Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'DPI'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. Virgin Media rozpocznie próby z wykorzystaniem technologii DPI (Deep Packet Inspection) do zbadania ruchu P2P. Firma chce w ten sposób sprawdzić, jaki odsetek danych wymienianych w jej sieci stanowią dane legalne, a jaki - pirackie. Informacje uzyskane z DPI będą porównywane z danymi na temat plików dostarczanymi przez właścicieli praw autorskich do utworów. Virgin Media twierdzi, że wszelkie informacje będą filtrowane i usunięte zostaną z nich dane pozwalające na ustalenie tożsamości osób korzystających z P2P. Firma nie chce monitorować użytkowników i nie będzie przechowywała logów. Badanie ma posłużyć do analizy ruchu przed planowanym uruchomieniem własnego serwisu muzycznego, który jest tworzony wraz z koncernem Universal. Pozyskane w ten sposób informacje mają umożliwić lepsze dostosowanie serwisu do wymagań klientów. Ponadto, jak powiedział Jon James, rząd brytyjski chce wprowadzić przepisy zobowiązujące ISP do określenia, jaki odsetek w ich sieciach stanowią treści naruszające prawa autorskie. Jeśli przepisy te wejdą w życie, Virgin Media będzie miało już gotowe mechanizmy badania ruchu.
  2. Przed miesiącem Tim Berners-Lee ostrzegał przed zagrożeniami dla prywatności, jakie niesie ze sobą technika głębokiej inspekcji pakietów (DPI - deep packet inspection). Amerykańscy prawodawcy poważnie podeszli do słów "ojca Internetu" i proponują nałożenie ograniczeń na tę technikę. DPI może być wykorzystywana do zwalczania spamu i łapania cyberprzestępców, ale równie dobrze za jej pomocą można zebrać olbrzymią liczbę danych o przeciętnym użytkowniku Sieci. Rick Boucher, przewodniczący Podkomitetu Komunikacji, Technologii i Internetu w amerykańskiej Izbie Reprezentantów zapowiedział poddanie pod głosowanie przepisów, które ograniczą stosowanie DPI. Najprawdopodobniej zakazane zostanie wykorzystywanie tej techniki do badania zachowań użytkowników w celach marketingowych oraz w każdych innych celach, które nie są związane z bezpieczeństwem lub zarządzaniem siecią. Propozycja Bouchera spotkała się z przychylnym przyjęciem przez organizacje zajmujące się ochroną prywatności. Obecnie najprawdopodobniej żadna amerykańska firma nie stosuje DPI, wiadomo jednak, że firmy Comcast i Cox Communications prowadziły testy przydatności tej technologii na rynku reklamy. Kyle McSlarrow, prezes organizacji National Cable and Telecommunications Association zauważa jednak, że każda technologia może być wykorzystana w dobrych i złych celach. Dlatego też sądzi, że lepszym rozwiązaniem byłoby przyjęcie przez samych zainteresowanych własnych zasad. Argumentuje, że technologia zmienia się tak szybko, iż prawo państwowe za nią nie nadąża. Wewnętrzny kodeks postępowania przyjęty przez biznes byłoby znacznie łatwiej dostosowywać do zmieniającej się rzeczywistości. Z kolei niektórzy republikańscy posłowie nie rozumieją, dlaczego Boucher chciałby ograniczyć swoje propozycje tylko do dostawców Internetu. Ich zdaniem restrykcje dotyczące stosowania DPI powinny dotyczyć też np. wyszukiwarek czy sieci reklamowych.
  3. Coraz bardziej wydajne komputery napędzają rozwój Internetu, a z drugiej strony - zagrażają mu. Tim Berners-Lee, jeden z twórców Sieci, zwraca uwagę na technikę głębokiej inspekcji pakietów (DPI - deep packet inspection), która umożliwia śledzenie przesyłanych treści. Jak mówi specjalista ds. bezpieczeństwa profesor Richard Clayton z Cambridge University, DPI jest już wykorzystywana bez wiedzy użytkowników w celach komercyjnych. Zebrane za jej pomocą informacje są sprzedawane agencjom reklamowym, które mogą dzięki temu lepiej ukierunkować swój przekaz. DPI nie gardzi też chiński rząd, kontrolujący swoich obywateli. Berners-Lee podkreśla, że nie ma nic przeciwko samym reklamom, które umożliwiają rozwój Sieci, jednak nie podoba mu się wykorzystywanie DPI. Technologia ma wiele wspólnego z podsłuchem telefonicznym i zapewnia podsłuchującemu dostęp do informacji, które chcielibyśmy zachować dla siebie. Przykładem mogą być np. wysyłane do wyszukiwarek zapytania dotyczące leków. Z nich można wnioskować, na co my lub nasi bliscy chorujemy. Rozwój DPI jest możliwy dzięki rosnącym zdolnościom obliczeniowym komputerów. Serwery, przez które przechodzi ruch, mogą się obecnie zajmować nie tylko jego kierowaniem i dostarczaniem treści, ale również dokładnym odczytywaniem tego, co wysyłamy. Robert Topolski, główny technolog w Open Technology Initiative, podkreśla, że DPI bardzo różni się od tradycyjnego zbierania informacji o witrynach, które odwiedzamy. Oczywiście firmy używające DPI bronią tej technologii. Na przykład przedsiębiorstwo Phorm mówi, że usuwa ze zdobytych danych wszelkie informacje, które pozwalają na zidentyfikowanie konkretnej fizycznej osoby. Topolski twierdzi jednak, że jest to odwracanie kota ogonem, gdyż główny problem tkwi w tym, że firmy przechwytują nasze prywatne dane nie pytając nas o zgodę.
×
×
  • Create New...