. Jobs zgadza się pracować dla Apple'a jako doradca. W sierpniu 1997 roku Apple ogłasza, że przyjmie od Microsoftu 150 milionów dolarów, by firma mogła utrzymać się przy życiu. We wrześniu tego samego roku Steve Jobs zostaje tymczasowym dyrektorem wykonawczym firmy, a w maju następnego roku debiutują komputery iMac. Od stycznia 2000 roku Jobs zostaje stałym dyrektorem wykonawczym. Rok później debiutuje iPod, a Apple otwiera swoje pierwsze sklepy. W kwietniu 2003 roku startuje serwis iTunes. Początkowo mogą korzystać z niego tylko posiadacze urządzeń Apple'a. Sześć miesięcy później, w celu poszerzenia rynku, iTunes zostaje udostępnione osobom korzystającym z Windows.
      W sierpniu 2004 roku Jobs informuje, że przeszedł operację raka trzustki. Rok później dyrektorem ds. operacyjnych zostaje Tim Cook. iPhone debiutuje w roku 2007, a rok później pojawia się sklep z aplikacjami dla smartfonu.
      W 2009 roku Steve Jobs bierze półroczny urlop dla podreperowania zdrowia, a w tym czasie zastępuje go Cook. W styczniu 2010 roku Jobs prezentuje iPada. Dwanaście miesięcy później Jobs bierze bezterminowy urlop i znowu na zastępstwo wyznacza Cooka. Po pół roku Steve Jobs rezygnuje ze stanowiska dyrektora wykonawczego, nowym CEO zostaje Cook. Steve Jobs umiera w październiku 2011 roku.
      W marcu 2012 roku Apple wypłaca pierwszą kwartalną dywidendę od 1995 roku. We wrześniu 2014 roku debiutuje Apple Watch, pierwszy nowy produkt Apple'a do śmierci Jobsa. W końcu w sierpniu 2018 roku rynkowa kapitalizacja Apple'a przekroczyła bilion dolarów.
      Co prawda formalnie rzecz biorąc pierwszą firmą, której rynkowa wartość wyniosła bilion dolarów była PetroChina podczas debiutu giełdowego z 2007 roku, jednak w tym przypadku trudno mówić tutaj o rzeczywistej wycenie rynkowej, gdyż szacunki wartości opierały się na wycenie 21 miliardów akcji H na giełdzie w Hongkongu (ich wartość nigdy nie przekroczyła 500 milionów USD) i 4 miliardów akcji A z giełdy w Szanghaju. Kolejnych 158 miliardów akcji A pozostawało w rękach China National Petroleum Corporation, nie były więc dostępne w obrocie, jednak liczono je do giełdowej wyceny spółki.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rozproszeni telefonami piesi idą wolniej i mniej pewnie trzymają się na nogach.
      Naukowcy z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej zastosowali automatyczną analizę nagrań z 4-pasmowego skrzyżowania w Kamloops. Zamontowano na nim 3 kamery i dzięki temu przez 2 dni utrwalono zachowanie 357 pieszych.
      Odkryliśmy, że ponad 1/3 przechodniów była zajęta swoimi telefonami (ludzie pisali i czytali SMS-y bądź rozmawiali). Rozproszeni piesi mieli więcej problemów z utrzymaniem prędkości chodu [...] i pokonanie skrzyżowania zajmowało im więcej czasu, co zwiększało ryzyko kolizji z pojazdami - opowiada doktorant Rushdi Alsaleh.
      Ruchy pieszych różniły się w zależności od sposobu wykorzystania telefonu. Piszący lub odczytujący wiadomości tekstowe robili krótsze kroki, nie obniżając samej częstotliwości kroków. Dla odmiany ludzie rozmawiający przez telefon kroczyli wolniej, nie zmieniając długości kroków. Dodatkowo (w porównaniu do rozmawiających) ruchy pieszych rozproszonych SMS-owaniem były bardziej niestabilne i przerywane.
      W przypadku interakcji z pojazdami rozproszeni piesi zachowywali się inaczej od nierozproszonych. By uniknąć nadjeżdżających samochodów/motorów, zmniejszali prędkość chodu, dostosowując częstotliwość kroków, zaś piesi nierozproszeni [telefonami] dostosowywali zarówno częstotliwość kroków, jak i ich długość - wyjaśnia Mohamed Zaki.
      Kanadyjczycy uważają, że ich ustalenia mają kluczowe znaczenie dla projektowania autonomicznych samochodów. Jeśli zaprogramuje się je w taki sposób, że na podstawie zachowania będą umiały rozpoznawać rozproszonych pieszych, powinno to zwiększyć skuteczność zapobiegania wypadkom.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...