Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Egzotyczne rośliny w Królestwie Judy

Recommended Posts

Badania skamieniałych pyłków pozwoliły na stwierdzenie, jakie rośliny uprawiano w ogrodach pałacowych w pobliżu Jerozolimy. Od kilkudziesięciu lat na szczycie wzgórza Ramat Rahel górującego nad współczesną Jerozolimą prowadzone są prace archeologiczne. Na wzgórzu znajdował się jedyny znany nam pałac Królestwa Judy. Przy pałacu były też ogrody, a odkryty skomplikowany system irygacyjny pozwalał wyobrazić sobie, jaki był ich układ. Teraz wiemy również, jak wyglądały.

Profesor Oded Lipschits oraz doktorzy Yuval Gadot oraz Dafna Langgut zbadali skamieniałe pyłki roślin i stwierdzili, że przy pałacu uprawiano nie tylko lokalne figi czy winorośl. Znajdowały się tam również egzotyczne cytrony czy orzechy włoskie. Cytron, który przywędrował z Indii przez Persję pojawia się po raz pierwszy właśnie w we wspomnianych ogrodach.

Obecny w ogrodzie system irygacyjny to jedno z najbardziej imponujących odkryć. W pobliżu nie ma źródła wody. System pozwalał na efektywne zbieranie deszczówki i rozprowadzanie jej po ogrodzie. W jego skład wchodziły oczka wodne, podziemne kanały, tunele i rynny.

To właśnie system irygacyjny naprowadził naukowców na trop pyłków. Próby uzyskania pyłków z gleby spełzły na niczym, gdyż utleniły się one. Uczeni stwierdzili jednak, że jeśli kiedykolwiek prowadzono jakieś prace remontowe w czasie, gdy rośliny kwitły, to ich pyłki powinni przylepić się do mokrych materiałów budowlanych i wyschnąć razem z nimi. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.

System irygacyjny remontowano wielokrotnie, można było zatem datować różne warstwy wykorzystywanej zaprawy. Zwykle znajdowały się w niej pyłki typowe dla okolicy, jednak w jednej z warstw, datowanej na V-IV wiek p.n.e. odkryto niezwykłą kompozycję pyłków. Znajdowały się tam nie tylko ślady wspomnianych wcześniej roślin, ale również dowody na występowanie wierzby, topoli, lilii wodnych, mirtu, libańskiego cedru i brzozy. Eksperci spekulują, że importu roślin na tak szeroką skalę dokonywali rządzący wówczas na tamtym obszarze Persowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Oddziaływanie roślin na zdrowie człowieka jest faktem niepodważalnym. Liczne badania naukowe dowodzą, że różne formy kontaktu z roślinami mają wpływ na poprawę kondycji psychicznej i fizycznej. Istotny wpływ na nasze zdrowie mają także rośliny we wnętrzach. Mogą one zniwelować negatywne oddziaływanie warunków miejskich, głównie dlatego, że umożliwiają bezpośredni kontakt z roślinami w miejscach, gdzie spędzamy większość czasu, czyli w pomieszczeniach.
      W mieszkaniach rośliny najczęściej zaspokajają potrzeby estetyczne, poprawiają jakość powietrza, a przez wysiłek fizyczny wkładany w ich pielęgnację, mają pozytywny wpływ na naszą kondycję fizyczną. Już sadzenie roślin w pojemnikach oddziałuje pozytywnie na nasze samopoczucie. Wykonywanie prac przy roślinach przez osoby schorowane i starsze wpływa nie tylko na kondycję fizyczną, ale i psychiczną, np. zwiększa siłę i masę mięśni, przyczynia się do lepszej koordynacji ruchowej, obniża stres i agresję. Badania wśród chorych na schizofrenię potwierdziły, że wpatrywanie się przez kilka minut w niektóre gatunki roślin doniczkowych powoduje obniżenie ciśnienia krwi i częstotliwość uderzeń serca.
      Szczególnie istotną funkcją roślin we wnętrzach jest poprawienie jakości powietrza. Z licznych badań wynika, że umieszczenie roślin doniczkowych w biurach i klasach szkolnych zmniejsza występowanie bólów głowy, chorób gardła oraz poprawia samopoczucie przebywających w pomieszczeniach. Uprawa roślin w pomieszczeniach przyczynia się także do zwiększenia wilgotności powietrza. Ma to istotne znaczenie, ponieważ współczesne materiały budowlane powodują jej obniżenie. Powietrze w nowych budynkach mieszkalnych i biurowych jest bardzo suche; wilgotność sięga zaledwie 20-30%. Bardzo skutecznym sposobem zwiększania wilgotności powietrza w pomieszczeniach jest uprawa roślin. Roślina podczas transpiracji wyparowuje wodę przez nadziemne organy.
      Im większa roślina, większa powierzchnia liści, tym bardziej roślina nawilża powietrze. Transpirowana przez rośliny para może zawierać substancje (fitoncydy), które wyciszają rozwój drobnoustrojów w powietrzu. Rośliny we wnętrzach, oprócz podwyższania wilgotności powietrza, wpływają także na jego jakość. Rośliny uprawiane w pomieszczeniach oczyszczają powietrze ze szkodliwych związków lotnych. Według Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska, w pomieszczeniach, zwłaszcza biurowych, może być nawet 900 różnych szkodliwych związków, a niektóre z nich przekraczają normy nawet ponad 100-krotnie. Przyczyn złej jakości powietrza w pomieszczeniach jest kilka: ich szczelność, niewłaściwa wentylacja, niska wilgotność względna powietrza, emisje substancji toksycznych, wydzieliny biologiczne. Wśród zanieczyszczeń toksycznymi związkami lotnymi znajdują się: formaldehyd, ksylen, toluen, benzen, trójchloroetylen, etylen i alkohole. Źródłem tych związków są w dużej mierze materiały budowlane, elementy wykończenia wnętrz, farby, lakiery oraz sprzęt biurowy, zwłaszcza drukarki. Związki te powodują podrażnienia błon śluzowych, zawroty i bóle głowy, znużenie, nudności, biegunki, niektóre są nawet rakotwórcze. Są nawet określone symptomy związane z tzw. zespołem chorego budynku, takie jak: alergie, astma, zmęczenie, ból głowy, zaburzenia systemu nerwowego oraz trudności z oddychaniem. Na podstawie licznych badań wykazano, że obecność żywych roślin w pomieszczeniach korzystnie wpływa na samopoczucie oraz zdrowie człowieka. Rośliny do dekoracji wnętrz dzieli się pod względem walorów ozdobnych na gatunki o ozdobnych kwiatach i o ozdobnych liściach. Pod względem estetycznym ciekawsze są rośliny kwitnące, gdzie misterna budowa kwiatów zawsze wzbudza podziw. Jednak biorąc pod uwagę funkcje oczyszczania powietrza z toksyn i podnoszenia jego wilgotności, korzystniej jest uprawiać rośliny o ozdobnych liściach. Do dekoracji pomieszczeń dysponujemy dziś około 1000 różnych taksonów roślin. Są one zróżnicowane pod względem przynależności systematycznej, pochodzenia i wyglądu zewnętrznego. Do roślin najskuteczniej usuwających formaldehyd z powietrza należą: popularna paproć - nefrolepis wysoki, palmy – złotowiec lśniący oraz daktylowiec karłowy, draceny: deremeńska, obrzeżona i wonna, popularny storczyk – falenopsis, figowce – benjamiński i sprężysty, epipremnum złociste, skrzydłokwiat i wiele innych gatunków.
      Podsumowując, każda roślina we wnętrzu korzystnie oddziałuje na nasze samopoczucie i jakość powietrza w pomieszczeniach.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Najnowsze analizy dowodzą, że w biblijnym Królestwie Judy umiejętność pisania i czytania była bardzo rozpowszechniona. To zaś stanowi mocny argument za teorią, zgodnie z którą wiele tekstów biblijnych powstało przed zniszczeniem Pierwszej Świątyni Jerozolimskiej przez wojska Nabuchodonozora.
      Naukowcy z Uniwersytetu w Tel Awiwie przeanalizowali 18 tekstów z niewielkiego fortu Tel Arad pochodzących z około 600 roku przed Chrystusem. Korzystając z nowoczesnych metod obrazowania, maszynowych systemów uczenia się oraz pomocy eksperta grafologii, doszli do wniosku, że autorami zapisków było co najmniej 12 osób. To zaś świadczy, że wielu mieszkańców Królestwa Judy potrafiło czytać i pisać, a umiejętności te nie były ograniczone do wąskiej elity dworskiej.
      O korespondencji znalezionej w niewielkim przygranicznym forcie wspominaliśmy już wcześniej. Analizy sprzed kilku lat mówiły o co najmniej 6 autorach tekstów. Obecnie wiemy, że było ich dwukrotnie więcej.
      W skład zespołu, który obecnie analizował zapiski, wchodzili naukowcy w Wydziału Matematyki Stosowanej, Wydziału Fizyki i Astronomii oraz Wydziału Archeologii i Cywilizacji Bliskowschodnich Uniwersytetu w Tel Awiwie. Wspomagała ich Yana Gerber, która przed 27 lat pracowała w policyjnych laboratoriach, gdzie specjalizowała się w badaniu dokumentów i pisma.
      Wśród specjalistów toczy się dyskusja, czy Księgi Powtórzonego Prawa, Jozuego, Sędziów, Samuela i Królów zostały spisane na krótko przed zburzeniem Pierwszej Świątyni czy już po tym wydarzeniu. Jednym ze sposobów, by odpowiedzieć na to pytanie, jest zbadanie, kiedy istniał potencjał dla powstania tak złożonych dzieł historycznych, mówi matematyk doktor Arie Shaus.
      Mamy bardzo niewiele zachowanych dokumentów pisanych pochodzących z Jerozolimy i okolic z okresu po zburzeniu Pierwszej Świątyni. Ale jest bardzo dużo dokumentów sprzed zburzenia Świątyni. Powstaje jednak pytanie, kto dokumenty te spisał. Czy umiejętność posługiwania się słowem pisanym była rozpowszechniona w społeczeństwie, czy też pisać i czytać potrafiła garstka wykształconych ludzi?.
      W 2016 roku naukowcy badający teksty zapisane na skorupach naczyń, ostrakonach, które znaleziono w małym (liczącym 20-30 żołnierzy) forcie Tel Arad, spisało co najmniej 6 osób, wywołało to żywe zainteresowanie wśród specjalistów. Teraz, po zaprzęgnięciu do pracy dodatkowych metod i ekspertów stwierdzono, że autorów było znacznie więcej.
      To niezwykle ekscytujące badania, prawdopodobnie najbardziej ekscytujące w całej mojej karierze naukowej, mówi Yana Gerber. Mamy tutaj hebrajskie teksty naniesione atramentem na ceramice i spisane alfabetem, którego wcześniej nie znałam. Przestudiowałam i przeanalizowałam to pismo. Przeanalizowałam najdrobniejsze szczegóły inskrypcji pochodzących z okresu Pierwszej Świątyni. Korespondencja dotyczyła rozkazów odnośnie dyslokacji żołnierzy,  dostaw wina, oliwy i mąki, wymiany informacji z innymi fortami czy też rozkazów od wyższych szczebli dowodzenia. Specjalistka wyjaśnia, że jej praca była podzielona na trzy etapy: analizę, porównanie i ocenę. Całość została wykonana zgodnie z najwyższymi standardami, jakimi posługiwała się podczas pracy w policji kryminalnej. A te, jak przypomina Gerber, muszą być wysokie, gdyż izraelski Sąd Najwyższy dopuszcza skazanie na podstawie opinii eksperta grafologii.
      Matematyk, doktor Shaus, był zaskoczony wynikami pracy pani Gerber. Yana zidentyfikowała więcej autorów niż nasze algorytmy. Algorytmy działają bardzo ostrożnie. Potrafią zidentyfikować dwa bardzo różne charaktery pisma, ale w mniej oczywistych przypadkach nie wyciągają ostatecznych wniosków. W przeciwieństwie do nich ekspert grafologii nie tylko lepiej wyłapuje różnice pomiędzy różnymi charakterami, ale też w wielu przypadkach może dojść do wniosku, że różne teksty napisała ta sama osoba.
      Shaus dodaje, że jego najbardziej interesowało to, kim byli piszący. Na przykład w okolicy Arad była jednostka wojskowa, której żołnierze są w inskrypcjach opisywani słowem „Kittiyim”. To prawdopodobnie greccy najemnicy. Ktoś, zapewne ich dowódca, zamawia zaopatrzenie dla jednostki „Kittiyim”. Pisze do kwatermistrza fortu by „dał Kittiyim mąkę, chleb i wino”. Teraz, dzięki nowym badaniom, wiemy, że teksty zostały spisane przez co najmniej czterech różnych oficerów. Możemy więc się domyślać, że za każdym razem na patrol z żołnierzami wysyłany był inny oficer.
      Autorzy badań zwracają uwagę, że Tel Arad był małym fortem na krańcach Królestwa. Fakt, że w umiało tam pisać co najmniej 12 osób, od dowódcy fortu, poprzez oficerów, kwatermistrza Eliasziba i jego zastępcę Nahuma, pokazuje, iż umiejętność pisania i czytania była szeroko rozpowszechniona. Co więcej, ktoś ich musiał tego nauczyć, a to wskazuje na istnienie jakiegoś systemu edukacji
      Wydaje się, że czytać i pisać potrafił zauważalny odsetek mieszkańców. I tutaj pojawia się kwestia tekstów biblijnych. Ten, kto je spisał, chciał za ich pomocą przekazać ważne przesłanie. Dotychczas można było spekulować, że teksty były kierowane do wąskiej wykształconej elity. Jeśli jednak w tak oddalonym miejscu jak Tel Arad w krótkim czasie pojawia się co najmniej 12 autorów 18 inskrypcji, a w tym czasie populacja Królestwa Judy liczyła prawdopodobnie nie więcej niż 120 000 osób, to oznacza, że umiejętność czytania i pisania nie była domeną garstki królewskich skrybów z Jerozolimy. Czytać potrafił też kwatermistrz z Tel Arad, więc mógł docenić teksty biblijne, mówi główny autor badań, profesor Izrael Finkelstein.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Około 2600 lat temu na południu królestwa Judy istniał fort wojskowy, a jeden z przebywających tam żołnierzy - imieniem Eliaszib - regularnie wysyłał i otrzymywał wiadomości pisane atramentem na fragmentach ceramiki. Sama treść wiadomości nie jest zbyt ciekawa, dotyczą one głównie zaopatrzenia, ale sam fakt, że Eliaszib potrafił pisać wskazuje, że w czasach powstawania tekstów starotestamentowych umiejętność pisania i czytania była bardziej rozpowszechniona, niż się wydaje.
      Korespondencja Eliasziba powstała w okresie upadku Królestwa Judy, któremu kres położyła w 586 roku przed naszą erą inwazja Babilończyków prowadzonych przez Nabuchodonozora II.
      Data końca Królestwa Judy jest ważna ze względu na chronologię biblijną. Do dzisiaj trwa bowiem między ekspertami spór o to, czy pierwsze teksty biblijne powstały przed zdobyciem Jerozolimy przez Babilończyków czy już po. Jednym z argumentów padających w debacie jest ten o poziomie edukacji ówczesnego społeczeństwa. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki odsetek mieszkańców Judy potrafił czytać pod koniec okresu Pierwszej Świątyni. I jaki był odsetek czytających później, pod władzą perską - mówi profesor Eliezer Piasetzky z Uniwersytetu w Tel Awiwie.
      Uczeni z Tel Awiwu przeanalizowali 16 inskrypcji znalezionych na miejscu fortu, w którym stacjonował Eliaszib i stwierdzili, że musiały zostać one spisane przez co najmniej 6 osób. Wszystkie dotyczyły kwestii ruchu wojsk oraz zaopatrzenia i wskazują, że umiejętność pisania istniała w całym łańcuchu dowodzenia, od najwyższych rang po zastępcę kwatermistrza odległego fortu. Biorąc pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z niewielkim posterunkiem wojskowym, a dokumenty powstały w krótkim czasie, możemy domyślić się, że umiejętność pisania i czytania była powszechna wśród administracji Królestwa Judy. To z kolei stanowi mocny argument na wsparcie hipotezy o wcześniejszym spisaniu tekstów biblijnych. Mamy niebezpośredni dowód na istnienie infrastruktury edukacyjnej, która mogła umożliwić powstanie tekstów biblijnych. Umiejętność czytania i pisania była rozpowszechniona wśród administracji, wojskowych oraz duchownych Judy. Nie była ograniczona do wąskiej elity - mówi profesor Piasetzky.
      Teraz naukowcy chcą ekstrapolować swoje dane z okręgu Arad na większy obszar geograficzny. Gdy do naszej wiedzy o fortach i siedzibach administracyjnych Królestwa Judy dodamy to, co teraz wiemy o okręgu Arad, będziemy mogli oszacować, jak wiele osób potrafiło czytać i pisać pod koniec okresu Pierwszej Świątyni. Szacujemy, że królestwo liczyło około 100 000 mieszkańców, co najmniej kilkuset z nich umiało czytać i pisać - mówi profesor Israel Finkelstein. Po upadku Judy gwałtownie zmniejszyła się liczba hebrajskich inskrypcji i stan tak trwał do II wieku przed Chrystusem, kiedy to mamy dowody na kolejny etap szeroko rozpowszechnionej umiejętności czytania i pisania. To zmniejsza prawdopodobieństwo, by pomiędzy rokiem 586 a 200 przed Chrystusem doszło do skompilowania jakichś znaczących ilości literatury biblijnej - dodaje Finkelstein.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niemieccy archeolodzy zbadali starożytny pałac w Iraku, do którego dostęp uzyskali dzięki temu, że Państwo Islamskie wysadziło meczet, który stał na jego ruinach. Ekstremiści dokonali olbrzymich zniszczeń, ale dzięki temu zyskaliśmy wgląd w to, co było pod meczetem, mówi profesor Peter Miglus z Uniwersytetu w Heidelbergu.
      W 2014 roku islamiści zdobyli Mosul i wysadzili meczet znajdujący się na wzgórzu nad grobem biblijnego proroka Jonasza. Meczet stał w miejscu, w którym w przeszłości znajdował się pałac z okresu Imperium Asyryjskiego. Po wysadzeniu świątyni islamiści wykopali w jej miejscu setki metrów tuneli.
      W 2017 roku miasto zostało odbite z rąk Państwa Islamskiego. Tunele się zachowały, a wraz z nimi odsłonił się dostęp do pałacu.
      Władze Iraku poprosiły naukowców z Heidelbergu o zbadanie zabytku. Okazało się, że islamiści uzyskali dostęp do sali tronowej, która w przeszłości liczyła 55 metrów długości. Częściowo pałac jest dobrze zachowany, mówi profesor Miglus.
      W tunelach znaleziono liczne złote przedmioty, w tym egipski pierścień ze skarabeuszem i niewielkie berło z symbolem ankh (krzyż egipski). Zdaniem Miglusa, fakt, że terroryści przeoczyli te zabytki świadczy o tym, że ukradli o wiele więcej. Artefakty zostały przez nich sprzedane na czarnym rynku. Kradzież i sprzedaż zabytków była drugim, po przemycie ropy naftowej, najważniejszym źródłem dochodów ISIS.
      Archeolodzy próbowali już w XIX i XX wieku prowadzić prace wykopaliskowe w miejscu pałacu, jednak plany się nie powiodły, gdyż obawiano się naruszenia meczetu i obrażenia miejscowej ludności. Islamscy terroryści nie mieli taki obaw, zniszczyli świątynię i złupili pałac.
      Współczesny Mosul częściowo stoi na ruinach Niniwy, która przez kilkadziesiąt lat, do złupienia w 612 roku przed naszą erą, była największym miastem na Ziemi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wg naukowców z Uniwersytetów w Exeter i Oksfordzie, pojawienie się 470 mln lat temu pierwszych roślin wywołało reakcję łańcuchową w postaci serii zlodowaceń.
      W ordowiku (488-444 mln lat temu) klimat stopniowo się ochładzał. Miało to związek ze znacznym spadkiem poziomu atmosferycznego węgla. Najnowsze brytyjskie badanie, którego wyniki ukazały się w piśmie Nature Goscience, sugeruje, że miało to związek właśnie z pojawieniem się roślin.
      Wśród pionierów znajdowały się rośliny, które dały początek mchom. Pobierając ze skał wapń, magnez, fosfor i żelazo, doprowadzały do chemicznego wietrzenia powierzchni naszej planety. Wywierało to silny wpływ na globalny obieg węgla, a więc i na klimat. Niewykluczone, że procesy te prowadziły do masowego wymierania życia morskiego.
      Wykorzystanie jonów wapnia i żelaza ze skał krzemianowych, np. granitu, prowadziło do pobierania węgla z atmosfery i powstawania nowych skał węglanowych w oceanie (zachodziło więc uwęglanowienie, in. karbonizacja). Wskutek tego globalne temperatury spadły o ok. 5 st. Celsjusza. Poza tym wywołane przez pierwsze rośliny wietrzenie zwiększało ilość fosforu i żelaza w oceanie. Nasilało to fotosyntezę i skutkowało uwięzieniem kolejnych porcji węgla. Nic dziwnego, że temperatura znowu spadła o 2-3 stopnie.
      Akademicy prowadzili eksperymenty na współczesnym mchu Physcomitrella patens. Różne skały, z mchem na wierzchu lub bez, umieszczano w inkubatorze. Po 3 miesiącach można było określić wpływ roślin na chemiczne wietrzenie skał. Później posłużono się modelem systemu ziemskiego, który pozwolił stwierdzić, jak rośliny mogły wpływać na zmianę klimatu w ordowiku.
      Orogeneza (Taconic Orogeny) prowadziła do intensywnego wypiętrzania gór i wietrzenia wzdłuż tego, co obecnie stanowi śródatlantyckie i północno-wschodnie wybrzeże USA. W ordowiku wzrósł też wskaźnik erupcji bazaltu - dość podatnej na wietrzenie skały. Dodatkowo ruch kontynentów przez strefę konwergencji tropikalnej, gdzie opady są intensywne, także nasilał wietrzenie. Wszystko to razem mogło od środkowego ordowiku do wczesnego syluru obniżyć stężenie CO2 do ok. 12-krotności dzisiejszego poziomu (ang. present-day atmospheric level, PAL). Ponieważ do wywołania zlodowaceń tego okresu potrzeba było, jak wykazały złożone modele klimatyczne, 8 PAL, musiało zadziałać coś jeszcze. Rośliny...
      Biorąc pod uwagę ogromny wpływ roślin, prof. Liam Dolan z Uniwersytetu Oksfordzkiego twierdzi, że rośliny odgrywają centralną rolę w regulacji klimatu; robiły to kiedyś, robią teraz i będą, oczywiście, robić w przyszłości.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...