Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Trzewik Marii Antoniny sprzedano za ponad 40 tys. euro

Recommended Posts

Pantofelek Marii Antoniny Habsburg został sprzedany na aukcji za 43.750 euro. To ponad 4-krotnie więcej, niż specjaliści z domu aukcyjnego Osenat spodziewali się uzyskać. Stan bucika jest dobry (widoczne jest tylko niewielkie wystrzępienie jedwabiu).

Bucik na 4,7-cm obcasie jest wykonany z jedwabiu i koźlęcej skóry. Przód zdobią 4 drapowane wstążki. Wg współczesnej numeracji, trzewik odpowiada mniej więcej rozmiarowi 36. Na obcasie widnieje napis: Soulier de Marie-Antoinette donné à M. de Voisey.

Koniec końców trzewik trafił do Marie-Emilie Leschevin de Prévoisin (1762-1816), bliskiej przyjaciółki Madame Campan (Jeanne Louise Henriette Campan) - damy dworu Marii Antoniny. Bucik pozostawał w rękach jej spadkobierców przez wiele lat.

Maria Antonina to [niemal] mityczna postać, która do tej pory wzbudza zainteresowanie na całym świecie. Bucik jest rzadkim i bardzo delikatnym obiektem. Czas działa na niekorzyść wszelkich przedmiotów wykonanych z tkanin, dlatego nabywca trzewika będzie musiał o niego zadbać. Najlepszą rzeczą, jaką może zrobić, wydaje się umieszczenie go w specjalnej gablotce - podkreśla Jean-Christophe Chataignier z domu aukcyjnego Osenat.

Maria Antonina była córką cesarza Franciszka I i Marii Teresy. Słynęła z rozrzutności i dworskich intryg. Była niepopularna we Francji. Po wybuchu rewolucji francuskiej  bezskutecznie starała się o pomoc w rodzinnej Austrii. W 1792 r. osadzona z królem w więzieniu. Podczas dyktatury jakobinów została skazana na śmierć i ścięta.

 


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W listopadzie w Genewie odbędzie się organizowana przez Christie's aukcja zestawu 2 bransoletek królowej Marii Antoniny. Szacuje się, że biżuteria, w której wykorzystano aż 112 brylantów, może zostać zlicytowana za 2-4 mln dol. Oszacowania te uwzględniają nie tylko rzeczywistą wartość brylantów, ale i możność noszenia biżuterii, która kiedyś należała do słynnej królowej - podkreśla w wywiadzie dla AFP Marie-Cécile Cisamolo, specjalistka od biżuterii w Christie's.
      Wiosną 1776 r. Maria Antonina, która nie potrafiła się oprzeć biżuterii, a zwłaszcza brylantom, kupiła zestaw bransoletek za 250 tys. liwrów. Jak można się domyślić, w owym czasie była to olbrzymia kwota. Hrabia Florimont-Claude de Mercy-Argenteau, austriacki dyplomata, twierdził, że Maria Antonina po części zapłaciła za bransoletki kamieniami szlachetnymi ze swojej kolekcji, a po części pieniędzmi otrzymanymi od króla Ludwika XVI. Zgodnie z ustaleniami historyka biżuterii Vincenta Meylana, w lutym 1777 r. w osobistych dokumentach Ludwik XVI odnotował: dla Królowej: zaliczka w wysokości 29 tys. liwrów na brylantowe bransoletki kupione od Boehmera.
      Hrabia de Mercy-Argenteau był posłem austriackim w Paryżu do 1790 r. Później objął urząd w Brukseli. Jedenastego stycznia 1791 r. dostał list od Marii Antoniny więzionej w pałacu w Tuileries. Królowa zawiadamiała go, że dostanie na przechowanie drewnianą szkatułkę. De Mercy-Argenteau trzymał ją zamkniętą przez kilka lat.
      Maria Antonina została zgilotynowana 16 października 1793 r. W lutym 1794 r. Franciszek II Habsburg zarządził, by szkatułkę otworzyć i sporządzić spis. W styczniu 1796 r. biżuterię otrzymała po przybyciu do Austrii Maria-Teresa-Charlotta de France (Madame Royale), najstarsza z czworga dzieci króla Ludwika XVI i Marii Antoniny Austriaczki.
      Na portrecie namalowanym w 1816 r. przez Antoine'a-Jeana Grosa widać Madame Royale noszącą parę brylantowych bransoletek odpowiadających brukselskiemu spisowi. Maria-Teresa-Charlotta de France zmarła bezdzietnie 19 października 1851 r. W jej testamencie, datowanym na 1 lipca 1851 r., napisano, że cała kolekcja biżuterii, w tym biżuteria Marii Antoniny, winna zostać podzielona; spadkobiercami mieli być: Henri-Charles-Ferdinand-Marie-Dieudonné d'Artois (1820-1883), Maria Theresa of Austria-Este (1817-1886) oraz Louise-Marie-Thérèse d'Artois (1819-1864).
      Licytowana biżuteria jest tym cenniejsza, że nie wydaje się, by poddawano ją modyfikacjom. Wygląda jak wtedy, gdy kupowała ją Maria Antonina. Można więc założyć, że prosty dizajn przemawiał do różnych właścicieli na przestrzeni dwóch kolejnych stuleci.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obustronny rysunek, który został kupiony przez prywatnego kolekcjonera z Francji, zidentyfikowano jako jedną z nielicznych kartek, jakie ocalały z notatnika młodego Petera Paula Rubensa. "Notatnik teoretyczny" Rubensa spłonął w pożarze w 1720 r. Dotąd sądzono, że przetrwały tylko 2 kartki (są one skarbami kolekcji w Londynie i Berlinie), jednak dom aukcyjny Sotheby's zaanonsował, że potwierdzono autentyczność 3. kartki. Jej licytację zaplanowano na 7 lipca.
      Anonimowy kupiec nabył dzieło za dość niewielką kwotę. Obecnie szacuje, że się zostanie ono zlicytowane za 400-600 tys. funtów.
      Gregory Rubinstein z domu aukcyjnego Sotheby's podkreśla, że notatnik był czymś więcej niż szkicownikiem i ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia Rubensa. Młody artysta zaczął go prowadzić podczas swojego pobytu we Włoszech w latach 1600-08. Dzięki jego pasji po ok. 15 latach zawierał on liczne rysunki, notatki i fragmenty tekstów w różnych językach, ujawniając poglądy artysty nt. optyki, symetrii, proporcji, anatomii, a nawet ludzkiej świadomości.
      Opisywał w nim wszystko, co widział, a także swoje przemyślenia oraz pomysły związane z estetyką, każdym aspektem sztuki oraz różnymi rzeczami, które przychodziły mu do głowy.
      W pewnym momencie słynny notatnik trafił w ręce Charlesa André Boulle'a, projektanta mebli i ebenisty, który pracował na dworze Ludwika XIV. Niestety, Theoretical notebook (in. Pocketbook) został strawiony przez pożar, który wybuchł w warsztacie rzemieślnika.
      Historycy sztuki wiedzą, co znajdowało się w notatniku, ponieważ współpracownicy i uczniowie malarza sporządzali kopie. Jako najbardziej znana wymieniana jest kopia Anthony'ego van Dycka (Antwerp Sketchbook); obecnie jest ona przechowywana w Chatsworth House w Wielkiej Brytanii. Trzy kartki zachowane z notatnika Rubensa musiały zostać dość wcześnie usunięte z oryginalnego woluminu. Jeśli chodzi o 3. kartkę, która ma zostać zlicytowana przez Sotheby's, ze względu na ślad francuski wydaje się, że pozostała w notatniku mniej więcej do czasu, gdy w jego posiadanie wszedł Boulle.
      Rysunek jest obustronny. Na stronie przedniej (recto) widnieją nimfa i satyr; nimfa wyciąga rękę w kierunku hermy z satyrem. Motyw został skopiowany z lewej części fryzu rzymskiego z drugiej połowy II w. Obecnie zabytek znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu, ale gdy rysował go Rubens, można go było zobaczyć w Pałacu Farnese w Rzymie.
      Na stronie odwrotnej (verso) widnieją różne postaci; jedną z nich jest pozbawiony głowy żołnierz. Został on skopiowany z fresku "Śmierć Penteusza", namalowanego przez Daniele da Volterrę w Pałacu Farnese ok. 1548 r.
      Pozostałe kartki z oryginalnego notatnika znajdują się w Instytucie Courtaulda w Londynie i Kupferstichkabinett w Berlinie. Instytut Courtaulda może się poszczycić posiadaniem studium postaci Heraklesa Farnezyjskiego (na jednej stronie widać szkice, na drugiej dość długi tekst po łacinie). W Berlinie znajduje się natomiast kartka, na której widnieją m.in. szkice i notatki dotyczące prac Rafaela.
      Jak podkreślił Rubinstein, francuski kolekcjoner zdecydował się na kupno, bo stwierdził, że rysunek wygląda rubensowsko. Ostateczne potwierdzenie, że 3. kartka rzeczywiście wyszła spod ręki Rubensa, zapewnił prof. Arnout Balis z Centrum Rubenianum w Antwerpii.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dom aukcyjny Christie's wystawia na sprzedaż wino Pétrus 2000, które przez 14 miesięcy dojrzewało na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (MSK). W skład oferowanego w ramach tzw. private sale zestawu wchodzą również skrzynka, butelka "zwykłego" wina Pétrus 2000, dekanter oraz korkociąg wykonany z meteorytu.
      To jedna z 12 butelek, które zostały wysłane na Stację przez firmę Space Cargo Unlimited w ramach programu Mission WISE. To finansowany przez Space Cargo Unlimited projekt badań nad żywnością i rolnictwem.
      Po powrocie butelek z ISS były one analizowane i testowane przez grupę specjalistów, którzy prowadzili badania na Uniwersytecie w Bordeaux. Porównywali oni to wino z butelkami, które nie opuszczały Ziemi. Jane Anson, która była w grupie badawczej, mówi, że wino było wyraźnie inne od tego, które pozostało na Ziemi.
      Wystawiona na aukcję butelka będzie jedyną, która zostanie sprzedana. Trzy wykorzystano podczas badań, a osiem pozostałych będzie przechowywanych na potrzeby przyszłych badań.
      Nie ma zbyt wielu win, które mogą dojrzewać przez 60, 70 czy więcej lat. A Petrus jest jednym z nich, mówi Anson.
      Chateau Petrus produkuje rocznie zaledwie 30 000 butelek, a wino tej wytwórni należy do jednych z najdroższych na świecie. Butelki z roku 2000 sprzedają się zwykle po około 6000 USD. Specjaliści z Christie's szacują, że wino z kosmosu osiągnie kosmiczną cenę 1 miliona dolarów. Dochód ze sprzedaży posłuży do finansowania kolejnych przedsięwzięć Mission WISE.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dom aukcyjny Sotheby's licytuje właśnie niezwykły zabytek – klucz do pokoju, w którym zmarł Napoleon Bonaparte. Do klucza dołączona jest karteczka o treści Klucz do pokoju w Longwood, gdzie zmarł Napoleon, a który osobiście wyjąłem z zamka. C.R. Fox, Św. Helena, 6 września 1822 roku. Dodatkowe wyjaśnienia zawarte są na załączonej kopercie.
      Na kopercie napisano. Klucz do pokoju na Św. Helenie, w którym umarł Napoleon i który wyjąłem z drzwi w 1822 roku. Całość uzupełnia dodatkowa notatka: Kawałek papieru, który znajdował się blisko łóżka Napoleona, w którym zmarł. Św. Helena 1822 C.R.Fox.
      Wiemy, że matka Charlesa Foxa, baronessa Holland podziwiała Napoleona, którego poznała w Malmaison w 1802 roku. Korespondowała z nim podczas pobytu na Elbie, a gdy został uwięziony na Św. Helenie wysyłała mu książki i słodycze. Wdzięczny były cesarz zapisał jej w testamencie złotą tabakierkę ozdobioną kameą, którą otrzymał w prezencie od papieża Piusa VI podczas podpisywania w 1797 roku traktatu w Tolentino.
      Wiemy, że baronessa zbierała pamiątki po Napoleonie. Zgromadziła m.in. pierścień, Legię Honorową, skarpetkę, którą miał w chwili śmierci oraz kopię „Edinburgh Review” z 1816 roku, na której Napoleon własnoręcznie wykonał notatki ołówkiem. Jak uważają specjaliści z Sotheby's, jest bardzo prawdopodobne, że klucz i związane z nim zapiski stanowiły część jej kolekcji.
      Przed rozpoczęciem aukcji zakładano, że klucz oraz wspomniane trzy kartki z notatkami zostaną sprzedane za 3–5 tysięcy funtów. Obecnie ich cena sięgnęła 9500 funtów. Aukcja kończy się 14 stycznia o godzinie 16:55.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jeszcze w tym miesiącu będzie można kupić... bar przy którym zasiadał Adolf Hitler. Aluminiowy bar w kształcie kuli ziemskiej znajdował się na jachcie Aviso Grille. Hitler planował, że po zdobyciu Wielkiej Brytanii popłynie Tamizą na pokładzie Aviso Grille do Pałacu Westminsterskiego.
      Ostatnich 70 lat bar spędził ukryty w jednej ze stodół w stanie Maryland. Teraz trafi na aukcję organizowaną przez dom Alexander Historical Auctions. Szacuje się, że osiągnie cenę 250 000 USD.
      Sam jacht nie przetrwał, został sprzedany na złom. Obecny właściciel baru, którego nazwiska nie ujawniono, poinformował, że jego (lub jej) ojciec był bliskim przyjacielem właściciela stoczni Doan Salvage Yard, gdzie Aviso Grille został pocięty na złom. Właściciel stoczni osobiście go zaprosił i zaoferował mu sprzedaż baru.
      Aviso Grille był 500. jednostką zbudowaną przez stocznię Blohm & Voss w Hamburgu. Stępkę położono w marcu 1934 roku, a jednostka została zwodowana 15 grudnia 1934 roku. Została pomyślana jako niemiecki odpowiednik jachtów królewskich. Na jej pokładzie znajdowało się 35 luksusowych kabin dla gości, pralnie, warsztaty i instalacja do odsalania wody morskiej. Wyposażono ją w trzy działa o średnicy 12,7 cm, sześć działek przeciwlotniczych, dwa karabiny maszynowe oraz możliwość przenoszenia 280 min morskich. Aviso Grille był też pierwszą jednostką, na której testowano wysokociśnieniowe silniki, jakie planowano zastosować w niemieckich niszczycielach.
      Na Aviso Grille znajdowała się nowoczesna pralnia i prasowalnia. Oficerowie mieli częsty kontakt z Hitlerem i jego najbliższym otoczeniem, odbywały się tam tajne narady dowództwa Kriegsmarine, a na Aviso Grille bywał zarówno Hitler, jak i Göring, Hess, Göbbels, Himmler oraz ich goście z Węgier, Włoch i Japonii.
      Pierwsze oficjalne pojawienie się Aviso Grille jako państwowego jachtu miało miejsce 30 maja 1936 roku z okazji parady floty w rocznicę bitwy pod Skagerrak. Na pokładzie jachtu był wówczas Hitler i jego minister wojny marszałek von Blomberg. Rok później von Blomberg na czele niemieckiej delegacji popłynął Aviso Grille na koronację króla Jerzego VI.
      Po inwazji na Polskę Hitler osobiście rozkazał, by jego statek był przygotowany do walki. Aviso Grille stawiał miny w pobliżu Wilhelmshaven, na Morzu Północnym oraz u ujścia Tamizy. Miał też prowadzić niemiecką flotę podczas inwazji na Norwegię, jednak w drodze uległ wypadkowi i powrócił do portu. Wojnę jednostka spędziła raczej spokojnie. Od 1942 roku była statkiem operacyjnym i kwaterą admirała Raedera, a gdy ten został zastąpiony przez admirała Dönitza Grille został jednostką dowodzącą floty U-bootów.
      Po wojnie jacht został kupiony przez kanadyjskiego finansistę mieszkającego w Surrey, który chciał opłynąć nim świat promując brytyjski eksport. Dwa lata później ponownie wystawiono go na sprzedaż. Kupił go niejaki George Arida, libański producent tekstyliów. W tajemnicy reprezentował on króla Egiptu, Faruka, który nie chciał być publicznie wiązany z kupnem jachtu Hitlera.
      Podczas podróży do Bejrutu jacht zaczął przeciekać. Aviso Grille trafił na Maltę w celu dokonania napraw. Tam terroryści z organizacji walczącej z Farukiem podłożyli pod niego dwie miny. Te wybuchły nie czyniąc większych szkód, jednak król stracił zainteresowanie jachtem.
      Arida został z jednostką i rachunkami do spłacenia. Właściciel jachtu zdecydował, że jednostka popłynie do Nowego Jorku i tam poszuka kogoś, kto zmieni ją w luksusowy jacht lub pływające kasyno. Jacht Hitlera był przez chwilę atrakcją turystyczną, potem popadł w zapomnienie. W końcu w kwietniu 1951 roku Arida sprzedał Aviso Grille na złom. Odzyskał zaledwie 10% pieniędzy.
      Jednostka popłynęła do stoczni na rzece Delaware gdzie została pocięta. Wcześniej zabrano jednak z niej bar, przy którym zasiadali najważniejsi dygnitarze III Rzeszy.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...