Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

W Korei Południowej w formacji Jinju odkryto tropy dinozaurów, które wielkością przypominały współczesnego wróbla.

Ślady [sprzed 110 mln lat] mają zaledwie 1 cm długości, co oznacza, że dinozaur, który je pozostawił, był zwierzęciem, które bez problemu zmieściłoby się w dłoni - opowiada dr Anthony Romilio z Uniwersytetu Queensland. To najmniejsze dinozaurze ślady, jakie dotąd odnaleziono.

By oszacować wysokość w krzyżu (ang. hip height), długość śladu gada przemnożono przez 4,5.

Paleontolodzy nie są pewni, czy tropy pozostawiły drobne osobniki dorosłe, czy młode.

Bardzo małe gatunki dinozaurów, takie jak chiński mikroraptor, miały wielkość kruka. W tym przypadku stopy byłyby jednak za duże, by pasować do tropów południowokoreańskich. Gdyby ślady pozostawiły młode dinozaurów, nie jesteśmy pewni, który konkretnie dinozaur mógłby je zrobić, ponieważ welociraptor czy Utahraptor [także] miały większe stopy niż te z nowo odkrytych tropów - wyjaśnia Romilio.

Prof. Kyung Soo Kim z Chinju National University of Education dodaje, że kredowe osady jeziorne stworzyły idealne warunki do zachowania drobnych śladów. Oprócz tropów Dromaeosauriformipes rarus odkryliśmy tropy [...] pterozaurów, jaszczurek, żółwi, ssaków, a nawet żab.

Dromaeosauriformipes rarus oznacza tyle, co "rzadkie ślady pozostawione przez przedstawiciela rodziny dromeozaurów" (potocznie gady te często określa się mianem raptorów).

Dwa szlaki oraz pojedyncze ślady wskazują na różne chody i prędkości poruszania się.

 


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas wykopalisk w pobliżu grobu Nr 120 w sąsiedztwie Hwangnam-dong w Gyeongsangu Północnym w Korei Południowej odkryto pozłacane buty z brązu z okresu królestwa Silla (końca V-początku VI w.). Służba Dziedzictwa Narodowego (CHA) oraz Instytut Badania Dziedzictwa Kulturowego Królestwa Silla poinformowały, że wykopaliska znajdują się na początkowym etapie.
      Archeolodzy przypominają, że ostatnio pozłacane obuwie z brązu odkryto w 1977 r. w grobie w sąsiedztwie Inwang.
      Wg CHA, buty z grobowców były tworzone specjalnie na ceremonie pogrzebowe. Archeolodzy dodają, że powierzchnię obuwia znaczą liczne nacięcia w kształcie litery "T".
      Grób Nr 120 został skatalogowany za czasów, kiedy Korea Południowa znajdowała się pod okupacją japońską (1910-45). W tym samym czasie został, niestety, zniszczony w związku z budową wsi.
      W Gyeongju i jego okolicach można znaleźć wiele grobowców oraz innych pozostałości z okresu królestwa Silla (Gyeongju było jego stolicą).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Korei Południowej kwarantannie poddano 36-letnią kobietę. Pojawiły się bowiem uzasadnione obawy, że podczas ostatnich podróży biznesowych do Chin zaraziła się występującym tam wirusowym zapaleniem płuc.
      Koreańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (KCDC) poinformowały w środę, 8 stycznia, że kobieta, u której po wyjazdach do Chin w zeszłym miesiącu we wtorek zdiagnozowano zapalenie płuc, może stanowić pierwszy południowokoreański przypadek choroby układu oddechowego o nieznanej jeszcze przyczynie.
      Anonimowa kobieta pracuje dla firmy z siedzibą w pobliżu Seulu. Trzydziestego grudnia wróciła z 5-dniowej podróży do miasta Xiamen w południowo-wschodnich Chinach. Wystąpiły u niej kaszel i gorączka.
      W połowie ubiegłego miesiąca 36-latka przebywała również przez 5 dni w Wuhanie; przypomnijmy, że to tu odnotowano pierwsze przypadki tajemniczej choroby. Pacjentka powiedziała lekarzom, że nie miała kontaktu ze zwierzętami ani nie odwiedzała targu rybnego na przedmieściach, z którym powiązano sporą część przypadków.
      KCDC podało, że stan kobiety jest stosunkowo dobry. Przechodzi testy, które mają pokazać, czy to ta sama choroba, co u pacjentów z Wuhanu.
      Południowokoreańskie władze zacieśniły monitoring osób wracających z Chin i doradzają podróżującym, by unikali kontaktu ze zwierzętami i zadbali o higienę.
      Jak dotąd przez niezidentyfikowaną postać wirusowego zapalenia płuc w Wuhanie do szpitala trafiło 59 osób. W Hongkongu po niedawnych wizytach w Wuhanie na infekcje dróg oddechowych połączone z gorączką leczono 15 osób (stan na niedzielę). Nie ma pewności, czy to ta sama choroba, co w Wuhanie.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Żaby potrzebują słoni. Okazuje się bowiem, że w wypełnionych deszczówką słoniowych tropach składają one skrzek, z którego później rozwijają się kijanki.
      Takie zagłębienia w ziemi mogą się utrzymywać nawet przez rok i stanowić czasowy habitat w porze suchej. Tropy słoni mogą też służyć jako "oczka łańcuszka", łączące populacje żab.
      Badania prowadzono w Htamanthi Wildlife Sanctuary w Mjanmie.
      Słonie są nazywane inżynierami ekosystemu, ponieważ intensywnie modyfikują otoczenie, zrywając i zgniatając roślinność, roznosząc nasiona i przekształcając duże ilości biomasy roślinnej w odchody. Przerzedzanie koron drzew sprzyja lokalnemu wzrostowi różnorodności gatunków roślin. Odchody są zaś cennym źródłem składników odżywczych dla chrząszczy.
      Większość badań nad inżynierią ekosystemu skupia się na słoniach afrykańskich i w nieco mniejszym stopniu na słoniach leśnych. O wiele mniej wiadomo o tej funkcji u słoni indyjskich.
      Tropy słoni tworzą kondominia dla żab. To badanie pokazuje, jak krytyczną i często niespodziewaną rolę odgrywa dzika przyroda danego ekosystemu. Gdy traci się jeden gatunek, można nieświadomie wpłynąć na inne [...] - podsumowuje Steven Platt z Wildlife Conservation Society (WCS).

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Jutro Korea Południowa stanie się pierwszym państwem, w którym zostanie uruchomiona ogólnokrajowa sieć 5G. W przyszłości do superszybkiej sieci ma zostać podłączone niemal każde urządzenie. Od telewizorów, lodówek i tosterów po samochody i elementy sieci przesyłowych.
      Korea Południowa od dawna jest jednym z najbardziej nowoczesnych krajów na świecie, a jej władze intensywnie rozwijają sieć 5G, by pobudzić wzrost gospodarczy. Sieć 5G ma działać nawet 20-krotnie szybciej niż 4G. I tak jak 3G umożliwiła rozprzestrzenienie się urządzeń przenośnych podłączonych do internetu, a 4G  położyła podwaliny pod cały szereg nowatorskich zastosowań, w rodzaju mediów społecznościowych czy Ubera, tak 5G ma nieść ze sobą nowe możliwości.
      Nowa sieć jest kluczowym elementem dla rozwoju będących w ciągłym kontakcie autonomicznych samochodów, robotów przemysłowych, dronów czy innych elementów Internetu Rzeczy (Internet of Things).
      Zdaniem londyńskiej organizacji Global System for Mobile Communications, do roku 2034 sieci 5G przyniosą światowej gospodarce 565 miliardów dolarów. Jednak stanowią one nie tylko wyzwanie gospodarcze, ale i polityczne.
      Stany Zjednoczone naciskają swoich partnerów, by nie używali chińskich rozwiązań w sieciach 5G. Twierdzą, że chińscy producenci, jak Huawei, są ściśle powiązani z rządem w Pekinie i szpiegują na jego rzecz. Jednak chińskie firmy dominują na rynku 5G. Światowy lider, Huawei, posiada już 1529 patentów związanych z 5G. Razem z firmami ZTE, Oppo oraz Chińską Akademią Technologii Komunikacyjnych do Chińczyków należy 3400 patentów na tym rynku. To ponad 1/3 wszystkich patentów związanych z 5G. Południowokoreańskie firmy posiadają w sumie 2051 patentów, a amerykańskie zaledwie 1368.
      Jutro swoje sieci 5G uruchomią wszyscy południowokoreańscy operatorzy telefonii komórkowej – KT, SK Telecom i LG UPlus. 5G dzięki swojej przepustowości pozwala na jednoczesne podłączenie do sieci miliona urządzeń na kilometr kwadratowy, mówią przedstawiciele KT. Żadna z koreańskich firm nie używa chińskich urządzeń.
      Wraz z debiutem sieci nastąpi premiera Samsung Galaxy S10 5G, pierwszego smartfonu korzystającego z nowej technologii. Dwa tygodnie później do sprzedaży trafi LG V50s.
      Korea Południowa stanie się więc jutro pierwszym krajem, w którym zagości sieć 5G. Dotychczas mogli z niej korzystać m.in. mieszkańcy niektórych amerykańskich miast, korzystających z usług AT&T czy Verizona. W bieżącym roku ograniczone usługi 5G zostaną zaoferowane też w Japonii, a z ich pełnego wachlarza będzie można korzystać od przyszłego roku.
      Mimo, że najpoważniejszym problemem dla użytkowników będzie koszt – za najtańszą wersję Galaxy S10 G5 trzeba będzie zapłacić 1,39 miliona wonów (1200 USD) – to jeszcze w bieżącym roku na 5G może przełączyć się ponad 3 miliony Koreańczyków.
      Żaden z koreańskich operatorów nie zdradził, ile zainwestował w rozwój sieci 5G, jednak koreański minister gospodarki, Hong Nam-ki, ocenia, że tylko w bieżącym roku będzie to co najmniej 2,6 miliarda dolarów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Archeolodzy eksplorujący jaskinię Maedun w Korei Południowej znaleźli dowody, które sugerują, że ludzie stosowali zaawansowane techniki połowu ryb już 29 tys. lat temu. To o wiele wcześniej niż dotąd sądzono.
      Wyniki datowania radiowęglowego 14 wapiennych obciążników wędkarskich, które odkryto w czerwcu w powiecie Jeongseon, cofnęły historię łowienia sieciami o jakieś 19 tys. lat - podkreśla Han Chang-gyun, dyrektor muzeum Uniwersytetu Yonsei.
      Wcześniej podobne kamienie do obciążania sieci znaleziono w prefekturze Fukui w Japonii i w Cheongju w Korei Południowej, ale wszystkie datowały się neolit i miały ok. 10 tys. lat.
      Nowe odkrycie sugeruje, że w górnym paleolicie ludzie aktywnie łowili ryby [...].
      Wapienne obciążniki ważą 14-52 g i mają średnicę 37-56 mm. Jak wyjaśnia Han, wykonane na nich żłobienia umożliwiały mocowanie do sieci, za pomocą których w płytkich strumieniach łowiono drobne rybki.
      W jaskini Maedun odkryto także sfosylizowane kości różnych zwierząt, w tym ości, a także kamienne narzędzia.
      Dotychczas za najstarszy sprzęt wędkarski uznawano haczyki na ryby wykonane z muszli morskich ślimaków. Znaleziono je w jaskini Sakitari na Okinawie. Datowanie wskazało, że mają ok. 23 tys. lat.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...