Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Mustel gwiaździsty (Mustelus asterias) jest niewielkim rekinem, który każdego lata wpływa na płytkie wody u wschodnich wybrzeży Irlandii. Dotąd niewiele o nim wiedziano, poza tym że osiąga długość ok. 1 m i waży circa 12 kg. Najnowsze 4-letnie badania zespołu z Uniwersyteckiego College'u Dublińskiego pozwoliły dużo lepiej poznać tę tajemniczą rybę.

Studium stanowiło część doktoratu Edwarda Farrella z tutejszej Szkoły Nauk Biologicznych i Środowiskowych. To zaskakujące, jak mało wiedziano o wspomnianym gatunku, biorąc pod uwagę rozmiary tych rekinów i ich obfitość na wschodnim wybrzeżu [Zielonej Wyspy]. Do tej pory nie byliśmy nawet pewni, z czym mamy do czynienia, ale opracowaliśmy metodę genetyczną, która pozwala potwierdzić, że w wodach Irlandii występuje mustel gwiaździsty, a nie spokrewniony z nim mustel siwy [Mustelus mustelus].

Wcześniej mustele gwiaździste uważano za szybko rosnące, a zatem i szybko dojrzewające rekiny. Po zakończeniu projektu Farrella okazało się jednak, że w rzeczywistości w wodach koło Irlandii rosną one 2-krotnie wolniej niż pierwotnie zakładano i rozmnażają się nie rokrocznie, ale co drugi rok (czyli tak samo jak M. asterias z Morza Śródziemnego). Ichtiolodzy uważają, że przy tak wolnym wzroście i braku uregulowań odnośnie do rybołówstwa przyszłość gatunku nie rysuje się w różowych barwach.

W Irlandii nie ceni się musteli, ale w Europie stanowią poszukiwany kąsek. Francuscy rybacy już teraz odławiają co roku 2640 t tych ryb, a popyt stale rośnie. Dotąd nie opracowano strategii ochrony gatunku, ponieważ nie znano ich eto- i ekologii w wodach północno-wschodniego Atlantyku. Lata nadmiernego odławiania w południowych morzach sprawiły, że mustele gwiaździste stały się tam dużo rzadsze. W wodach Irlandii jest ich coraz więcej, choć na razie nie wiadomo dlaczego.

Ze szczegółowymi danymi zebranymi przez zespół Farrella można się zapoznać na łamach pisma Journal of Fish Biology.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W Irlandii nie ceni się musteli, ale w Europie stanowią poszukiwany kąsek.

Dobrze że Polska jest na Kontynencie i nie ma kryzysu, to z Europy tak szybko nas nie wypiszą  :).

(czasami zdrowo jest się czepić)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z University of Southern California znaleźli niezwykły dowód na interakcję pomiędzy stworzeniami morskimi a latającymi z epoki dinozaurów. Na kościach pterozaura przechowywanych w Los Angeles County Natural History Museum znajdują się ślady świadczące o tym, że zwierzę zostało upolowane przez rekina.
      Zrozumienie ekologii tych zwierząt jest ważne dla zrozumienia historii życia na Ziemi, mówi główny autor badań, profesor Michael Habib. Czy obecnie żyją rekiny polujące na ptaki morskie? Tak. Czy to unikatowa umiejętność, czy też rekiny polują na stworzenia latające od milionów lat? Teraz wiemy, że rekiny polowały na latające zwierzęta już 80 milionów lat temu, stwierdza uczony.
      Pod koniec kredy Ameryka Północna była przedzielona Morzem Środkowego Zachodu (Morzem Kredy). Miało ono długość 3200 kilometrów w kierunku północ-południe i 970 kilometrów szerokości. Jego głębokość była mniejsza niż 1000 metrów. Morze rozciągało się pomiędzy Zatoką Meksykańską a północną Kanadą. Tam, gdzie niegdyś było jego dno, znajduje się obecnie jedne z najlepiej zachowanych skamieniałości.
      Wspomniany pterodaktyl został wykopany w latach 60. w regionie Smoky Hill Chalk w Kansas. Naukowców intrygował ząb rekina, który utkwił w kości. Było to niezwykłe odkrycie, gdyż na ponad 1100 znalezionych okazów Pteranodona, gatunku pterozaura, jedynie na 7 widać ślady interakcji z drapieżnikami.
      Pteranodony były dużymi stworzeniami. Rozpiętość ich skrzydeł sięgała 6 metrów i ważyły około 50 kilogramów. Mogły latać na duże odległości, żywiły się rybami i były zdolne do startu i lądowania na powierzchni wody.
      Naukowcy chcieli się dowiedzieć, który z morskich drapieżników zabił pteranodona, jak do tego doszło i dlaczego kości kręgosłupa szyjnego pozostały nietknięte.
      Najpierw musieli wykluczyć, że ząb rekina utkwił w ciele Pteranodona przypadkiem, gdy oba zwierzęta padły w tym samym miejscu. Okazało się, że ząb tkwi dokładnie pomiędzy kręgami, co wskazywało na ugryzienie. Zidentyfikowano go jako ząb Cretoxyrhhina mantelli, rekina rozpowszechnionego w tym samym czasie, co pteranodon. Był to duży, bardzo szybki i silny drapieżnik. Ten osobnik miał około 4 metrów długości, a wyglądem i zachowaniem przypominał dzisiejszego żarłacza białego, chociaż nie jest z nim spokrewniony.
      Szczęśliwie dla nauki, rekin chwycił pterozaura za szyję, a jego ząb utkwił idealnie pomiędzy kręgami i się złamał. Można przypuszczać, że zwierzę zostało upolowane na powierzchni wody. Wtedy pteranodon był najłatwiejszą zdobyczą, gdyż start zajmował mu dużo czasu. Wiemy, że duże rekiny żywiły się pterozaurami, możemy więc stwierdzić, że szybki duży drapieżnik mógł upolować tego Pteranodona, gdy ten był na powierzchni wody, stwierdził Habib.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W na terenach należących do posiadłości Dowth Hall w Counth Meath odkryto grobowiec korytarzowy, którego wiek oceniono na około 5500 lat. Dotychczas w jego zachodniej częsci znaleziono dwie komory grobowe. Nad samym grobowcem góruje kamienny kopiec o średnicy około 40 metrów. Dotychczas zidentyfikowano sześć kamieni tworzących krawężnik wytyczający chodnik biegnący przez kopiec. Jeden z tych kamieni jest bogato dekorowany neolitycznymi symbolami. To jeden z najbardziej imponujących tego typu zabytków znalezionych w Irlandii w ciągu ostatnich dziesięcioleci.
      Jak zapewnia doktor Steve Davis z University College Dublin, to najważniejsze megalityczne znalezisko w Irlandii w ciągu ostatnich 50 lat, od czasu odkrycia grobowca korytarzowego Knowth.
      To nie pierwsze ważne odkrycie w okolicy w ciągu ostatnich lat. Firma rolnicza Devenish prowadzi od kilku lat, we współpracy z archeologami z University College Dublin, program wykopalisk na należących do niej ziemiach. Dzięki niemu w ciągu ostatnich pięciu lat znacząco wzrosła liczba odkrytych zabytków. Przedsiębiorstwo kupiło Dowth Hall w 2013 roku. Wówczas było tam znanych osiem istotnych miejsc historycznych. Obecnie znamy ich już trzynaście. Do najważniejszych, obok właśnie odkrytego grobowca korytarzowego, należą kamienny krąg z późnego neolitu i powiązane z nim struktury, struktura z epoki brązu, co najmniej dwie struktury mieszkalne osób o wysokim statusie pochodzące z początków średniowiecza oraz późnośredniowieczna osada. W sąsiedztwie posiadłości Dowth Hall znajduje się inny megalityczny grobowiec Bru na Boinne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Skwalamina, związek występujący naturalnie u koleni, może być bezpieczną i skuteczną bronią przeciw ludzkim wirusom. Działa na szerokie ich spektrum, od wywołujących dengę czy żółtą febrę wirusów z rodziny Flaviviridae poczynając, a na wirusach zapalenia wątroby typu A, B i C kończąc.
      Skwalamina przeszła testy kliniczne jako środek stosowany w terapii onkologicznej (jest bowiem inhibitorem proliferacji i migracji komórek śródbłonka, hamuje też angiogenezę, czyli powstawanie naczyń zaopatrujących nowotwór w krew) oraz w różnych chorobach oka, np. zwyrodnieniu plamki żółtej czy retinopatii cukrzycowej. Naukowcy znają już jej właściwości, dlatego mogłaby być stosunkowo szybko przebadana jako nowa klasa czynników przeciwwirusowych. Zarówno w eksperymentach laboratoryjnych, jak i na zwierzętach zademonstrowano jej skuteczność w odniesieniu do flawiwirusów czy HAV, HBV i HCV.
      Stwierdzenie, że skwalamina oddziałuje na szerokie spektrum wirusów, jest bardzo ekscytujące, zwłaszcza że z toczących się obecnie studiów tyle wiemy o jej zachowaniu u ludzi – cieszy się dr Michael Zasloff z Centrum Medycznego Georgetown University.
      Badania Amerykanów pozwalają odpowiedzieć na pytanie, jak rekiny i minogi z ich prymitywnymi układami odpornościowymi radzą sobie z różnymi wirusami. Zasloff sądzi, że zawdzięczają to właśnie skwalaminie i spokrewnionym z nią związkom. Skwalamina wydaje się zabezpieczać przed wirusami atakującymi wątrobę i tkanki krwi, a inne podobne substancje, o których wiemy, że występują u rekinów, chronią prawdopodobnie przed wirusowymi zakażeniami dróg oddechowych. Badacz ma nadzieję, że uda się wykorzystać opisane związki do leczenia ludzi. To byłaby rewolucja. Podczas gdy istnieje wiele czynników antybakteryjnych, by pomóc swoim pacjentom, lekarze dysponują zaledwie kilkoma lekami przeciwwirusowymi. W dodatku niewiele z nich wykazuje szerokie spektrum działania.
      Zasloff odkrył skwalaminę w 1993 r., kiedy był profesorem pediatrii i genetyki na Uniwersytecie Pensylwanii. Szukał wtedy nowych środków przeciwbakteryjnych. Podczas eksperymentów szybko zorientował się, że skwalamina ma właściwości, które można wykorzystać w leczeniu chorób nowotworowych czy oczu. Od 1995 r. skwalamina jest syntetyzowana w laboratorium, dzięki czemu nie wykorzystuje się naturalnych tkanek koleni.
      Amerykanin ustalił, że cząsteczka skwalaminy przypomina cholesterol i ma dodatni ładunek netto. Gdy dostaje się do komórek (a może wejść tylko do niektórych: komórek naczyń oraz wątroby), usuwa białka o ładunku dodatnim z ujemnie naładowanej wewnętrznej błony komórkowej. Niektóre z przemieszczonych białek są wykorzystywane przez wirusy do namnażania. Bez nich wirus pozostaje nieczynny, a zawierająca go komórka ulega zniszczeniu. Zasloff podkreśla, że skwalamina wydaje się dostosowywać czasowanie swojej aktywności do cykli wirusów. Ustanawia wirusooporność tkanek i narządów w czasie identycznym do czasu zamknięcia się cyklu wirusa. Szybko zahamowuje namnażanie, oczyszczając organizm z wirusów w ciągu zaledwie kilku godzin.
      Akademicy podkreślają, że nie należy się obawiać, że z czasem wirusy wykształcą oporność, ponieważ skwalamina nie obiera na cel określonych białek patogenów, ale zmniejsza receptywność komórek docelowych.
      Podczas testów na hodowlach komórkowych skwalamina hamowała zakażenie komórek ludzkich naczyń wirusem dengi oraz komórek ludzkiej wątroby wirusami HAV, HBV i HCV. W badaniach na zwierzętach za pomocą skwalaminy kontrolowano m.in. infekcję żółtą febrą, wirusem wschodniego końskiego zapalenia mózgu i mysim wirusem cytomegalii.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Do roku 2050 z oceanów mogą zniknąć wielkie ryby. Tak uważa Villy Christensen z Centrum Rybołówstwa University of British Columbia. Wielkim drapieżnikom - rekinom, tuńczykom i dorszom - grozi zagłada z powodu nadmiernych połowów.
      Już teraz zmniejszenie ich liczebności doprowadziło do dwukrotnego zwiększenia populacji małych, żywiących się planktonem gatunków, takich jak sardynki, sardele i kapelany.
      Tam, gdzie znikają drapieżniki, liczba ich dotychczasowych ofiar szybko rośnie, zagrażając równowadze całego ekosystemu. Gatunki te stają się podatne na choroby i pojawiające się naprzemiennie cykle przyrostów i spadków liczebności. Cykle takie powodują, że gdy ryby masowo wymierają, dochodzi do rozkwitu alg i pojawienia się bakterii zużywających olbrzymie ilości tlenu. To z kolei powoduje pojawianie się kolejnych martwych stref w oceanie.
      Christensen uważa, że należy namawiać ludzi na rezygnację z jedzenia dużych ryb drapieżnych na rzecz spożywania mało obecnie popularnych sardynek czy śledzi.
      Badania, zaprezentowane na dorocznym spotkaniu American Association for the Advancement of Science przeprowadzono na podstawie analizy ponad 68 000 zestawów danych dotyczących stanu ponad 200 ekosystemów morskich z lat 1880-2007.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Intel zainwestuje 500 milionów dolarów w unowocześnienie i ponowne otwarcie Fab 14 w irlandzkim Leixlip. Prace potrwają dwa lata, a gdy fabryka ruszy znajdzie w niej zatrudnieni 200 osób.
      Fab 14 została zamknięta latem 2009 roku. Pracę straciło wówczas 298 osób.
      Teraz Leixlip ma drugą szansę. Pojawiły się nawet spekulacje, że może tam powstać centrum doskonalenia technologii, w którym Intel będzie przygotowywał się do wdrożenia produkcji układów scalonych na 450-milimetrowych plastrach krzemowych.
      Nie wiadomo też, na jakie wsparcie finansowe może liczyć Intel ze strony rządowej agencji inwestycyjnej. "Sam fakt, że globalny lider jakim jest Intel, który już zainwestował w Irlandii niemal 7 miliardów dolarów, ma zamiar wydać na inwestycje kolejne 500 milionów, świadczy o zaufaniu do Irlandii i postrzeganiu nas jako konkurencyjnej lokalizacji dla inwestycji o globalnym znaczeniu" - stwierdził Barry O'Leary, prezes agencji. Dodał, że inwestycja dzięki inwestycji Intela przez dwa najbliższe lata pracę będzie miało 1000 osób.
×
×
  • Create New...