Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

To nie dinozaur wielkości kolibra, a jaszczurka. Nature wycofuje artykuł naukowy

Recommended Posts

Nature wycofało opublikowany w marcu artykuł o znalezieniu czaszki najmniejszego dinozaura. O niezwykłym odkryciu informowaliśmy w notce Zatopiona w bursztynie czaszka najmniejszego dinozaura zaskoczyła specjalistów. Badania na temat liczącego sobie 99 milionów lat znaleziska stały się sensacją. Szybko jednak znaleźli się tacy, którzy zaczęli kwestionować klasyfikację czaszki.

Wielu specjalistów zaczęło kwestionować wyniki chińsko-australijskiego zespołu twierdząc, że mamy do czynienia z czaszką jaszczurki, a nie dinozaura. Grupa specjalistów opublikowała na serwerze bioRxiv własny artykuł, w którym podważała wyniki badań opisanych w I. Wówczas autorzy odkrycia opublikowali swój artykuł, odrzucając zastrzeżenia krytyków. Później jednak jeszcze jedna grupa naukowa włączyła się do dyskusji. Eksperci poinformowali, że już wcześniej odkryli podobną czaszkę i po jej zbadaniu stwierdzili, że należała do jaszczurki. W tej sytuacji recenzenci Nature jeszcze raz przyjrzeli się wszystkim artykułom, przeanalizowali dostępne dowody i zdecydowali o wycofaniu sensacyjnego artykułu.

Część autorów wycofanego artykułu stwierdziła, że nie ma powodu, by go wycofywać, inni zaś uznali, że z powodu pomyłki należało go wycofać. Wszyscy autorzy zgodnie jednak podkreślają, że przeprowadzili badania zgodnie ze wszystkimi zasadami sztuki, więc ich artykuł może być używany przez specjalistów. Jedyny błąd, jaki popełnili, to nieodpowiednia klasyfikacja skamieniałości.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Problemy z rzetelnością informacji naukowej są znane nie od dzisiaj. Dotychczas informowaliśmy o drapieżnych wydawnictwach pseudonaukowych publikujących wszystko, za co im się zapłaci. Teraz pojawiło się nowe zjawisko. Okazuje się, że jedna z rosyjskich witryn sprzedaje... autorstwo artykułów naukowych, które mają zostać opublikowane.
      Firma o nazwie International Publisher oferuje do sprzedaży miejsca na listach autorów artykułów wymienionych m.in. w bazach Scopus czy Web of Science. Dziennikarskie śledztwo wykazało, że w tej chwili gotowych są do publikacji 344 artykuły, których autorstwo można sobie kupić. Wiadomo, że 73 z tych artykułów mają zostać opublikowane w pismach wydawanych w Indiach, 54 mają być wydane w Wenezueli, 48 w USA, 33 w Rosji i 28 w Pakistanie. Przedstawiciele International Publisher twierdzą, że wszystkie artykuły zostały już zatwierdzone do publikacji.
      Jednak to, co bardziej niepokoi od działalności takich organizacji jak International Publisher jest fakt, że znajdują oni klientów. Autorzy bloga retractionwatch.com, którzy tworzą bazę danych artykułów naukowych jakie zostały po publikacji poprawione lub z różnych powodów wycofane, informują, że mają dowody na to, iż 10 000 naukowców zapłaciło za dopisanie ich jako autorów ponad 2000 artykułów, z którymi tak naprawdę nie mieli niczego wspólnego. Dowiedzieli się oni również, że wpisanie nazwiska jako głównego autora artykułu kosztuje nawet 500 USD.
      Nazwisko nieuczciwego naukowca może trafić nawet do znanego pisma naukowego. Jak to możliwe? Często wystarczy, że z pracownikiem wydawnictwa skontaktuje się oszust podający się za głównego autora publikacji i poprosi o dopisanie współautora, o którym wcześniej zapomniał wspomnieć. Jako, że chodzi tu o artykuły, które są właśnie przygotowywane do publikacji i przeszły już weryfikację, nazwisko może zostać dodane bez wzbudzania podejrzeń czy pytań ze strony recenzentów.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...