Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Dla siebie nie, dla zwierząt tak

Recommended Posts

Ludzie, którzy nie potrafią lub nie chcą rzucić palenia ze względu na szkody wyrządzane własnemu organizmowi, prędzej zdecydują się na zerwanie z nałogiem, gdy (u)wierzą, że ich działania szkodzą mieszkającym z nimi zwierzętom (Tobacco Control).

Za pomocą internetowego kwestionariusza Sharon Milberger z Henry Ford Health System zbadała właścicieli psów, kotów i ptaków. Wszyscy mieszkali w Michigan. W sumie udało się zebrać 3293 wypełnione ankiety. Okazało się, że 21% respondentów to aktywni palacze, którzy dziennie wypalają ok. 13,5 papierosa (z tego połowę w domu). Dwadzieścia siedem procent ankietowanych wspominało o mieszkaniu z co najmniej jedną osobą palącą.

Jeden na trzech palaczy (28,4%) przyznał, że gdyby wiedział, że bierne palenie szkodzi czworonożnym i skrzydlatym pupilom, zerwałby z nałogiem. Wśród ludzi niepalących tylko 16,4% poprosiłoby uzależnionego od nikotyny partnera, by przestał palić, bo mogłoby to zaszkodzić zwierzęciu.

Przeprowadzono wiele badań, których wyniki pokazują niezbicie, że bierne palenie szkodzi zwierzętom tak samo jak ludziom, ale najczęściej właściciele nie zdają sobie z tego sprawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy Ci ludzie nie wiedzą że palenie szkodzi zdrowiu ludzi ? Jeśli nie wiedzą to są... ignorantami. Jeśli wiedzą natomiast, to czy nie logiczne jest że palenie szkodzi także zwierzakom ? Jeśli nie potrafią tego dostrzec to również są ignorantami. Można by ich nazwać innymi ciekawszymi określeniami, ale nie jadłem jeszcze śniadania i nie mam siły na to :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bawią się bez przerwy w zdelegalizowanie dopalaczy.

Może w końcu zabronią palenia w miejscach publicznych, jak np. w Czechach?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Palenie plastików jest lepsze! Niedługo z domu nie będzie można wyjść!

Niewielu to przeszkadza.

Jeśli ktoś pali te plastiki w domowym piecu to się nim nie przejmuj. Przyjdzie taki plastik co mu zatka na amen ten komin i taki spalacz sam z domu już nie będzie mógł wyjść...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ile to trzeba czekać żeby ten komin mu się zapchał?  Jeden skończy palenie, drugi zacznie. Dopóki nie będzie przyzwoitych kar, będą nas truć. Póki co, żadnych kar chyba nie ma, nawet małych.

Uświadamianie ludzi, że to trucizna niewiele daje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Policja nie ma możliwości, aby pilnować każdego obywatela i zaglądać mu do pieca. Jeżeli sami mieszkańcy nie będą informowali o takich zdarzeniach, nic się nie zmieni. Czas zmienić trochę myślenie - wymuszanie na sąsiadach i na policji egzekwowania prawa to nie to samo, co donosicielstwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli sami mieszkańcy nie będą informowali o takich zdarzeniach, nic się nie zmieni.

Najgorsze jest to, że nie ma kogo o tym informować, bo (przynajmniej) w naszym urzędzie to zwyczajnie OLEWAJĄ.

Owszem, potrafią nawet przyjechać ze straży miejskiej, ale robią głupka z tego, który im o tym powiedział.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli wolno mi doradzić: warto w takiej sytuacji zażądać podania nazwiska przez strażnika. A jeżeli dym z komina jest wyraźnie czerwony, to można mu zrobić zdjęcie, bo to niemal jednoznacznie pokazuje, że w danym piecu palono tworzywa sztuczne.

 

Niemniej jednak, z doświadczenia mogę zapewnić, że wylegitymowanie funkcjonariusza działa BARDZO skutecznie. A jak nie, pisze się pisemko i sprawa załatwiona - być może rzeczywiście wymaga to odrobiny uporu, ale moim zdaniem warto. W końcu od tego są służby, żeby służyły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Policja nie ma możliwości, aby pilnować każdego obywatela i zaglądać mu do pieca. Jeżeli sami mieszkańcy nie będą informowali o takich zdarzeniach, nic się nie zmieni. Czas zmienić trochę myślenie - wymuszanie na sąsiadach i na policji egzekwowania prawa to nie to samo, co donosicielstwo.

Policja świetnie sobie radzi ze strajkującymi pielęgniarkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz doskonale, że policja działała w tamtej sytuacji na wyraźne polecenie polityczne. Moim zdaniem nie warto przywoływać tej sytuacji jako porównania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli do tego dojdzie to skończy się bezpłatna edukacja.

I bardzo dobrze, jestem wrogiem bezpłatnej edukacji, przynajmniej na poziomie Akademickim.

Swoją drogą nie wiem co ma publiczne palenie do edukacji.

Wiesz doskonale, że policja działała w tamtej sytuacji na wyraźne polecenie polityczne. Moim zdaniem nie warto przywoływać tej sytuacji jako porównania.

A czy to coś tłumaczy?

To jest właśnie piękny przykład ukazania tego na co płacisz, jakie organizacje które w zamyśle mają cię chronić, a w rzeczywistości tworzą iluzję bezpieczeństwa, gdy empirycznie skupiają się na ochronie władzy, nawet poprzez niszczenie ludzi którzy nań płacą jako na ochronę dla siebie, nie dla rządu. Może to będzie głupie co napiszę, ale to mi się trochę kojarzy z niewolnictwem. Sam musisz płacić na organizacje której, nie oszukujmy się, jedynym celem jest poskromnienie ciebie samego. Pomocy się nie doczekasz z ich strony, to spraktykowałem osobiście co najmniej kilkanaście razy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale Tomku, musisz jeszcze wziąć pod uwagę to, jak bardzo ograniczone środki ma policja. Ja wiem, że człowieka nieraz krew zalewa, bo sam niejednokrotnie się załamywałem, gdy widziałem ich pracę. A mimo to twierdzę, że jeżeli policja działa źle, to tylko obywatele mogą to zmienić. Na codzień wystarczy, żebyśmy egzekwowali wypełnianie przez funkcjonariuszy swoich obowiązków (choćby przez proste, ale skuteczne legitymowanie funkcjonariuszy, gdy wzywa się ich do pomocy - to naprawdę działa, bo policjant ma wtedy poczucie, że nie jest bezkarny). A w "grubszych" sprawach masz prawo do wyrażenia swojego zdania przy urnie wyborczej. Pamiętaj, że Twoje wypięcie się na władzę i na politykę nie sprawi, że policja (i całe państwo) się zmieni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Która partia w obecnym statucie zakłada (także przy wiecu wyborczym) modernizacje Policji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie czy na pewno?

Poza tym co oni naprawdę zrobią, a nie co napiszą na propagandowej kartce jest ważne.

Prawda jest natomiast taka że nie odbiorą sobie dając innym, więc pójście do wyborów to będzie oszukanie samego siebie, a nie realne działanie na poprawienie organizacji policyjnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Która partia w obecnym statucie zakłada (także przy wiecu wyborczym) modernizacje Policji?

 

Każda bo to poważny (liczba) i zorganizowany budżetowy automat do głosowania.

 

więc pójście do wyborów to będzie oszukanie samego siebie

 

''Rezygnując z udziału w  głosowaniu, świadomie decydujesz się że będą rządzić tobą głupsi od ciebie'' i nawet narzekać nie powinieneś.

 

A tak apropo policji , chyba zadyma jakaś idzie bo strasznie dużo ich odchodzi ze służby. (4000 ponoć).

Share this post


Link to post
Share on other sites
''Rezygnując z udziału w głosowaniu, świadomie decydujesz się że będą rządzić tobą głupsi od ciebie'' i nawet narzekać nie powinieneś.

Rzadko się to zdarza, ale tu należy Ci się ode mnie +1.

Share this post


Link to post
Share on other sites
''Rezygnując z udziału w  głosowaniu, świadomie decydujesz się że będą rządzić tobą głupsi od ciebie'' i nawet narzekać nie powinieneś.

Masz racje, jak i mikroos. Pięknie brzmi. Tylko ja się pytam o realia

Pomiędzy czym mam wybierać?

Względnie obyczaje naszego społeczeństwa: kierują się mediami, więc niepopularna partia nie ma szans.

Zostaje: PO, PIS. Mam wybierać między bagnem a bagnem? Tak naprawdę wyboru nie ma

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty chyba ciągle wychodzisz z tego błędnego założenia, że jak nie zagłosujesz, to będzie lepiej, bo Twój głos nie istnieje i sprawi, że będzie czegoś mniej w Sejmie. A wcale nie będzie - za to będzie więcej tego, czego Ty najmocniej nie chcesz, bo nie oddasz swojego głosu przeciwko najgorszemu wrogowi. Tymczasem Twoje myślenie brzmi tak, jakbyś twierdził, że jak zamkniesz oczy, to nie będzie Ciebie widać.

 

Co wybrać? Wybierz mniejsze bagno, bo inaczej Twój głos pójdzie po połowie na to lepsze i to gorsze bagno. Poza tym pamiętaj, że szanse na to, że którekolwiek wybory zakończą się stworzeniem rządu jednopartyjnego, są praktycznie zerowe. Efekt jest taki, że od koalicjanta będzie zależało bardzo wiele, więc "przystawka" może stać się języczkiem u wagi. Pamiętaj o tym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ostatnich wyborach głosowałem na mniejsze bagno. Jedyne czym się kierowałem to kwestią liberalizacji, chciałem rządu, który nie przyczepi się do człowieka o to że jest niepospolity, jednym słowem czułem się zagrożony. No i chciałem zobaczyć tą minę kaczora po przegranej... bezcenne ;)

Poza tym te partie niczym się nie różnią.

@modify:

może sobie założymy wątek o polityce, a nie śmiecimy tutaj? :P:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Wypalanie ponad 20 papierosów dziennie może prowadzić do uszkodzenia wzroku.
      W badaniu uwzględniono 71 zdrowych osób, które w ciągu życia wypaliły mniej niż 15 papierosów, oraz 63 osoby ze zdiagnozowanym uzależnieniem, które nigdy nie próbowały zerwać z nałogiem i wypalały ponad 20 papierosów dziennie. Ochotników w wieku 25-45 lat zbadano za pomocą tablic służących do oceny ostrości wzroku; wszyscy mieli wzrok normalny bądź skorygowany do normalnego.
      Podczas eksperymentu sprawdzano, jak dobrze badani radzą sobie z rozróżnianiem subtelnych różnic odcieni (poziomów kontrastu) i kolorów. Naukowcy sadzali ich w odległości 1,5 m od 19-calowego monitora CRT.
      Okazało się, że u palaczy występowały znaczące zmiany w widzeniu barwnym w zakresie niebiesko-żółtym i czerwono-zielonym (cechowała ich obniżona zdolność dyskryminacji kontrastów i barw). To sugeruje, że przyjmowanie substancji o działaniu neurotoksycznym może prowadzić do utraty widzenia barwnego.
      Wcześniejsze badania wskazywały, że długotrwałe palenie podwaja ryzyko związanego z wiekiem zwyrodnienia plamki żółtej. Powiązano je także z żółknięciem soczewki oraz zapaleniem [błony naczyniowej]. Nasze badania pokazują, że wypalanie dużej liczby papierosów lub przewlekła ekspozycja na substancje związane z ich używaniem wpływają na rozróżnianie wzrokowe [...] - podkreśla Steven Silverstein z Rutgers University.
      Badania, których wyniki ukazały się w Psychiatry Research, nie dają fizjologicznego wyjaśnienia zaobserwowanych zjawisk, ale naukowcy podejrzewają, że przyczyną są uszkodzenia naczyń i neuronów siatkówki.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Empatia w stosunku do zwierząt może być zapisana w naszym DNA. Okazuje się bowiem, że ludzie z pewną wersją genu oksytocyny bardziej troszczą się o zwierzęta.
      Oksytocyna spełnia wiele ważnych funkcji, odpowiada np. za rozwój przywiązania między matką i dzieckiem, a także zwiększa międzyludzkie zaufanie. Parę lat temu uzyskano też dowody, że sprzyja wierności w związkach, czyli monogamii. Autorzy publikacji z pisma Animals jako pierwsi powiązali jednak ten hormon z relacjami ludzko-zwierzęcymi.
      Naukowcy z Roslin Institute Uniwersytetu w Edynburgu i Scotland's Rural College (SRUC) analizowali DNA 161 studentów. Ochotnicy wypełniali też kwestionariusz do oceny empatii w stosunku do zwierząt.
      Szkoci stwierdzili, że osoby z najwyższym poziomem empatii w stosunku do zwierząt miały specyficzną wersję genu oksytocyny. Kobiety reagowały na zwierzęta bardziej pozytywnie niż mężczyźni, podobnie zresztą jak osoby wykonujące zawody związane z opieką nad zwierzętami.
      Na postawy ludzi wobec zwierząt wpływa szereg czynników społecznych, w tym wczesne doświadczenia czy cechy osobowościowe. Po raz pierwszy wykazano, że genetyka także ma znaczenie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Do tej pory donoszono o badaniach, które pokazywały, że synowie matek palących w czasie ciąży mają niższą liczbę plemników w ejakulacie. Najnowsze studium naukowców z Uniwersytetu w Lund pokazuje zaś, że mężczyźni, których ojcowie palili w czasie ciąży, mają aż o połowę mniej plemników niż synowie ojców niepalących.
      Badanie przeprowadzono na 104 Szwedach w wieku 17-20 lat. Po wzięciu poprawki na ekspozycję matki na nikotynę, czynniki socjoekonomiczne, a także na palenie samego badanego, okazało się, że u synów palących ojców występuje o 41% niższa koncentracja plemników i 51% mniej plemników niż u mężczyzn z niepalącymi ojcami.
      Byłem bardzo zaskoczony, że bez względu na matczyną ekspozycję na nikotynę, liczba plemników u mężczyzn, których ojcowie palili, była o tyle niższa - podkreśla Jonatan Axelsson.
      Kotynina jest szkodliwym metabolitem nikotyny. Mierząc jej poziom, naukowcy mogli ustalić, czy to sami rodzice palili, czy też byli narażeni na bierne palenie.
      Axelsson podkreśla, że potrzeba dalszych badań, by zrozumieć, jakie mechanizmy leżą u podłoża zjawiska opisanego na łamach PLoS ONE.
      W odróżnieniu od matczynego jaja, gamety ojca dzielą się stale w ciągu życia i w momencie podziału występują niekiedy mutacje. Wiemy, że dym papierosowy zawiera wiele substancji mutagennych, dlatego można sobie wyobrazić, że w okresie zapłodnienia gamety przeszły mutacje i doszło do przekazania genów obniżających jakość nasienia u potomków męskich.
      Większość nowo powstałych mutacji (mutacji de novo) wiąże się z ojcem. Oprócz tego Szwedzi wspominają o spostrzeżeniach, że palenie prowadzi do uszkodzeń DNA plemników. Skądinąd wiadomo też, że u palaczy występuje więcej przerw w łańcuchu DNA.
      Wiemy, że istnieje związek między liczbą plemników i szansami na ciążę, dlatego opisane zjawisko może wpływać na prawdopodobieństwo, że synowie palaczy będą mieć dzieci. Palenie ojca połączono też ze skróceniem wieku reprodukcyjnego córek, dlatego stwierdzenie, że wszystko zależy od tego, czy matka pali, czy nie, nie wydaje się przekonujące. Dalsze badania mogą nas przybliżyć do związku przyczynowo-skutkowego - podsumowuje Axelsson.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Fakt, że niektóre zwierzęta, np. tygrysy czy niedźwiedzie polarne, stały się popularnymi ikonami kultury masowej, sprawia, że są one bardziej zagrożone wyginięciem, bo ludzie sądzą, że ich status gwarantuje przetrwanie.
      Autorzy publikacji z pisma PLoS Biology wykorzystali sondaże internetowe, kwestionariusze, witryny ogrodów zoologicznych oraz filmy animowane, by zidentyfikować 10 najbardziej charyzmatycznych zwierząt. Na podium znalazły się tygrysy, lwy i słonie. Dalsze miejsca zajęły żyrafy, lamparty, pandy, gepardy, niedźwiedzie polarne, wilki i goryle.
      Byłem zaskoczony, że choć zwierzęta te uznawano za najbardziej charyzmatyczne i ukochane, głównym zagrożeniem dla prawie wszystkich było zabijanie przez ludzi, zwłaszcza w czasie polowań i zastawiania wnyków. To ironia losu [...] - podkreśla prof. William Ripple z Uniwersytetu Stanowego Oregonu.
      Współautor badania Franck Courchamp z Uniwersytetu Paryskiego uważa, że zwierzęta te są tak często pokazywane przez popkulturę i w materiałach marketingowych, że mogą tworzyć wprowadzającą w błąd "wirtualną populację". Naukowcy odkryli np., że przeciętny Francuz zobaczy w ciągu miesiąca więcej wirtualnych lwów ze zdjęć, kreskówek, logo itp., niż pozostało dzikich lwów w Afryce Zachodniej.
      [...] Firmy wykorzystujące do celów marketingowych żyrafy, gepardy czy niedźwiedzie polarne mogą się aktywnie przyczyniać do fałszywego postrzegania tych zwierząt jako niezagrożonych, a zatem niewymagających ochrony.
      Naukowcy postulują, by firmy wykorzystujące wizerunek zagrożonych gatunków w celach marketingowych podawały istotne informacje na ich temat. Wspominają też o przekazywaniu części zysku na ochronę.
      Ludzie mogą uznawać za pewnik, że robimy wszystko, by te zwierzęta ochronić, tymczasem my nawet nie umiemy powiedzieć, ile dokładnie słoni, goryli czy niedźwiedzi polarnych żyje na wolności.
      Ripple dodaje, że status większości charyzmatycznych gatunków jest alarmujący. Wyginęły co najmniej 3 podgatunki tygrysa (tygrys kaspijski, tygrys balijski i tygrys jawajski). Liczebność lwów spada w Afryce niemal wszędzie. W Eurazji, a właściwie w Indiach, pozostało tylko ok. 175 osobników. Liczebność słoni leśnych (Loxodonta cyclotis) zmniejszyła się w ostatnich 9 latach aż o 62%. Głównie przez kłusownictwo liczebność słoni afrykańskich wynosi zaś poniżej 10% poziomu historycznego. Biolodzy wyliczają, że pandy wielkie zajmują mniej niż 1% historycznego areału, a ich przyszłość jest niepewna z powodu zmiany klimatu.
      Na liście 10 charyzmatycznych zwierząt znajdują się same ssaki. To, że ludzie także są dużymi ssakami, może wyjaśniać, czemu czujemy z nimi taką więź [...].
      Ripple i inni podkreślają, że niemal połowa (48,6%) sprzedawanych przez Amazon w USA pluszaków niebędących misiami to właśnie gatunki-ikony. W 2010 r. we Francji sprzedano zaś ok. 800 tys. gryzaków żyrafek Sophie (to ponad 8-krotność liczby żyraf w Afryce).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gdy uszczupli się pokłady samokontroli palacza, ulegają one odbudowaniu po zapaleniu papierosa (Journal of Abnormal Psychology).
      Naukowcy z Moffitt Cancer Center pokazywali 132 uzależnionym od nikotyny osobom poruszający film o zniszczeniu środowiska naturalnego. Jednej grupie (kontrolnej) pozwalano wyrazić emocje, dlatego zasoby samokontroli nie ulegały tu uszczupleniu. Druga (eksperymentalna) nie miała takiej możliwości, stąd ich zmniejszenie. Później połowie każdej grupy pozwalano zapalić. Na końcu wszyscy wykonywali frustrujące zadanie.
      Naszym celem było sprawdzenie, czy palenie tytoniu wpływa na indywidualne zasoby samokontroli. Dywagowaliśmy, że gdy nikomu nie wolno było palić, to w porównaniu do osób z nietkniętą samokontrolą, badani, którzy przeszli zadanie zmniejszające zdolność samokontroli, będą mniej wytrwali przy zadaniach behawioralnych. Zakładaliśmy też, że nie zaobserwujemy spadku wykonania u ochotników, którym pozwolono zapalić - tłumaczy Bryan W. Heckman. Okazało się, że naukowcy mieli rację.
      Odkryliśmy, że palenie miało regenerujący wpływ na zasoby samokontroli. Co więcej, po części palenie odnawiało samokontrolę, poprawiając ludziom nastrój.
      Wcześniej zademonstrowano, że nikotyna poprawia zdolności motoryczne, a także wpływa korzystnie na procesy uwagi i pamięci. Studium Moffitt Cancer Center jako pierwsze dotyczyło wpływu palenia na samokontrolę. Sugeruje ono, że do uzależnienia od tytoniu może się przyczyniać chęć odnowienia zasobów samokontroli.
      Dr Thomas H. Brandon podkreśla, że istnieją zdrowsze i bardziej przystosowawcze sposoby relaksowania. Wykazano, że podniesienie poziomu glukozy, np. przez wypicie słodkiego napoju, również pozwala odbudować samokontrolę.
×
×
  • Create New...