Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Nanorurki zamiast pasty

Recommended Posts

Naukowcy z Purude University dowiedli, że wykorzystując węglowe nanorurki można wyprodukować materiał, który jest wyjątkowo dobrym przewodnikiem ciepła. Odkryty materiał należy do klasy TIM (Thermal Interface Material).

Dotychczas materiały TIM składały się z tłuszczów, wosków oraz folii wykonanej z indu. Najpowszechniej wykorzystywaną odmianą TIM jest biała bądź srebrna pasta bardzo często używana pomiędzy procesorem a radiatorem. Jej zadaniem jest usprawnienie odprowadzania ciepła z CPU.

Grupa specjalistów Uniwersytetu Purdue wykazała, że wykorzystując węglowe rurki, jesteśmy w stanie wyprodukować jeszcze bardziej skuteczny TIM. Naukowcy zaprezentowali światu metodę „rosnącą”, opisując ją jako nieskończoną liczbę cieniutkich węglowych nanorurek w postaci cylindra znajdujących się na powierzchni chipa usprawniających przepływ ciepła.

NTIM, czyli Nanotube Thermal Interface Material, wzrasta bezpośrednio na powierzchni chipa wypełniając luki i wyżłobienia na powierzchni układu scalonego. Jeden z naukowców twierdzi, że odkrycie umożliwi produkcję materiału, który dostosuje się do nierównych powierzchni radiatora, napotykając tym samym mniejszy opór podczas przewodzenia ciepła niż w przypadku podobnych substancji wykorzystywanych obecnie w przemyśle. Węglowe nanorurki wyrastają bezpośrednio z powierzchni układu scalonego wykorzystując do wzrostu dendrymery, czyli rozgałęzione polimery, które dzięki swojej regularności tworzą fraktalopodobne struktury.

Dendrymery są hodowane dzięki katalizowaniu cząsteczek, a następnie poddawane są działaniu metanu. Kolejnym etapem jest użycie mikrofal, które powodują rozbicie gazu zawierającego węgiel. Później cząstki poddane procesowi katalizacji doprowadzają do połączenia nanorurek, które w konsekwencji wyrastają pionowo na powierzchni chipa.

Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle najnowsza technologia znajdzie zastosowanie w urządzeniach codziennego użytku. Faktem jest, iż modyfikacje materiałów typu TIM lepiej przewodzą ciepło, co pozwoli na dalszą miniaturyzację podzespołów komputerowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dendrymery szmery bajery. kolejny patent na zarobienie kasy. zdziwiłbym sie gdyby to sie szybko rozpowszechniło.

Dendrymer - to wielokrotnie i bardzo regularnie rozgałęziony polimer. To jest pierwsza linijka opisu Dendrymery ze strony wikipedia.pl. Więc to nie są te twoje cytuje "(...)szmery bajery(...)".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uznanie nanotechnologii za "szmery bajery dla zbicia kasy" to co najmniej ignorancja, a dodatkowo budzi to obawy o gleboka niewiedze. A co do patentow, to chyba wlasnie po to one sa - zeby zapewnic tworcy, ze bedzie mogl zdoywac pieniadze z odkrycia, ktorego dokonal poswiecajac na to pare lat zycia i sporo wlasnych nakladow finansowych (szczegolnie w przypadku technologii na poziomie state-of-the-art). krytykowanie kogos za to, ze chce na odkryciu zarobic jest tak samo bezpodstawne, jak oskarzanie np. kupca, ze bezczelnie prowadzi sklep, by z niego zyc.

 

A odkrycie niewatpliwie jest ciekawe - nawet jesli nie znajdzie bezposredniego zastosowania w przypadku ukladow scalonych, to moze miec potencjalnie potezny wplyw na dalszy rozwoj nanomaszyn jako, ze zjawiska towarzyszace przekazywaniu ciepla miedzy pojedynczymi molekulami sa jedna z powazniejszych barier w dalszym pomniejszaniu silnie egzoergicznych ukladow, jak np. nanosilniki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepszym przewodnikiem ciepła jest srebro i tego póki co nic nie zmieni - natomiast pytaniem jest dlaczego układy kluczowe nie są pokrywane napyloną warstwą srebra dla wyrównania powierzchni (bo przy takich grubościach koszt nie stanowi problemu) lub dlaczego nie tworzy się procesorów z zintegrowanym radiatorem aluminiowym przewidzianym do np. chłodzenia wodą?? 8)

 

Odnoszę wrażenie że technologia nanorurek trochę na siłę próbuje znaleźć sobie zastosowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepszym przewodnikiem ciepła jest srebro i tego póki co nic nie zmieni

Tego nie wiesz, nie znasz parametrow chocby tej nowej technologii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

,,Tego nie wiesz, nie znasz parametrow chocby tej nowej technologii''

 

Weź tablice fizyczne i zobacz sobie , a nano rurki są z węgla .

ROTFL. Chyba nie zdajesz sobie sprawy, co sie dzieje z materia na poziomie "nano".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Atomy w materiale są oddalone jednakowo od siebie (no chyba że to jest gaz i to szlachetny) możemy mówić o szczególnych własnościach wytrzymałościowych , odporności na przewodzenie ciepła (wynikających z układu atomów)

ale nie cieplnych gdzie liczy się prędkość przewodzenia (gęstość upakowania).

Można jeszcze wziąć pod uwagę niskie temperatury, rozszerzalność ale w/w artykule mówimy o temperaturach pokojowych dla których wartości podane są w tablicach. 8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uznanie nanotechnologii za "szmery bajery dla zbicia kasy" to co najmniej ignorancja, a dodatkowo budzi to obawy o gleboka niewiedze.

 

chyba zapominasz jak większość z tych naukowców zwłaszcza w ameryce jest finansowana więc odkrycie po paru latach nauki raczej powinno być przydatne dla ułatwienia życia ludzkości a nie garstki bufonów którzy jeszcze dodatkowo czerpaliby z tego korzyści. póki co słyszy sie tylko o odkryciach nanotechnologicznych ale to wejście do użytku publicznego ma większe znaczenie. zresztą to odbiega od tematu więc chwalmy naukowców za to że wogóle świat nie biega z dzidami

Share this post


Link to post
Share on other sites

Atomy w materiale są oddalone jednakowo od siebie (no chyba że to jest gaz i to szlachetny) możemy mówić o szczególnych własnościach wytrzymałościowych , odporności na przewodzenie ciepła (wynikających z układu atomów)

ale nie cieplnych gdzie liczy się prędkość przewodzenia (gęstość upakowania).

Można jeszcze wziąć pod uwagę niskie temperatury, rozszerzalność ale w/w artykule mówimy o temperaturach pokojowych dla których wartości podane są w tablicach. 8)

Ale tak perfekcyjnej organizacji materii, jak w nanomaterialach, czesc tradycyjnych danych tabelarycznych i praw fizycznych traci waznosc lub jest ona nieco nagieta.

 

Twierdzisz, ze atomy w materiale sa ulozone idealnie jednorodnie? Takie rzeczy masz tylko w nielicznych, superczystych krysztalach. Pamietaj, ze nawet diament moze miec pewne minimalne domieszki i nigdy nie wiesz, jaki bedzie to mialo wplyw na cala strukture. A tak dlugo, jak nie znasz perfekcyjnie czystych substancji, nie mozesz oceniac ich wlasciwosci, w tym wl. termicznych. Akurat nanorurki juz nieraz zaskoczyly naukowcow swoimi wlasciwosciami - poczytaj nieco o tym. Tak uporzadkowana materia to cos znacznie wiecej, niz wegiel taki jak wrzucany do pieca, tyle ze w wersji mini.

 

A, i jeszcze jedno: gdyby "atomy były ułożone jednakowo", jak próbujesz to powiedzieć, to skad by się brały odmiany alotropowe (klasyczne przykłady: węgiel i siarka)? Wyglądasz na bystrego gościa i chyba widać, że pozornie stałe właściwości kolosalnie różnią się w zależności od sposobu upakowania materii. Porównaj sobie sadzę i fulleren - aż ciężko uwierzyć, że to "ten sam" węgiel!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metale (srebro) bardzo łatwo tworzą kryształy stygnąc i to jednorodne (proponuję oglądnąć kawałek ocynkowanej blachy) a węgiel i siarka metalami nie są dlatego trzeba je układać lub prowadzić proces w odpowiednich warunkach co owocuje zadziwiającymi właściwościami głównie mechanicznymi (węgiel jest najtwardszym pierwiastkiem i najtrudniej topliwym w przyrodzie) i tutaj nie przeczę , ale jeśli chodzi o przewodzenie ciepła to srebro jest nie do pokonania (oczywiście mówimy o warunkach normalnych 1atm i 295K) co do nanorurek to się dommniewywa superprzewodność cieplną. A jeśli już mówić o wspomaganej przewodności cieplnej (nie naturalnej a np. balistycznej) to Efekt Peltiera pozwala dodatkowo zamrozić ten układ. ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja Tobie powtarzam: nie wydawaj osądów, gdy nie miałeś nigdy takiego materiału do badań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja Tobie powtarzam: nie wydawaj osądów, gdy nie miałeś nigdy takiego materiału do badań.

 

A ja wam mówię: nie sądzcie byście nie byli sądzeni ;D

Masz taką rurkę(ki) chętnie potestuje , ew gdzie kupić??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam - i właśnie dlatego w przeciwieństwie do Ciebie nie wypowiadam się na temat jej właściwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam - i właśnie dlatego w przeciwieństwie do Ciebie nie wypowiadam się na temat jej właściwości.

Tylko że ja 5 lat się o materiałach uczyłem na AGH  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam - i właśnie dlatego w przeciwieństwie do Ciebie nie wypowiadam się na temat jej właściwości.

Tylko że ja 5 lat się o materiałach uczyłem na AGH  8)

I przez 5 lat studiów nie nauczyłeś się, żeby nie wypowiadać się na temat rzeczy, których nie widziałeś na oczy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ach, cudownie, zajrzę w swoje drugie 'ja' i zrozumiem naturę nanorurek, kwaśnych deszczów i objawień. Hurra!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z kolei Churchill był uzależniony od alkoholu, Reymont był zbyt pijany by odebrać swojego Nobla, a Watson rzekomo był pod wpływem LSD, gdy dokonali swojego największego odkrycia. Powinniśmy uznawać to za dobry przykład?

 

Fakty z życia nie powinny wpływać na postrzeganie odkryć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z kolei Churchill był uzależniony od alkoholu, Reymont był zbyt pijany by odebrać swojego Nobla, a Watson rzekomo był pod wpływem LSD, gdy dokonali swojego największego odkrycia. Powinniśmy uznawać to za dobry przykład?

 

Przepraszam ale co odkrył Churchill uzależniony od alkoholu, lub pijany Reymont??

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co Curie-Skłodowska zawdzięcza wierze w PM? Na to żadnego dowodu nie masz, to jedynie Twoje przypuszczenia. Nie można udowodnić wpływu czegoś, czego istnienie nie jest potwierdzone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiedzieć można wszystko, tak samo jak Ty teraz mówisz, że coś istnieje. A póki nie masz dowodu, stenogram ma co najwyżej wartość jako podpałka do kominka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Vanderbilt University dokonali niespodziewanego odkrycia, które przyczyni się do znacznego udoskonalenia systemów chłodzenia komputerów. Z prac zespołu prowadzonego przez profesora Deyu Li wynika, że przewodnictwo termiczne nanowstążek boru może zwiększyć się nawet o 45% o ile zastosuje się odpowiednią technikę ich połączeń.
      Badania były prowadzone na borze, jednak ich wyniki generalnie odnoszą się do wszelkich innych materiałów cienkowarstwowych.
      To całkowicie nowy sposób kontrolowania efektów termalnych, który prawdopodobnie będzie miał znaczący wpływ na mikroelektronikę (jak smartfony i komputery), optolektronikę (jak lasery czy LED-y) oraz na wielu nowych polach - mówi profesor Greg Walker.
      Li poinformował, że nanowstążki są utrzymywane razem dzięki siłom van der Waalsa. Uważa się, że fonony, które transportują ciepło są rozpraszane przez siły van der Waalsa, co powoduje, że przewodnictwo cieplne obu nanowstążek jest takie samo, jak każdej z nich z osobna. My odkryliśmy coś wręcz przeciwnego. Stwierdziliśmy, że fonony mogą przekraczać granicę pomiędzy oddziaływaniami van der Waalsa i się nie rozpraszają, co znacząco zwiększa przewodnictwo cieplne - stwierdził Li. Jego zespół odkrył, że możliwe jest zwiększenie przewodnictwa cieplnego pomiędzy obszarami o niskim i wysoki napięciu dzięki poddaniu nanowstążek działaniu odpowiednich roztworów.
      Niezwykle ważne jest też odkrycie, że cały proces jest odwracalny. Na przykład zanurzenie nanowstążek w alkoholu izopropylowym, ich przyciśnięcie i pozwolenie, by wyschły powoduje, że ich przewodnictwo cieplne jest takie, jak pojedynczej nanowstążki. Jeśli jednak użyjemy alkoholu etylowego, przewodnictwo cieplne zwiększyło się. Ponowne zanurzenie ich w alkoholu izpropylowym spowodowało powrót przewodnictwa do poprzedniego poziomu.
      Sterowanie podstawowymi właściwościami materiałów, takimi jak przewodnictwo cieplne, jest bardzo trudne. Dlatego też badania te są niezwykle interesujące - mówi Walker.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przechowywanie energii słonecznej w postaci chemicznej ma tę przewagę nad przechowywaniem jej w elektrycznych akumulatorach, że energię taką można zachować na długi czas. Niestety, taki sposób ma też i wady - związki chemiczne przydatne do przechowywania energii ulegają degradacji po zaledwie kilku cyklach ładowania/rozładowywania. Te, które nie degradują, zawierają ruten - rzadki i drogi pierwiastek. W 1996 roku udało się znaleźć molekułę - fulwalen dirutenu - która pod wpływem światła słonecznego przełącza się w jeden stan i umożliwia kontrolowane przełączanie do stanu pierwotnego połączone z uwalnianiem energii.
      W ubiegłym roku profesor Jeffrey Grossman wraz ze swoim zespołem z MIT-u odkryli szczegóły działania fulwalenu dirutenu, co dawało nadzieję na znalezienie zastępnika dla tej drogiej molekuły.
      Teraz doktor Alexie Kolpak we współpracy z Grossmanem znaleźli odpowiednią strukturę. Połączyli oni węglowe nanorurki z azobenzenem. W efekcie uzyskali molekułę, której właściwości nie są obecne w obu jej związkach składowych.
      Jest ona nie tylko tańsza od fulwalenu dirutenu, ale charakteryzuje się również około 10 000 razy większą gęstością energetyczną. Jej zdolność do przechowywania energii jest porównywalna z możliwościami baterii litowo-jonowych.
      Doktor Kolpak mówi, że proces wytwarzania nowych molekuł pozwala kontrolować zachodzące interakcje, zwiększać ich gęstość energetyczną, wydłużać czas przechowywania energi i - co najważniejsze - wszystkie te elementy można kontrolować niezależnie od siebie.
      Grossman zauważa, że olbrzymią zaletą termochemicznej metody przechowywania energii jest fakt, że to samo medium wyłapuje energię i ją przechowuje. Cały mechanizm jest zatem prosty, tani, wydajny i wytrzymały. Ma on też wady. W takiej prostej formie nadaje się tylko do przechowywania energii cieplnej. Jeśli potrzebujemy energii elektrycznej, musimy ją wytworzyć z tego ciepła.
      Profesor Grossman zauważa też, że koncepcja, na podstawie której stworzono funkcjonalne nanorurki z azobenzenem jest ogólnym pomysłem, który może zostać wykorzystany także w przypadku innych materiałów.
      Podstawowe cechy, jakimi musi charakteryzować się materiał używany do termochemicznego przechowywania energii to możliwość przełączania się w stabilne stany pod wpływem ciepła oraz istnienie odkrytego przez Grossmana w ubiegłym roku etapu przejściowego, rodzaju bariery energetycznej pomiędzy oboma stabilnymi stanami. Bariera musi być też odpowiednia do potrzeb. Jeśli będzie zbyt słaba, molekuła może samodzielnie przełączać się pomiędzy stanami, uwalniając energię wtedy, gdy nie będzie ona potrzebna. Zbyt mocna bariera spowoduje zaś, że pozyskanie energii na żądanie będzie trudne.
      Zespół Grossmana i Kolpak szuka teraz kolejnych materiałów, z których można będzie tworzyć molekuły służące do termochemicznego przechowywania energii.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Zespół z MIT-u (Massachusetts Institute of Technology), pracujący pod kierunkiem Ganga Chena, opracował nowatorski sposób kontrolowania przewodnictwa cieplnego i elektrycznego materiałów. Dzięki zmianie warunków zewnętrznych można uzyskać ponad 100-krotną zmianę przewodnictwa elektrycznego i ponad 3-krotną zmianę przewodnictwa cieplnego. Wynalazek jest tak nowatorski, że Chen i jego zespół spodziewają się, że już wkrótce kolejne zespoły naukowców będą informowały o nowych pomysłach na jego wykorzystanie.
      Jednym z możliwych zastosowań prac uczonych z MIT-u jest ochrona układów scalonych przed przegrzaniem się. W temperaturze pokojowej układ będzie pracował normalnie, ale w miarę jak jego temperatura będzie wzrastała poza ustaloną normę, ciepło zwiększy oporność materiału aż do momentu, gdy wysoka temperatura w ogóle uniemożliwi przepływ prądu. W tym momencie układ przestanie pracować, a jego temperatura zacznie spadać. Im będzie chłodzniejszy, tym wydajniej będzie przewodził prąd, a zatem tym szybciej będzie wykonywał swoje zadania.
      Inne potencjalne zastosowanie to przechowywanie ciepła zebranego np. z promieni słonecznych. Ciepło takie będzie można wykorzystać później np. do podgrzania wody.
      Wynalazek polega na rozpuszczeniu niewielkich płatków materiału w płynie, który w miarę zestalania się tworzy kryształy. Do swoich testów uczeni użyli płatków grafitu umieszczonych w heksadekanie. Wykazali jednak, że proces możliwa jest też kombinacja innych materiałów. Ważne, by ciecz, w której umieszczamy inny materiał krystalizowała podczas zestalania się. Ciecz użyta w eksperymentach MIT-u ma punkt tonienia bliski temperaturze pokojowej. Całość działa dzięki temu, że gdy płyn zamarza, ciśnienie tworzące kryształy przybliża do siebie cząstki rozpuszczonego materiału, zwiększając przewodnictwo cieplne i elektryczne całości. Gdy płyn się rozpuszcza, zachodzi proces odwrotny, a przewodnictwo zmniejsza się. Grafit stanowił 0,2% całego systemu, dzięki czemu roztwór był bardzo stabilny. Płatki grafitu mogły nieograniczenie długo pozostawać zawieszone w roztworze, co wykazano eksperymentalnie badając zbiornik po trzech miesiącach od umieszczenia w nim roztworu.
      Gang Chen mówi, że temperatury, w jakich będzie zachodził cały proces można odpowiednio dobierać zmieniając materiały, z których uzyskamy roztwór.
      Wykorzystanie zmiany fazy do kontrolowania przewodnictwa nanokompozytu to bardzo sprytny pomysł - mówi Li Shi, profesor z University o Texas i dodaje, że nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszał.
      To bardzo ważne osiągnięcie. Przełączniki cieplne istnieją, jednak składają się z różnych elementów zrobionych z różnych materiałów, a tutaj mamy do czynienia z systemem, który nie posiada makroskopowych ruchomych części. Wspaniała robota - stwierdził Joseph Heremans, profesor fizyki i inżynierii lotnictwa z Ohio State University.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Obecnie filtry w papierosach produkuje się z octanu celulozy, który absorbuje nikotynę, substancje smoliste i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Chińczycy odkryli jednak, że dodatek nanomateriałów z tlenku tytanu(IV) może zatrzymać jeszcze więcej szkodliwych związków (Chemical Communications).
      Naukowcy już wcześniej próbowali wykorzystywać w filtrach nanomateriały. Nanorurki węglowe i mezoporowate nanostruktury krzemionkowe sprawdzały się dobrze w tej nowej roli, jednak w dużej mierze dyskwalifikowała je wysoka cena. Poza tym wspominano o możliwych zagrożeniach dla zdrowia.
      Mingdeng Wei z Uniwersytetu w Fuzhou nawiązał współpracę ze specjalistami z Fujian Tobacco Industrial Corporation. Naukowcy ustalili, że nanorurki i nanopłachty dobrze przefiltrowują dym papierosowy, są stosunkowo tanie i co najważniejsze, TiO2 stosuje się już w przemyśle kosmetycznym i spożywczym, wiadomo więc, że jest bezpieczny dla zdrowia.
      Zespół z Państwa Środka porównywał papierosy z nanorurkami i nanopłachtami z tlenku tytanu(IV). Wykorzystano maszynę do palenia papierosów, a następnie wysokosprawną chromatografię cieczową (ang. high performance liquid chromatography, HPLC) oraz chromatografię jonową. Dzięki tym metodom oceniono ilość wychwyconych substancji, w tym cyjanowodoru czy amoniaku. Okazało się, że nanorurki są 2-krotnie wydajniejsze od nanopłacht.
      Wydaje się, że warto by było też porównać papierosy z filtrem dopełnionym nanorurkami z TiO2 z popularnymi ostatnio e-papierosami. Lekarze podkreślają jednak, że i tak najskuteczniejszą metodą ograniczenia ilości szkodliwych substancji nadal pozostaje rzucenie palenia.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Badania nad zwiększeniem wydajności ogniw słonecznych ciągle trwają, a uczeni z MIT-u postanowili zaprząc do pomocy... wirusy. W Nature Nanotechnology opublikowali artykuł, w którym opisują w jaki sposób wirusy mogą pomóc w tworzeniu ogniw słonecznych z nanorurek.
      Od pewnego czasu wiadomo, że nanorurki mogą zwiększyć efektywność zbierania elektronów przez ogniwa. Jednak użycie nanorurek napotyka na dwa poważne problemy. Pierwszy z nich to fakt, że podczas produkcji nanorurek uzyskiwana jest mieszanina dwóch typów. Jedne nanorurki zachowują się jak półprzewodniki, drugie jak metale. Nowe badania wykazały, że tylko nanorurki-półprzewodniki zwiększają wydajność ogniw. Nanorurki-metale zmniejszają ją. Ponadto nanorurki mają tendencję do zlepiania się ze sobą, co zmniejsza ich efektywność.
      Studenci Xiangnan Dang i Hyunjun Yi, pracujący pod kierunkiem profesor Angeli Belcher, odkryli, że genetycznie zmodyfikowany wirus M13 może zostać użyty do kontrolowania ułożenia nanorurek na powierzchni, dzięki czemu są one od siebie oddzielone nie powodując krótkich spięć oraz nie mogą zbić się w grupie.
      Młodzi naukowcy przetestowali swojego wirusa na tanich ogniwach cienkowarstwowych DSSC (dye-sensitized solar cells), zwiększając ich wydajność z 8 do 10,6%, czyli aż o 33%. To kolosalny postęp, tym większy, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że wirusy i nanorurki stanowią tylko 0,1% wagi ulepszonego ogniwa. Co więcej, taką samą technikę można stosować na droższych, bardziej zaawansowanych ogniwach.
      Zastosowanie wirusów i nanorurek ułatwia elektronom w ogniwie dotarcie do kolektora. Wirusy mają dwa zadania. Po pierwsze przyczepiają do nanorurek peptydy, które utrzymują je z dala od siebie. Każdy z wirusów może utrzymywać od 5 do 10 nanorurek, z których każda jest przytwierdzona około 300 molekułami. Ponadto wirusy są wykorzystywane w procesie pokrywania nanorurek dwutlenkiem tytanu, głównym składnikiem ogniw DSSC.
      Co ciekawe, jeden wirus może spełniać obie funkcje, a przełączanie pomiędzy poszczególnymi zadaniami jest regulowane za pomocą zmian kwasowości środowiska w którym odbywa się cały proces.
      Wirusy ułatwiają też rozprowadzanie nanorurek w wodzie, co pozwala na wykorzystywanie w produkcji ogniw taniej metody z użyciem roztworów wodnych przebiegającej w temperaturze pokojowej.
      Profesor Prashant Kamat z Notre Dame University mówi, że już wcześniej próbowano wykorzystać nanorurki do ulepszenia ogniw słonecznych, jednak uzyskiwano minimalne zwiększenie ich wydajności. Tymczasem prace uczonych z MIT-u są „imponujące".
      Prawdopodobnie zastosowanie wirusa umożliwiło lepsze połączenie nanocząstek TiO2 z nonarurkami. Ścisłe ich połączenie jest niezbędne do szybkiego i efektywnego transportu elektronów" - mówi uczony.
      Przypomina, że ogniwa DSSC są już sprzedawane w Korei, Japonii i na Tajwanie, a tak znaczące zwiększenie ich wydajności z pewnością zainteresuje przemysł. Tym bardziej, że zastosowanie nowej techniki wymaga dodania do procesu produkcyjnego tylko jednego, prostego procesu, zatem linie produkcyjne będzie można przystosować doń szybko i niedrogo.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...