Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Sprzedaż TPB pod znakiem zapytania

Recommended Posts

Firma Global Gaming Factory zasugerowała, że może jednak nie kupić serwisu The Pirate Bay. Przedsiębiorstwo zostało już wmieszane w sprawę o naruszenie praw autorskich przez TPB. Prowadzący ją sędzia chce bowiem wiedzieć, czy firma kupi serwis. Jej prawnik, Ricardo Dijkstra zauważył w odpowiedzi, że do transakcji dojdzie tylko wówczas, jeśli zasobów TPB uda się użyć zgodnie z prawem.

Początkowo Global Gaming Factory twierdziło, że transakcja zostanie zakończona w sierpniu. Teraz nie wiadomo, czy dojdzie ona do skutku. Niewykluczone, że najpierw GGF będzie chciało upewnić się, że firmowe plany związane z płatnym udostępnianiem legalnych materiałów będą mogły zostać zrealizowane i w zależności od tego zdecyduje, czy kupi piracki serwis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Założyciele serwisu The Pirate Bay mogą trafić do więzienia. Szwedzki Sąd Najwyższy nie zgodził się bowiem rozpatrywać ich sprawy. Oznacza to, że wyroki wydane w październiku 2010 roku przez Sąd Apelacyjny są ostateczne.
      Peterowi Sunde grozi 8 miesięcy więzienia, Frederik Neij może spędzić za kratkami 10 miesięcy, a biznesmen Carl Lundstrom został skazany na 4 miesiące. Wszyscy trzej mają też zapłacić odszkowania w łącznej wysokości 46 milionów koron, czyli około 6,8 miliona dolarów.
      Czwarty z oskarżonych, Gottfrid Svartholm, który nie stawił się na dwóch kolejnych rozprawach przed Sądem Apelacyjnym, może powędrować do więzienia na rok. W jego przypadku uznano bowiem, że ostatecznym wyrokiem jest ten wydany przez sąd niższej instancji. A w nim zapadły surowsze wyroki.
      Jeden ze skazanych poinformował, że odwołają się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. To jednak nie wstrzymuje wykonania wyroku w Szwecji.
      Niewykluczone jednak, że skazani w ogóle nie trafią do więzienia. W Szwecji zwyczajowo odejmuje się 12 miesięcy od każdego wyroku więzienia, w sprawach, które toczą się ponad 5 lat. Ostateczna decyzja należy jednak od sądu.
      Nawet jeśli sąd odmówi zmniejszenia wyroku, twórcy The Pirate Bay trafią do więzienia dopiero za kilka miesięcy. Dwóch z nich - Peter Sunde i Frederik Neij - nie mieszka już w Szwecji, co skomplikuje wyegzekwowanie wyroku.
      Witryna The Pirate Bay funkcjonuje normalnie, gdyż nie była ona przedmiotem postępowania sądowego. Na wszelki jednak wypadek zaczęto przekierowywać ruch z zarejestrowanej w USA domeny .org na domenę .se, gdyż obawiano się, że uprawomocnienie się wyroku spowoduje, iż władze USA zajmą domenę.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Troje założycieli serwisu The Pirate Bay przegrało apelację, w której odwoływali się od poprzedniego wyroku skazującego ich na rok więzienia. Sąd apelacyjny skrócił jednak ich kary. Frederik Neij ma zostać zamknięty na 10 miesięcy, Peter Sunde na osiem, a Carl Lundstrom na cztery. Ostatni z apelujących, Gottfrid Svartholm z powodu choroby nie stawił się w sądzie. Wyrok w jego sprawie zostanie ogłoszony później.
      Wraz ze zmniejszenie wyroków więzienia sąd zwiększył nałożoną na oskarżonych grzywnę. Poprzednio kazano im zapłacić 32 miliony koron. Teraz mają do zapłacenia 46 milionów czyli około 5,5 miliona dolarów.
      Już po wydaniu pierwszego wyroku Sunde oświadczył: "Nie możemy zapłacić i nie zapłacimy. Nawet gdybym miał pieniądze, to wolałbym jest spalić i nie dałbym im nawet popiołów".
      Twórcy The Pirate Bay zostali skazani za pomoc w masowym naruszaniu praw autorskich.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po niemal rocznej przerwie ponownie rusza proces apelacyjny serwisu The Pirate Bay. Przypomnijmy, że proces zawieszono po tym, gdy administratorzy The Pirate Bay zgłosili zastrzeżenia do wyznaczonych sędziów. Nie podobało im się, iż sędziowie są członkami organizacji walczących o przestrzeganie praw autorskich.
      W kwietniu 2009 roku Fredrik Neij, Gottfrid Warg, Peter Sunde i Carl Lundstrom zostali uznani winnymi naruszenia praw autorskich. Każdy z nich został skazany na rok więzienia. Mieli też zapłacić w sumie około 4,4 miliona USD grzywny.
      W Szwecji każdy skazany w procesie kryminalnym może odwołać się od wyroku z jakiejkolwiek przyczyny. Gdy do prowadzenia procesu apelacyjnego wyznaczono Ulrikę Ihrfelt i Kristinę Boutz, oskarżeni zaprotestowali, gdyż obie panie są członkiniami organizacji popierającymi prawa autorskie.
      W maju Sąd Najwyższy uznał, że nie wpłynie to na proces i stwierdził, że apelacja ma się rozpocząć pomiędzy 28 września a 15 października.
      Obie strony - oskarżenie i obrona - twierdzą, że są pewne wygranej. 
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Witryna The Pirate Bay jest niedostępna. Jak donoszą media to wynik skoordynowanych nalotów policyjnych przeprowadzonych w kilkunastu krajach Europy.
      Na razie sytuacja nie jest jasna. Z jednej strony pojawiły się doniesienia o akcji w 14 krajach, w tym w Szwecji. Tymczasem szwedzki ISP, który hostuje serwery The Pirate Bay i Wikileaks zaprzecza pogłoskom o nalocie. Mówi jedynie, że policja odwiedziła biura firmy pytając o dwa podejrzane adresy IP, ale nie zajęła żadnego sprzętu. O 9 rano przyszło pięciu policjantów. Pytali o to, kto w 2009 roku używał dwóch adresów IP. Nie mamy danych naszych klientów, ale przekazaliśmy policji e-maile właścicieli tych adresów - powiedział Mikael Viberg, dyrektor firmy PRQ.
      Policja przeprowadziła też jakieś działania w kilku innych miejscowościach Szwecji. Podobno cztery osoby zostały przesłuchane w związku z podejrzeniem łamania przez nie praw autorskich. Media informują również o akcji policji w Holandii, Belgii, Norwegi, Niemchczech, Wielkiej Brytanii, na Węgrzech i w Czechach.
      Podobno akcja dotyczy tzw. "sceny warezowej", była przygotowywana od dwóch lat i odbyła się na wniosek belgijskiej policji.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas konferencji prasowej zwołanej przez nieformalne zgromadzenie antypirackie Kongresu USA przedstawiono listę największych międzynarodowych witryn pirackich. Członkowie zgromadzenia zapowiedzieli też, że będą szczegółowo monitorowali stan piractwa w Rosji, Chinach, Kanadzie, Hiszpanii i Meksyku.
      Międzynarodowe piractwo na amerykańskiej własności intelektualnej osłabia naszą gospodarkę, która wspiera innowacyjność i powstawanie nowych miejscpracy. Kongres musi dbać o to, by chronić przemysł i miejsca pracy.Stany Zjednoczone są ofiarom największej kradzieży własności intelektualnej w historii. Trzeba to szybko powstrzymać - powiedział senator Sheldon Whitehouse. Wraz z Orrinem Hatchem i kongresmenami Adamem Schiffem oraz Bobem Goodlatte są współprzewodniczącymi zgromadzenia.
      Politycy zauważyli, że poważny problem piractwa występuje nie tylko w Chinach czy Rosji, ale również w Meksyku i Kanadzie, które są najważniejszymi partnerami handlowymi USA. Nadszedł czas by politycy zmierzyli się z tym globalnym problemem, mającym negatywny wpływ na wzrost gospodarczy i innowacyjność, które to cechy uczyniły nasz kraj potęgą - powiedział senator Hatch.
      Z kolei Schiff zauważył, że amerykańscy przedsiębiorcy inwestują swój czas, pieniądze i pracę w stworzenie kolejnego filmu, utworu muzycznego czy technologii. I słusznie oczekują, że zostanie im to zrekompensowane przez rynek.[...] Musimy upewnić się, że nasi artyści, twórcy i producenci otrzymują zapłatę za swoją pracę i zwiększyć wysiłki w celu przekonania krajów z naszej listy do poważnej walki z piractwem.
      Na przedstawionej przez parlamentarzystów liście największych pirackich witryn znalazły się chińskie Baidu, kanadyjski isoHunt, ukraińska MP3fiesta, szwedzkie The Pirate Bay oraz niemiecki Rapidshare.
×
×
  • Create New...