Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Koniec z próbowaniem domen

Recommended Posts

ICANN ogłosił, że walka ze zjawiskiem tzw. próbowania domen zakończyła się sukcesem. Próbowanie domen (domain tasting) wykorzystuje fakt, że po zarejestrowaniu domeny jej nowy właściciel ma pięć dni na wniesienie opłaty. Spowodowało to, że zdecydowana większość domen była ciągle próbowana np. przez spamerów, którzy co kilka dni od nowa rozpoczynali próbowanie domeny. Z tego też powodu ciała rejestrujące nie otrzymywały pieniędzy, a domeny były niedostępne dla osób i firm, które chciały je rzeczywiście wykorzystać. Niektórzy rejestrowali w ten sposób dziesiątki tysięcy domen, "przerzucali" je pomiędzy swoimi firmami, podbijali ich cenę i sprzedawali. Inni rejestrowali domeny tylko po to, by umieścić w nich same reklamy.

Praktyka taka powodowała, że jedynie kilka procent zarejestrowanych domen było rzeczywiście używanych.

Teraz ICANN informuje o 99,7% spadku liczby testowanych domen. Udało się to osiągnąć poprzez naciski wywierane na organizacje rejestrujące. ICANN odmówił im zwracania 20 centów opłaty za każdą zarejestrowaną, a później nieopłaconą domenę. Ponadto organizacja zaczęła nakładać na rejestratorów grzywnę w wysokości 6,75 USD za każdą domenę, która została zarejestrowana i zwrócona przed opłaceniem.

ICANN wyjaśnia działanie mechanizmu w następujący sposób. Ktoś zarejestrował 1000 domen i nie opłacił 300 z nich. Firma rejestrująca ma prawo do zwrócenia 70 domen. Za pozostałe 230 musi zapłacić 20 centów od każdej, co daje w sumie 46 dolarów. Ponadto każda ze zwróconych 230 domen kosztuje ją 6,75 USD. Co oznacza, że w sumie za 300 nieopłaconych domen rejestrator musi zapłacić ICANN-owi 1598,50 USD grzywny. To wystarczyło, by rejestratorzy zaczęli pilnować porządku i przyczyniło się do niemal całkowitego zlikwidowania zjawiska próbowania domen.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po latach dyskusji ICANN zgodził się na niemal całkowitą swobodę w rejestrowaniu generycznych nazw domen najwyższego rzędu (gTLD). Obecnie znajduje się tam 22 nazw domen, takich jak .com, .mil czy .aero. Od roku 2013 w internecie pojawi się znacznie więcej gTLD. Niewykluczone, że zobaczymy np. domeny .car, .shop czy .medical.
      Zamówienia na nowe domeny będą przyjmowane od 12 stycznia przyszłego roku. Ich zarejestrowanie nie będzie ani proste, ani tanie. Wnioskodawca będzie musiał wykazać, że ma prawo do nazwy, o którą się stara. Ponadto będzie musiał zapłacić aż 185 000 dolarów. Właściciel takiej domeny będzie też musiał utrzymać odpowiednią infrastrukturę, konieczną do jej obsługi oraz zespół specjalistów dostępny przez 24 godziny na dobę. Eksperci mówią, że standardy, których trzeba dochować, by zarejestrować nową gTLD są równie wyśrubowane jak standardy dla budowy drapaczy chmur. Dlatego też niewiele firm będzie w stanie im sprostać, co z pewnością znacząco ograniczy liczbę nowych domen.
      Nowe domeny z pewnością przydadzą się ponadnarodowym koncernom, które będą mogły zarejestrować swoje nazwy i utrzymywać witryny np. w domenie msoffice.microsoft czy powerpc.ibm.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      ICANN zgodził się na uruchomienie nowej domeny najwyższego poziomu. Witryny z rozszerzeniem .XXX mają w założeniu służyć prezentacji treści pornograficznych.
      Walka o domenę .XXX trwała od 2004 roku. Początkowo ICANN nie był przekonany do potrzeby jej istnienia, z czasem jednak zmienił zdanie.
      Za .XXX będzie odpowiedzialna ICM Registry, organizacja założona specjalnie w tym celu przez International Foundation for Online Responsibility.
      Dotychczas zarezerwowano wstępnie 295.675 adresów w domenie .XXX. To pokazuje, jak duże było na nią zapotrzebowanie. ICM Registry pobiera 10 dolarów za zarejestrowanie adresu na rok.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas zakończonej właśnie ceremonii w Miami, ICANN przekazał ostatnią pulę adresów IPv4. Oznacza to symboliczny koniec internetu posługującego się tym protokołem. W ciągu kilku miesięcy, gdy lokalni rejestratorzy wyczerpią należące do nich pule, przyznawane będą tylko adresy IPv6.
      Każdy z pięciu regionalnych rejestratorów otrzymał po około 16 milionów adresów. Gdy i one się wyczerpią, lokalni dostawcy internetu nie będą w stanie komunikować się z siecią za pomocą samych tylko IPv4. Będą musieli korzystać ze specjalnych mechanizmów, co może niekorzystnie odbić na wydajności sieci.
      IPv4 korzysta z 32-bitowych adresów, co daje około 4 miliardów 300 milionów możliwych kombinacji. Wszystkie one zostały rozdzielone. Z kolei IPv6 wykorzystuje 128-bitowe adresy. To oznacza, że liczba możliwych kombinacji wynosi 2128. Trudno nawet wyobrazić sobie, że pulę tę można będzie kiedykolwiek wyczerpać.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po wieloletnich sporach jest szansa, że powstanie, przeznaczona dla treści pornograficznych, domena najwyższego rzędu .xxx. ICANN udzielił wstępnego poparcia projektowi powołania takiej domeny.
      To z kolei oznacza, że proces jej zatwierdzenie może toczyć się szybką ścieżką.
      Powstanie domeny .xxx mogłoby ułatwić życie wielu internautom, którzy chcą uniknąć pornograficznej zawartości.
      Zainteresowanie nową domeną jest bardzo duże. Już w tej chwili wstępnie zarezerwowano w niej 11 000 adresów.
      Walka o .xxx trwa od 2005 roku. Wówczas domena uzyskała wstępną akceptację, ale sprzeciwili się jej konserwatywni politycy. ICANN też był przeciw, gdyż jego przedstawiciele obawiali się, że powstanie takiej domeny spowoduje, iż organizacja zostanie zobowiązana do nadzorowania zawartości domeny. W lutym bieżącego roku amerykańscy sędziowie orzekli, że ICANN nie miał podstaw do odmowy rejestracji .xxx. Organizacja zaakceptowała wyrok i rozpoczęła konsultacje dotyczące jej ustanowienia.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      ICANN ogłosił, że do powszechnego użycia w internecie weszły właśnie pierwsze nazwy domen pisane innym alfabetem niż łaciński. Nazwy składające się wyłącznie z arabskich znaków zostały wprowadzone do serwerów root w Egipcie, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
      Na zatwierdzenie czeka dalszych 21 wniosków dotyczących 11 języków w domenach krajowych najwyższego poziomu. W najbliższym czasie 10 z nich powinno zostać pozytywnie rozpatrzonych.
×
×
  • Create New...