Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Andrys

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O Andrys

  • Tytuł
    Fuks

Informacje szczegółowe

  • Płeć
    Nie powiem
  • Zainteresowania
    I tak dalej...
  1. No, ale od czego (będą) czujniki dalekiego zasięgu?
  2. Albo stwierdzą, że potrzeba tu znacznie większej precyzji.
  3. Tak czy inaczej musi czymś pozytywnie zaskoczyć, jeśli nie chce odpaść z peletonu. Patrząc na to, co wyrabia obecnie konkurencja - mają piekielnie trudne zadanie. Siła bezwładności to zdecydowanie za mało, by wytrzymać na obecnym rynku. A ten, jak wiemy, będzie coraz szybciej ewoluował.
  4. Wydaje mi się, że kwestia istnienia a możliwość podtrzymania życia, to jednak dwie różne sprawy. Przynajmniej w kontekście tego newsa i tego obiektu. Inna rzecz, że nie można w tej chwili nic powiedzieć na temat jego ewentualnej atmosfery (o ile istnieje). Mówi się jedynie o efekcie cieplarnianym, co jest tu nieco mylące.
  5. Nie tylko sprawy gramatyczne. Język jest czasem jedyną poszlaką na temat pochodzenia określonego ludu czy kultury. Inna rzecz, że te obumierające czy wymarłe języki mają czasem praktyczne zastosowania. Nie trzeba także dodawać, że języki to część historii. I choć faktycznie nie ma z czego robić afery, to skoro da się ten język udokumentować (lub jego większą część), to chyba warto.
  6. A to ciekawe. Zdaniem Watsona kreacjonizm czy Inteligentny Projekt to teorie. Myślałem, że to po prostu określone poglądy lub hipotezy. Skoro jednak chodzi w tym wszystkim o "widzimisię", to ok.
  7. Wydawało mi się, że przedział od 100 do 400 miliardów gwiazd dotyczy samej tylko Drogi Mlecznej, a co dopiero Grupy Lokalnej. Chyba, że coś mi umknęło...
  8. Mnie rzuciło się w oczy stwierdzenie, że "niemal nie masy". Sformułowanie troszkę nieszczęśliwe ale sugeruje (w zgodzie z faktami), że neutrino masę posiada.
  9. Wydaje mi się, że wypowiedź Alka jak najbardziej ma sens i jest w tym sporo racji. Mimo, że to subiektywne stwierdzenie. Jego siła równa się tej, którą mają wierzący w to, że Presley żyje, wierzący w UFO, niewierzący w istnienie dinozaurów, itp. I nie chodzi mi o to, by kogoś tu obrazić. Absolutnie nic z tych rzeczy. Drażniące jest jedynie to, że najlepiej by było aby dyskusji o sprawach fundamentalnych dla wyznawców danej religii nie podejmować, zwłaszcza, jeśli mówi się inaczej niż przyjęte jest w kanonie. Oczywiście zgadzam się, że jeśli ktoś, kto podejmuje się rozmowy na temat historyczności Jezusa, chce jednocześnie wytykać palcem wierzących, to jest to jak najbardziej naganne. Jednak w innym przypadku nie rozumiem zbytnio zapewnień o swojej wierze, pewności swej duszy i deklaracji, że się wierzy i reszta nie ma znaczenia. Wszystko pięknie i dobrze ale nie jest to częścią dyskusji i nie wnosi nic do tematu. Myślę, że dotąd nikt tu nikogo nie znieważył. Szanowny Alku, pozwolę sobie zauważyć, że podobnie jak Michał Błoński, u którego zauważyłeś pewność i posiadanie dowodów, podałeś swoje poglądy w podobnym tonie i jak rozumiem, również mógłbyś udowodnić niezbicie istnienie swej duszy. Tego typu uwagi wydają mi się, niepotrzebne. Niemniej jednak w pełni je szanuję. Przecież nie chodzi o to, że kto nie jest z nami ten przeciwko nam. To tylko wymiana informacji. Pozdrawiam Wojciech "Andrys" Andryszek
  10. Na dobrą sprawę żaden szyfr nie jest bezpieczny, może z wyjątkiem XOR'a, z zachowaniem kilku warunków (!) (ale tu z kolei sprawa jest bardzo niewygodna). Kwestia tylko czy komuś się opłaca do danego algorytmu dobierać. Tak mi się przynajmniej wydaje.
  11. W sumie ciekawa sprawa. Kilka lat temu, w którymś z czasopism pokazano podobny przykład, z tym, że zamiast powietrza, użyto wody.
  12. Nie licząc panów z MIT, którym w kwietniu 2007 udało się wydobyć, co nieco, podczas transmisji "bezpiecznej kwantowo", że się tak wyrażę. Zamiast łamać, woleli podsłuchać. Nie to ma jeszcze żadnego przełożenia na realne, komercyjne sprawy ale komuś nie przypadł do gustu slogan o 100% bezpieczeństwie, w szeroko rozumianym świecie tzw. "informatyki kwantowej". [Postaram się znaleźć link] Oczywiście nie odnosi się to bezpośrednio do wydajności dzisiejszych "komputerów kwantowych". Idzie tylko o to, że niekoniecznie w niej, będzie leżeć problem.
  13. Mam wrażenie, że powielane są wciąż schematy, bazujące na własnym widzimisię. Nie twierdzę, że to źle ale chyba każdemu według potrzeb. W przypadku Visty, uważam, że jak ktoś chce, to po prostu sobie poradzi. Co do XP to zgodziłbym się z opinią, że wydajniej i wygodniej się na nim pracuje, natomiast czy jest to system dobry albo lepszy - zależy od punktu widzenia i potrzeb. Do wszystkiego trzeba przynajmniej odrobiny chęci. Trudno mi wyobrazić sobie sytuację, że jako użytkownik OpenBSD będę głosił, że np. FreeBSD to dużo gorszy system. Jaki jest tego sens, na dłuższą metę? A co do zwykłego użytkownika, to niektórzy odchodzą od XP na rzecz chociażby głośnego Ubuntu. I akurat mnie to nie dziwi. Jeśli komuś tak wygodniej, to czemu nie? Komputer bez Visty to nic nieosiągalnego. Przeciwnie. Natomiast twierdzenie, że użytkownicy odchodzą od XP na rzecz Visty czy W7...? Może odrobinę na to za wcześnie (tak pełną gębą), ale to chyba nieuniknione. XP i jego przerabiane wersje i tak w końcu zaczną przechodzić do mniejszości. Nie znaczy to, że znikną ale nic nie stoi w miejscu. A poza tym w wiadomości napisano wyraźnie: . A zatem nic jeszcze, tak na dobrą sprawę, na pewno, nie wiemy. A nawet jeśli, to systemowy patriotyzm niewiele tu pomoże.
  14. Andrys

    Odwrócona burza

    Znajoma była kiedyś zaaferowana, bo znalazła na Youtubie filmik, w którym: udało się komuś zatrzymać krople cieczy w powietrzu. Ciężko mi było wytłumaczyć znajomej efekt pozornego bezruchu czy jak kto woli, efekt stroboskopowy. W końcu się udało i emocje opadły. I w sumie znam znajomą jedynie z imienia i nazwiska.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...