Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Zaufanie buduje się w ciągu milisekund

Recommended Posts

Ludzie wykorzystują intuicję, by w ciągu dziesiątych części sekundy zdecydować, czy zaufać nieznajomemu.

Badanie czasów reakcji ujawniło, że nie musi być wypowiedziane żadne słowo ani nie musi się poruszyć żaden mięsień, aby można było ocenić czyjś charakter. Wystarczy rzut oka na twarz przybysza i już wiadomo, czy da się go lubić, czy jest kompetentny lub godny zaufania.

Podczas eksperymentu naukowcy pokazywali wolontariuszom zdjęcia twarzy nieznanych im ludzi. Okazało się, że badani wydawali o nowej osobie taką samą opinię, bez względu na to, jak długo mogli się przyglądać danej fizjonomii: przez 100 milisekund, 500 milisekund czy 1 sekundę.

Prędkość podejmowania decyzji pokazała, że ludzki mózg jest przystosowany do wydawania natychmiastowych opinii o charakterze — uważa Alexander Todorov z Princeton University. Związki między cechami twarzy a charakterem mogą być nieistotne, ale to nie powstrzymuje naszego mózgu przed ocenianiem innych na tej podstawie. Bardzo szybko decydujemy, czy dana osoba posiada cechy, które uznajemy za istotne, takie jak określone umiejętności albo stopień, w jakim da się lubić, nawet jeśli nie zamieniamy z nią ani jednego słowa. Wydaje się, że ludzki mózg jest przystosowany do wydawania takich pobieżnych opinii w szybki, nierefleksyjny sposób.

Wyniki studium, opublikowane w piśmie Psychological Science, stanowią podsumowanie zeszłorocznych badań, jak głosujący reagują na twarz polityka. Dr Todorov wyjaśnia, że studium objęło serię eksperymentów z udziałem 200 wolontariuszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

Co fakt ot fakt, są ludzie którym niemal od pierwszego dnia znajomości mógłbym zaufać, a są tacy, którym nie zaufam, choćbym całe życie znał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oby za szybko nie ocenić... Czasami (ale raczej rzadko) pozory mylą (mam tu na myśli tylko ten temat).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Prędkość podejmowania decyzji pokazała, że ludzki mózg jest przystosowany do wydawania natychmiastowych opinii o charakterze ?

I jak to w psychologii eksperyment o niczym nie świadczy.  Kto w ciągu 0,1 s pożyczy 100 zł nieznajomemu. A po kilku sekundach czy nie zmieniamy zdania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fakirze: "badani wydawali o nowej osobie taką samą opinię, bez względu na to, jak długo mogli się przyglądać danej fizjonomii: przez 100 milisekund, 500 milisekund czy 1 sekundę."

 

Zresztą, sam wiesz, jak to jest: jak już raz komuś na coś pozwolisz i wyrazisz zgodę, potem po prostu nie wypada się wycofać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali
Oby za szybko nie ocenić... Czasami (ale raczej rzadko) pozory mylą (mam tu na myśli tylko ten temat).

Niedawno miałem ciekawy przypadek, który zresztą jest problemem do rozwiązania. W jednej pracy sezonowej. Jak zawsze robiłem swoje (praca w piątki wieczorem, przy plenerowym kinie). Po projekcji zająłem się pracą. Przypadek że usłyszałem człowieka, troszeczkę jak na mój gust bredził, chociaż nie mówił bzdur. Zdenerwował mnie jego głos, po prostu. Gdy na niego spojrzałem, coś we mnie uderzyło, tzn. "zaskoczył mi bakcyl". Można powiedzieć że pomagał mojej ekipie przy pracy odrobinę. Myśl która mi się przebiła przez głowę (a raczej ją przeszyła), kiedy go zobaczyłem, brzmiała mnie-więcej tak: "Będziesz miał z nim kłopoty, prędzej czy później". Uwierz mi że tak też się stało. Nie wyglądał ani na drecha, ani jakiegoś "z nizin społecznych", ale wystarczyło mi jedno spojrzenie, by wiedzieć. Wewnętrzny niepokój, zdystansowanie, "podniesiony alarm w głowie", zwiększona czujność. Mogę z nim porozmawiać, ale w życiu bym mu nie zaufał. Nieszczerość po prostu świeci mu z oczu, ukrywa prawdziwe intencje, napięta atmosfera miedzy nami jest niemal namacalna. Drugi człowiek który też tam doszedł niedawno (ja pracuje tam (mniej lub więcej) trzeci sezon), on drugi, od razu widziałem szczerość w jego postępowaniu, widziałem że jest to człowiek któremu był bym w stanie zaufać. Też się nie myliłem.

Oceniać ludzi oczywiście nie należy po wyglądzie, czy sposobie formułowania przez nich słów, ale jeżeli "zapala ci się lampka ostrzegawcza" to lepiej jej nie ignorować. Nie mówię żebyś z miejsca skreślał człowieka, tylko podchodził z dystansem i nieufnie. Jeżeli okaże się godnym tych uczuć, to przecież z czasem je będziesz zmieniał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest fakir

Fakirze: "badani wydawali o nowej osobie taką samą opinię, bez względu na to, jak długo mogli się przyglądać danej fizjonomii: przez 100 milisekund, 500 milisekund czy 1 sekundę."

To wiem, i to także, że chodziło o intuicję. Ale po 1 s włącza się chyba coś więcej i to decyduje o ostatecznej opinii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przypadek że usłyszałem człowieka, troszeczkę jak na mój gust bredził

 

Wiara w przypadki??. ;D ;D dobre ;D - tyle że trzeba się z tego leczyć. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tymeknafali

W sumie racja, nie przypadek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przypadek że usłyszałem człowieka, troszeczkę jak na mój gust bredził

 

Wiara w przypadki??. ;D ;D dobre ;D - tyle że trzeba się z tego leczyć. 8)

Niech zgadnę, lewatywą truskawkowo-bananową?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie by interesowało, jakie kryteria decydują przy intuicyjnej akceptacji nowej gęby...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niech zgadnę, lewatywą truskawkowo-bananową?

Tak, ale ty musisz użyć czegoś mocniejszego - proponuję świński mocz. 8)

Wybacz, nie przechodzę fascynacji własnym odbytem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

waldi.. słabo. Nie konstruktywnie.

Insynuacje są tylko insynuacjami.. głodnemu chleb na myśli.

waldi.. robisz TO sobie świńskim moczem.. (??)  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wybacz, nie przechodzę fascynacji własnym odbytem

Chociaż go myj raz w miesiącu. 8)

jest pozytyw - intelektualnie osiągnąłeś właśnie dno. Teoretycznie od teraz droga wiedzie już tylko w górę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh
Wybacz, nie przechodzę fascynacji własnym odbytem

Chociaż go myj raz w miesiącu. 8)

jest pozytyw - intelektualnie osiągnąłeś właśnie dno. Teoretycznie od teraz droga wiedzie już tylko w górę.

pod dnem jest jądro ziemi, ale jak tam waldi będzie to się tak zagrzeje, że jego myśli już nie wytworzą ani jednej złotówki.. nigdy nie wiadomo jak to jest z tą górą..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

mam nadzieję, że nadążacie..  z tą walką na gumowe noże, spotkajcie się na ubitej ziemi.. np w laboratorium.. kto więcej wymyśli w 20sec. ??

żeby warunki konkursu były obiektywne musicie znaleźć jakiegoś arbitra(proponuję ze świata Wells'a) który da wam zagadnienie o którym nikt wcześniej nie myślał ..nie wymyślał...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja naprawdę nie czuję potrzeby udowadniania nikomu niczego. Nie po to tu jestem. Za to mam najserdeczniej dość wygadywania kompletnych bzdur przez gościa, który wszędzie musi wcisnąć swoją opinię, choćby nie znał się na temacie i świadomie (tak sądzę) wygadywał bzdury. Trollizm najczystszej próby.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

...zędzie musi wcisnąć swoją opinię, choćby nie znał się na temacie i świadomie (tak sądzę) wygadywał bzdury. Trollizm najczystszej próby.

OTM, nowa marka.

.. czasem to zabawne, ale innym czasem wolałbym aby wątek rozwijał się konstruktywnie..

:-[

Share this post


Link to post
Share on other sites
waldi.. słabo. Nie konstruktywnie.

Insynuacje są tylko insynuacjami.. głodnemu chleb na myśli.

waldi.. robisz TO sobie świńskim moczem.. (??) 

 

Ja aż takich radykalnych środków nie potrzebuję .

 

[move]Uwaga przepis[/move]: zagotować wodę (wylatuje tlen i inne gazy zawarte w wodzie przy 94st. celc. - trzeba gotować w czajniku na gazie)

następnie plastikową łyżeczką wsypujemy dwie działki soli kuchennej i pozostawiamy do ostygnięcia do (36-39 st) nie więcej i nie mniej to ważne.

 

Nastepnie ładujemy to w d... (tak z 1,5 litra) z wysokości nie większej niż 0,5 metra najlepiej w bezpośredniej obecności kibelka . ;D

 

Czas jest ważny 11dni po pełni księżyca lub nowiu.

 

Po pierwszym aplikowaniu gwarantuję smród jakiego byście się nie spodziewali (za miesiąc już nie będzie tak jechało) a nazajutrz znów bedzie świecić słońce nie mówiąc o apetycie. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zapewniam, ze jesteś w samym ogonie listy osób, na których opinii choć trochę mi zależy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy naukowcom udało się oszacować, ile twarzy pamięta przeciętny człowiek. Wynik może zaskakiwać, ale okazuje się, że średnio każdy z nas pamięta około... 5000 twarzy.
      Uczeni z University of York sprawdzili, ile twarzy potrafią przywołać z pamięci uczestnicy badań oraz ile sławnych twarzy potrafią rozpoznać. Zdolność do zapamiętania tak dużej liczby twarzy może zaskakiwać. Ludzie przez większość swojej historii żyli w niewielkich grupach ograniczających się do około 100 osób. Okazuje się jednak, że jesteśmy biologicznie przystosowani do spotkania i zapamiętania znacznie większej liczby osób.
      Nasze badania skupiły się na liczbie twarzy, które ludzie znają. Nie próbowaliśmy określić górnego limitu liczby twarzy, jaką mózg jest w stanie zapamiętać, mówi doktor Rob Jenkins z Wydziału Psychologii. Umiejętność odróżniania od siebie poszczególnych osobników jest bardzo ważna. Pozwala ona bowiem na śledzenie w czasie zmian zachowania ludzi i odpowiedniego modyfikowania własnego zachowania.
      Zadaniem badanych było spisanie w ciągu godziny jak największej liczby ludzi, których pamiętają. Czy to ze szkoły, z pracy, wśród sąsiadów czy rodziny. Proszono ich też o spisanie znanych osób, które widzieli w mediach. Zauważono, że początkowo badani bardzo szybko spisywali kolejne osoby, jednak pod koniec zadania coraz trudniej było sobie im przypomnieć następne. Zmiana w tempie przypominania pozwoliła na oszacowanie, kiedy ludzie przestaną kojarzyć kolejne twarze, zatem ile ich znają.
      Ponadto badanym pokazywano tysiące fotografii znanych ludzi i pytano, których z nich rozpoznają. W celu sprawdzenia, czy się nie pomylili, widzieli dwie fotografie każdej ze znanych osób, wykonane w różnych sytuacjach.
      Badania wykazały, że ludzie znają od 1000 do 10 000 twarzy. Tak duży rozrzut może być wyjaśniony faktem, że niektórzy ludzie mają naturalną zdolność do zapamiętywania twarzy. Ludzie w różnym stopniu skupiają się na twarzach innych i różnie te informacje są przetwarzane przez ich mózgu. Może to też odzwierciedlać środowisko, w jakim żyją. Jedni dorastali w otoczeniu dużej liczby ludzi, inni mieszkali w małych miejscowościach.
      Średnia wieku badanych wynosiła 24 lata i, jak mówią naukowcy, może to stać się interesującym przedmiotem przyszłych badań. Ciekawe, czy istnieje jakiś wiek, w którym pamiętamy najwięcej twarzy. Być może przez całe życie zapamiętujemy nowe twarze, a być może po osiągnięciu jakiegoś wieku zaczynamy niektóre z nich zapominać, mówi doktor Jenkins.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas oceny atrakcyjności potencjalnego partnera zdrowy koloryt skóry jest dla kobiet ważniejszy niż to, jak męsko wygląda jego twarz (Evolution and Human Behaviour).
      Psycholodzy z malezyjskiego kampusu Uniwersytetu w Nottingham sfotografowali w kontrolowanych warunkach twarze 34 białych i 41 czarnych mężczyzn. Następnie określili kolor skóry. Okazało się, że w jednej i drugiej populacji ocena atrakcyjności przez kobiety zależała od zawartości koloru złotego.
      By stwierdzić, jak męsko wygląda dana twarz, zespół doktora Iana Stephena wykorzystał geometryczną metodę morfometryczną. Posłużyliśmy się tą techniką [komputerową], by matematycznie porównywać kształt męskich twarzy do podobnej próbki kobiecych twarzy z tej samej populacji. Dzięki temu każdej z fizjonomii przypisano wskaźnik męskości.
      Później zdjęcia pokazywano 30 czarnoskórym i 32 białym kobietom, które oceniały atrakcyjność uwiecznionych na nich osób.
      Przeciwutleniające barwniki karotenoidowe ze spożywanych owoców i warzyw wpływają na funkcjonowanie układów odpornościowego i rozrodczego. Uwzględniając je w swojej diecie, stajemy się zdrowsi i bardziej płodni, a złoty kolor skóry jest wyraźnym tego sygnałem. Nasze studium pokazuje, że bycie zdrowym to dla mężczyzn najlepszy sposób na atrakcyjny wygląd.
      Kobiety muszą prawdopodobnie być zaznajomione z wyglądem danej populacji mężczyzn, bo o ile złota barwa była bardzo ważna przy ocenie atrakcyjności twarzy własnej grupy etnicznej, o tyle panie wydawały się nie dbać o koloryt skóry mężczyzn z innej grupy etnicznej. Niewykluczone, że działo się tak dlatego, że barwa skóry innych grup była czymś nieznanym, trudno więc wykryć stosunkowo niewielkie różnice koloru.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W przypadku osób z dziecinniej wyglądającymi twarzami szanse na przyjęcie przez oponentów proponowanej przez nie wersji ugody są większe, niż gdyby tę samą propozycję składał ktoś o dojrzalszych rysach twarzy.
      Psycholodzy z Uniwersytetu Hebrajskiego wprowadzali subtelne zmiany w twarzach fikcyjnych polityków. Sprawdzali w ten sposób, jak niewielkie różnice w wyglądzie wpływają na opinie ludzi o politykach reprezentujących drugą stronę konfliktu i na ocenę ich propozycji. Uzyskane wyniki mają znaczenie choćby dla przebiegu konfliktu izraelsko-palestyńskiego.
      Zespół prof. Ifat Maoz przekazywał badanym (Izraelczykom) notatkę prasową o fikcyjnej propozycji pokojowej, opatrzoną zdjęciem nieistniejącego palestyńskiego lidera. By twarz wydawała się bardziej dziecięca albo dorosła, o 15% zmieniano wielkość oczu i ust. Później ochotników proszono o ocenę propozycji i wiarygodności polityka, z którego ust wyszła. Okazało się, że mimo że obie fotografie powstały z tego samego oryginału, polityk o dziecięcej fizjonomii był uznawany za bardziej wiarygodnego, a jego propozycja zdobywała większe poparcie.
      Ludzie ogólnie kojarzą dziecięcą twarz z uczciwością, otwartością i akceptacją, a kiedy zaufasz adwersarzowi, wykazujesz większą chęć wypracowania kompromisu.
      Wcześniejsze studia dotyczyły wpływu cech twarzy rodzimych polityków na postawy wyborców oraz ich chęć poparcia określonej frakcji. Po raz pierwszy badano wpływ wyglądu polityków reprezentujących przeciwną stronę konfliktu.
      Maoz zwraca uwagę, że w obecnych czasach, gdy media zdominowały telewizja oraz Internet, obróbka obrazu znajduje się na porządku dziennym. Uzyskane wyniki oznaczają, że zmiana wyglądu nie ma charakteru wyłącznie estetycznego, ponieważ może wpływać na opinie odbiorcy.
      Osoby z bardziej negatywnymi początkowymi postawami wobec przeciwników i pokoju (a takie są zwykle bardziej sztywne i oporne na zmianę) wykazywały silniejszą reakcję na zmiany w stopniu dojrzałości twarzy niż osoby od początku nastawione bardziej pozytywnie.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nie od dzisiaj wiadomo, że zdeklarowani ateiści są jedną z najmniej lubianych grup społecznych w Ameryce.  Z przeprowadzonych w 2007 roku badań Gallupa wynika, że jedynie 45% obywateli USA byłoby gotowych zagłosować na ateistę kandydującego na prezydenta kraju. Gdy pytano o chęć zagłosowania na dobrze nadającą się na stanowisko prezydenta osobę, ateista uzyskałby mniejsze poparcie niż homoseksualista, osoba powyżej 72. roku życia czy wielokrotny rozwodnik. Ateista jest też niemiło widziany jako potencjalny zięć czy synowa.
      Will Gervais z University of British Columbia postanowił zbadać, skąd się bierze niechęć do ateistów.
      Uczestnikom swoich badań opowiedział historię, w której dochodzi do kolizji drogowej i sprawca kolizji nie chce podać poszkodowanemu danych ze swojej polisy ubezpieczeniowej. Badanych zapytano, czy jakie jest prawdopodobieństwo, iż sprawca jest chrześcijaninem, muzułmaninem, gwałcicielem bądź ateistą. Z odpowiedzi wynikało, że sprawca z równie dużym prawdopodobieństwem jest gwałcicielem lub ateistą. Za mało prawodpodobne uznano, by był muzułmaninem lub chrześcijaninem.
      Podczas innego eksperymentu Gervais chciał sprawdzić jak wiara wpływa na wybory. Poprosił badanych, by wybrali pomiędzy osobą wierzącą a ateistą, kogo zatrudnią do pracy wymagającej dużo zaufania (opieka nad kimś bliskim) oraz znacznie mniej zaufania (kelnerka).
      Do opieki nad bliskim badani częściej wybierali osobę religijną, podczas gdy posadę kelnerki chętniej powierzali osobie niewierzącej.
      Badania Gervaisa wykazały, że nie tylko osoby wierzące nie ufają ateistom. Nie cieszą się oni też zaufaniem osób, które nie identyfikują się z żadną religią.
      Zdaniem uczonych, niechęć do ateistów wynika stąd, że ludzie sądzą, iż zachowujemy się lepiej, gdy sądzimy, iż Bóg nas obserwuje. Nie jest to opinia bezpodstawna. Podczas innych badań Gervais dowiódł, że wystarczy samo wspomnienie o obecności Boga, by ludzie zachowali się tak, jak zachowują się, gdy obserwuje ich inna osoba, czyli w sposób bardziej akceptowany społecznie.
      Uczeni dokonali też ciekawego spostrzeżenia. Okazało się, że przypomnienie ludziom o istnieniu świeckich autorytetów, takich jak policjant czy sędzia, zmniejsza ich uprzedzenia do ateistów. Co ciekawe, w żaden sposób nie wpływa to na uprzedzenia wobec grup religijnych. niewykluczone jednak, że spostrzeżenie to pozwala wyjaśnić pewien fenomen, polegający na tym, że w ostatnich latach w niektórych krajach tolerancja wobec ateistów gwałtownie wzrosła, a w innych nie. W krajach skandynawskich liczba wiernych znacznie się obniżyła. Może to wynikać ze stabilnej sytuacji społeczno-politycznej. Gervais zauważył bowiem, że gdy opisał obecną sytuację polityczną w Kanadzie jako niestabilną, większy odsetek badanych zgadzał się z opinią, że jakaś siła wyższa kontroluje porządek we wszechświecie. Wiara w taką siłę pozwala ludziom czuć się bezpieczniej. Jeśli zatem czują się bezpiecznie dzięki działaniom podejmowanym środkami „świeckimi“, to część ludzi będzie deklarowała się jako osoby niewierzące.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Osoby niesłyszące, które posługują się językiem migowym, szybciej rozpoznają i interpretują język ciała niż niemigający ludzie słyszący - twierdzą naukowcy z Uniwersytetów Kalifornijskich w Davis oraz Irvine (Cognition).
      Istnieje wiele anegdot o niesłyszących lepiej radzących sobie ze wskazówkami z mowy ciała, ale to pierwszy [twardy] dowód - zaznacza prof. David Corina.
      Corina i doktorant Michael Grosvald mierzyli czas reakcji słyszących i niesłyszących na serię wideoklipów z ludźmi pokazującymi znaki z amerykańskiego języka migowego oraz nieznaczące gesty, np. głaskanie brody. Spodziewaliśmy się, że niesłyszący będą szybciej rozpoznawać język migowy, ponieważ znają go i posługują się nim na co dzień, ale prawdziwym zaskoczeniem było, że w porównaniu do słyszących, o ok. 100 milisekund prędzej rozpoznawali także gesty niejęzykowe - wyjaśnia Corina.
      Wyniki uzyskane przez zespół sugerują, że ludzka zdolność komunikowania się jest modyfikowalna i nie ogranicza się do mowy. Język migowy wydaje się bazować na systemie wykorzystywanym do rozpoznawania gestów i mowy ciała, a nie na zupełnie nowym układzie.
×
×
  • Create New...