Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' Bun Chea'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 1 result

  1. Dwie kambodżańskie siostry, 98-letnia Bun Sen i 101-letnia Bun Chea, spotkały się po raz pierwszy od 1973 r. Przez ten czas obie były przekonane, że druga nie żyje, bo zginęła z rąk Czerwonych Khmerów. Ben Sen straciła męża w 1979 r. Ostatecznie osiedliła się w pobliżu wysypiska Stung Meanchey w południowej części miasta Phnom Penh. Latami jej życie kręciło się wokół przeszukiwania śmieci. Nie przestawała jednak marzyć o odwiedzeniu rodzinnej wioski w prowincji Kâmpóng Cham. Choć droga nie byłaby wcale długa, wiele czynników, w tym wiek i niemożność chodzenia, sprawiało, że podróż nie miała jak dojść do skutku. W pewnym momencie nad realizacją marzenia zaczęła pracować wspierająca Ben Sen od 2004 r. organizacja Cambodian Children's Fund (CCF). To jej pracownik Hoy Leanghoin odkrył, że 101-letnia siostra i 92-letni brat kobiety nadal mieszkają w rodzinnej wiosce. W zeszłym tygodniu po niemal półwiecznej rozłące rodzeństwo ponownie się spotkało. Opuściłam wioskę wiele, wiele lat temu. Zawsze myślałam, że moi bracia i siostry nie żyją. Możliwość objęcia starszej siostry tak wiele dla mnie znaczy. Gdy młodszy brat po raz pierwszy dotknął mojej ręki, zaczęłam płakać - opowiada Ben Sen. Mąż Bun Chea także zginął z rąk Czerwonych Khmerów. Wdowa samotnie wychowywała 12 dzieci. Była przekonana, że jej młodsza siostra nie żyje. Trzynastu naszych krewnych zostało zabitych przez Pol Pota. Myśleliśmy, że Bun Sen też. Obecnie siostry nadrabiają stracony czas. CCF zorganizowało drugie spotkanie: tym razem to Bun Chea odwiedziła siostrę w Stung Meanchey. Razem zwiedzały Phnom Penh. Gdy w 2004 r. Bun Sen jako jedna z pierwszych "babć" przyłączyła się do CCF i Granny Program, nadal zarabiała na życie, przeszukując śmiecie. Dbała o wiele dzieci, które porzucono na wysypisku. Przedstawiała założyciela i dyrektora wykonawczego CCF Scotta Neesona biednym. Stała się oczami i uszami Fundacji; zawsze wiedziała, kto potrzebuje pomocy. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...