Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
k0mandos

Pilot F-16

Rekomendowane odpowiedzi

Czy ktoś wie jakie są wymaganie dla ludzi którzy chcą stać się pilotami wojskowymi? Bo np. zastanawia mnie, czy miałbym szanse takowym zostać. Zapewne zdyskwalifikują mnie moje dwie dolegliwości zdrowotne, mianowicie zatoki i alergia. Reszta jest w porządku. Z góry dzięki za info.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

alergia z astma ?

z tego co wiem to do pilotazu samolotow przy ktorych wystepuja spore przeciazenia sa scisle wymogi np:

brak blizn, plomb.

i taki pilot powinien miec skromna pusture i byc niski, tacy ludzie lepiej przetrzymuja duze przeciazenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam astmy, ta alergia objawia się tylko wiosną gdy wszystko kwitnie, w postaci kataru siennego.

Jeżeli chodzi o plomby to nie posiadam, mam jedną blinę na palcu wskazującym, bardzo małą.

No i mam 185 cm, więc jeżeli mówisz, że potrzebują niskich ludzi, to trochę kiepsko ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale jeżeli chodzi o blizny, to niestety trądzik chyba też się pod to zalicza.

 

Pytam ogólnie, bo zdaję w tym roku maturę, obrałem perspektywę na Politechnikę, ale powoli dochodzę do wniosku, że nie ciągnie mnie takie życie. Nie mam póki co ochoty studiować. I dlatego szukam jakiejś alternatywy. Nie zależy mi na tym, aby chodzić dzień w dzień do roboty, bo to w sumie to samo co studia, ta sama rutyna. Myślałem o wojsku, w końcu będzie pierwszy nabór do armii zawodowej, być może się to opłaci. Ale z drugiej strony, no przygotowuję się do tej matury, osiągi w nauce mam niezłe, przykro by było to zaprzepaścić dla zwykłej służby, gdzie dostanie się każdy zdrowy. Dlatego pomyślałem o jakiś służbach elitarnych. Może ktoś potrafi mi troszkę pomóc w analizie perspektyw? Może macie jakieś ciekawe pomysły?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

1)

Ja uważam, że każdy sam dla siebie może wyznaczać zadania. Jeśli dostaniesz zadanie od pracodawcy(za każdym razem inne) - to masz dobra i nie monotonną pracę. Sam wymyśl sobie jakiś biznes - bo pracodawca może Cie nie docenić i zwolnić po 3 dniach jak mu się niespodoba kolor twoich oczu. - to  nie jest to samo - to jest jeszcze gorzej.

2)

Jeśli chcesz w przyszłości(po studiach załóżmy) mieć dużo do obmyślenia każdego dnia - to proponuję hardkorowy wydział na Politechnice Wrocławskiej , jest to wydział Podstawowych Problemów Techniki - proponowany przeze mnie kierunek to : Matematyka - jak jesteś średnio zdolny to od pierwszego tygodnia nie będziesz wiedział za co się złapać. Jak jesteś zdolny to jakoś sobie poukładasz i będziesz miał satysfakcję z każdego dnia - w którym myśli się o czymś innym niż poprzedniego - jak dla mnie o to chodzi.

 

Jeszcze lepiej mają pasjonaci jakiejś dziedziny... 3

jest jeszcze jeden poziom... 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A Ty jesteś na PPT? Bo już któryś raz wspominasz o tym wydziale. Byłem tam ze 2 razy na różnych wykładach no i było faktycznie hardcorowo. Ale jest to wydział specyficzny - czysto naukowy. Po tym można być tylko naukowcem, a ja nie chcę być naukowcem. Jeżeli chodzi o myślenie, to zapewne masz racje, sama nazwa Podstawowe Problemy już na to wskazuje ;)

 

Ja teraz szukam rozwiązań, ponieważ no zbliża się czas najważniejszych decyzji w życiu. Denerwuje mnie ten model, liceum, studia, praca, emerytura. Chciałbym jednak trochę więcej wymagać od życia.

 

Myślałem też o służbach specjalnych, bo intryguje mnie, co tacy ludzie wiedzą. Być może w takiej służbie dowiedziałbym się wielu rzeczy, które pomogły by mi poukładać sobie w głowie konstrukcje dzisiejszego świata... Ale mam przeczucie, że do takich służb ludzi się werbuje, a nie czeka na chętnych.

 

Jeszcze na koniec chcę dodać, że może kogoś zdziwić różnorodność tych moich dywagacji, ale myślę, że jeżeli człowiek czegoś chcę, i nie ma do tego przeciwwskazań, to osiągnie swój cel.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh
Jeszcze na koniec chcę dodać, że może kogoś zdziwić różnorodność tych moich dywagacji, ale myślę, że jeżeli człowiek czegoś chcę, i nie ma do tego przeciwwskazań, to osiągnie swój cel.
Tak jest(!!) , ale trzeba dbać motywacje i testować na różnych kawałkach Twojego świata czy tak jest zawsze - to jest wyzwanie na całe życie, odbiega od standardu: szkoła,praca,śmierć psychiczna,emerytura,śmierć mózgowa. Ja jestem niewierzący, ale uważam, że człowiekiem, który fajnie to wszystko zrobił był ks. Luigi Giussani. Podziwiam go jako "poszukiwacza".

Uważam, że zabezpieczeniem przed schematem jest ciągła obserwacja siebie nad nowymi zadaniami, ale w świecie co do którego ma się pewność, że "tam jest coś dobrego"(ja w opisie na profilu mam takie miejsce pobytu: Apollo 13, destination: Neverland - pochodzi to ze świata moich wyobrażeń z czasu kiedy miałem 13-15lat).

Ostatecznie: tym "zabezpieczeniem" jest ciągłe sprawdzanie: czy coś jest lepsze niż było? - ale tak to tylko w dużej ilości myślenia np. nad ppt (nie "PPT"). Myślenia = samodzielnego potwierdzania wedle swoich kryteriów(znowu Giussani)

A Ty jesteś na PPT? Bo już któryś raz wspominasz o tym wydziale. Byłem tam ze 2 razy na różnych wykładach no i było faktycznie hardcorowo. Ale jest to wydział specyficzny - czysto naukowy. Po tym można być tylko naukowcem, a ja nie chcę być naukowcem. Jeżeli chodzi o myślenie, to zapewne masz racje, sama nazwa Podstawowe Problemy już na to wskazuje ;)

Byłem krótko na PPT(bo jestem średnio-zdolny ALBO średnio-zaangażowany), teraz będę SKP , albo Mechanika i Budowa Maszyn(ale PPT jest docelowym). Mam kolege, który ukończył Matme na PPT - ale był bardzo, bardzo dobry - nie jest naukowcem, ale jest hardkorowym inżynierem, krótko po studiach dobrze mu się wiedzie - jako inżynierowi - wymyśla, wynajduje, eksperymentuje - nie ma szans na nudę.

Uważam, że prawie dowolny politechniczny kierunek - jeśli się zaangażujesz - to będzie ciekawy i jeszcze do tego poznasz bariery przez które będziesz mógł przejść i uniknąć schematu : nauka-praca-do piachu.

Myślałem też o służbach specjalnych, bo intryguje mnie, co tacy ludzie wiedzą. Być może w takiej służbie dowiedziałbym się wielu rzeczy, które pomogły by mi poukładać sobie w głowie konstrukcje dzisiejszego świata... Ale mam przeczucie, że do takich służb ludzi się werbuje, a nie czeka na chętnych.

a czytałeś książki sensacyjne?

tych warto:

Tom Clancy

Wiktor Suworow

Friderick Forsyth

..dałyby ci wstępny obraz i trochę przemyśleń. A jak chciałbyś coś wiedzieć o funkcjonowaniu świata to nie dowiesz jako szeregowy. I nie wiem co musiałbyś zrobić, żeby w 10lat być generałem - czyli mieć dostęp do istotnych informacji.. to byłby schemat: nauka,służba+ew."do piachu"

Fajnym filmem o_tym_wszystkim_razem jest: "Paycheck"(2003) = wyobrażenie o mechanizmach które rządzą światem + ciągłe myślenie o sobie na nowy sposób(to już dopowiedziane przeze mnie i możesz nie wysnuć takiego wniosku z tego filmu<to taka moja myśl, możesz tak nie pomyśleć po tym filmie>)

 

http://www.abw.gov.pl/index@option=com_content&task=view&id=48&Itemid=129.html

 

Uważam, że każda służba jest gorsza od szkoły/liceum = brak prawa do swoich poglądów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że każda służba jest gorsza od szkoły/liceum = brak prawa do swoich poglądów.

Ale zawsze można się nie słuchać ;)

 

Książki czytałem, szczególnie do gustu przypadł mi Suworow. Ale zastanawiam się ile w tym jest prawdy. Kiedyś zanegowałem całą jego opowiastkę o gru argumentując to tym, że wciąż żyje. Teraz podchodzę do tego trochę inaczej.

 

Jeżeli chodzi o pwr, ja myślę o wydziale mechanicznym. Ale najabardziej mnie interesuje przyszłoroczna lista kierunków refundowanych. Jeżeli wybiorę się na studia, to raczej na jeden z nich.ś

 

Myślę, że jednak ciekawszą agencją jest wywiad, od abw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Ale zawsze można się nie słuchać ;)

i spędzić wakacje w więzieniu albo karcerze :-/

Książki czytałem, szczególnie do gustu przypadł mi Suworow. Ale zastanawiam się ile w tym jest prawdy. Kiedyś zanegowałem całą jego opowiastkę o gru argumentując to tym, że wciąż żyje. Teraz podchodzę do tego trochę inaczej.

W "Akwarium" Suworowa jest o tym.
Ale najabardziej mnie interesuje przyszłoroczna lista kierunków refundowanych. Jeżeli wybiorę się na studia, to raczej na jeden z nich.
czy masz linka do listy tegorocznych?

albo inf. o przyszłorocznych?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie, mam tylko informację, że taki system obowiązuje. To idzie gdzieś z Ministerstwa, wyznaczają ilość zapotrzebowania inżynierów za 5 lat w danym kierunku.

Myślę, że trzeba pytać w a1, jak zacznie się studium talent to przy okazji spróbuje się dowiedzieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Ok, bywam tam to spytam, jak się dowiem to powiem.

Dzięki, bo nie wiedziałem nic o refundacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok czekam na info, jak ja będę coś wiedział to także dam znać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok Macu, już wszystko wiem. Źle zapamiętałem nazwę, to są kierunki zamawiane. W tym roku wejdzie to dopiero pierwszy raz w życie, a jeżeli chodzi o PWR to info jest tutaj:

 

http://www.eitplus.wroclaw.pl/artykuly/439/Uczelnie-dla-gospodarki-----wroclawskie-kierunki-zamawiane/

 

Ja się cieszę, że mechanika też się załapała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Normalnie się cieszę. Będę miał normalne wykształcenie i nie będę musiał dużo zarabiać, żeby żyć na średnim poziomie.

Policzyłem 98mln zł-budgetu podzielić to przez

47uczelni *6kierunków *2lataSpecjalności *70studentów/rok

co daje ~2500zł/rok - i to jeszcze trzeba rozdzielić między studenta i uczelnię - nie tak dużo.

 

w tym przez co trzeba podzielić mogą wystąpić takie dylatacje:

plus/- 1 dla matmy

minus/+ 0,5 dla latSpecjalności

minus/+ 20studentów/rok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cogito

do wojska przyjmuja chetnie na każdym kierunku. sama bym poszła

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nie w Dęblinie. A dlaczego byś poszła, w sensie skąd taka motywacja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Normalnie się cieszę. Będę miał normalne wykształcenie i nie będę musiał dużo zarabiać, żeby żyć na średnim poziomie.

Policzyłem 98mln zł-budgetu podzielić to przez

47uczelni *6kierunków *2lataSpecjalności *70studentów/rok

co daje ~2500zł/rok - i to jeszcze trzeba rozdzielić między studenta i uczelnię - nie tak dużo.

 

w tym przez co trzeba podzielić mogą wystąpić takie dylatacje:

plus/- 1 dla matmy

minus/+ 0,5 dla latSpecjalności

minus/+ 20studentów/rok

A obejmuje to wszystkich studentów na danym kierunku? I na który się wybierasz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cogito

w dzieciństwi chciałam być albo zakonnica albo zołnierzem.

 

do wojska chciałam pojsc ze wzgledu na kontakt z facetami (bez skojarzen). jakos zawsze uwazalam ze z mezczyznami lepiej sie dogaduje i sensowniej sie z nimi zyje. i zeby nie bylo nie jestem "chlopczyca" ;)

no i to tarzanie sie w blocie i wykrzykiwanie rozkazow...az mnie ciarki przechodza. gdyby nie to ze mam dzieci juz dawno nosilabym mundur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

A obejmuje to wszystkich studentów na danym kierunku? I na który się wybierasz?

One są dla specjalności(nie dla kierunku ; specjalność zawiera się w kierunku) - czyli od pocz 3go roku - jeśli specjalizacje wybiera się po takim czasie.

To standard. Żeby dostać się na refundowaną specjalność trzeba mieć wykręconą średnią - bo na daną specjalność są ograniczone miejsca i jest wielu studentów, którzy też chcą kasy...

Ja chciałem Infe, ale zracjonalizowałem - chce na Mech i Bud Maszyn. Inżynierie Biomed też dofinansowują - a to jest mój docelowy kier. Po drodze może się mi niestety popsuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie myślałem sporo o biotechnologii, bo z tego pewno magiczna kasa potem będzie, ale o biologii to nie mam zielonego pojęcia (nudzi mnie to niesamowicie, bynajmniej w wydaniu licealnym mojej Pani prof.). Zastanawiam się ile w tej biotechnologii jest biologii...

I co rozumiesz liczbowo przez wykręconą średnią? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Ja właśnie myślałem sporo o biotechnologii, bo z tego pewno magiczna kasa potem będzie, ale o biologii to nie mam zielonego pojęcia (nudzi mnie to niesamowicie, bynajmniej w wydaniu licealnym mojej Pani prof.). Zastanawiam się ile w tej biotechnologii jest biologii...

I co rozumiesz liczbowo przez wykręconą średnią? ;)

Każdy popularny kierunek jest trudno osiągalny. Liczbowo nie mam pojęcia. Ale musiałbyś celować powyżej 4,2 (przy okazji miałbyś stypendium naukowe :-\ ). I nie miałbyś gwarancji. Musiałbyś wyczuć ludzi na twoim roku. Na PWr jest strasznie dużo dużo starych i strasznych doktorów, którzy są niesprawiedliwi :-\

Ale ja tam idę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja właśnie myślałem sporo o biotechnologii, bo z tego pewno magiczna kasa potem będzie

Magiczna tylko wtedy, jesli wyjedziesz i będziesz tam naprawdę, naprawdę dobry. Jeśli wyjedziesz i będzie jako-taki, będzie dobrze. W Polsce możesz liczyć na pracę w sanepidzie za 1200-1500. Trochę jest to wszystko przereklamowane - mówi się o gigantycznych nakładach na biotechnologię i jest to prawda, ale mało kto wspomina przy tym, że z tych gigantycznych nakładów kosmiczna kasa idzie na koszty działalności laboratoriów. A poza tym trzeba tę pracę naprawdę czuć i chcieć to robić - widzę wielu moich znajomych, którzy poszli na te studia bez przekonania, i mogę Cię zapewnić, że ta praca niektórych z nich niesamowicie męczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na PWr jest strasznie dużo dużo starych i strasznych doktorów, którzy są niesprawiedliwi :-\

Ale jak się uda to potem pewno jest co wspominać ;) Aczkolwiek takich jeszcze nie spotkałem. Btw. byłeś kiedyś na wykładach prof. Lucjana Jacaka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

Ale jak się uda to potem pewno jest co wspominać ;) Aczkolwiek takich jeszcze nie spotkałem. Btw. byłeś kiedyś na wykładach prof. Lucjana Jacaka?

Chciałbym - normalny profesor. Przeczytałem, przed chwilką tylko, o nim.

Mój brat studiuje mechane i przyszły szwagier mojego brata i wszyscy koledzy z roku mojego brata. Brat mówi, że średnio - PWr uczy odporności psychicznej. Jest trochę fajnych, reszta jest do przeczekania - bardzo dziwi mnie, że na PWr mogą być takie łazęgi/przypadki - ja chce żyć a tu jakiś maniak/szaleniec wprowadza Swój Ład. Są do obejścia(grać wg ich reguł, bo są rozchwiani emocjonalne).

Mi się podobał dr Ratajczak(Wstęp do programowania) - ale nigdy nie daje piątek. Najzdolniejsze megamózgi nie dostają piątek. Dr Ratajczak fajnie prowadził zajęcia, ale ma "swój sposób motywowania do nauki" - student może przez to być stratny na stypendium ::)

Będzie co opowiadać :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

;) Mi opowiadał tato, jak studiował dobre kilkadziesiąt lat temu :) Jacy wtedy byli agenci :) Prof od analizy: "Kolorowi, proszę wyjść! Wy i tak tego nie zrozumiecie".

Wspomniałem o prof. Jacaku, bo miałem z nim relatywistykę na talencie. Na prawdę kozak z niego, w 4 godzinki zrobił nam 50 stron takiej książeczki, no i zostały mu dwie, więc zaczął opowiadać swoje przemyślenia - teksty typu widziałeś kiedyś Pi? Albo opowiastki o sterylizujących jetach gwiazd neutronowych padały co 5 sekund :( Wspominam do dzisiaj. No i dostałem 5 z relatywistyki, bo z reszty materiału byłem kompletnie nieprzygotowany :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...