Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Wheelmill

Users
  • Content Count

    33
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About Wheelmill

  • Rank
    Fuks

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. To odwróćmy proces, sam szkielet to też człowiek, bo przecież kiedyś nim będzie. Po co sobie zawracać głowę takimi bzdurami. Bzdury prawisz Waćpan. Bez odpowiednich manipulacji komórka somatyczna nie stanie się multipotencjalną. A zajmowania się bzdurami wymaga od nas postęp nauki i związane z nim zagadnienia etyczne. Są już sztuczne embriony (zajmuje się nimi nasza rodaczka prof. Żernicka-Getz). Swoją drogą piękna dyskusja. Gdzieś przeczytałem, że kryterium świadomości jest zdolność do odczuwania cierpienia - tylko co to znaczy?
  2. Hmmm... Mnie również zastanawia ta ofensywa dopełniacza (kogo? czego? brokuła kawy itp.) w roli biernika (kogo? co? brokuł, kawę). Jednak czasem, nie tylko w mowie potocznej chyba poprawne jest użycie dopełniacza, zwłaszcza gdy chodzi o jakąś podzielną rzecz - w domyśle TROCHĘ kawy, mleka itp... Są tu jacyś poloniści?
  3. Ale piękna dyskusja się wywiązała. Odpowiem tylko na komentarze mankomaniaka osoba prawna to niemal zaprzeczenie człowieka, czyli osoby fizycznej Prawda, punkt dla Ciebie. Nie wymaga żadnego zdefiniowania człowieczeństwa Cóż, wymaga zdefiniowania uczłowieczenia co ktoś tu pięknie przełożył na świadomość. Dla mnie pojęcie fundamentalne. Zagadka: czy dojrzała świnka jest bardziej czy mniej świadoma niż noworodek? Czemu jednak prawo chroni jedno istnienie bardziej niż to drugie? odwróćmy proces, sam szkielet to też człowiek, bo przecież kiedyś nim będzie. Po co sobie zawracać głowę takimi bzdurami. No to teraz Tobie się kompletnie pomieszało ;-) Szkielet może kiedyś BYŁ CZĘŚCIĄ człowieka lecz bez skomplikowanych procedur (komórki przekształcone w multipotebcjalne) sam się nim nie stanie. A po co sie tym zajmować? Naukowcy tworzący SZTUCZNE HYBRYDOWE EMBRIONY (vide nasza rodaczka prof Żernicka-Goetz) właśnie stawiają takie wyzwania.
  4. No nie. Jeśli kryterium przyznania osobowości prawnej ma być podobieństwo do człowieka (fizyczne w przypadku płodu czy intelektualne w przypadku AI) to wykluczamy wszystko co jest inteligentne a ludzkie nigdy nie będzie (kruk, wieloryb, AI czy niehumanoidalny Obcy) lub jest człowiekiem a "nie wygląda" (niegdyś czarny, neandertalczyk, kaleka, untermensch - ogólnie nie nasz, obcy). Wymaga to zdefiniowania człowieczeństwa. W świecie platońskich idei zygota to już człowiek a myślący grzyb czy ocean to osobowość - brat w rozumie. Pomiędzy... jesteśmy my. Pytanie (retoryczne) do mamkomaniaka: kiedy zaczyna się człowiek? IMHO arbitralnie nie da się tego rozstrzygnąć. Dla niektórych człowiek jest tuż post coitum, dla innych wielu nie stanie się ludźmi nigdy i można/trzeba ich eksterminować. Pytanie: czy można osądzać coś co ludzkie nie jest wg ludzkich praw. A jeśli nie, to jak takie prawo skonstruować - i chyba na tle tych rozterek powstal ten artykuł
  5. W tekście pojawiają się określenia: "metaliczna asteroida" potem "model metalicznego asteroidy" i "asteroid". To w końcu ta asteroida (jak zawsze mi się wydawało), czy ten asteroid, a może to różne byty - wtedy proszę o wyjaśnienie czym się różnią.
  6. Pomysł wykorzystania sprzętu medycznego może i dobry, ale badanie wydaje się źle zaprojektowane. Ludzka twarz ma najbogatszy mikrobiom z całego organizmu, dodatkowo bliskość ust i drobin pożywienia przekłada się na ilość bakterii w męskim zaroście. Trzeba było porównać biomy ludzkiej brody i sierści z okolic pyska takiego np sznaucera.
  7. Krytykę przyjmuję, dziękuję, postaram się pamiętać. Propagandzistą nie jestem, ofiarą się nie czuję. Skrót myślowy polegał na istnieniu wspólnej świętej księgi, która łączy te dwie religie: Starym Testamencie. Talmud jest zbiorem wytycznych do Tory NIE JEST ŚWIĘTĄ KSIĘGĄ. Judeochrześcijanie istnie ISTNIELI, zanim wchłonęły ich inne wczesne wyznania chrześcijańskie, to był bodajże tzw. Kościół Jerozolimski. Sądząc po użyciu kapitalików (tudzież ich konsekwentnym pomijaniu) jest Pan wyznawcą jedynej słusznej religii nie tolerującej jej porównań z judaizmem. Nie zamierzam uczestniczyć w dyskusji religijnej. Podzielam zdanie Wilka: wróćmy do dyskusji o świńskim martwym mózgu. Pozdrawiam świątecznie. Przepraszam za powtórzenia, myślałem że nie publikują się komentarze.
  8. Krytykę przyjmuję, dziękuję i zapamiętam. Mój skrót myślowy polegał na tym, że chrześcijanie uznają dwie księgi Testamentu: Stary będący również świętą księgą judaizmu i Nowy. A Talmud chyba nie jest świętą księgą. To komentarz do Tory.
  9. Halo?!... Żaden antyszczepionkpwiec nie zajmie stanowiska? Nie to forum?...
  10. Rewolucja to zawsze zły pomysł. Druga opcja jest lepsza: infrastruktura dróg nie musi być skomplikowana czujniki i okablowanie na poboxzach łatwo położyć. Kłopot z producentami aut. Jeśli jednak powstawałyby sprawne ławie sterowanych z zewnątrz samochodów którymi podróżowałoby się jak pociągiem to ludzie zagłosowaliby nogami i system miałby szansę na rozwój.
  11. Ad: Tempik Niestety masz rację. Rozróżnijmy, proszę jednak wiarę (tą wewnętrzną) lub jej potrzebę od religii. Twoje zarzuty trafiają w religię. A tu jest też dyskusja i o WIERZE. IMHO wierzyć lub chcieć wierzyć (obojętnie w co, może być i ateizm) każdy musi - takie estachologiczne muss sein. Zagospodarowanie wiary przez innych jest religią. Można wierzyć i nie iść bezkrytycznie za pasterzem wiernych (jak Tomasz apostoł).
  12. O to, to, to chciałem napisać. Zaraz jednak padną pytania a co dobrego dała wiara poza tym co dała niedobre (Root od all evil Davkinsa). Nie wiem czy to skutek szerokości geograficznej i równoleżnikowego ułożenia pasm górskich ale na świecie wciąż dominuje światopogląd i cywilizacja powstała w Europie na podłożu judeochrześcijańskiej religii - USA, RPA Australia, Chile, w pewnym sensie Japonia itp. Może to tylko ślepy przypadek, o czym może świadczyć kosmopolityzm np. europejskiego mniszka (nb) lekarskiego, niemniej to tu ewoluowały sprawne narzędzia do światowej ekspansji a religia może być jednym z nich (na innej niż biologiczna płaszczyznie). Czy nie tu powstała demokracja, kapitalizm? Czy to dobre? Nie wiem. Ale skuteczne. I nawet Dawkins nie powinien się czepiać. Nie wiem, kto (raczej nie Bliski Wschód prędzej Chiny) zdominuje świat w przyszłości. Ale będzie w coś wierzył. Alleluja. PS. Powinno się rozróżniać WIARĘ (indywidualną łaskę) od RELIGII (skodyfikowany system społeczny będący narzędziem). Pierwsza jest zwykle dobra. Manifestacje drugiej bywają różne, jak to z narzędziem.
  13. No właśnie. Zmartwychwsyaniem nie udowodniłbyś, że Boga nie ma (bo się nie da jw. napisano), tylko stworzył nową wiarę (ciekawe jaką - strach pomyśleć...). Już kilka takich powstało. Nota bene: (only for prayers ;-)) jaka się dyskusja NA CZASIE wywiązała...
×
×
  • Create New...