Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

NASA testuje spadochrony Oriona

Recommended Posts

NASA niedawno zakończyła testy wytrzymałościowe Oriona, podczas których pojazd mający służyć przyszłym długodystansowym misjom załogowym był brutalnie rzucany przez specjalne urządzenie. Teraz Agencja testuje spadochrony, mające zapewnić astronautom bezpieczne lądowanie.

W czasie testowania pojazdu zrzucano go do specjalnego basenu, co miało symulować lądowanie kapsuły w oceanie. Orion spadał do wody pod różnymi kątami i z różną prędkością. W samym basenie panowały też różne warunki - zmianie ulegała wysokość fal i prędkość wiatru.

Teraz mieszkańcy Arizony mogą obserwować, jak nad pustynią NASA testuje spadochrony. Z samolotu zrzucane są obiekty udające Oriona z przyczepionymi do nich spadochronami. Sprawdzane są różne scenariusze, w tym możliwość lądowania na dwóch zamiast na trzech spadochronach.

Zapraszamy do obejrzenia galerii z testów NASA.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA od lat rozwija kapsułę załogową Orion w tandemie ze Space Launch System, który, gdy powstanie, będzie najpotężniejszym systemem rakietowym w historii. Najbliższy duży test Oriona, EM-1, bezzałogowy lot, w ramach którego kapsuła ma polecieć poza orbitę Księżyca, a więc na odległość, na jaką od kilkudziesięciu lat nie latały pojazdy załogowe, został zaplanowany na czerwiec 2020 roku.
      Tymczasem szef NASA, Jim Bridenstine, przyznał przed dwoma dniami podczas wystąpienia przed senacką komisją, że NASA może mieć problem z dotrzymanie zaplanowanego terminu i jeśli Orion miałby rzeczywiście polecieć w czerwcu przyszłego roku, to trzeba pomyśleć o wyniesieniu go za pomocą komercyjnej rakiety.
      Bridenstine nie wspomniał, o jaką firmę może chodzić, ale w grę wchodzą jedynie dwa przedsiębiorstwa: United Launch Alliance oraz SpaceX.
      Nawet jednak te firmy nie byłyby w stanie w zaplanowanym terminie wystrzelić Oriona na orbitę Księżyca. Zamiast tego jednak rakieta wyniosłaby Oriona na orbitę Ziemi, a druga dostarczyłaby tam górny stopień kolejnej rakiety. Na orbicie do Oriona zostałby dołączony wspomniany górny stopień, za pomocą którego wysłano by kapsułę w zaplanowaną misję. Już sam ten plan brzmi interesująco, a robi się jeszcze bardziej ciekawie, gdy uświadomimy sobie, że w chwili obecnej Orion nie jest dostosowany do tego, by na orbicie dołączać doń dodatkowe stopnie rakiety.
      Bridenstine powiedział, że w ciągu najbliższych tygodni NASA przeanalizuje taki scenariusz, by sprawdzić, czy jest on wykonalny. Zastrzegł, że jeśli tak, to być może agencja będzie musiała zwrócić się do Kongresu o dodatkowe środki finansowe.
      Bridenstine podkreślał, że SLS jest istotnym elementem planów NASA, jednak na początku tego tygodnia Agencja opublikowała dane budżetowe, w których wspomniano o możliwości wykorzystania komercyjnych rakiet do wystrzelenia Oriona. Jednak mimo tego, że NASA zapewnia o przydatności SLS, trzeba przyznać, iż opóźnienia w przygotowaniu systemu  mogą ściągnąć na NASA kłopoty.
      W 2020 roku miał być gotowy SLS Block 1 zdolny do wyniesienia na niską orbitę okołoziemską ładunku o masie 95 ton. To znacznie więcej niż najpotężniejszy obecnie Falcon Heavy firmy SpaceX, który może wynieść prawie 64 tony. Jednak w roku 2022 ma być gotowy system Starship and Super Heavy (d. BFR) firmy SpaceX, który ma wynosić ładunki o masie ponad 100 ton. Rok 2024 to planowane zwiększenie możliwość SLS do 105 ton, a w roku 2029 system ten ma wynosić 130-tonowe ładunki. W USA nic potężniejszego nie jest zapowiadane, jednak Rosjanie i Chińczycy nie zasypiają gruszek w popiele. Ci pierwsi pracują nad systemem Jenisej, który w roku 2028 ma wynosić 115 ton, a chiński Długi Marsz 9 ma do roku 2030 zyskać możliwość wynoszenia 140-tonowych ładunków.
      Co prawda zdrowy rozsądek podpowiada, że nikt nie zrezygnuje z tak zaawansowanego programu jak SLS na który przeznaczono kolosalne pieniądze, jednak z pewnością kolejne opóźnienia ściągną na NASA potężną krytykę ze strony amerykańskich polityków.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA rozpoczęła budowę pierwszej kapsuły do załogowej eksploracji głębokiego kosmosu. W ostatni piątek w Michoud Assembly Facility w Nowym Orleanie połączono pierwsze elementy Orion Multi-Purpose Crew Vehicle (MPCV). Budowana właśnie kapsuła będzie pierwszym pojazdem z rodziny MPCV, który zostanie przetestowany w kosmosie.
      To pierwszy krok milowy w realizacji ambitnych planów wysłania ludzi głębiej w przestrzeń kosmiczną niż kiedykolwiek wcześniej - oświadczył rzecznik NASA, David Weaver.
      MPCV bazuje na projekcie Orion, o którym już wcześniej informowaliśmy. Był on częścią programu Constellation zakładającego powrót ludzi na Księżyc do roku 2020. Prezydent Obama zlikwidował program Constellation, wyznaczając NASA nowe zadanie - lądowanie ludzi na asteroidzie do roku 2025 oraz na Marsie do roku 2035.
      Już wcześniej NASA i Lockheed Martin zbudowały liczne makiety Oriona, które zostały wykorzystane podczas testów na Ziemi oraz do opracowania systemów awaryjnej ewakuacji. Teraz powstaje pojazd, który będzie testowany w przestrzeni kosmicznej. Na jego potrzeby opracowano nową technikę spawania, która łączy elementy znacznie mocniej, niż wszystkie dotychczas wykorzystywane technologie.
      MPCV zostanie wyniesiony w przestrzeń kosmiczną na pokładzie nowo opracowywanej rakiety o nazwie Space Launch System. NASA zapowiada, że jeśli rakieta nie będzie gotowa na czas, do wystrzelenia MPCV wykorzystany zostanie inny pojazd.
      Po zakończeniu budowy korpusu, MPCV zostanie przetransportowany do Kennedy Space Center, gdzie zainstalowana zostanie osłona termiczna oraz niezbędne wyposażenie.
      Nie wiadomo, kiedy będzie miał miejsce pierwszy testowy lot MPCV.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      NASA podjęła decyzję dotyczącą załogowego badania głębokiej przestrzeni kosmicznej. Administrator Agencji, Charles Bolden ogłosił, że zostanie zaprojektowany system, bazujący na pojeździe Orion, który zabierze człowieka głębiej w kosmos niż latano do tej pory. Nowy pojazd kosmiczny został nazwany roboczo Multi-Purpose Crew Vehicle (MPCV).
      Chcemy wysłać ludzi dalej niż tylko na orbitę okołoziemską i zamierzamy stworzyć system nowej generacji, który nas tam zabierze. NASA Authorization Act wytycza nam jasną ścieżkę, przekazując zadanie transportu na Międzynarodową Stację Kosmiczną w ręce prywatnych przedsiębiorstw, dzięki czemu możemy skupić się na eksploracji głębokiego kosmosu - stwierdził Bolden.
      Prace nad MPCV zlecono firme Lockheed Martin. Nowy pojazd będzie w stanie zabrać czterech astronautów na 21-dniową misję. Będzie miał pojemność 19,5 metra sześciennego, z czego 9 metrów3 to pomieszczenia dla załogi. Podczas wchodzenia w ziemską atmosferę i jej opuszczania ma być 10-krotnie bardziej bezpieczny niż wahadłowce.
      MPCV będzie składał się z trzech głównych elementów. Modułu serwisowego, modułu mieszkalnego i systemu przerwania startu.
      Na samym dole znajdzie się moduł serwisowy, do którego będzie przyczepiana rakieta nośna. Moduł ten będzie dostarczał do znajdującego się nad nim modułu mieszkalnego tlen, azot, wodę, będzie generował i dostarczał elektryczność, utrzymywał odpowiednią temperaturę. Będzie też wyposażony w silniki manewrowe utrzymujące  całość na odpowiedniej orbicie. Może przenosić też instrumenty naukowe i ładunki nie wymagające utrzymywania stałego ciśnienia.
      W module mieszkalnym znajdą się zapasy żywności, instrumenty naukowe oraz urządzenia umożliwiające dokowanie do stacji kosmicznej. Moduł ten będzie jedynym, który po zakończeniu misji wróci na Ziemię.
      Nad modułem mieszkalnym umieszczono system przerwania startu (Launch Abort System). Jego zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa załodze podczas wykrycia jakichkolwiek problemów w czasie startu. Jeśli przydarzy się awaria, Launch Abort System w ciągu kilku milisekund uruchomi swoje silniki i zabierze na bezpieczną odległość moduł mieszkalny wraz z załogą. Ponadto LAS będzie chronił też moduł mieszkalny przed nadmiernym ogrzaniem się podczas startu. Po udanym starcie zostanie odrzucony.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Lockheed Martin pokazał pierwszą wersję pojazdu Orion, który w ciągu najbliższych lat zastąpi kończącą służbę flotyllę wahadłowców. Przez najbliższe dwa lata Orion będzie przechodził testy w ultranowoczesnym, stworzonym na jego potrzeby Space Operations Simulation Center (SOSC). W roku 2013 odbędzie się pierwszy próbny lot w przestrzeni kosmicznej, a do roku 2016 Orion wejdzie do służby.
      Orion przystosowany jest do odbywania misji w znacznie większej odległości od Ziemi, niż mogły to robić wahadłowce. Dzięki niemu człowiek może ponownie postawić nogę na Księżycu, wylądować na asteroidach, dotrzeć do punktów libracyjnych. Orion będzie przecierał szlak do lądowania człowieka na Marsie.
      Podczas pokazu możliwości Oriona w SOSC przeprowadzono symulowaną misję na asteroidy oraz dokowanie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, podczas którego używano laserów i zaawansowanych optycznych systemów nawigacyjnych. SOSC pozwala też na testowanie nowego systemu dokowania i nawigazji STORRM (Sensor Test for Orion RelNav Risk Mitigation). System ten zostanie też przetestowany podczas STS-134, ostatniej misji wahadłowców.
      Tymczasem NASA pracuje nad technologią, która umożliwi Orionowi samodzielne ratowanie astronautów w razie kłopotów na Księżycu.
       
      http://www.youtube.com/watch?v=k_JcIYgJcVo
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Samsung poinformował o powstaniu dwurdzeniowego procesora dla tabletów, netbooków i smartfonów. Układ Orion korzysta z dwóch rdzeni ARM Cortex A9 taktowanych zegarem o częstotliwości 1 GHz.
      Nowy procesor pozwoli na odtwarzanie obrazu o rozdzielczości 1080p z prędkością 30 klatek na sekundę. Co więcej, urządzenie wyposażone w Oriona będzie mogło korzystać z dwóch wbudowanych wyświetlaczy i jednocześnie obsłużyć trzeci wyświetlacz (np. telewizor), podłączony doń za pośrednictwem HDMI.
      Koreańska firma zapewnia, że Orion obsługuje grafikę 3D z aż 5-krotnie większą wydajnością niż poprzednia generacja procesorow Samsunga.
      Pierwsze egzemplarze Oriona trafią do rąk partnerów Samsunga w czwartym kwartale bieżącego roku. Seryjna produkcja układu rozpocznie się w pierwszej połowie 2011. Wtedy też na rynek powinny trafić pierwsze urządzenia z Orionem.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...