Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Profesor Katherine Duncan-Jones z wydziału filologii angielskiej Uniwersytetu w Oxfordzie stwierdziła, że rzekomy portret Williama Szekspira, o którym niedawno informowaliśmy, niemal na pewno przedstawia kogoś innego.

Profesor Duncan-Jones, autorka biografii pisarza i edytorka jego sonetów, zainteresowała się sprawą po tym jak obejrzała portret i dowiedziała się, iż dwóch ekspertów twierdzi, że przedstawia on sir Thomasa Overbury.

Po badaniach pani profesor powiedziała: "Wygląda na nim zbyt młodo. W roku 1610 Szekspir miał 46 lat. Ponadto mężczyzna ma na sobie drogi koronkowy kołnierzyk i wysadzany złotem kubrak, co wskazuje na osobę o wyższym statusie społecznym niż Szekspir. Mimo iż poeta był ulubieńcem władcy, to nie był szlachcicem. Nawet jego status 'dżentelmena' jest często podawany w wątpliwość".

Pani profesor zwraca też uwagę, iż sportretowany mężczyzna jest bardzo podobny do sir Thomasa Overbury, którego możemy zobaczyć na obrazie przechowywanym w Bodleian Library. Podkreśla takie szczegóły jak obfita fryzura czy lewe ucho, zniekształcone najprawdopodobniej przez noszenie w nim ciężkiej biżuterii, które są niemal identyczne na obu obrazach.

Sir Thomas Overbury był "sługą sługi króla". Historia pokazuje go jako aroganckiego, upartego człowieka, który obraził króla Jamesa I dlatego, iż ten sprzeciwiał się małżeństwu sir Roberta Carra z Frances, księżną Essex. Overbury został wtrącony do Tower, gdzie zmarł po czterech miesiącach, prawdopodobnie w wyniku wielokrotnie powtarzanych prób otrucia. Jego proces i śmierć zyskały mu jednak w ówczesnych czasach status celebryty, stąd też wielu jego przyjaciół zamówiło sobie jego portrety, co wyjaśnia fakt istnienia wysokiej jakości kopii jego portretu.

Profesor Duncan-Jones uważa, że portret Cobbe'ów jest najważniejszą i najdoskonalszą kopią portretu z Bodleian Library.

W The Times możemy zobaczyć portret Overbury'ego, obraz Cobbe oraz znany nam dotychczas rysunek przedstawiający Szekspira.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Charleville-Mézières, miasto, w którym urodził się Arthur Rimbaud, próbuje zebrać kwotę 180 tys. euro na zakup portretu poety wykonanego przez jego siostrę Isabelle. Mierzący 10x13 cm szkic ołówkiem odkryto niedawno w paryskim antykwariacie. Jak wyjaśniła Carole Marquet-Morelle, dyrektorka tutejszych muzeów, rysunek powstał w 1893 r., a więc 2 lata po śmierci artysty zaliczanego do grona tzw. poetów wyklętych.
      Siostra Rimbauda wspomina o szkicu w liście datowanym na 11 stycznia 1893 r. (jego adresatem był Louis Pierquin); stwierdza, że ma on dać pojęcie o wyglądzie twarzy Arthura w wieku 36 lat. W marcu 1931 r. rysunek opublikowano w katalogu aukcyjnym. Później słuch o nim zaginął.
      Dzięki swoim znajomościom Marquet-Morelle wpadła na trop szkicu w paryskim antykwariacie. Jean Baptiste de Proyart jest skłonny sprzedać rysunek za 180 tys. euro. Państwo ma wyłożyć na ten cel 70 tys. Z funduszu muzealnego departamentu (FRAM) zadeklarowano kwotę 50 tys. EUR. By zebrać resztę, utworzono specjalną zbiórkę. Darczyńcy mogą liczyć na ulgę podatkową.
      Portret „Arthur Rimbaud jouant de la harpe” powstał w styczniu 1893 r. na zlecenie wydawcy - Léona Vaniera. Isabelle narysowała brata jako harfistę w orientalnym stroju (inspirowała się ilustracją z gazety). Twarz odtworzyła z pamięci. We wpisie Musée de l'Ardenne - Musée Arthur Rimbaud w Charleville-Mézières na Facebooku podkreślono, że to ostatnie przedstawienie dorosłej twarzy poety.
      Wg Marquet-Morelle, przez jakiś czas praca znajdowała się w posiadaniu bibliofila Bernarda Malle'a, brata reżysera Louisa Malle'a (świadczy o tym pieczątka z inicjałami BM).
      Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Musée de l'Ardenne - Musée Arthur Rimbaud zaprezentuje szkic publiczności jeszcze w grudniu tego roku.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Analizując raport XVI-wiecznego koronera, historycy z Uniwersytetu Oksfordzkiego wpadli prawdopodobnie na ślad pierwowzoru Szekspirowskiej Ofelii. Dr Steven Gunn znalazł dokument z 1569 r., w którym po łacinie opisywano przypadek 2,5-letniej Jane Shaxspere. Zbierając złocienie polne (Chrysanthemum segetum), dziewczynka wpadła do stawu przy młynie i utonęła. Wszystko miało miejsce w Upton Warren w hrabstwie Worcestershire, 32 km od Stratford-Upon-Avon.
      William miał wtedy ok. 5 lat. Jeśli ofiarą była jego młodsza kuzynka, podobieństwo jej losów do Ofelii, która zrywała kwiaty i utonęła w rzece, staje się bardziej niż intrygujące.
      Raporty koronerów stanowią użyteczne i dotychczas słabo wykorzystywane źródło wiedzy o życiu codziennym w Anglii za czasów Tudorów - podkreśla dr Gunn. Szczegóły w opisie okoliczności zgonu Jane Shaxspere wskazują, że do śmierci dzieci podchodzono bardzo poważnie (w XVI-wiecznym raporcie koronera podano dokładną datę, a nawet godzinę wypadku; dziewczynka utonęła 16 czerwca ok. godziny szóstej po południu). Znalezienie w dokumentach wpisu dotyczącego Jane Shaxspere było prawdziwą niespodzianką - to może być zwykły zbieg okoliczności, ale związki z Ofelią są, oczywiście, uderzające.
      Nawet jeśli Jane Shaxspere nie była spokrewniona z dramatopisarzem, powtórzenia w nazwiskach mogły oznaczać, że ta historia utkwiła w jego głowie. To doskonałe przypomnienie, że choć sztuki Szekspira opierały się na dobrze sprawdzonych źródłach literackich, były też zakorzenione w plotkach i detalach codziennego życia [...]. Interesująco jest myśleć, że Ofelia to połączenie [tradycji] klasycznych i renesansowych poprzedników z lokalną tragedią utopionej dziewczynki - podkreśla dr Emma Smith.
      Wcześniej inni badacze postulowali, że pierwowzorem Ofelii mogła być Katharine Hamlet, która utonęła w rzece Avon w 1579 r.
      Po lekturze raportów koronerów Smith i Dunn ujawniają, że komicy z Monty Pythona znaleźliby tu na pewno inspiracje do swoich skeczów. Wspominają też o kandydatach do Nagrody Darwina, choćby o mężczyźnie, który sam się postrzelił, próbując wyjąć strzałę zablokowaną w łuku.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Pragnący zachować anonimowość darczyńca z USA przekazał w zeszłym roku Uniwersytetowi w Sydney obraz Pabla Picassa z 1935 r. "Jeune Fille Endormie" (Śpiąca młoda dziewczyna). Zaznaczył przy tym, że fundusze uzyskane podczas sprzedaży mają być przeznaczone na badania naukowe.
      Portret przedstawia kochankę kubisty Marie-Therese Walter. Licytacja odbędzie się w czerwcu w londyńskim domu aukcyjnym Christie's. Szacuje się, że uda się uzyskać kwotę między 15 a 20 mln dol.
      Jak ujawnił prorektor uniwersytetu Michael Spence, darczyńca osobiście przyleciał do Sydney, by przekazać obraz. Na co konkretnie zostaną przeznaczone pieniądze z licytacji? Część na badania nad cukrzycą, otyłością oraz chorobami sercowo-naczyniowymi. Resztę trzeba będzie dopiero rozdysponować.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Wg najnowszej ekspertyzy historyków sztuki, uznawany dotąd za kopię obrazu Rafaela portret kobiety jest najprawdopodobniej oryginałem. Choć w latach 70. sklasyfikowano go jako niemal bezwartościowy i zesłano na wygnanie w piwnicach pałacu w Sassuolo w pobliżu Modeny, naprawdę jest wart ok. 30 mln euro.
      Specjaliści sądzą, że mamy do czynienia z pierwszym szkicem renesansowego mistrza, który miał stanowić część większego dzieła, a mianowicie wiszącego w madryckim muzeum Prado Madonna della Perla z ok. 1518 r. Zaprojektował go Rafael, ale prace dokończył uczeń malarza Giulio Romano.
      Mario Scalini, okręgowy dyrektor ds. sztuki w Modenie i okolicach, sporządził od czasu swojego powołania na to stanowisko spis ponad 20 tys. obrazów z magazynów pałacu w Sassuolo. Wtedy też natknął się na dzieło w bogato zdobionej XVII-wiecznej ramie.
      Scaliniego zastanowiło, czemu ktoś oprawił kopię w cenną pozłacaną ramę. Najwyraźniej ten, kto wybierał ramę, znał prawdziwego autora dzieła i realną wartość obrazu. Co więcej, spis sprzed kilkuset lat wskazywał, że we włoskiej kolekcji znajdował się portret kobiety pędzla Rafaela. W dokumentach nie znaleziono zaś adnotacji, by dzieło zostało potem sprzedane bądź przewiezione, dlatego po odkurzeniu obraz wysyłano do badania we florenckim laboratorium Art-Test. Tamtejsza specjalistka Anna Pelagotti wyjawiła, że analiza w podczerwieni pokazała, iż pod spodem znajdują się 3 warstwy. Oznacza to wstępne projektowanie. Wszystko wyglądało bardziej rafaelowsko niż można to sobie wyobrazić. Rękę mistrza widać było w drobnych szczegółach szkicu. Scalini ma nadzieję, że podczas majowej podróży służbowej do Madrytu uda mu się namówić dyrekcję madryckiego muzeum do wypożyczenia madonny. Wtedy włoscy historycy sztuki mogliby porównać obie prace.
      Pelagotti podkreśla, że na prośbę Scaliniego prowadzono nieinwazyjne testy, takie jak badanie fragmentów farby. Inni eksperci zaznaczają jednak, że chemiczne analizy nie mogą ujawnić autorstwa, a jedynie pomagają w ustaleniu, że obraz powstał w danym okresie, w tym wypadku w renesansie.
      Badaniem mierzącego 30 na 40 cm portretu zajmowała się m.in. Lisa Venerosi Pesciolini, jedna z najsławniejszych włoskich konserwatorek sztuki.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Patrząc na Monę Lizę, czasem widzimy na jej twarzy delikatny uśmiech, a czasem wydaje nam się całkowicie poważna. Skąd ta rozbieżność? Zgodnie z zaproponowanym przez naukowców nowym wyjaśnieniem, komórki siatkówki przesyłają do mózgu informacje należące do różnych kategorii, np. dotyczące jasności czy położenia w polu widzenia. Co pewien czas jeden z takich kanałów zdobywa przewagę, dlatego raz coś widzimy, a za chwilę już nie.
      Luis Martinez Otero z Instytutu Neuronauk w Alicante rozpracowywał to zagadnienie z D. Pablosem. Jak łatwo się domyślić, nie oni pierwsi zajmowali się tajemnicą przemian przechodzonych w okamgnieniu przez renesansową patrycjuszkę. W 2000 roku Margaret Livingstone z Harvardzkiej Szkoły Medycznej odkryła, że uśmiech kobiety jest bardziej wyrazisty w widzeniu obwodowym niż w okolicach dołka środkowego oka. Pięć lat później amerykański zespół uznał, że za to, czy widzimy uśmiech, czy nie, odpowiada losowy szum pojawiający się podczas przesyłania danych z siatkówki do kory wzrokowej.
      W ramach własnego eksperymentu Hiszpanie z różnych odległości pokazywali ochotnikom obraz o różnej wielkości. Stojąc daleko bądź patrząc na bardzo małą reprodukcję, badani mieli problem z dojrzeniem jakiegokolwiek wyrazu twarzy. Kiedy przysuwali się bądź oglądali większą wersję portretu, zaczynali widzieć uśmiech. Im większy obraz, tym większe prawdopodobieństwo zobaczenia uśmiechu. Sugeruje to, że komórki z centrum siatkówki przekazują informacje o uśmiechu równie dobrze, jak te z obwodu.
      Następnie zespół sprawdzał, jak światło wpływa na interpretację wizerunku Mony Lizy. Na określenie jasności obiektu w stosunku do tła wpływają dwa główne typy pól recepcyjnych komórek zwojowych siatkówki. W jednych środek pola recepcyjnego działa pobudzająco, a brzegi hamująco (to komórki ON/OFF, od ang. ON center/OFF surround); są one pobudzane tylko przez oświetlenie centrum. Dzięki nim możemy np. widzieć w nocy jasną gwiazdę. W drugich środek działa hamująco, a brzegi pobudzająco (to komórki typu OFF/ON, od ang. OFF center/ON surround); uaktywniają się, kiedy ich centrum jest ciemne. Dzięki nim udaje się nam np. odczytać wyrazy z wydruku.
      Innej grupie ochotników przez 30 sekund pokazywano białą bądź czarną tablicę, a następnie portret Mony Lizy. Badani z większym prawdopodobieństwem widzieli uśmiech, gdy najpierw pokazano im białą płaszczyznę. Taki zabieg może wyciszać komórki OFF/ON, przez co Martinez zaczął przypuszczać, że to komórki ON/OFF odpowiadają za oglądanie pogodnej twarzy patrycjuszki.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...