Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Wrak z mongolskiej inwazji na Japonię

Rekomendowane odpowiedzi

Korzystając z systemu ultradźwiękowego, naukowcy z University of the Ryukyus odkryli największy jak dotąd fragment kadłuba, jaki pozostał po flocie mongolskiej, która w XIII wieku próbowała podbić Japonię. Prof. Yoshifumi Ikeda ujawnił w poniedziałek (24 października), że metr pod dnem morza w pobliżu wyspy Takashima w prefekturze Nagasaki zachowało się 12 m stępki, a także rzędy przymocowanych do niej desek o grubości 10 i szerokości 15-25 cm. Poszczególne deski miały od 1 do 6 m długości.

W drugiej połowie XIII w. Imperium Mongolskie osiągnęło pod rządami Kubilaj-chana szczyt rozwoju terytorialnego. Nie zrobiło to jednak wrażenia na Japończykach, którzy 2-krotnie odrzucili żądania uznania jego zwierzchnictwa. Skutkiem tego były mongolskie inwazje na Kraj Kwitnącej Wiśni w 1274 i 1281 roku. Pozostała po nich łódź, która miała, wg archeologów, ponad 20 metrów długości. Zespół ma nadzieję, że dzięki doskonale zachowanym fragmentom uda się pozyskać kluczowe informacje o atakach i technice morskiej owych czasów, zwłaszcza że do tej pory znano je głównie z dokumentów i rysunków oraz pomniejszych znalezisk w rodzaju kul armatnich i kamiennych kotwic.

Wierzę, że będziemy w stanie dowiedzieć się więcej o ówczesnych umiejętnościach szkutniczych oraz o rzeczywistej wymianie, jaka miała wtedy miejsce na terenie wschodniej Azji - powiedział dziennikarzom Ikeda.

Obie strony kilu były pomalowane białoszarą farbą. Deski utrzymywały się w miejscu dzięki gwoździom. Ku swej uciesze archeolodzy natrafili także na pozostałości grodzi. Na dnie jednostki i obok znaleziono ponad 300 cegieł (używanych kiedyś jako balast), kamienie pisarskie, chińską ceramikę z czasów północnej dynastii Song oraz broń wykorzystywaną za dynastii Yuan. Dzięki tym przedmiotom łódź powiązano z II inwazją mongolską z 1281 r.

Kosuke Umazume, dyrektor Japońskiego Stowarzyszenia Badań Morskich, podkreśla, że to cud, że wrak był w tak dobrym stanie po tylu latach leżenia w wodzie. Naukowcy uważają, że przyczyniła się do tego ochronna warstwa piasku.

Ikeda przypuszcza, że mongolskie jednostki próbowały się schronić w zatoczkach na północy Kiusiu przed tajfunem (nazwanym kamikadze, boski wiatr). Wrak jest tym, co pozostało po jednej z nich. Na fragment kadłuba natknięto się po raz pierwszy w zeszłym roku, ale wykopaliska w prawdziwym tego słowa znaczeniu rozpoczęły się dopiero 30 września br. Ikeda zastanawia się nad wystawieniem wraku na widok publiczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×