Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

W Czarnobylu w pobliżu reaktora nr 4 powstała elektrownia słoneczna

Recommended Posts

W Czarnobylu na Ukrainie w pobliżu sarkofagu, którym po awarii z 1986 r. obudowano reaktor, odsłonięto w piątek (5 października) elektrownię słoneczną. Trzy tysiące osiemset paneli produkuje energię do zasilania 2 tys. mieszkań.

To nie jest po prostu kolejna elektrownia słoneczna - powiedział dyrektor generalny Solar Chernobyl LLC Evhen Variagin, podkreślając, że projekt ma duże znaczenie symboliczne.

Jednomegawatowa elektrownia jest wspólnym przedsięwzięciem ukraińskiej firmy Rodina i niemieckiego Enerparc AG. Kosztowała ok. 1 mln euro.

Warto przypomnieć, że ostatni z reaktorów elektrowni nuklearnej (nr 3), który sąsiaduje z tym uległym awarii w 1986 r., pracował do 2000 roku.

Uruchomienie elektrowni słonecznej wpisuje się w trend inwestowania w źródła odnawialne na Ukrainie. Między styczniem a wrześniem br. moc elektryczna ze źródeł odnawialnych wzrosła u naszych wschodnich sąsiadów o ponad 500 MW.

 


« powrót do artykułu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Amerykański Departament Energii (DOE), chcąc ożywić sektor energetyki jądrowej, rozpoczął Advanced Reactor Demonstrating Program. W jego ramach ma zamiar wybrać dwa nowe prototypowe reaktory atomowe oraz wspomóc ich budowę. Reaktory mają powstać w ciągu 7 lat.
      W bieżącym roku podatkowym program pochłonie 230 milionów USD. Każdy z reaktorów zostanie w połowie sfinansowany przez DOE, a w połowie przez prywatnego partnera. Maksymalna kwota, jaką Departament przeznaczy na każdy z reaktorów została określona na 4 miliardy dolarów.
      To może zupełnie zmienić reguły gry. Najwyższy czas, by przejść z fazy projektowania do fazy budowania reaktorów, mówi Jacopo Boungiorno, inżynier z MIT. Jednym z takich reaktorów może być zaprojektowany przez Terrestrial Energy USA reaktor chłodzony płynnymi solami.
      Jednak nawet niektórzy ze zwolenników energetyki atomowej wątpią, czy program DOE spowoduje, że zaczną powstawać komercyjne reaktory atomowe. Problemem jest konkurencja cenowa ze strony energii pozyskiwanej z gazu oraz źródeł odnawialnych. Nowe reaktory nie są w stanie konkurować z energetyką odnawialną. Na pewno nie w tej chwili, mówi Rober Rosner, fizyk z University of Chicago.
      Obecnie reaktory atomowe zapewniają USA 20% zapotrzebowania na energię elektryczną i produkują 50% energii ze źródeł nie emitujących węgla. Jednak sektor energetyki jądrowej od lat przeżywa w USA problemy. Obecnie w Stanach Zjednoczonych pracuje 96 reaktorów. Na początku lat 90. było ich 113. Planuje się zamknięcie wielu reaktorów i prawdopodobnie udział energetyki jądrowej w produkcji energii elektrycznej w USA będzie spadał. O problemach tych pisaliśmy niejednokrotnie. Mimo tego pojawiają się projekty reaktorów, które mają być bardziej wydajne i bezpieczne.
      Administracja prezydenta Trumpa chce tchnąć nowe życie w energetykę jądrową. W kwietniu DOE ogłosił, że ma zamiar zwiększyć wydobycie uranu i stworzy narodowe rezerwy tego pierwiastka.
      W ramach Advanced Reactor Demonstrating Program DOE współpracuje też z firmami, które dopiero rozwijają swoje koncepcje. Jedną z nich jest NuScale, pracujące nad małymi modułowymi reaktorami, które można by produkować w fabrykach. Departament ma zamiar stworzyć inkubator pomysłów nowatorskich projektów reaktorów.
      Jak mówi Buongiorno, nowe projekty reaktorów skupiają się na urządzeniach mniejszych niż tradycyjne reaktory o mocy liczonej w gigawatach. Obecnie wykorzystywany standardowy reaktor wykorzystuje uran-235 wzbogacony do 3-5 procent. Nowe projekty, wykorzystujące w roli chłodziwa np. stopione sole, mają korzystać z paliwa wzbogaconego do 20%, co powinno uczynić je bardziej wydajnymi.
      Plany DOE zostały skrytykowane jako nierealistyczne. Fizyk z kanadyjskiego University of British Columbia, M. V. Ramana mówi, że niezwykle trudno będzie wybrać najbardziej obiecujące projekty. Będą porównywać jabłka z pomarańczami, gruszkami, śliwkami, ze wszystkim, stwierdza. Jego zdaniem nierealistyczny jest też 7-letni horyzont budowy nowych reaktorów tym bardziej, że DOE chce, by reaktory uzyskały licencję Nuclear Regulatory Commission, co zwykle zajmuje kilka lat. Absurdem jest myśl, że dadzą radę to zrobić", mówi uczony.
      Optymistą jest za to Buongiorno, który zauważa, że jako iż wspomniane dwa reaktory mają być budowane na terenie Idaho National Laboratory, to mogą jednocześnie być budowane i starać się o licencję NRL. Od 1949 roku w INL zbudowano 52 różne eksperymentalne reaktory.
      Ramana wątpi jednak, czy amerykański przemysł energetyki jądrowej da się uratować. Wciąż pozostają takie problemy jak stosunek opinii publicznej do energetyki jądrowej czy problem ze składowaniem odpadów. Jednak największa przeszkoda to olbrzymie koszty. Budowa nowego reaktora może pochłonąć ponad 7 miliardów dolarów. Na wolnym rynku firmy nie są w stanie ponosić tak olbrzymich kosztów kapitałowych. Dlatego też Ramana uważa, że źródła odnawialne mogą ostatecznie zastąpić energetykę jądrową. To schyłkowy przemysł. Im szybciej się to przyzna, tym lepiej, dodaje uczony.
      Inni specjaliści twierdzą jednak, że koszty odnawialnych źródeł energii będą rosły, źródła te nie są w stanie zapewniać energii w sposób ciągły i kontrolowany, z czasem energetyka jądrowa może stać się od nich tańsza. Jeśli do roku 2030 Stany Zjednoczone  będą miały duży wybór zaawansowanych nowoczesnych projektów, to warto będzie w nie zainwestować, gdyż będziemy potrzebowali tych reaktorów, twierdzi Rosner. Aby jednak działanie takie było możliwe, konieczne jest podtrzymanie zdolności do budowy i eksploatacji nowych reaktorów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas wykopalisk nekropolii w Asuanie w pochówku AGH026 odkryto fragmenty pokrywy sarkofagu, zdobione barwnym pyskiem lamparta. Archeolodzy z włosko-egipskiego zespołu wyjaśniają, że w starożytnym Egipcie lampart był symbolem siły i determinacji. W tym przypadku miał on wspierać duszę niedawno zmarłej osoby w podróży do krainy umarłych; jego namalowany na akacjowym drewnie wizerunek znajdował się zapewne dokładnie nad głową człowieka.
      Wykopaliskami prowadzonymi w ramach EIMAWA 2019 (Egyptian-Italian Mission at West Aswan) współkierowała prof. Patrizia Piacentini, egiptolog z Uniwersytetu w Mediolanie.
      Złożona z ok. 300 pochówków nekropolia była wykorzystywana przez ~1000 lat, do IV w. n.e. Znajduje ona się w pobliżu mauzoleum Agi Chana III. Odkrycia dokonaliśmy pod koniec stycznia 2019 r., ale dopiero teraz skończyliśmy cyfrową rekonstrukcję fragmentu.
      W pobliżu znaleziono niewielkie naczynie z roślinnymi resztkami. Okazało się, że to orzeszki piniowe. To, wg włoskich naukowców, wyjątkowe odkrycie, zważywszy że orzeszki piniowe były towarem importowanym. Wiadomo, że używano ich w Aleksandrii do przygotowywania sosów i innych dań. Wspominano o tym w książce kucharskiej De re coquinaria (O sztuce gotowania). Jej autorstwo przypisuje się niekiedy rzymskiemu gastronomowi Apicjuszowi (Markowi Gawiuszowi) z I w. n.e., ale wydaje się, że jest to raczej dokonana w późniejszych wiekach kompilacja kilku źródeł.
      Odnosząc się do tego, czemu orzeszki znalazły się w pochówku, Piacentini napisała: lubimy sobie wyobrażać, że ludzie pochowani w Asuanie przepadali za tym rzadkim przysmakiem - lubili orzeszki do tego stopnia, że krewni umieścili je przy nich [...], tak by mogli się nimi raczyć przez całą wieczność.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Po raz pierwszy od 2600 lat możemy oglądać sarkofag poświęcony założycielowi Rzymu, Romulusowi. O zidentyfikowaniu hipogeum (przeznaczonego na grób podziemnego pomieszczenia na planie koła) donosiliśmy przed trzema dniami. Naukowcy zdobyli wówczas nowe dane, na podstawie których stwierdzili, że to prawdopodobnie część heroonu (grobu herosa) Romulusa.
      Zabytek pochodzi z VI wieku i znajduje się niedaleko Lapis Niger, Czarnego Kamienia, świątyni postawionej w miejscu śmierci/wniebowzięcia Romulusa. Odkrycia dokonano podczas prac wykopaliskowych na Forum Romanum, stanowiącym serce starożytnego Rzymu i państwa Rzymian. Jako, że od dawna krążyła hipoteza, że pierwszy władca Rzymu został tam pochowany, odkrywcy postanowili ją sprawdzić
      Analiza wykazała, że zarówno sarkofag jak i ołtarz odpowiadają zarówno opisom starożytnych uczonych jak i ludowym przekazom. Co prawda na miejscu nie znaleziono żadnych inskrypcji ani ludzkich szczątków, ale część specjalistów uważa, że podobieństwo do historycznych opisów jest na tyle duże, iż mamy do czynienia ze świątynią Romulusa.
      Sarkofag i towarzyszący mu okrągły ołtarz odkryto pod koniec lat 80. ubiegłego wieku. Archeolodzy natrafili wówczas na długie głębokie wyżłobienie oznaczone wielkimi głazami i uznali, że jest to skiba, którą Romulus oznaczył granice przyszłego miasta. Romulus założył je po zabiciu swojego brata Remusa.
      Teraz naukowcy sądzą, że odkryta wówczas struktura to heroon zbudowany przez Rzymian w miejscu, o którym sądzili, że został pochowany Romulus. Legenda mówi, że w 37. roku swoich rządów Romulus został porwany przez wir podczas przeglądu wojsk na Polu Marsowym. Historyk Liwiusz uważał, że albo został on zamorodowany przez senatorów, albo też został wniebowzięty przez Marsa.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na Forum Romanum w Rzymie odkryto hipogeum. Znajduje się w nim sarkofag z tufy oraz struktura przypominająca ołtarz. Naukowcy uważają, że jest to część heroonu Romulusa. Jak zapowiedziała Alfonsina Russo, dyrektorka Parku Archeologicznego Koloseum, odkrycie zostanie zaprezentowane mediom w piątek (21 lutego).
      Sarkofag z tufy pochodzi z ok. VI w. p.n.e. i ma ~1,4 m długości. Na hipogeum natrafiono pod schodami prowadzącymi do Kurii (nowe schody zostały zbudowane w latach 30. XX w. przez Alfonsa Vartolę). Co ważne, nieopodal znajduje się Lapis Niger (Czarny Kamień), a więc legendarne miejsce śmierci/wniebowzięcia Romulusa.
      Forum Romanum nie przestaje nas zadziwiać nowymi wspaniałościami - podkreśliła Russo.
      Znaleziska dokonano podczas wykopalisk, które rozpoczęto mniej więcej przed rokiem, by upamiętnić odkrycia słynnego archeologa Giacoma Boniego na początku XX w.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Profesor Jim Smith z University of Portsmouth wyprodukował wódkę z ziarna uprawianego w zamkniętej strefie wokół elektrowni w Czarnobylu. Uczony mówi, że ATOMIK to najważniejszy napój spirytusowy świata, gdyż dzięki sprzedaży tej wódki chce pomóc ludziom mieszkającym w pobliżu Czarnobyla. Ma do nich wracać 75% dochodów ze sprzedaży alkoholu.
      Badania samych ziaren wykorzystanych do produkcji wódki wykazały, że radioaktywność zawartego w nich strontu-90 jest nieco powyżej ukraińskiej normy wynoszącej 20 Bq/kg. Jednak, jako że proces destylacji usuwa zanieczyszczenia, radioaktywność węgla-14 w gotowej wódce jest taka, jak w każdej innej wódce na świecie.
      Do produkcji alkoholu użyto wody z głębokich złóż znajdujących się 10 kilometrów na południe od czarnobylskiego reaktora. Twórcy ATOMIK zapewniają, że właściwości tej wody są podobne do wody z Szampanii, sama woda jest wolna od zanieczyszczeń.
      Sprzedażą ATOMIK zajmie się założona przez jej twórców Chernobyl Spirit Company.
      Sądzimy, że w strefie zamkniętej nie powinna być prowadzona działalność rolnicza na większą skalę, gdyż to obecnie naturalny rezerwat przyrody. Jednak istnieje wiele pobliskich obszarów, gdzie uprawa ziemi jest wciąż zakazana. Jednak po 33 latach od katastrofo wiele z tych obszarów można by ponownie wykorzystać do produkcji rolnej, również takiej nie mającej nic wspólnego z wytwarzaniem spirytusu.
      Wódka ATOMIK to jeden z elementów pracy naukowej profesora Smitha, który jest czołowym ekspertem od Czernobyla. W ramach przyznanych grantów bada on, czy i kiedy niektóre tereny wokół Czarnobyla nadają się pod uprawę.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...