Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Eksterminator

Users
  • Content Count

    11
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

-1 Poor

About Eksterminator

  • Rank
    Fuks
  1. Informację oczywiście można przesłać za pomocą splątania kwantowego ! Wysyłasz 2 światłowodami o jednakowej długości splątane fotony. Jeden światłowód zwijasz w spiralę, a drugi trafia do adresata. Ustawiasz stan fotonu wylatującego ze spirali, tym samym błyskawicznie zmieniając stan fotonu u adresata na odwrotny - informacja przesłana natychmiastowo ! (lub przynajmniej duuużo szybciej niż z prędkością światła jeśli się kiedyś może okaże, że splątanie kwantowe nie działa natychmiastowo, ale ja uważam, że działa - mam na ten temat swoją teorię...).
  2. 'Materiał hydrofobowy' - to tłumaczy takie, a nie inne zachowanie. Jeśli dobrze rozumiem taka nano rurka odpycha wodę, co podnosi ciśnienie wody wewnątrz dłuuuugiej nanorurki, a to podnosi punkt wrzenia. Taką mam teorię. Prawdopodobnie długość rurki też ma znaczenie - im krótsza tym woda zachowuje się 'normalniej'.
  3. Irytują mnie takie głupie wyliczenia. Sam jeżdżę sportowym 2-suwem 125cc, który wydajnością dorównuje 4-suwowi 400-500cc i gwarantuję wam, że taki motocykl transportując mnie na drugą stronę miasta wydzieli mniej syfu niż dojechałbym tam samochodem. Przede wszystkim w mieście takim jak Londyn mój samochód 2l turbo nie dość, że spali dużo więcej paliwa bez korków to jeszcze za dnia przez większość czasu gnije w korkach... Typowy skuterek 2T, czyli 50cc porównajmy tu ze średniej pojemności samochodem powiedzmy 1600cc. Różnica pojemności jest miażdżąca. 2T mają więcej mocy więc pomnóżmy ich pojemność nawet x2. To już jest naciągane. Chcecie mi teraz powiedzieć, że pojazd o 16x większej pojemności wydzieli mniej syfu ?! Ten artykuł to jakaś propaganda. Nie mogą najzwyczajniej bezwzględnie zmierzyć ile syfu wyemituje taki dwusuw, a ile samochód po przejechaniu zakorkowanego miasta ?! Do tego trzeba też doliczyć fakt, że im więcej skuterów tym mniej syfu produkują wszystkie pojazdy razem wzięte, bo korki są nieporównywalnie mniejsze ! Ja nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że mój 2T 125cc wyprodukuje mniej syfu niż typowy 4T o tej samej mocy (czyli ok. 450cc). Często też słyszę propagandowe stwierdzenia, że 2T palą więcej niż 4T. To mnie strasznie irytuje. Idioci porównują 2T z 4T o tej samej pojemności, podczas gdy 2T produkują 2x więcej mocy... Trzeba porównywać pojazdy o tej samej mocy i masie, bo inaczej takie wyliczenia wprowadzają w błąd. Osobiście uważam, że dobrze wyregulowny 2T na szybkiej trasie jest najekonomiczniejszym pojazdem. 2T pali dużo mniej w co najmniej lekko górzystym terenie. Uwielbia jazdę pod górę, a zjeżdżając z góry pali bardzo mało. Często rozpędzam się do powiedzmy 150km/h, a potem z małego spadku zjeżdżam bardzo długo niemal bez gazu utrzymując prędkość. 4T o tej samej mocy szybko sam wyhamuje. 4T przy małym obciążeniu palą dużo więcej, bo rozrząd pochłania sporo energii. 2T > 4T, a ten artykuł to bullshit.
  4. WOW ! To brzmi nawet całkiem fajnie - jak porządna muzyka klasyczna. Niektóre kawałki są tak żywiołowe, że brzmią trochę w mańklę blues'a. Jestem pod wrażeniem
  5. Nie wiem co doping ma do tego tematu. Artykuł bezpodstawnie wprowadza w błędne myślenie i zachęca do brania sterydów. Jeśli jedne myszy pakowały by na sucho, a drugie ze sterydami i doszłyby do takiego samego stadium rozwoju mięśni to efekty powrotu do kondycji po zaprzestaniu ćwiczeń byłyby takie same w obu przypadkach, bo raz wyćwiczone mięśnie zachowują większą ilość jąder komórkowych potrzebnych do powrotu do kondycji nawet po powrocie do pierwotnej masy.
  6. Ten mózg wygląda jak niedorobiony płód.
  7. Nie jestem znawcą tematu, ale mam na to swoją teorię, ale na początek kilka motywów odnośnie tego: - Był taki eksperyment ze szczurami - próbowano zlokalizować ośrodek pamięci w mózgu. Wycinano szczurom różne fragmenty mózgu, a one nadal zachowywały pamięć (ZAKŁADAM, ŻE BADANO PAMIĘĆ DOTYCZĄCĄ CZEGOŚ CO SZCZURY MIAŁY BARDZO DOBRZE OBCYKANE). Finalnie wycinano im niemal całe mózgi, a one nadal zachowywały pamięć. - Jest taki motyw, że ludzie po przeszczepie serca czasami wykazują jakieś cechy dawcy organu (np ktoś kto nigdy nie potrafił malować nagle po przeszczepie odkrywa w sobie do tego talent). Wykryto, że w sercu jest pewna grupa komórek takich samych jak w mózgu i spekulowano, że zawiera fragment pamięci dawcy. - Fale mózgowe nie przechodzą z "punktu A" do "punktu B" w ciele tylko są falą rozpraszającą się po całym ciele. - Mózg przetwarzając informacje nieustannie tworzy masę kopii wspomnień w różnych swoich rejonach (zakładam, że na potrzeby przetwarzania informacji i ogólnego zwiększenia wydajności pracy - szybszego wyszukiwania informacji). - Nasze narządy trochę "myślą" same - np oko (z racji fizycznie ograniczonej przepustowości połączeń nerwowych) "kompresuje" informacje wzrokowe i wysyła do mózgu tylko istotniejszą część odbieranego obrazu. Teraz moje filozy: Spekuluję, że nasze ciała całe są "wielkimi mózgami", tylko z przeważającą częścią komórek odpowiedzialnych za myślenie i zapamiętywanie zlokalizowaną w głowie. Dane często przetwarzane przez mózg mają wiele "kopii operacyjnych" rozproszonych w różnych rejonach "mózgu" (mam tu na myśli również komórki "mózgowe" zlokalizowane także np w sercu), składowanych tak, żeby zwiększyć wydajność pracy. Im częściej wykonujemy jakąś czynność tym lepiej jest zapamiętywana i przetwarzana dzięki temu, że dane na których trzeba operować są powszechnie dostępne i już wstępnie przetworzone tak, żeby łatwo można było z nich skorzystać w konkretnym celu = skompresowane = nie potrzeba dużo miejsca, żeby przechować te dane = mogą być np w sercu, lub innych narządach gdzie także można znaleźć "komórki mózgowe". Po odcięciu głowy odcinana jest większość BEZPOŚREDNICH (=szybkich) połączeń informacji, ale niektóre informacje nadal pozostają w niektórych rejonach i nadal połączone są pomiędzy sobą tylko bardziej zawiłą drogą poprzez masę innych informacji. Po odcięciu głowy ciało nadal może przetwarzać zawarte w sobie informacje, ale musi robić to na około, a dopiero po czasie, gdy informacje są przetwarzane powtórnie - powstają szybsze połączenia bezpośrednie. Kurczak po odcięciu głowy nadal może przebiec spory kawałek - ZE WZGLĘDU NA PAMIĘĆ MIĘŚNIOWĄ (a ona z tego względu nie może być składowana tylko w głowie).
  8. Słyszeliście zgredy ? Zammiast brać niebieskie piguły wystarczy przejechać się rowerem i wam zdrętwieje ^^' Czytałem gdzieś, że uciskanie prostaty podczas jazdy rowerem (szczególnie na sportowym siodełku) wpływa na osłabienie siły wytrysku. Jakoś nie dziwi mnie to - tak jest z większością naszych członków (nie koniecznie mowa o genitaliach). Jeśli ktoś nosi buty na twardej podeszwie to ma gruboskórne pięty i słabsze czucie w nich. Jeśli ktoś robi pompki na pięściach to też się utwardzają. Chyba wszystkie nasze organy wzmacniają się, gdy są poddane cięższej eksploatacji, a zbyt ciężka eksploatacja prowadzi do ich zwyrodnień. Mniej wrażliwe genitalia raczej nie mają problemów z odbiorem bodźców - raczej jedynie potrzebują mocniejszych bodźców, bo naskórek jest grubszy (sex pary zawodowych kolarzy to musi być hardkor ^^'). Kolarze po prostu muszą równie intensywnie ćwiczyć mięśnie kegla (można to robić również w trakcie jazdy rowerem, chociaż śmiechowo może to wyglądać w obcisłym kombinzonie BTW). Myślę, że takie połączone ćwiczenia mogą podnieść sprawność seksualną. Ze wszystkim trzeba mieć umiar - ze spoterm równierz. Sport to zdrowie, ale w nieprzesadzonych dawkach. Tak jest prawie ze wszystkim - gdzieś jest minimum, gdzieś optimum, gdzieś maximum. Wystarczy wystrzegać się wszystkiego poza tym przedziałem, a będzie OK.
×
×
  • Create New...