Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Szwedzki wynalazek zrewolucjonizuje komunikację w przestrzeni kosmicznej

Recommended Posts

1 godzinę temu, radar napisał:

Ale może precyzja danych lokalizacyjnych samego lusterka na Księżycu nie były wystarczająca i nie wiadomo tak na prawdę gdzie celować?

a jaką będziesz miał precyzję lokalizacji sondy? w ogóle da ją się zlokalizować? chyba tylko wskazując palcem kierunek w którym poleciała, chyba że nie wiem o jakimś kosmicznym GPSie :), do tego ciągły ruch Ziemi, i całego układu, nie jest łatwo trafić i utrzymać cel, nawet działem o kalibrze fi Ziemi.

2 godziny temu, radar napisał:

Jak ta wiązka się tak rozjeżdża to detektory nie muszą być wielkie, a "jedynie" czułe, co w/w wynalazek "niby" rozwiązuje.

w przyrodzie czułość słuchu zwierza zazwyczaj łączy się z wielkością ucha. A artykuł raczej mówi o tym ze potrafią w sygnale zakodować 1 bit na jednym fotonie, ale czy ten 1 foton potrafią skutecznie wyłapać z 2 strony? znając moc nadajnika można by obliczyć ile fotonów na m2 jest w odległości gdzie wiązka jest już wielkości Ziemii.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 hours ago, radar said:

Dobre news. Ciekawe czy są w sprzedaży w PL. Jak na aledrogo wpisałem pasywny repeater to otrzymałem jedynie "pasywny wtryskiwacz mocy PoE"  :) Nie wiem co to, ale chyba kupię, bo brzmi kozacko :P

PoE to jest prawdopodobnie power-over-ethernet, które umożliwia zasilanie niewielkich urządzeń przez Ethernet, na przykład kamery CCTV, telefony, access pointy.

Doczytałem, że u mnie za granicą regulator niedawno udostępnił w wolnej sprzedaży kilka aktywnych modeli, które są prawdopodobnie przetestowane i nie zakłócają działania infrastruktury sieci komórkowej. Podobno konfiskują trochę aktywnego sprzętu co roku, zarówno celnicy zatrzymują przesyłki na granicy, jak i sam regulator oraz operatorzy sieci komórkowych, którzy namierzają nadajniki.

 

4 hours ago, radar said:

No tak, a wydawało by się, że ta wiązka jest "równoległa". Ciekawe czy będzie można poprawić te parametry? No i precyzja celowania.

Pewnie można, ale wygląda na to, że poza ograniczeniami wynikającymi z inżynierii są też ograniczenia fizyczne (refrakcja).

 

4 hours ago, radar said:

Jak ta wiązka się tak rozjeżdża to detektory nie muszą być wielkie, a "jedynie" czułe, co w/w wynalazek "niby" rozwiązuje.

W przyszłości na pewno będzie w Układzie Słonecznym sieć przekaźników, aka repeaterów, bo to też jest sposob na utrzymanie skolimowanej wiązki. To jednak lekkie SF na razie. Będzie trzeba dodać flagę do traceroute i poluzować timeout ;)

 

2 hours ago, tempik said:

a jaką będziesz miał precyzję lokalizacji sondy? w ogóle da ją się zlokalizować? chyba tylko wskazując palcem kierunek w którym poleciała, chyba że nie wiem o jakimś kosmicznym GPSie :), do tego ciągły ruch Ziemi, i całego układu, nie jest łatwo trafić i utrzymać cel, nawet działem o kalibrze fi Ziemi.

Podałem na poprzedniej stronie wyliczenia. Jeśli sonda znajduje się w okolicy Marsa (najbliższej 62mln km), to wiązka ma średnicę 15.5k km, czyli większa od średnicy Ziemi. Pytanie jest zatem czy potrafią trafić laserem w sporej wielkości planetę? ;)

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, cyjanobakteria napisał:

. Pytanie jest zatem czy potrafią trafić laserem w sporej wielkości planetę?

Pytanie czy laser jest w stanie być jaśniejszym od całej planety. W przypadku fal radiowych mamy to gwarantowane, w przypadku fal optycznych - nie bardzo.
Lasery do dobre rozwiązanie na komunikację orbitalną, ale nie międzyplanetarną.
Do tego komunikacja radiowa pozwala na bardzo łatwe tworzenie kanałów w dziedzinie częstotliwości, a w przypadku laserów jest to niemożliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, cyjanobakteria napisał:

Pytanie jest zatem czy potrafią trafić laserem w sporej wielkości planetę?

ja bym nie potrafił, na moim niebie Mars to kropka niewiele większa od gwiazdy :) ale pewnie jakaś automatyka precyzyjna dała by radę podążać za tak małym rozmiarem kątowym.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, tempik napisał:

a jaką będziesz miał precyzję lokalizacji sondy? w ogóle da ją się zlokalizować?

Może tak jak drzewiej bywało, czyli z pozycji gwiazd, w tym Słońca + teraz bardzo dokładny zegar? Tak, wiem, że to inżynieryjnie trudne, ale jakoś OSIRIX-REx potrafił wylądować (nie tylko zlokalizować się), odpowiednio obrócić, nawigować w drodze etc. także też bez przesady.

9 godzin temu, tempik napisał:

czułość słuchu zwierza zazwyczaj łączy się z wielkością ucha...znając moc nadajnika można by obliczyć ile fotonów na m2 ...

Bo czym więcej sygnału wejściowego tym lepiej, ale u nas podobno wystarczy jeden foton per bit. Tak, przyznaję rację, że moc nadajnika też będzie miała znaczenie.

7 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

Pytanie jest zatem czy potrafią trafić laserem w sporej wielkości planetę? ;)

Panie, nie takie rzeczy żeśmy ze śwagrem robyly.

8 godzin temu, cyjanobakteria napisał:

W przyszłości na pewno będzie w Układzie Słonecznym sieć przekaźników, aka repeaterów,... To jednak lekkie SF na razie...

Czy ja wiem. Koszty tak, ale czy SF? Puszczasz sondę, za 2, 3, 5 czy ile tam potrzeba lat puszczasz jej śladem jakiś mały repeater, potem znowu... tak trochę jednorazowo, ale za to może nie za drogo w porównaniu do sieci przekaźników na orbitach okołosłonecznych. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 hours ago, peceed said:

Pytanie czy laser jest w stanie być jaśniejszym od całej planety. W przypadku fal radiowych mamy to gwarantowane, w przypadku fal optycznych - nie bardzo. Lasery do dobre rozwiązanie na komunikację orbitalną, ale nie międzyplanetarną. Do tego komunikacja radiowa pozwala na bardzo łatwe tworzenie kanałów w dziedzinie częstotliwości, a w przypadku laserów jest to niemożliwe.

Dobre pytania. Technologia na pewno ma swoje ograniczenia. Co do częstotliwości, to co uniemożliwia wykorzystanie częstotliwości laserów do stworzenia kanałów? Problem na pewno można obejść przez zastosowanie większej ilości wiązek point-to-point.

 

20 minutes ago, radar said:

Czy ja wiem. Koszty tak, ale czy SF?

Chodziło mi o to, że nie oczekuje w najbliższej przyszłości - w sensie nie dożyję ;) - sieci tego typu węzłów komunikacyjnych w Układzie Słonecznym, ale prędzej czy później to musi nastąpić, może w drugiej połowie wieku. Twoje rozwiązanie jest chyba lepsze, bo do sieci potrzeba infrastruktury, która z tego będzie korzystać, a tego na razie nie ma.

Edited by cyjanobakteria

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 22.10.2020 o 22:04, cyjanobakteria napisał:

Co do częstotliwości, to co uniemożliwia wykorzystanie częstotliwości laserów do stworzenia kanałów?

Zasada działania lasera półprzewodnikowego która narzuca energie fotonów.
W paśmie optycznym można by stosować modulację przy pomocy nanoanten i obwodów rezonansowych i jakichś mems, ale w tym wypadku problemem jest ilość fotonów na energię sygnałów,  małe długości fal dają granularne wartości, ciężej też zrobić sterowanie działające w skali atomowej.
 

 

 

W dniu 22.10.2020 o 21:50, radar napisał:

Koszty tak, ale czy SF? Puszczasz sondę, za 2, 3, 5 czy ile tam potrzeba lat puszczasz jej śladem jakiś mały repeater, potem znowu... tak trochę jednorazowo, ale za to może nie za drogo w porównaniu do sieci przekaźników na orbitach okołosłonecznych. 

Na czym będą wisieć te przekaźniki, jeśli nie będą się poruszać na orbitach wokółsłonecznych?
Układ słoneczny jest planarny, wypełnienie go przekaźnikami jest niepraktyczne. Lepiej już popracować nad wielkimi antenami orbitalnymi  i precyzyjniejszymi antenami w satelitach. Aby pokryć Układ Słoneczny ilość sond rośnie z kwadratem odległości (jest planarny),  tak samo jak rozmiar talerza pojedynczej sondy komunikacyjnej (w stanie nieważkości rozmiary talerza nie muszą rosnąć z 3 potęgą rozmiaru).

Do tego mamy całkowicie statyczny routing tych pośrednich stacji przekaźnkowych ze względu na konieczność wycelowania anten w jednym kierunku, nawet mając 2 nie zapewnia to routingu. Czyli przekaźniki mają 0 korzyści.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajnie byłoby, gdyby ktoś wprowadzając cewnikowanie porozmawiał z astronomami. Ciągle słyszę, że będzie dobrze i rozmawiamy. Elon jest w tym najlepszy, ale między nami: jakoś na żadnym spotkaniu się nie pojawił. Nic nie poradzisz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Dzisiaj, 2 listopada, przypada 20. rocznica stałej obecności człowieka w przestrzeni kosmicznej. Od takiego bowiem czasu Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) jest nieprzerwanie zamieszkana.
      Pierwszą załogę ISS stanowili Bill Shepherd, Siergiej Krikalow i Jurij Gidzenko. Wystartowali oni 31 października 2000 roku z Kazachstanu i dwa dni później weszli na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Od tej pory na stacji zawsze przebywali ludzie.
      Dotychczas ISS odwiedzili obywatele 19 krajów, w tym osoby, które dokonywały tam krótkoterminowych prac budowlanych oraz turyści.
      Bill Shepherd, były żołnierz Navy Seals, który był dowódcą pierwszej obsady ISS wspomina, że w porównaniu z dniem dzisiejszym warunki na Stacji były prymitywne. Stacja składała się z trzech pomieszczeń, była ciasna, zagracona i wilgotna. Obecnie ma 3 toalety, 6 sypialni, 12 pokoi oraz wieżę widokową. W jej skład wchodzą trzy nowoczesne laboratoria naukowe.
      Obecnie 71-letni Shepherd jest na emeryturze, a 62-letni Krikalow i 58-letni Gidzenko nadal pracują przy rosyjskim programie kosmicznym. Niedawno panowie odbyli online'owe spotkanie, podczas którego wspominali swój pobyt na stacji. Pierwszą rzeczą, którą zrobili po wejściu na jej pokład, było zapalenie światłe. Następnie zagotowali wodę, by zrobić sobie coś ciepłego do picia i aktywowali jedyną wówczas toaletę.
      Cała trójka spędziła na ISS niemal pięć miesięcy. Łączność z Ziemią mieli sporadycznie. Całymi godzinami byli jej pozbawieni. Obecnie głównym zadaniem załóg ISS jest prowadzenie eksperymentów naukowych. Jednak Shepherd, Krikalow i Gidzenko nie mieli na nie czasu. Zajmowali się uruchamianiem podsystemów stacji przygotowywaniem jej na kolejne wizyty, rozładowywaniem misji zaopatrzeniowych. Byli przez cały czas zajęci i nie wszystko szło zgodnie z przewidywaniami. Na przykład uruchomienie urządzenia do podgrzewania jedzenia zajęło im nie przewidywane 30 minut, a 1,5 doby. Takich problemów było znacznie więcej.
      Ich głównym zadaniem było rozbudowywanie ISS. Sprawy nie ułatwiały kłopoty komunikacyjne. Shepherd wspomina, że często był sfrustrowany faktem, że z dwóch centrów kontroli – w Houston i pod Moskwą – napływały sprzeczne polecenia. Napominał kontrolerów z obu krajów, by uzgodnili jeden plan działania. Mimo to, jak twierdził to były jego najszczęśliwsze dni w kosmosie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos oskarżyła prezydenta Trumpa, że wydając rozporządzenie wykonawcze dotyczące prowadzenia przez USA komercyjnego pozyskiwania zasobów w przestrzeni kosmicznej, położył podwaliny pod przejęcie innych planet przez Stany Zjednoczone. Przedstawiciele Roskosmosu twierdzą, że rozporządzenie prezydenta zagraża międzynarodowej współpracy w kosmosie.
      W podpisanym w ostatni poniedziałek rozporządzeniu czytamy, że Stany Zjednoczone będą negocjowały porozumienia, umowy dwustronne i wielostronne z innymi państwami, w celu prowadzenia bezpiecznych publicznych i prywatnych operacji pozyskiwania zasobów z przestrzeni kosmicznej. Rozporządzenie stanowi, że obywatele USA powinni mieć prawo angażowania się w tego typu przedsięwzięcia i że przestrzeń kosmiczna jest z punktu prawnego i fizycznego domeną ludzkiej aktywności, a Stany Zjednoczone nie postrzegają jej jako dobra wspólnego.
      Jak zauważa Roskosmos, rozporządzenie to jest sprzeczne z założeniem, że przestrzeń kosmiczna jest dobrem całej ludzkości. Próby zawłaszczenia przestrzeni kosmicznej i agresywne plany przejęcia terytorium innych planet trudno uznać za zachętę do owocnej współpracy, czytamy w oświadczeniu Roskosmosu.
      Obecnie stosunki pomiędzy USA a Rosją są najgorsze od czasu zakończenia Zimnej Wojny, jednak współpraca w przestrzeni kosmicznej przebiega bez zakłóceń. To jednak może ulec zmianie. Rzecznik prasowy Kremla, Dimitrij Peskow, powiedział dziennikarzom, że każda próba sprywatyzowania przestrzeni kosmicznej w takiej czy innej formie, będzie nieakceptowalna.
      Z pełną wersją dokumentu zatytułowanego „Executive Order on Encouraging International Support for the Recovery and Use of Space Resources” można zapoznać się na stronie Białego Domu.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      We wczorajszym numerze Science ukazały się pierwsze wyniki badań Twins Study, jakie NASA prowadziła w latach 2015–2016. Przypomnijmy, że w badaniach brali udział bliźniacy jednojajowi, emerytowany astronauta Scott Kelly i jego brat Mark.
      Studium odbyło się w ramach projektu Human Research Program. Mark był obserwowany przez naukowców na Ziemi, a Scott w tym czasie przebywał przez 340 dni na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Stał się tym samym pierwszym amerykańskim astronautą, który poza Ziemią spędził niemal rok.
      Twins Study było ważnym krokiem na polu zrozumienia epigenetyki i ekspresji genów podczas lotów kosmicznych, oświadczył J.D. Polk, główny oficer medyczny NASA. Dzięki badaniom bliźniaków oraz zespołowi naukowemu, zebraliśmy cenne dane, które udoskonalą spersonalizowaną medycynę i pozwolą utrzymać astronautów w dobrym zdrowiu podczas eksploracji głębszych partii przestrzeni kosmicznej.
      Najcenniejsze dane zdobyte w ramach Twins Study dotyczą zmian w ekspresji genów, reakcji układu odpornościowego oraz dynamiki telomerów. Inne ważne informacje odnoszą się do zmian w funkcjach poznawczych oraz do sposobu naprawiania się chromosomów. Wiele z tych danych zgadza się z wcześniejszymi obserwacjami i badaniami astronautów przebywających w przestrzeni kosmicznej.
      Naukowcy zauważyli na przykład, że telomery białych krwinek Scotta, które są dobrymi biomarkerami starzenia się, były dłuższe w przestrzeni kosmicznej, krótsze na Ziemi, a sześć miesięcy po powrocie powróciły do normalnej długości. Przez cały ten okres telomery jego brata pozostawały stabilne. Jako, że telomery są istotnym elementem stabilności genomu NASA już planuje kolejne badania podczas długotrwałych misji.
      Drugim istotnym spostrzeżeniem jest stwierdzenie, że układ odpornościowy Scotta działał w przestrzeni kosmicznej jak należy. Na przykład podana mu szczepionka przeciwgrypowa działała dokładnie tak, jak na Ziemi. To dobra wiadomość, gdyż prawidłowo funkcjonujący układ odpornościowy będzie niezwykle ważny podczas misji w głębszych partiach przestrzeni kosmicznej.
      Trzeci ważny wniosek s badań dotyczy zmienności ekspresji genów, co odzwierciedla reakcję organizmu na środowisko i pozwala ocenić wpływ przebywania w przestrzeni kosmicznej na zdrowie. Naukowcy zaobserwowali u Scotta zmiany w ekspresji genów, ale po powrocie na Ziemię większość z nich powróciła do normy. Jednak nie wszystkie. niewielki odsetek genów związanych z układem odpornościowym i naprawą DNA działał inaczej po powrocie na Ziemię. To zaś oznacza, że naukowcy będą musieli zwracać szczególną uwagę na te geny u przyszłych astronautów oraz opracować metody zapobiegania zmianom ich ekspresji.
      W czasie lotu w przestrzeni kosmicznej dochodzi do wielu zmian fizjologicznych i na poziomie komórkowym, mówi Jennifer Fogarty, główny naukowiec Human Research Project. My jedynie dotknęliśmy powierzchni problemu i zdobyliśmy pierwsze informacje o tym, jak ludzkie ciało reaguje na pobyt w przestrzeni kosmicznej. Twins Study dostarczyło nam pierwszych zintegrowanych informacji o zmianach genetycznych na poziomie molekularnym, pozwoliło sprawdzić jak organizm się adaptuje i pozostaje zdrowy nawet po niemal rocznym pobycie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Uzyskane dane będziemy analizowali jeszcze przez wiele lat.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W ramach programu Next Space Technologies for Exploration Partnerships (NextSTEP) NASA zachęca swoich partnerów do opracowania technologii pozbywania się odpadów podczas długotrwałych misji w głębszych partiach przestrzeni kosmicznej.
      Życie na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej wymaga rozsądnego gospodarowania zasobami, redukowania liczby odpadów, wielokrotnego wykorzystywania materiałów i recyklingu wody oraz powietrza. Każdego roku na ISS dostarczanych jest około 12 ton metrycznych towarów, co z kolei rodzi poważne wyzwania dotyczące ich przechowywania.
      Obecnie każdy odpad jest ręcznie zgniatany przez astronautów i pakowany do worka. Na ISS przechowywane są w ten sposób nawet 2 tony śmieci. Odpadki te są albo przywożone na Ziemię, albo spalane w atmosferze.
      W przyszłości podczas misji znacznie bardziej oddalonych od Ziemi, astronauci prawdopodobnie nie będą mogli liczyć na regularne misje zaopatrzeniowe, które będą odbierały też odpadki. Dlatego też NASA wezwała przemysł prywatny do opracowania systemu radzenia sobie ze śmieciami.
      Ich przechowywanie na pokładzie pojazdu kosmicznego wiąże się nie tylko z zajęciem cennego miejsca, ale stwarza też ryzyko fizyczne i biologiczne. Ponadto składowanie odpadów oznacza utratę potencjalnych zasobów, które można by ponownie wykorzystać. NASA chce, by powstał bezpieczny dla załogi system maksymalnie wykorzystujący dostępne zasoby, zmniejszający objętość odpadków, których nie da się wykorzystać. Chętni do udziału w programie nie będą musieli zaczynać od zera. NASA od lat 80. rozwija system zarządzania odpadkami i ma na swoim koncie takie rozwiązania jak Heat Melt Compactor.
      Wspomniany program będzie składał się z dwóch etapów. Podczas Fazy A firmy mają opracować koncepcję systemu, poprawić je pod kierunkiem inżynierów z NASA oraz zbudowanie i przetestowanie na Ziemi prototypu. Firmy biorące udział w projekcie będą mogły wystąpić do NASA o zgodę na wykorzystanie infrastruktury Agencji. Z kolei w Fazie B zaproponowane systemy zostaną przetestowane na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Testy mogą rozpocząć się już w roku 2022.
      Zainteresowane firmy będą musiały co najmniej 20% kosztów prac nad swoimi systemami (10% w przypadku małych przedsiębiorstw).

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...