Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
KopalniaWiedzy.pl

Wspaniały wizygocki sarkofag w rzymskiej willi

Recommended Posts

W rzymskiej nekropolii w Los Villaricos znaleziono piękny duży sarkofag z epoki Wizygotów. Niespodziewanego odkrycia dokonali naukowcy z Universidad de Murcia, pracujący pod kierunkiem profesora Rafaela Gonzáleza Fernándeza. Odkrycia dokonano w ruinach rzymskiej willi.

W czasach rzymskich Los Villaricos było dużą posiadłością ziemską, specjalizującą się w produkcji i przechowywaniu oliwy z oliwek. Na przełomie V i VI wieku willa utraciła swoje dotychczasowe znaczenie. Jej sala biesiadna, triclinium, została przekształcona w chrześcijańskie miejsce kultu, a przy budynku powstała nekropolia zwana „necropolis ad sanctos”.
Podczas ostatnich prac archeolodzy odkryli coś, co początkowo uznali za kolumnę. Gdy jednak zabytek zaczęto oczyszczać, ukazały się bogate zdobienia i stało się jasne, że to sarkofag.

Zabytek ma 2 metry długości, jest zdobiony rzeźbionymi liśćmi bluszczu i elementami geometrycznymi. Widnieje też na nim chrystogram Chi Rho (☧). Składa się on z dwóch pierwszych liter greckiej wersji imienia Chrystusa – ΧΡΙΣΤΟΣ. W chrystogramie tym litera rho przecina literę chi.

Naukowcy sądzą, że sarkofag pochodzi z VI wieku, z okresu, kiedy kolejne fale ludności germańskiej – wśród nich Wizygoci – przybywały na byłe tereny rzymskie. W czasach Wizygotów wiele rzymskich budynków zostało opuszczonych lub zmieniono ich przeznaczenie. W Los Villaricos pomiędzy V a VII wiekiem nad częścią willi powstał niewielki kościół.

Profesor Fernández, komentując odkrycie, stwierdził, że jest ono spektakularne oraz niespodziewane i potwierdza dotychczasowe datowanie tego miejsca.


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W VI wieku p.n.e. Grecy założyli na Półwyspie Iberyjskim kolonię Empòrion. Kilkaset lat później Rzymianie wykorzystali tamtejszy port do lądowania na Półwyspie w czasie wojen z Kartaginą. To tam Katon Starszy założył obóz wojskowy, który stał się zalążkiem nowego rzymskiego miasta. Za czasów Augusta istniało tu Municipium Emporiae. Jednak niecałe 100 lat później, miasto zaczęło tracić na znaczeniu. I to właśnie okres późnej starożytności Emporiae (obecnie Empúries) postanowili, z zaskakującym wynikiem, zbadać archeolodzy.
      Ostatnie wykopaliska, prowadzone w kwietniu i maju, odsłoniły wspaniałą bazylikę-katedrę pochodzącą z końca IV wieku po Chrystusie. Stanowiła ona część zabudowań należących do tamtejszego biskupstwa. Wówczas budynki znajdowały się u ujścia rzeki Ter.
      Kierujący wykopaliskami badacze z Muzeum Archeologicznego Katalonii mówią, że mamy tutaj do czynienia z wyjątkowym budynkiem, który miał trzy poziomy i ponad 20 metrów długości. Wewnątrz znaleziono m.in. 184 monety z brązu wybite pomiędzy IV a V wiekiem, które być może zostały tutaj celowo ukryte. Innym wyjątkowym znaleziskiem jest podstawa rzeźby z rzymskiego forum. Rzeźba prawdopodobnie była poświęcona Maniusowi Corneliusowi Saturninusowi, zarządcy Emporiae w II wieku. Piedestał rzeźby został wykorzystany w bazylice do wsparcia ołtarza.
      Wewnątrz znaleziono też około 10 pochówków w kamiennych sarkofagach. Dotychczas otwarto dwa z nich i okazały się one puste. To oznacza, że osoby w nich pochowane zostały poddane ekshumacji i pochowane gdzie indziej, prawdopodobnie ze względu na swój wysoki status społeczny. Co interesujące, na jednym z pochówków widzimy napis „Secundus”. Nie wiadomo, co on oznacza, gdyż w spisach biskupów nie ma nikogo o takim imieniu. Jednak musiał być to ktoś znaczny, o wysokiej pozycji w hierarchii kościelnej, skoro pochowano go w bazylice.
      Nasza praca potwierdza, że w późnej starożytności znajdował się tu kompleks biskupi oraz, że stanowił on nowe centrum po opuszczeniu rzymskiego miasta, mówią archeolodzy. Dotychczasowe badania wykazały, że mowa tutaj o obszarze co najmniej 2 hektarów.
      Oprócz bazyliki-katedry inną istotną częścią całego kompleksu, który był wielokrotnie modyfikowany do czasu jego opuszczenia na przełomie VII i VIII wieku są prawdopodobne pozostałości chrzcielnicy. Wciąż nie znaleziono natomiast innych struktur, jak np. pałacu biskupiego.
      W IX wieku biskupstwo w Empuries zostało połączone z biskupstwem Girony. Na pozostałościach bazyliki powstał zaś niewielki kościół, który rozbudowywano w etapach do XVI wieku. Niedaleko powstał też kościół św. Małgorzaty, który stał do XVIII wieku.
      Obie świątynie korzystały ze wspólnej nekropolii. Dzięki temu można prześledzić poszczególne etapy rozwoju tego miejsca przez setki lat. A starożytne ruiny pozwalają badać jego historię od greckiej kolonii z VI wieku p.n.e. poprzez przybycie Rzymian na przełomie III i II wieku przed Chrystusem, po czas, gdy miejscowe życie koncentrowało się wokół kościoła Sant Martí d'Empúries.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas prac w Sydney Gardens w Bath archeolodzy odkryli sarkofag z miejscowego wapienia sprzed ok. 2 tys. lat (z okresu rzymskiego), w którym pochowano szczątki 2 osób. Jedną z nich ułożono na brzuchu, a częściowe szczątki drugiej złożono w jej nogach.
      Kamienny sarkofag odkryto w grobie o długości ok. 2 m, szerokości 60 cm i głębokości 50 cm. W pobliżu natrafiono na możliwą ofiarę - naczynie z resztkami pokarmu, a także na czerwone i niebieskie szklane koraliki.
      W Sydney Gardens są obecnie prowadzone prace renowacyjne. W czasie ich trwania na obrzeżach cmentarza Bathwick odkryto rzymski mur. Sarkofag znaleziono podczas wykopalisk na obszarze wokół konstrukcji.
      Kelly Madigan, partnerka w sprawującej nadzór archeologiczny firmie L-P Archaelogy, ma nadzieję, że uda się ustalić, kim byli ludzie pochowani w sarkofagu (skąd pochodzili, jaki był ich status społeczny i stan zdrowia). Dodaje też, że znalezisko daje rzadki wgląd w miejscowe praktyki pogrzebowe sprzed niemal 2 tys. lat. Warto dodać, że w pobliżu odkryto także pochówek ciałopalny (to jak dotąd jedyny taki pochówek z nekropolii Bathwick).
      Znalezienie ludzkiego szkieletu powiązanego z trumną to rzadkość, a tutaj mamy jeszcze dar wotywny i pobliski pochówek, cieszy się Madigan. W e-mailu przysłanym KopalniWiedzy uczona wyjaśnia, że pochówek jest zorientowany na osi północ-południe, z głową zmarłej osoby w kierunku północnym. Obecnie szczątki przechodzą badania osteologiczne i środowiskowe. Specjaliści chcą poznać wiek, status materialny, stan zdrowia i płeć zmarłej osoby. Z kolei w ramach badań środowiskowych szczegółowo sprawdzane jest wszystko, co znajdowało się w trumnie. W laboratorium poszukuje się koralików, niewielkich kości, pyłków roślinnych, nasion czy pasożytów.
      Ratusz rozważa możliwość, że pusty sarkofag będzie wystawiany w Świątyni Minerwy w Sydney Gardens.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W połowie I wieku p.n.e. w Tossal de Baltarga w prowincji Lleida u podnóży Pirenejów, stacjonował rzymski garnizon. Żołnierze w pośpiechu opuścili obóz. Było to związane albo z jakimś wydarzeniem wojny domowej pomiędzy Juliuszem Cezarem a Pompejuszem Wielkim, albo z walkami toczonymi z plemionami iberyjskimi. Niezależnie jednak od przyczyny, Rzymianie pozostawili wiele przedmiotów, w tym trzy cenne pierścienie, które służyły do oznaczania dokumentów przez urzędników i oficerów.
      Uwagę specjalistów z Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie przykuł przede wszystkim żelazny pierścień ozdobiony półszlachetnym kamieniem z wyrzeźbioną sceną z cyklu trojańskiego. Widzimy tutaj Achillesa, który chroni ciało królowej Amazonek Pentezylei po tym, jak ją zabił.
      Naukowcy przypuszczają, że pierścień należał do rzymskiego oficera, prawdopodobnie trybuna. Co prawda nie znaleziono żadnych śladów świadczących o tym, by rzymski obóz został nagle zniszczony, ale zgubienie aż trzech pierścieni – jeden z pozostałych wykonany jest z brązu, drugi z żelaza ozdobionego złotem – wskazuje, że doszło do jakiegoś dramatycznego wydarzenia.
      Tossal de Baltarga położone jest w strategicznym miejscu, skąd można kontrolować komunikację w regionie Cerdanya. Dotychczas udokumentowano tutaj trzy fazy osadnictwa. Pierwszy to przełom epok brązu i żelaza. Po nim nastąpił okres iberyjski (IV–III w. p.n.e.) z ufortyfikowanym oppidum El Castellot de Bolvir. Fortyfikacja została gwałtownie zniszczona i spalona około 200 r. p.n.e. Naukowcy łączą to wydarzenie z II wojną punicką. W drugiej połowie II wieku p.n.e. miejsce zostało ponownie ufortyfikowane i w znacznej mierze odbudowano. Zidentyfikowano tam dotychczas budynki mieszkalne, produkcyjne i wieżę strażniczą.
      Stacjonujący tutaj garnizon musiał odgrywać ważną rolę w okresach walk w zachodnich Pirenejach, podboju południowo-zachodniej Galii, wojny Rzymu z Sertoriuszem czy wojny domowej między Cezarem a Pompejuszem.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na północnym-zachodzie Półwyspu Iberyjskiego znaleziono pozostałości po największym rzymskim obozie wojskowym w Galicji i północnej Portugalii. Obóz, założony przez ponad 10 000 legionistów wysłanych na podbój tych obszarów, został datowany techniką optycznie stymulowanej luminescencji (OSL). Pozwoliła ona stwierdzić, kiedy kryształy kwarcu, pobrane spod resztek fortyfikacji, były ostatnio wystawione na działanie promieni słonecznych.
      Datowanie wykazało, że Lomba do Mouro – tak nazwano obóz – pochodzi z II wieku p.n.e. Tym samym jest to najstarszy datowany obóz wojsk rzymskich w regionie i można go łączyć z pierwszymi rzymskimi kampaniami wojskowymi na tym terenie.
      Obóz został założony przed oddziały, które przekraczały góry Laboreiro pomiędzy rzekami Lima i Minho. Był on tymczasową fortyfikacją używaną przez kilka dni lub tygodni w najbardziej gorącym okresie roku. Ze względów bezpieczeństwa rzymska armia szła prze wyżej położone tereny.
      Tymczasowe obozy są trudne do znalezienia i badania. Były budowane szybko, krótko używane i często celowo niszczone, gdy wojsko je opuszczało.
      Źródła pisane mówią o armii przekraczającej różne doliny, ale dotychczas nie wiedzieliśmy, którędy dokładnie szli, mówi doktor João Fonte, członek zespołu badawczego. Uczony dodaje, że takie struktury trudno też datować metodą radiowęglową, gdyż wnikają w nie korzenie roślin. W ostatnich latach znaleźliśmy kilkanaście obozów wojskowych na Półwyspie Iberyjskim, ale ich datowanie jest bardzo złożone. Jako, że były używane krótko, pozostało niewiele materii organicznej czy innych materiałów, które można datować.
      Dotychczas najstarszym datowanym rzymskim obozem w Galicji i północnej Portugalii był Penedo dos Lobos w prowincji Ourense. Dzięki znalezionym tam monetom wiemy, że został on założony w czasie wojny kantabryjskiej (29–19 p.n.e.).
      Wiemy, że w 137 roku przed Chrystusem konsul Decimus Junius Brutus prowadził podbój tych terenów. Odniósł m.in. wielkie zwycięstwo nad plemieniem Galleków. Datowanie Lombo do Mouro jest zgodne z tymi wydarzeniami. Również rozmiary obozu,który zajmuje ponad 20 hektarów wskazują na obecność wielkiego zgrupowania wojsk. Nie można jednak jednoznacznie łączyć nowo odkrytego obozu z Juniusem Brutusem.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...