Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

gooostaw

Users
  • Content Count

    168
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Everything posted by gooostaw

  1. Być może okaże się że w przyszłości w tym celu będziemy potrzebowali znacznie mniej pojemności niż teraz. Przypuszczam że w ciągu roku lub dwóch powstanie odpowiednik tej strony: https://thispersondoesnotexist.com zawierający trochę inną treść. Właściwie to właśnie sprawdziłem i już ktoś zaklepał domenę thisporndoesnotexist.com edit: No dobra... znalazłem to: Ale nie biorę odpowiedzialności za to co tam zobaczycie.
  2. Myślę że w tej dziedzinie ludzkość nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Zwiększenie rozdzielczości ponad możliwości wzroku żeby pozwolić na dowolne zbliżenia. Zapis trójwymiarowych danych. Możliwością zmiany widoku 360 stopni. Interaktywność. Dodanie kolejnych zmysłów poza obrazem i dźwiękiem. No i oczywiście coraz bardziej wyspecjalizowane i niszowe kategorie. Będziemy potrzebowali gigantycznej pojemności żeby to pomieścić
  3. Całkiem słusznie, ale można też na to spojrzeć odwrotnie. Technologia magazynowania danych rozwinęła się tak bardzo w ciągu tych 20 lat, bo było jasne że warto w nią inwestować. Nikt by sobie nie zawracał tym głowy gdyby nie było zapotrzebowania. Myślę że w tym przypadku to potrzeba przechowywania informacji była przyczyną rozwoju w tym kierunku. I jest to bardziej prawdziwe niż stwierdzenie że tworzymy sobie dużo danych, bo mamy sporo wolnego miejsca na tanich nośnikach Jednak prawdą jest też że wielki apetyt na dane nie pozwoli nam pokonać praw fizyki i nawet najsprytniejsza ekonomia sobie z tym nie poradzi. Myślę że zawsze będziemy mieli powody i chęć żeby zwiększać nasze możliwości i zawsze będziemy chcieli więcej danych. Co nie znaczy że będziemy mieli taką możliwość.
  4. Być może masz rację. Trudno mi skategoryzować obecnie tworzone i przechowywane dane. Nie mam takiej wiedzy. Podejrzewam jednak że w większości są do dane zbierane automatycznie i trzymane żeby wykorzystywać je w systemach Big Data i analizować przez długi czas, albo nawet trzymane na wszelki wypadek. Ciekawe ile z tego to filmy na YouTube i "gołe baby".
  5. Dobra myśl z tymi książkami, bo wygląda na to że już kiedyś informacje zebrane przez ludzkość ważyły o wiele więcej niż kilogram. Można się zastanowić ile ważył jeden bit 1000 lat temu. Może się okazać że mimo tego że informacji mamy coraz więcej to ważą one coraz mniej. W artykule założono że będziemy zapisywali jeden bit w jednym atomie, ale być może za 300 lat będziemy dysponowali zepto technologią i będziemy zapisywali informacje na poziomie subsubsubatomowym. Wtedy ilość informacji o której mowa zmieści się w masie jednego atomu. Problem pojawiłby się dopiero wtedy, kiedy dojdziemy do absolutnie fizycznych granic. Z drugiej strony wtedy cały postęp powinien zacząć zwalniać i wszystkie wykładnicze przewidywania zaczną wyhamowywać. Nie sądzę jednak żeby ilość ludzi na ziemi korelowała z ilością informacji. Jeśli za te kilkaset lat będzie istniała wola przetworzenia całej powierzchni ziemi na serwerownię o grubości 100km to myślę że jest to wykonalne i być może nie będzie na tej planecie mieszkał ani jeden człowiek
  6. Natychmiast przypomniało mi się to bardzo stare, krótkie opowiadanie: Isaac_Asimov_-_Świat_robotów_-_Punkt_widzenia.mp3
  7. Chyba jednak wolę radzić sobie z negatywnymi skutkami wolności słowa, niż żyć w kraju, w którym władza może ukarać za gadanie głupot. Głupota jest szkodliwa. To prawda. Jednak jedyny sposób na głupotę to mądrość. Społeczeństwo musi zmądrzeć. Karanie za głupotę nie sprawi że będziemy mądrzejsi. Potrzebna jest długa i systematyczna praca u podstaw. Nie widzę tutaj żadnego łatwego i szybkiego rozwiązania. Jednak antyszczepionkowcy mi także podnoszą ciśnienie
  8. To serio nie żart? Nie wszystko rozumiem, ale brzmi naprawdę przełomowo! Nie mogę się doczekać jaki będzie odzew reszty świata fizyki.
  9. Dokładnie tak jak napisał @ex nihilo Mamy tutaj naprawdę dobrą hipotezę. Będziemy mogli ją potwierdzić lub obalić. Wystarczy przeprowadzić więcej obserwacji, a teraz mamy sugestię gdzie powinniśmy szukać. Jeśli nie znajdziemy takiego bąbla, to hipoteza idzie do kosza, lub zostaje poprawiona. W każdym razie uczymy się czegoś nowego i wiemy więcej. Nic na wiarę, nie tak działa nauka.
  10. Czy z ewolucyjnego punktu widzenia nie byłoby najlepiej dla wirusa żeby wcale nie zabijał? Jeszcze lepiej gdyby wcale nie miał negatywnych skutków. Wtedy mógłby się spokojnie rozpowszechnić w całej populacji. Może byłaby nawet możliwa symbioza? Istnieją jakieś wirusy pożyteczne dla ludzi?
  11. @Felipesku O nieee... płaskoziemca Film jest niesamowity. Radzę pamiętać że nie da się zrobić zwykłego zdjęcia atomów . Nie tylko technologia na to nie pozwala, ale fizyka to uniemożliwia. Dlatego to takie trudne. Co do kosmosu to rozumiem że nie satysfakcjonują Cię zdjęcia z teleskopu Hubble'a? Zdjęcia obiektów oddalonych o miliardy lat świetlnych, oraz takich, które światło zostało wyemitowane niemal na początku wszechświata. Może nie zachwyca Cię pierwszy obraz czarnej dziury? Przeanalizuj przez chwilę o jakich odległościach mowa, kiedy badamy niebo oraz to jak pozyskuje się zdjęcia atomów to zrozumiesz że to nie jest wcale takie proste. Myślę że kiedy zrozumiesz to sam się zachwycisz. Co do Marsa to mam nadzieję że to Cię zadowoli: https://www.360cities.net/image/mars-gigapixel-panorama-curiosity-solar-days-136-149
  12. Nie rozumiem. Jaka pewność że osoby, które dokonały ataku nie wykorzystają ich za tydzień, albo nie sprzedadzą komuś innemu? Przyrzekli że je usunęli, czy co?
  13. Super. Głosowałem na Solaris i Pirxa. Miałem nadzieję że to nie będzie Geralt i Ciri Przynajmniej tym razem Może kiedyś zabraknie nam słów języku polskim na nazywanie planet i gwiazd. Mam nadzieję że tak będzie.
  14. @Warai Otoko Dzięki za rozmowę. Myślę że rozumiem Twój tok rozumowania. Oczywiście prawie całkowicie się z nim nie zgadzam Fajnie się gadało. Za podsumowanie wystarczy mi to. Z tym się zgadzam:
  15. Sam nie wiem. Trzeba by też doprecyzować definicję słowa "rzeczywisty". Dla niektórych nierzeczywiste będą abstrakty, dla innych właśnie świadomość. Dla mnie czymś nierzeczywistym mogą być na przykład paradoksy logiczne. Niby możemy o nich rozmawiać, ale nie mogą istnieć.
  16. Dlaczego? Dla mnie chyba każde zachowanie jest częścią natury, które potem "natura" weryfikuje... (no dobra kosmici byli by nienaturalni dla tego środowiska, ale to kwestia definicji) Nie wiem dlaczego, ale jedna z definicji określa naturę jako wszystko to czego nie stworzył człowiek. Chociaż można też użyć tego słowa w szerszym znaczeniu. Wtedy właściwie wszystko jest naturą, nawet człowiek i jego twory. Jednak kiedy mam na myśli wszystko to używam słowa "wszystko" Jest jeszcze słowo "rzeczywistość", ale to nie to samo co "wszystko" i "natura", ponieważ być może mogą istnieć zjawiska nierzeczywiste.
  17. Oczywiście masz rację, z punktu neurofizjologicznego. Wiemy już dużo na na temat powstawania i przetwarzania informacji w naszych umysłach i umysłach zwierząt. Ja mam wątpliwości natury filozoficznej. Nie mamy dostępu do do świadomości innych istot. Widzimy jak powstają sygnały, widzimy jak docierają do mózgu, widzimy nawet reakcję organizmu. Wszystko wskazuje na to że zwierzęta są w tej kwestii podobni do nas. Sam tak uważam i nie jadam mięsa z tego powodu. Jednak... nie sposób udowodnić co czuje inna istota. Nawet jeśli potrafi mówić. Z takiego czysto filozoficznego punktu widzenia jest to niemożliwe. Z samej definicji działalność człowieka nie jest częścią natury. Posiadanie wyboru zmienia wszystko. Zabijanie po to żeby przeżyć jest jak najbardziej usprawiedliwione. Dlatego nie mam tego za złe kulturom łowiecko zbierackim Jednak obecnie wiemy że przeciętny, człowiek jest w stanie zdrowo żyć nie jedząc mięsa. To oczywiście kwestia osobistej moralności. Przynajmniej na razie. Może kiedyś prawo tego zakaże tak jak kiedyś zakazało niewolnictwa. Sam nie wiem czy bym popierał taki zakaz. Wolałbym żeby każdy sam doszedł do takich wniosków, ale z drugiej strony jak by wyglądał świat gdybyśmy dalej zezwolili na niewolnictwo. Przecież wiele osób uważało że to potrzebne i dobre.
  18. Nikt nie udowodnił że zwierzęta czują ból. Zakładam że tak jest, bo nie chcę ryzykować. Pewny jestem jedynie tego że ja czuję ból. Inne istoty mogą działać jak mechanizmy, a świadomość wcale nie musi brać w tym udziału. Ból psychiczny i fizyczny są spowodowane informacją. Wydaje się jednak że sama informacja nie jest bólem. Cierpienie wymaga doświadczania tych informacji. Być może tak jak piszesz potrzeba jest rozumna interpretacja tych informacji. Może potrzebny jest do tego mózg, który świadomie lub nieświadomie tworzy to zjawisko. Zauważ że można także odczuwać ból związany z brakiem czegoś, nie wiedząc dlaczego tak jest, a nawet nie wiedząc czego nam brakuje. Może jednak ból jest jak typowe zjawisko fizyczne, jest jakąś częstotliwością, lub kształtem. Hmmm... no nie to już bardzo fantazja No i oczywiście że ból może mieć wiele "smaków". Jeśli chodzi o to jaka jest różnica między bólem fizycznym, a psychicznym to zazwyczaj spora, ale czasami potrafi się zacierać. Rodzajów bólu może być bardzo wiele, ale może wcale nie i tylko tak nam się wydaje. Może jest tylko czysty ból i domieszka aktualnego stanu psychicznego, które odbieramy jako różne typy bólu. Nie zakładam ani tego ani tego. Nie wiem czym jest świadomość. Nie wiem, ale uwazam że świadomośc wcale nie musi być zjawiskiem psychicznym. Może pewnego dnia zbadamy i zrozumiemy cały mózg. Zrozumiemy jego budowę i procesy w nim zachodzące. Przeanalizujemy go jak maszynę. Zrozumiemy inteligencję, pamięć może nawet emocje i być może nie natrafimy tam na ślad świadomości Świadomość może być pierwotnym zjawiskiem. Czystym doświadczeniem. Może być bardziej fundamentalna. Może nawet nie mieć wpływu na świat. Być może go tylko doświadcza. Być może jest doświadczaniem martwych, mechanicznym procesów. Wiesz dlaczego tak myślę? Ponieważ inteligencja, pamięć i reagowanie na zmiany są dla nas całkiem proste. Możemy stworzyć wiele modeli tych zjawisk, możemy wymyślić i stworzyć własne implementacje. Komputery są czymś takim. A świadomośc? Nawet nie wydaje się potrzebna do tego wszystkiego Świat bez świadomości mogłby wyglądać tak samo. Nawet moglibyśmy prowadzić tą rozmowę, kierowani przez mechaniczne procesy. Nawet moglibyśmy wyrażać emocje. Tylko że po drugiej stronie nic by nie było. Łatwiej by było gdybym nie był świadomy, jednak wiem że jestem.
  19. Nie przekonałeś mnie. Ciągle będę używał tych słów jako synonimów. Może wymyśl sobie jakieś nowe słowo, bo słowa "ból" i "cierpienie" stosuje się niemal wymiennie. Można najwyżej odróżniać ból fizyczny od psychicznego, ale tak naprawdę każdy ból jest psychiczny. Tylko może być wywoływany przez inne zjawiska. Tak, zwierzęta hodowlane być może czuły by się jeszcze gorzej, gdyby wiedziały o tym że ich życie mogłoby być przyjemniejsz i że czeka je nieuchronny, bezsensowny koniec. Co w sumie wiele nie zmienia. To jak powiedzenie że dzieci w obozach koncentracyjnych cierpiały mniej, bo nie rozumiały co się dzieje, a może właśnie z tego samego powodu cierpiały bardziej. Jesteś uparty i ignorujesz logikę. Twoje argumenty są błędne. Zarzucasz innym wiarę w rzeczy niepoparte dowodami, a sam całkowicie nieostrożnie rzucasz fantastycznymi stwierdzeniami. Przestań zakładać że mózg odpowiada za świadomość. Sam mówisz że nie wiesz czym ona jest, więc nie udawaj że wiesz, kiedy jest to dla Ciebie wygodne. Nie wiemy jak badać świadomość. Możliwe że badanie świadomości innej poza swoją jest fizycznie lub nawet logicznie niemożliwe. Możliwe że niektórzy ludzie nie mają świadomości i nigdy się tego nie dowiesz. Możliwe że wszystko ma świadomość, która czasami doświadcza mózgu, który nie jest potrzeby do jej istnienia. Właściwie to możesz. Możesz oszacować, założyć widełki, luźno przyjąć i intuicyjnie strzelić. Myślę że możesz zrobić to bardzo łatwo. Mózg sam wybiera najbardziej prawdopodobne rozwiązanie, nawet kiedy brakuje mu danych. Znowu. Niezwykle zuchwałe stwierdzenie. Powiedz skąd to wiesz. Cały świat czeka na taki przełom I znowu, To dziwaczne użycie własnych definicji. Nie ma bólu i cierpienia bez świadomości. Nieświadomy ból to oksymoron. Byłby tylko informacją, więc nie nazywajmy bo bólem. To wynika z definicji tych słów. Bo te definicje już istniały, zanim wymyśliłeś sobie swoje Ból i cierpienie to świadomość czegoś nieprzyjemnego. Nie da się oderwać od siebie tych znaczeń. Radzę się tego trzymać.
  20. Jak na kogoś kto próbuje trzymać się metody naukowej i nie jest nawet pewien czy zwierzęta mają świadomość, to stworzyłeś sobie masę założeń na jej temat. Wymyśliłeś sobie że trzeba rozumieć swoje położenie żeby cierpieć. Wiem że tak nie jest. Przeżyłem sytuację w której nie wiedziałem gdzie, a nawet kim jestem, ale odczuwałem ból, nie wiedząc nawet czym on jest. Wymyśliłeś sobie hierarchię, chociaż równie dobrze to krowy mogą cierpieć bardziej niż my w podobnych sytuacjach. Nie ma powodów by zakładać że jest inaczej. Inteligencja nie ma tutaj nic do rzeczy. Poza tym czasami zwierzęta potrafią dokonać swoim umysłem czegoś nadludzkiego: https://kopalniawiedzy.pl/malpa-czlowiek-pamiec,3825 To ciekawe że starasz się być taki skrupulatny i opierasz się na faktach, ale tak łatwo zakładasz że krowa nie cierpi tak jak my. Przecież mimo tego że jest mniej inteligentna, to kiedy odbierają jej cielaka może czuć się gorzej niż my kiedykolwiek. Nie widzę powodu dla którego miałoby to być niemożliwe.. Może krowa zamknięta w ciasnym boksie przeżywa katusze niczym człowiek w obozie koncentracyjnym. Słusznie podkreślasz że tak mało wiemy na ten temat, a jednocześnie toniesz w spekulacjach.Jeszcze raz. Nie ma żadnych dowodów, na to że zwierzęta nie odczuwają cierpienia tak jak my. Więc przestań zakładać że tak jest. Odpowiedz na to pytanie. Na ile procent według Twojej intuicji krowa cierpi co najmniej tak jak my i w podobny sposób do naszego? Nie odpowiadaj wymijająco. To proste pytanie. Podaj liczbę Ja na podstawie mojej ograniczonej wiedzy oraz intuicji szacuję że jest to 50%. Dopuszczam jednak że zwierzęta hodowlane mogą cierpieć mniej niż ludzie, ale wciąż jest to dla nich bardzo nieprzyjemne. Dopuszczam też że cierpią bardziej od nas.
  21. Z jednej strony mówisz że nie ma dowodów na świadomość, a z drugiej umieszczasz ją w mózgu. Jaki w tym sens? Mamy dwie możliwości. Albo istnieje dowód na świadomość zwierząt albo będą nam musiały wystarczyć silne przesłanki ku temu że cierpią podobnie jak my. W każdym razie w żaden sposób to nie wpływa na mój pogląd na temat jedzenia mięsa. Mogę powiedzieć że nie wiem czy zwierzęta cierpią, ale na podstawie obserwacji wnioskuję że tak. Ty też przypuszczasz że cierpią. Prawda? No powiedz. Gdybyś miał; strzelać. Na ile procent krowy i świnie przeżywają koszmar w naszych hodowlach? Powiedz serio, jak myślisz? Na 90%, 50% może 20%? Jeśli uznamy że jet to 50% to co wtedy? Dla mnie to nic nie zmienia. Nie będę ryzykował. Może gdybym uznał że jest mniej nIż 0.5% to bym się zaczął zastanawiać.
×
×
  • Create New...