Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Unikatowe szklane wisiorki w pochówku dziecka na Ukrainie

Recommended Posts

W pobliżu miasteczka Kotelwa w obwodzie połtawskim na wschodzie Ukrainy znaleziono unikatowe szklane wisiorki w kształcie amfor. Przedstawiciele Bilskiego Rezerwatu Archeologicznego i Historycznego poinformowali, że miejscem wyjątkowego odkrycia jest Barvinkova Gora.

Wykopaliska w nekropolii znajdującej się w pobliżu grodziska położonego pomiędzy Kotlewem a Bilskiem rozpoczęły się w 2018 roku. Podczas 4. sezonu prac w pochówku dziecka odkryto wspomniane już wisiorki, duży koralik i kolczyki z brązu. Specjaliści datują pochówek na IV wiek przed naszą erą. Dyrektor wykopalisk Denis Greczko z Instytutu Archeologii Narodowej Akademii Nauk Ukrainy poinformował Kopalnię Wiedzy, że tego typu znaleziska są częste w pochówkach scytyjskich ze stepu, ale rzadko występują na terenie lasostepu.

Obecne prace wykopaliskowe prowadzone są w ramach jedynej na Ukrainie letniej szkoły archeologicznej. Doroczny międzynarodowy projekt został zainaugurowany w 2015 roku przez Bilski Rezerwat Archeologiczny i Historyczny, Instytut Archeologii Narodowej Akademii Nauk Ukrainy i Unię Archeologów Ukrainy.

Prehistoryczna osada Bilsk datowana jest na VIII–III wiek p.n.e. Gród ten był największą ufortyfikowaną osadą wczesnej epoki żelaza w Europie Wschodniej. Rozwijał się przez około 450 lat, stanowiąc centrum związku plemiennego. Zajmował obszar około 5000 hektarów, otoczony fortyfikacjami o długości ponad 35 kilometrów. Dotychczasowe badania wykazały, że Bilsk utrzymywał kontakty zarówno z greckimi koloniami na północnym wybrzeżu Morza Czarnego, jak i ze Scytami. Archeologom udało się wyróżnić w Bilsku aż 11 klas społecznych. Na ich szczycie stali konni wojownicy.

Po szczegółowych badaniach znalezione artefakty trafią na ekspozycję do lokalnego Muzeum Bilskiego Osadnictwa.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Holenderski sąd orzekł, że scytyjskie artefakty wystawiane w amsterdamskim Allard Pierson Museum powinny trafić na Ukrainę. Zabytki były wypożyczone do holenderskiego muzeum, gdy w 2014 roku Krym został zajęty przez Rosję. Decyzja sądu oznacza, że zabytki nie wrócą do czterech muzeów, z których zostały wypożyczone, a które obecnie są kontrolowane przez Rosjan.
      Rosja zaatakowała Ukrainę i zajęła Krym w marcu 2014 roku. Nieco wcześniej Allard Pierson Museum, które jest muzeum archeologicznym Uniwersytetu Amsterdamskiego, otwarto wystawę Krym: złoto i tajemnice Morza Czarnego. Wystawiano na niej niemal 300 złotych przedmiotów, w tym pochodzący z IV wieku p.n.e. złoty hełm o wadze 1 kilograma. Gdy wystawa się zakończyła, nie było wiadomo, gdzie wypożyczone zabytki mają wrócić.
      W grudniu 2016 roku amsterdamski sąd okręgowy stwierdził, że wypożyczoną kolekcję należy zwrócić Ukrainie. Krymskie muzea odwołały się od tego wyroku.
      Teraz sędzia Pauline Hofmeijer-Ruten z sądu apelacyjnego orzekła, że zabytki – na podstawie uchwalonej w 1995 roku ukraińskiej Ustawy o Muzeach i Muzealnictwie – są własnością Państwowego Funduszu Muzealnego Ukrainy. Dlatego też uznała, że kontrolę nad nimi powinna sprawować Ukraina, a nie de facto Rosja. Na szali jest tutaj ważny interes publiczny, a sprawa ta jest ściśle związana z państwem ukraińskim. Chociaż wspomniane przepisy wkraczają w kwestie własności prywatnej, czynią to w imię interesu kulturowego, który jest ważniejszy niż interes krymskich muzeów, stwierdził sąd.
      Sąd stwierdził jednocześnie, że Allard Pierson Museum słusznie postąpiło przechowując u siebie sporne przedmioty i oczekując na decyzję sądu. Muzeum nie mogło bowiem samodzielnie stwierdzić, komu należy je zwrócić.
      Andrei Malgin, dyrektor Centralnego Muzeum Taurydy w Symferopolu powiedział rosyjskiej państwowej agencji RIA, że jest urażony wyrokiem holenderskiego sądu i że obawia się o los zabytków, gdy trafią na Ukrainę. Jestem zniesmaczony tą decyzją. To przykład podwójnych standardów. Nie ma gwarancji bezpieczeństwa kolekcji. Nie wiemy, co się tam stanie. Obawiamy się o jej przyszłość, stwierdził.
      Przed kilkoma miesiącami głos w tej sprawie zabrał też Michaił Piotrowski, dyrektor Ermitażu. Mówił on, że jeśli holenderski sąd wyda wyrok nie po myśli krymskich muzeów może dojść do załamania całego systemu wypożyczania kolekcji pomiędzy muzeami. Jeśli okaże się, że są sytuacje, w których kolekcja może nie wrócić do muzeum, to szybko znacząca część systemu wypożyczeń się załamie, bo takie rzeczy dzieją się ciągle na całym świecie.
      Przedstawiciele Rosji stwierdzili zaś, że nie są zaskoczeni wyrokiem, uznają go za wyrok polityczny i zapowiedzieli, że będą wspierali krymskie muzea w dalszych krokach prawnych. Obu stronom przysługuje odwołanie do holenderskiego Sądu Najwyższego.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas wykopalisk w mieście Datong w północnych Chinach odkryto parę pochowaną w wiecznym uścisku. Kobieta i mężczyzna żyli za czasów północnej dynastii Wei (386-535). Niewykluczone, że kobieta, na której lewym serdecznym palcu znajdowała się obrączka, poświęciła się, by można ją było pochować z mężem. Para obejmuje się, a jej głowa spoczywa na jego ramieniu.
      Wspólne pochówki mężczyzny i kobiety nie są w Chinach niczym niezwykłym, ale ten pochówek ze szkieletami splecionymi w uścisku, który stanowi wyraźny przejaw miłości, to coś, z czym się dotąd w Państwie Środka nie spotkano. Wg autorów publikacji z pisma International Journal of Osteoarchaeology, może to odzwierciedlać zmieniające się postawy wobec miłości w Chinach tamtych czasów. Jak wyjaśnia Qun Zhang, antropolog z Xiamen University, w okresie, z którego pochodzi pochówek, rozpowszechniał się buddyzm i ludzie w coraz większym stopniu skupiali się na życiu po życiu.
      To pierwsza para odkryta w miłosnym uścisku z jakiegokolwiek okresu w Chinach - napisał w mailu przesłanym Live Science Qian Wang, profesor Wydziału Nauk Biochemicznych Texas A&M College of Dentistry.
      Wykopaliska w nekropolii odsłoniętej podczas prac budowlanych
      Archeolodzy natrafili na pochówek w czerwcu 2020 roku w czasie wykopalisk cmentarza, który został odsłonięty podczas prac budowlanych. W nekropolii znajdowało się ok. 600 pochówków przedstawicieli ludu Xianbei. Na powiązania z północną dynastią Wei wskazywały ceramika i rodzaj grobów.
      Zespół natrafił na 2 inne pochowane razem pary, ale nie obejmowały się one tak ściśle, a kobiety nie miały obrączek.
      Czego archeolodzy dowiedzieli się o zmarłych?
      Częściowe wykopaliska zapewniły sporo informacji o parze. Mężczyzna mierzył 161,5 cm. Miał niewygojone złamanie ręki, brakowało mu fragmentu palca w prawej dłoni, a na prawej nodze zidentyfikowano narośla kostne. Zmarł w wieku 29-35 lat.
      Kobieta była dość zdrowa w momencie zgonu. Miała 157,1 cm wzrostu i problemy stomatologiczne, w tym próchnicę. Prawdopodobnie zmarła w wieku 35-40 lat. Możliwe, że prosta srebrna obrączka noszona przez nią na serdecznym palcu stanowiła przejaw wpływu zwyczajów z zachodnich regionów i spoza nich (via Jedwabny Szlak) oraz asymilacji przedstawicieli ludu Xianbei [...].
      Śmierć dla miłości
      W artykule spekulowano, że kobieta popełniła samobójstwo. Poparcie dla tej idei miały stanowić wyraźne ślady urazów u mężczyzny oraz ich brak w szkielecie kobiety. Naukowcy nie wykluczają jednak innych możliwości, w tym śmierci w zbliżonym czasie wskutek choroby lub śmierci w jakimś konflikcie i pochowania w objęciach niedługo po zgonie.
      Ktokolwiek pochował tych ludzi, zrobił to z troską. Ciało mężczyzny było pochylone w stronę kobiety. Jego lewa ręka znajdowała się pod jej ciałem, a prawa spoczywała na talii partnerki. Ciało kobiety upozowano w taki sposób, by było obejmowane. Jej głowa była zwrócona lekko w dół, dzięki czemu twarz mogła się wtulić w ramię mężczyzny. Kobieta także obejmowała partnera.
      Inne pary pochowane w uścisku
      Wśród innych par pochowanych w uścisku wymienia się 1) kochanków z Valdaro (w nekropolii w Valdaro na przedmieściach Mantui parę szkieletów z okresu neolitu odkryła w 2007 r. Elena Menotti), 2) podwójny pochówek z jaskini Alepotrypa na Peloponezie czy 3) kochanków z rumuńskiego miasta Kluż-Napoka.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W szwedzkim mieście Sigtuna odkryto siedem grobów z epoki wikingów z dobrze zachowanymi szkieletami. Wśród nich są prawdopodobnie bliźnięta. W sumie odkryto szczątki ośmiu osób sprzed 1000 lat – czwórki dorosłych i czworga dzieci. Naukowcy sądzą, że byli to wikingowie, którzy przeszli na chrześcijaństwo.
      Chrześcijański charakter tych pochówków jest oczywisty. Pochowano tutaj prawdopodobnie pierwszą generację tutejszych chrześcijan, mówi Johan Runer z firmy Uppdrag arkeologi, która prowadziła wykopaliska. W miejscach pochówków znaleziono węgiel drzewny i pozostałości trumien, co wskazuje na odbywanie ceremonii ognia w przypadku co najmniej czterech pochówków. Takie ceremonie są często spotykane w przypadku chrześcijańskich pochówków wikingów, ale wcześniej rzadko je odkrywaliśmy w Sigtunie, dodaje Runer.
      Na czterech grobach ułożono kopczyki z kamieni, a jeden z nich dodatkowo otoczono kamieniami ułożonymi na kształt pudełka. Taki sposób oznaczania wczesnochrześcijańskich pochówków jest znany z tej okolicy Szwecji, chociaż wcześniej nie natrafiono nań w samej Sigtunie.
      W jednym z grobów złożono dwoje bardzo małych dzieci, w prawdopodobnie tym samym wieku. Archeolodzy przypuszczają, że mamy tu do czynienia z dziećmi zmarłymi w wyniku późnego poronienia.
      W grobach odkryto też nieco interesujących artefaktów. W jednym znajdował się skórzany pas zdobiony żelazem i posrebrzaną miedzią, a w ustach zmarłego odkryto srebrne monety. W innym pochówku okryto pięknie zdobiony kościany grzebień.
      Wiele wskazuje na to, że mamy tutaj do czynienia z jednymi z pierwszych chrześcijańskich pochówków w okolicy. Pochodzą one z czasu, gdy założono Sigtunę pod koniec X wieku.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas prac w Sydney Gardens w Bath archeolodzy odkryli sarkofag z miejscowego wapienia sprzed ok. 2 tys. lat (z okresu rzymskiego), w którym pochowano szczątki 2 osób. Jedną z nich ułożono na brzuchu, a częściowe szczątki drugiej złożono w jej nogach.
      Kamienny sarkofag odkryto w grobie o długości ok. 2 m, szerokości 60 cm i głębokości 50 cm. W pobliżu natrafiono na możliwą ofiarę - naczynie z resztkami pokarmu, a także na czerwone i niebieskie szklane koraliki.
      W Sydney Gardens są obecnie prowadzone prace renowacyjne. W czasie ich trwania na obrzeżach cmentarza Bathwick odkryto rzymski mur. Sarkofag znaleziono podczas wykopalisk na obszarze wokół konstrukcji.
      Kelly Madigan, partnerka w sprawującej nadzór archeologiczny firmie L-P Archaelogy, ma nadzieję, że uda się ustalić, kim byli ludzie pochowani w sarkofagu (skąd pochodzili, jaki był ich status społeczny i stan zdrowia). Dodaje też, że znalezisko daje rzadki wgląd w miejscowe praktyki pogrzebowe sprzed niemal 2 tys. lat. Warto dodać, że w pobliżu odkryto także pochówek ciałopalny (to jak dotąd jedyny taki pochówek z nekropolii Bathwick).
      Znalezienie ludzkiego szkieletu powiązanego z trumną to rzadkość, a tutaj mamy jeszcze dar wotywny i pobliski pochówek, cieszy się Madigan. W e-mailu przysłanym KopalniWiedzy uczona wyjaśnia, że pochówek jest zorientowany na osi północ-południe, z głową zmarłej osoby w kierunku północnym. Obecnie szczątki przechodzą badania osteologiczne i środowiskowe. Specjaliści chcą poznać wiek, status materialny, stan zdrowia i płeć zmarłej osoby. Z kolei w ramach badań środowiskowych szczegółowo sprawdzane jest wszystko, co znajdowało się w trumnie. W laboratorium poszukuje się koralików, niewielkich kości, pyłków roślinnych, nasion czy pasożytów.
      Ratusz rozważa możliwość, że pusty sarkofag będzie wystawiany w Świątyni Minerwy w Sydney Gardens.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...