Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Samochód na... powietrze

Recommended Posts

Największy hinduski producent samochodów podpisał umowę, której celem jest wyprodukowanie pojazdu poruszającego się dzięki... sprężonemu powietrzu. Koncern Tata Motors zawarł porozumienie z francuską firmą MDI. Jej właścicielem jest były inżynier Formuły Jeden, który przez 10 lat pracował nad silnikiem na sprężone powietrze.

Prototypowy MDI Air Car korzysta z zewnętrznego kompresora powietrz oraz wewnętrznego kompresora działającego dzięki paliwu. Pojazd docelowy, który chcą stworzyć Tata i MDI ma kosztować około 23 000 złotych. W tej cenie otrzymamy samochód, który po zatankowaniu paliwa za kwotę 1,5 euro przejedzie 300 kilometrów.

Maksymalna prędkość pojazdu wyniesie 60 km/h jeśli będzie używał on tylko sprężonego powietrza i 200 km/h, jeśli wykorzysta jednocześnie sprężone powietrze i benzynę. Wynika z tego, że nowe samochody mogłyby niemal całkowicie zlikwidować problem zanieczyszczeń komunikacyjnych w miastach.

Prototypowy samochód zbudowany został z pianki oraz włókna szklanego i pomyślnie przeszedł testy zderzeniowe. Zbiornik mieści 90 metrów sześciennych powietrza sprężonego pod ciśnieniem 300 barów. Został on wyprodukowany przez Airbusa. Z powodzeniem przechodzi on testy zderzeniowe i, w przypadku kolizji, szybko i bezpiecznie obniża się w nim ciśnienie.

Firma MDI nie chce zdradzić szczegółowych zasad działania swojego silnika. Obiecuje, że zrobi to, gdy wejdzie on do seryjnej produkcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Przemek

Była gdzieś na stronie informacja o czymś takim... kilka lat temu wyprodukowano taki samochód. 110 km/h, zasieg ok 200-300 km. Tankowanie na stacji trwa 3min a w domu ze zwykłego gniazdka elektrycznego ok 4 godz.

Jednak takimi pomysłemi żadna firma motoryzacyjna nie zainteresowała się ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cs

tamta informacja o której wspominasz nie wiele ma wspólnego z tym artykułem, co ma ładowanie z gniazdka do sprężonego powietrza  ???

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Przemek

dużo !!

Pomyśl, że jakiś czas temu wymyślono takie coś jak sprężarka, która o dziwo jest na prąd ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Andrzej

Nowość absolutna. Ci, którzy czytali "Ludzi bezdomnych" wygrzebią z pamięci tramwaj pneumatyczny systemu Mękarskiego kursujący w Paryżu. Mękarski wybudował jeszcze drugą taką linię tramwajową - w Bernie. Widocznie przyszła pora odkurzyć Jego zapomniany wynalazek i zdjąć z szyn.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest mondry

No i co z tego?! Gdzie tu ekologia? Z tego co wiem żeby zasilić samochód należy wykorzystać sprężarkę, która działa na PRĄD. Prąd taki należy wziąć z gniazdka do którego płynie to z elektrowni ..która spala paliwo zanieczyszczając powietrze...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jarek

przeciez sa elektrownie wodne,wiatrowe,atomowe i inne,które tak nie truja jak benzyna,a pozatym,to ile elektrowni uzywa paliwa?? teraz stawia sie na elkologie,wiec i elektrownie sa coraz bardziej ekologiczne ;)

jesli pójda w tamta strone,to bedzie dobrze...tylko,czy amerykanie dalej beda dobili samochody z conajmniej 5l silnikami...to oni przeciez najbardziej dymia swoimi gratami :-\

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest chris

Przeciez nasza technologia juz dawon jest na takim poziomie.

Ale nikomu sie to by nie oplacalo bo jak wiadomo pieniadz rzadzi swiatem. Korporacje wydobywcze, panstwa i wszyscy by stracili gdyby auta byly na powietrze (oprucz szarego obywatela oczywiscie). A szary obywatel ma placic podatki wszelkie za to ze zyje. Pomysl do smietnika!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Przemek

Ale sprężagka może być też na siłę mięśni ;)

Taka sobie pompka... ręczna lub nożna ;)

A może coś w stylu roweru... zamiast gaz hamulec, to będzie napęd ;)

Idealne wyjście dla ekologicznego samochodu... hmmm... tylko czy w tym momencie nie byłby lepszy rower ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest L@far

_______________________________________________________________________________ wszystko ładnie pięknie. taka technologia i te poprzednie na prąd itp. były dostępne lata temu.. i co g**no .. to jest poza zasięgiem dopóki największe koncerny trzymają łapę na ropie naftowej nie będziemy jeździć na "wodę" lub coś tam innego, i tu jest problem jak narazie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pomysł nie przjdzie

Pomysł nie przejdzie: panstwo straci miliardy na akcyzie. moze nie od razu ale jednak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze Państwo to my

Po drugie jak się wszyscy zaczna dusić to technologia wejdzie

po trzecie maluch przerobiony na akumlatory i silnik elektryczny jedzie 60 na godz i pali 5zł prądu

po czwarte elektrownie muszą pracować cały czas , nawet nie moga zwolnic więc ładowanie nocą napewno obniżyłby smog dzienny

Po piate zamiast czekac aż ktoś coś zrobi możesz wywalić silnik spalinowy za swej bryki i skrzynię biegów a wstawic elektryczny

Po szóste jest pełno projektów tyle że postep techniczny przynosiła wojna a tej dawno nie było bo sytuacje stabilizuje doskonały interes paliwowy ;D 8) :-*

Share this post


Link to post
Share on other sites

państwo nie straci na akcyzie. prawo mówi, że to czym zasilasz brykę to paliwo i od tak rozumianego paliwa nalicza podatek. show must go on.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oj ludzie ludzie..... czytać to nie wszystko.... trzeba czytać ze zrozumieniem..... czemu wy ludziska mówicie o kompresorze powietrza jak jest napisane: "Prototypowy MDI Air Car korzysta z zewnętrznego kompresora powietrz oraz wewnętrznego kompresora działającego dzięki paliwu." I gdzie wy tu macie prąd co???

Share this post


Link to post
Share on other sites

The Air Car

Oficjalna strona The MDI Air Car

http://www.theaircar.com/

 

Informacje na Angielskojęzycznej wersji Wikipedi http://www.teknikensvarld.se/provkorningar/mdi/air_car/index.xml

 

Tutaj materiał z programu Beyond Tomorrow

250px-Beyond_Tomorrow.svg.png

http://en.wikipedia.org/wiki/Beyond_Tomorrow_(TV_series)

<youtube>

A tutaj druga część tego programu i też o silniku na powietrze tylko, że z Australii

<youtube>

 

Tutaj artykuł o tym, iż to auto w Indiach będzie jako TAXI. http://www.popularmechanics.com/automotive/new_cars/4217016.html

 

Tak będą wyglądały te taksówki...

air-car-0607.jpg

aircar_taxi.jpg

air_car.jpg

 

A to jak będzie wykorzystane miejsce w wersji TAXI.

mdicar.jpg

 

A taka jest opcja zasilania i stacji paliw dla tych aut :) [to tak w odpowiedzi na niektóre wypowiedzi, iż i tak będzie wykorzystywane paliwa kopalne...]

Molino_MDI.jpg

 

 

Tutaj artykuł w NYTimes

http://www.nytimes.com/2007/10/24/automobiles/autospecial/24air.html?_r=1&em&ex=1193371200&en=b6d24f853e5ac33d&ei=5087%0A&oref=slogin

 

Tutaj jeszcze inny interesujący artykuł...

http://portland.indymedia.org/en/2007/05/360137.shtml

 

Takie inne...

 

MDI compressed air engine

<youtube>http://www.youtube.com/watch?v=wOCQ_ZoVsP4</youtube>

The Air Car CNN report

<youtube>http://www.youtube.com/watch?v=pDEmI8YxBR8</youtube>

 

Tutaj oficjalna strona MDI Enterprises S.A.

http://www.mdi.lu/eng/affiche_eng.php?page=accueil

 

OneCAT

OneCATs-1.jpg

OneCATs-2.jpg

OneCATs-3.jpg

onecats_table_eng.jpg

onecats4.jpg

 

MiniCAT

minicats3.jpg

mini.gif

minicats_table_eng.jpg

minicats4.jpg

 

CityCAT

citycats1.jpg

citycats_table_eng.jpg

TAXI concept

city1.jpg

BUSINESS concept

city2.jpg

 

MultiCAT

multi-kennedyplaza.jpg

Multi-Nice1.jpg

multi2.jpg

multi3.jpg

multi4.jpg

 

 

 

 

 

=====================

 

 

I teraz tak wiem wiem iż informacje w niektórych materiałach z youtube są stare... ale informacje są.

 

MDI czytaj Air Car "CAT" - firma miała problemy z patentami dlatego nie było można seryjnie produkować tych autek...

Problemy te się skończyły w pewien sposób a raczej znaleziono rozwiązanie "ominięcie" :P tak jak to Chińczycy robią z rozmaitymi podróbkami znanych aut itd... itp...

 

Auta powstaną i będą z czego osobiście się ciesze szkoda tylko iż w Indiach będą one na początku.

 

Wady auta, które niby można by było powiedzieć po obejrzeniu filmików to głośna praca ale te prezentowane auta to prototypy które nie posiadały odpowiednich wyciszeń.

Dobra wiadomość auta przeszły wszystkie testy zderzeniowe pozytywnie.

 

Osobiście bardzo chętnie bym widział takie autka bo technologia baterii się prawie nie zmieniła od 50 lat a to co próbują z zastosowaniem różnych chemikaliów powoduje to iż od czasu do czasu mamy informacje o przegrzewających się bateriach lub nawet wybuchających :P (co miało ostatnio miejsce nawet w Polsce z telefonem Nokia). ITD.

 

Chciałem coś konkretnego napisać ale te wklejanie mnie jakoś wyczerpało B) idę spać jeśli ktoś coś napiszę to może odpisze...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawe autka 8)

 

Wpadł mi taki pomysł : Skoro odpadem od produkcji zboża jest słoma to co by było gdyby zgazować ją spalinami z klasycznego silnika i podać powstały gaz jako paliwo z powrotem do komory spalania klasycznego silnika ?? ??? może czyta to  jakiś chemik który potrafiłby oszacować ten pomysł?? 8)

 

Taka kostka słomy to jakieś 15 kg ile z tego wyszłoby holzgazu?? Poza tym metale ciężkie prwdopodobnie połączyłyby się z tą słomą i nie wisiały nad miastem.

 

Na jakiejś stronie znalazłem:

Gazogenerator Imberta ładowany był drewnem o wilgotności rzędu 20-25%. Powstały holzgaz miał wartość opałową około 5-6 MJ/m3n i następujący skład: 42% N2, 10% CO2, 2% CH4, 18% H2, 23% CO.

 

Z jednego kg drewna gazogenerator produkował ok. 2,5 m3 holzgazu, spalanie wynosiło ok. 2,5 kg drewna na jeden litr benzyny

 

Z tym że spaliny nie zawierają praktycznie tlenu więc 10% CO2, 23% CO. by nie powstawało

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Parkując samochód na zewnątrz, zwłaszcza w okolicy, gdzie występują wiewiórki, warto od czasu do czasu zapobiegawczo zajrzeć pod maskę. Przekonała się o tym Holly Persic z Pensylwanii, która wybrawszy się autem do biblioteki, poczuła swąd spalenizny i miała wrażenie, że SUV wydaje dziwne dźwięki. Kobieta zadzwoniła do męża, który poradził jej, by zajrzała pod maskę. Okazało się, że w środku znajduje się cała masa orzechów czarnych i trawy - jednym słowem, wiewiórcze zapasy na zimę.
      Wyjęcie ponad 200 orzechów zajęło prawie godzinę. Później małżonkowie pojechali do warsztatu. Tam po rozmontowaniu podwozia udało się wyjąć resztę orzechów (dobre pół wiaderka). Te, które leżały na bloku cylindrów, były czarne i miały charakterystyczną woń spalenizny - opowiada Chris Persic. Na szczęście nie doszło do jakichś poważniejszych uszkodzeń.
      Skarb spod maski wyjaśnił, co się stało z orzechami, które spadły z dużego drzewa. Na ziemi nie pozostało ich za dużo, a Chris zachodził ostatnio w głowę, gdzie się podziały...

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naturalne drgania samochodu sprawiają, że ludzie stają się coraz bardziej senni. Wpływa to na koncentrację i czujność już po kwadransie za kierownicą.
      Zważywszy, że ok. 20% śmiertelnych wypadków ma związek ze zmęczeniem kierowcy, naukowcy z RMIT University w Melbourne liczą, że ich wyniki zostaną wykorzystane przez producentów samochodów do opracowania foteli wspomagających czujność.
      Prof. Stephen Robinson podkreśla, że dotąd nie rozumiano dokładnie wpływu drgań na kierowców (coraz więcej dowodów wskazywało jednak, że wibracje przyczyniają się do senności).
      Odkryliśmy, że delikatne drgania fotela podczas jazdy usypiają mózg i ciało. Nasze badanie pokazuje, że stałe wibracje o niskiej częstotliwości, czyli takie, jakich doświadczamy, prowadząc samochód czy ciężarówkę, stopniowo powodują senność nawet u osób, które są wypoczęte i zdrowe. Po 15 min [...] senność zaczyna działać. Po 30 min ma już znaczący wpływ na zdolność zachowania koncentracji i czujności.
      W eksperymentach Robinsona i prof. Mohammada Farda wzięło udział 15 ochotników. Przechodzili oni symulację monotonnej jazdy po 2-pasmowej autostradzie. Symulator ustawiano na platformie, która może drgać z różną częstotliwością. Badani przechodzili 2 testy. Raz częstotliwość drgań była niska (4-7 Hz), a raz drgań w ogóle nie było.
      Zmęczenie wywoływane przez drgania psychologicznie i fizjologicznie utrudnia wykonanie zadań, dlatego układ nerwowy musi to kompensować (pojawiają się np. zmiany tętna). Badając zmienność rytmu zatokowego (ang. heart rate variability, HRV), naukowcy mogli więc obiektywnie zmierzyć, jak bardzo ktoś czuł się senny w danym momencie godzinnego testu.
      Okazało się, że objawy senności pojawiają się w ciągu kwadransa. Po 30 min senność jest już znacząca (trzeba sporego wysiłku, by podtrzymać czujność i formę poznawczą). Zmęczenie narasta przez godzinę, osiągając szczyt po 60 min.
      Fard podkreśla, że dzięki większej próbie w przyszłości powinno się udać określić, jak wiek może wpływać na czyjąś podatność na senność wywołaną drganiami. Interesują nas też potencjalne oddziaływania problemów zdrowotnych, np. bezdechu sennego.
      Nasze badania sugerują także, że drgania w pewnych częstotliwościach mają odwrotne działanie i mogą podtrzymywać czujność. Chcemy więc przetestować większy zakres częstotliwości [...].

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W temperaturze 71 stopni Celsjusza można usmażyć jajko, giną bakterie salmonelli, a człowiek doświadcza oparzeń trzeciego stopnia. Taką właśnie temperaturę może osiągnąć deska rozdzielcza samochodu zaparkowanego w pełnym słońcu. Dwuletnie dziecko pozostawione w takim samochodzie może umrzeć w ciągu godziny.
      Badacze z Arizona State University i University of California San Diego przeprowadzili badania, w ramach których porównywali, jak różna typy samochodów nagrzewają się podczas letnich dni pozostawione w miejscach o różnym stopniu nasłonecznienia i zacienienia. Przeprowadzono też symulację wpływu temperatur w samochodach na pozostawione w nich 2=-letnie dziecko.
      Nasze badanie nie tylko pokazało nam różnice temperatury w samochodach pozostawionych w cieniu i na słońcu, ale wykazało również, że małe dziecko może umrzeć nawet, jeśli samochód, w którym je zostawiliśmy, będzie zaparkowany w cieniu, mówi profesor klimatologii Nancy Selover z Arizona State University. Każdego roku w Stanach Zjednoczonych umiera średnio 37 dzieci pozostawionych w samochodach.
      Podczas badań wykorzystano dwa identyczne srebrne sedany średniej wielkości, dwa identyczne srebrne małe samochody osobowe i dwa identyczne srebrne miniwany. Podczas gorących letnich dni samochody były parkowane w różnych miejscach i przez różny czas były zacienione i ogrzewane bezpośrednio padającymi promieniami słonecznymi. Badacze o różnych porach dnia mierzyli temperaturę wewnątrz kabiny oraz temperatury na powierzchni różnych elementów pojazdów.
      Okazało się, że w samochodzie zaparkowanym w pełnym słońcu, gdy temperatura na zewnątrz wynosi 37,7 stopnia Celsjusza, po godzinie temperatura w kabinie sięga średnio 46,6 stopnia Celsjusza, temperatura deski rozdzielczej to 69,4 stopnia, temperatura kierownicy to 52,7 stopnia, a temperatura foteli wyniosła 50,5 stopnia. Jeśli samochód zaparkowany był w cieniu, temperatura kabiny była podobna do temperatury otoczenia, deska rozdzielcza rozgrzewała się do 47,7 stopnia, kierownica do 41,6 stopnia,a temperatura siedzeń po godzinie wynosiła 40,5 stopnia Celsjusza. Jak można się było spodziewać, mniejsze samochody nagrzewały się szybciej niż większe.
      Każdy z nas zetknął się z sytuacją, gdy wracał do zaparkowanego samochodu i ledwie mógł dotknąć kierownicy. Wyobraźcie sobie jak to jest być dzieckiem uwięzionym na siedzeniu. A gdy w samochodzie znajduje się człowiek, to oddychając zwiększa wilgotność we wnętrzu pojazdu. Im większa wilgotność, tym organizm trudniej się chłodzi, gdyż pot wolniej odparowuje, mówi Selover.
      O tym, na ile wysoka temperatura jest dla nas śmiertelna, decyduje nasz wiek, waga, stan zdrowia, ubranie i inne czynniki. Nauka nie jest w stanie jednoznacznie przewidzieć, kiedy dziecko dozna udaru cieplnego, jednak większość udarów u dzieci ma miejsce, gdy temperatura organizmu przez dłuższy czas przekracza 40 stopni Celsjusza. Na potrzeby badań użyto cyfrowego modelu temperatury ciała 2-letniego chłopca. Badacze symulowali, co się stanie, jeśli dziecko zostanie zamknięte na godzinę w samochodzie zaparkowanym w pełnym słońcu i na dwie godziny w samochodzie zaparkowanym w cieniu.
      Symulacje wykazały, że w każdym przypadku dochodzi do hipertermii i udaru cieplnego, a uszkodzenia organów wewnętrznych mają miejsce w temperaturach poniżej 40 stopni Celsjusza. Część osób, które w rzeczywistości przeżyły udar cieplny doświadczyła stałych uszkodzeń mózgu i organów wewnętrznych.
      Gene Brewer, profesor psychologii, który nie brał udziału w powyższych badaniach, mówi, że zapomnienie dziecka w samochodzie może przydarzyć się każdemu. Brewer, który specjalizuje się w procesach pamięciowych, był ekspertem w sprawie przeciwko rodzicom, których dziecko zmarło pozostawione w samochodzie. Często w takich przypadkach mamy do czynienia z roztargnieniem rodziców. Kłopoty z pamięcią to poważna sprawa i mogą dotknąć każdego, niezależnie od wieku, płci, pochodzenia, osobowości, klasy społecznej czy innych cech. Z funkcjonalnego punktu widzenia nie ma dużej różnicy pomiędzy zapomnieniem kluczy, a zapomnieniem dziecka w samochodzie, mówi uczony.
      Większość ludzi oddaje się codziennie tym samym rutynowym czynnościom. Tą samą drogą jeżdżą do pracy, wiozą dziecko do tego maego przedszkola, pozostawiają kluczyki od samochodu w tym samym miejscu. Czynności te nie wymagają myślenia. Jeśli rutyna ta zostanie przerwana przez jakieś wydarzenie, na przykład telefon od szefa czy zmianę dni odwożenia dziecka do przedszkola, może dojść do zaburzeń pamięci. Takie zaburzenia nie mają nic wspólnego z dzieckiem. Zdarzają się one, gdyż czyjś mózg musiał pomyśleć o czymś innym i została przerwana rutyna. Zaczynamy nagle myśleć o czymś nowym, a to prowadzi do zapomnienia. Nikt nie ma pamięci doskonałej, wyjaśnia Bewer.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nevada jest pierwszym stanem w USA, który uchwalił przepisy określające warunki, jakie muszą spełniać automatyczne samochody. Stanowi prawodawcy zdają sobie sprawę, że upłynie wiele lat, zanim tego typu pojazdy trafią na drogi, jednak chcą być przygotowani na tę chwilę.
      Nowe przepisy przewidują, że firmy, które chcą testować na terenie stanu takie samochody muszą wnieść zabezpieczenie w wysokości 1-3 milionów dolarów, szczegółowo opisać plan testów, zdradzić ich lokalizację oraz dostarczyć władzom stanowym wszystkie dane uzyskane podczas prób. Podczas testów w samochodzie muszą przebywać dwie osoby, które powinny mieć możliwość przejęcia kontroli nad samochodem.
      Gdy już automatyczne samochody trafią do rąk klientów, osoby nimi operujące będą musiały posiadać specjalne prawo jazdy, a samochód musi zawierać czarną skrzynkę zbierającą wszelkie dane na temat podróży.
      Przyjęcie nowych przepisów to efekt nacisków m.in. Google’a, który pracuje nad autonomicznymi samochodami. Podobne prace prowadzi m.in. GM, którego Chevrolet Tahoe „Boss“ samodzielnie przejechał 100 kilometrów w ruchu miejskim.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Liczne badania wykazały, że używanie przez kierowców telefonów komórkowych w czasie jazdy znacznie zwiększa ryzyko wypadku. Sama rozmowa oznacza 4-krotnie większe prawdopodobieństwo kolizji, a wysyłanie SMS-ów zwiększa je aż 23 razy.
      Proponowane są usługi i aplikacje mające na celu zmniejszenie niebezpieczeństwa. Wszystkie one mają jednak pewną poważną wadę. Działają wówczas, gdy wykryją, iż telefon znajduje się w poruszającym się pojeździe. A to oznacza, że np. zablokowane mogą zostać również telefony pasażerów.
      Naukowcy z Rutgers University oraz Stevens Institute of Technology pracują nad rozwiązaniem, dzięki któremu możliwe będzie blokowanie tylko telefonu kierowcy, a pasażerowie będą mogli swobodnie korzystać ze swoich urządzeń. Uczeni wpadli na pomysł by skomunikować telefon za pomocą technologii Blutooth z systemem stereo w samochodzie. Stereo wysyła niesłyszalne dla ludzkiego ucha dźwięki, które są odbierane przez mikrofon telefonu. Specjalny algorytm wylicza pozycję telefonu w samochodzie, stwierdzając dzięki temu, czy jest on używany przez kierowcę, czy pasażera.
      Wokół tej technologii budowana jest też cała gama aplikacji pomocniczych. Powstaje na przykład program, który informuje osoby z listy kontaktów kierowcy o tym, że właśnie prowadzi on pojazd. Daje im też możliwość stwierdzenia, że rozmowa jest bardzo pilna i mimo to chcą nawiązać połączenie. Inny pomysł to połączenie systemu wykrywania pozycji telefonu z kalendarzem, dzięki czemu, jeśli w kalendarzu mamy zapisane jakieś spotkanie, na które właśnie jedziemy, będziemy mogli łatwo powiadomić uczestników spotkania, że się spóźnimy. Kierowca powinien mieć możliwość nawiązania połączenia za pomocą jednego przycisku. Bez konieczności wyszukiwania w menu kontaktów - mówi Marco Gruteser.
      Prototypowy system został zaprezentowany w laboratorium w ubiegłym roku, teraz jednak znacznie go udoskonalono. Przede wszystkim został już wbudowany w telefony, zintegrowano go z różnymi aplikacjami, a naukowcy pracują nad uproszczeniem algorytmu tak, by wykrywał położenie telefonu w samochodzie w ciągu 3-4 sekund zamiast obecnych 7-8 sekund.
      Gruteser mówi, że największym minusem systemu jest to, iż bazuje on na technologii Bluetooh. Jest ona niedostępna w znakomitej większości starszych modeli samochodów, a i nie wszystkie nowe są w nią wyposażone. Ponadto różne wymiary kabin samochodowych i różna konfiguracja głośników powodują, że wykrywanie nie działa idealnie. Obecnie system potrafi wykryć kierowcę z 90-procentową dokładnością.
×
×
  • Create New...