Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów '600 kilometrów lodową pustynią' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Znaleziono 1 wynik

  1. Miłka (Bogumiła) Raulin najpierw zdobyła Koronę Ziemi, a później wybrała się na Grenlandię, by przejść cały kontynent w poprzek. Szła przez 26 dni, pokonując w tym czasie 600 kilometrów. Zmagała się z temperaturami sięgającymi -39 stopni Celsjusza, wiatrem wiejącym z prędkością 86 km/h i z saniami, które ważyły 94 kilogramy. Jest 3. i najmłodszą Polką, która ma na swoim koncie trawers Grenlandii. A przed nią wyczynu tego dokonało zaledwie 10 Polaków. Pokonałam blisko sześćset kilometrów grenlandzkiego lądolodu, poruszając się wyłącznie na nartach. Przetrwałam ekstremalne zimno, burze śnieżne, szalejące wiatry, metrowe opady śniegu, wilgoć, ból, tęsknotę, niewygody i powtarzalne, niesmaczne z czasem jedzenie. Niejednokrotnie walcząc z zamiecią i silnym wiatrem, pokonywałam dziennie od dwudziestu do niemal czterdziestu kilometrów. Teraz, po ostatnich dwudziestu wycieńczających godzinach i przebyciu dokładnie czterdziestu siedmiu kilometrów, mogłam ściągnąć narty z nóg. Pierwszy zwyczajny krok był niesamowity. Zupełnie jakbym stąpała po Księżycu. Zresztą tak tu właśnie było, iście księżycowo i niebywale pięknie. Chłopaki pognali do chaty. Ja szłam powoli, ostrożnie, zupełnie jakbym zapomniała, jak to się robi. Premiera książki Miłki Raulin „600 kilometrów lodową pustynią” już 11 października.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...