Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Kenia'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 2 results

  1. Przed 78 000 lat H. sapiens zamieszkujący Afrykę wykopali płytki grób i złożyli w nim zwłoki 3-letniego dziecka. Niewykluczone, że jego głowa spoczęła na poduszce. Teraz naukowcy opisali pochówek, który jest najstarszym znanym nam pochówkiem człowieka na terenie Afryki. Grób został znaleziony w 2013 roku pod nawisem skalnym w jaskini Panga ya Saidi u południowo-wschodnich wybrzeży Kenii. Archeolodzy zauważyli w ścianie jednego z wykonanych przez siebie wykopów nietypowo ułożone warstwy. Gdy zaczęli je badać, z osadów wypadła mała kość i szybko zmieniła się w pył. Specjaliści zdali sobie sprawę, że trafili na niezwykle delikatne skamieniałości. Prace wykopaliskowe zajęły im kolejne 4 lata, podczas których powoli odsłaniali kolejne warstwy osadów i wykonywali odlewy kości. Znalezione dwa zęby, których analizy dokonano w Muzeum Narodowym Kenii bezsprzecznie wykazały, że mamy do czynienia z pochówkiem ludzkiego dziecka. Wykopaliska przeprowadzono wzorcowo i nie ma tutaj żadnych wątpliwości, że mamy tutaj do czynienia z pochówkiem, mówi Paul Pettitt, archeolog z Durham University, który specjalizuje się w starych praktykach grzebalnych i nie był zaangażowany w opisywane badania. Pokazuje nam to, że tradycja pochówku zmarłych mogła wyrosnąć ze zwyczajów wspólnych dla H. sapiens w Afryce. Wydobyte szczątki wysłano do Narodowego Centrum Badań nad Ewolucją Człowieka w Burgos w Hiszpanii. Tamtejsi specjaliści nie byli w stanie określić przyczyny śmierci dziecka, jednak wykazali, że zostało ono celowo złożone w pozycji płodowej. Przekręcone ramię wskazuje, że dziecko zostało prawdopodobnie ściśle zawinięte w rodzaj całunu, a pozycja czaszki sugeruje, iż głowę złożono na poduszce. Hiszpanie wykorzystali też technikę, pozwalającą na określenie, kiedy ostatni raz badane osady były wystawione na działanie światła. Okazało się, że było to 78 000 lat temu. Tym samym jest to najstarszy znany pochówek człowieka na terenie Afryki. Emmanuel Ndiema, archeolog Muzeum Narodowego Kenii i jeden z autorów badań, nadał dziecku imię Mtoto. Jego szczątki zostały przewiezione z powrotem do Muzeum. Michael Petraglia, archeolog z Instytutu Historii Człowieka im. Maxa Plancka, który brał udział w badaniach Mtoto, mówi, że to prawdopodobnie w Afryce zrodziły się złożone zachowania symboliczne, jak używanie biżuterii czy malowanie ciała. Logicznym jest więc przypuszczenie, że i na Czarnym Lądzie pojawiły się pierwsze pochówki. Nie jest jednak jasne, podkreśla Petraglia, czy neandertalczycy zaczęli chować swoich zmarłych niezależnie od tego, co robili H. sapiens czy też zwyczaj grzebania zmarłych sięga korzeniami do wspólnego przodka H. neanderthalensis i H. sapiens. Petraglia zauważa, że niemal połowa z bardzo starych pochówków to pochówki dzieci. Niewykluczone, że śmierć w młodym wieku była postrzegana jako szczególnie tragiczne wydarzenie, które społeczność chciała upamiętnić. Tutaj mamy dziecko, którego nogi zostały przysunięte do klatki piersiowej, złożone w małym grobie. To tak, jakby spoczywało w macicy, stwierdza Petraglia. Louise Humphrey, antropolog z Muzeum Historii Naturalnej w Londynie mówi, że musimy znaleźć więcej pochówków z tego regionu, by móc powiedzieć coś więcej o zwyczajach grzebalnych. Jednak troska, z jaką pochowano dziecko w Panga ya Saidi wskazuje, iż pochówek był wyrazem bólu po osobistej stracie. O odkryciu poinformowano w artykule Earliest known human burial in Africa. « powrót do artykułu
  2. Kenijskie Ministerstwo Rolnictwa zapowiedziało, że już wkrótce zacznie obowiązywać zakaz uboju osłów na eksport. Peter Munya poinformował reporterów, że licencjonowane rzeźnie osłów dostały miesiąc, by przestawić się na ubój innych zwierząt (inaczej zostaną zamknięte). Handel oślim mięsem stał się możliwy dzięki Meat Control (Amendment) Act 2012. Jak podają kenijskie media, do Chin miało trafiać co najmniej 98% pozyskiwanego mięsa. Obecnie w kraju działają 4 licencjonowane zakłady. Dziennie zabija się w nich ponad 1000 zwierząt. Peter Munya przyznał, że decyzja Ministerstwa ma związek z petycjami od właścicieli osłów, którzy narzekali, że zwierzęta są im wykradane przez wyspecjalizowane gangi. Africa Network for Animal Welfare podkreśla, że po zalegalizowaniu spożycia oślego mięsa przez ludzi w 2012 r. wartość dorosłego osła wzrosła w Kenii aż ponad 4-krotnie. Munya dodał, że ubój drastycznie obniża liczebność populacji osłów, odgrywających bardzo istotną rolę w ekonomii suchych i półsuchych obszarów. Korzyści związane z tradycyjną pracą osłów przewyższają korzyści, jakie można by osiągnąć, zabijając osły i zjadając ich mięso. Nie jesteśmy w stanie zaspokoić olbrzymiego zapotrzebowania Chin na ośle mięso [dużą popularnością cieszą się tu np. "burgery" z oślego mięsa, lurou huoshao]. Handel nim nadszarpnął naszą ekonomię. Munya wyjaśnia, że po wprowadzeniu zakazu Ministerstwo wdroży badania, które pozwolą określić techniki zwiększania populacji osłów. Zeszłoroczne ministerialne statystyki pokazują, że w ciągu dekady liczebność osłów drastycznie spadła: w 2009 r. było ich 1,8 mln, a obecnie ok. 900 tys. (niektóre źródła mówią nawet o 600 tys.). Doszło do tego, że Kenia była nazywana epicentrum wschodnioafrykańskiego oślego kryzysu. W grudniu zeszłego roku w Nairobi odbyła się międzynarodowa konferencja, podczas której organizacje zajmujące się dobrostanem tych zwierząt (m.in. Brooke i Donkey Sanctuary) wprost nazwały handel kryzysem. Jak napisało BBC, w poniedziałek kobiety i mężczyźni z rolniczych społeczności protestowali przed biurem przedstawiciela Ministerstwa, domagając się niezwłocznych działań ws. ochrony populacji osłów. "Gdy osły są kradzione bądź zabijane, kobiety stają się osłami" - głosiły napisy na afiszach trzymanych przez manifestantów. Nigeria również zastanawia się nad prawnym zakazem handlu. Etiopia i Sudan stwierdziły, że skradzione tu osły trafiały właśnie do Kenii. Warto przypomnieć, że w Chinach cenione jest nie tylko mięso, ale i skóry osłów. Wytwarza się z nich bowiem składnik wykorzystywany w tradycyjnej medycynie - ejiao. Eksport oślich produktów do Państwa Środka nasilił się, po tym jak Chińczycy przetrzebili rodzime populacje. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...