Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Turyści odwiedzający akwarium Underwater World w Singapurze będą mogli łatwiej rozpoznać ryby należące do różnych gatunków. Kierownictwo obiektu przeprowadziło bowiem akcję oznaczania niektórych zwierząt mikrochipami. Jeśli któraś z 20 "zametkowanych" ryb przepłynie obok czujnika, na ekranie dotykowym wyświetlą się jej imię, nazwa gatunku i dodatkowe informacje.

Do przeszłości należą dni, kiedy odwiedzający cieszyli się, widząc zwierzęta i odczytując dane z przymocowanej obok tabliczki — wyjaśnił Peter Chew, specjalista ds. sprzedaży i marketingu z Underwater World.

Akwarium z singapurskiej wyspy Sentosa jako pierwsze na świecie wykorzystało technologię RFID do oznakowania ryb, m.in. piraruku, największej słodkowodnej ryby świata. Na przedsięwzięcie wydano 30 tys. dol., rozważane jest też wszczepienie chipów rekinom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Bez wystrzałów startera czy błysków fleszy parę miesięcy temu rozegrano pierwszy na świecie wyścig komórek. Laur zwycięzcy przypadł komórkom szpiku z Singapuru, które wyznaczony w szalce Petriego dystans o długości 400 mikronów pokonały z prędkością 0,00008627872 mm/s. Zawody rozgrywano w 6 nadrzędnych laboratoriach w Singapurze, Londynie, Bostonie, Paryżu, Heidelbergu oraz San Francisco. Zgodnie z regulaminem, filmowaniem zajmowało się powiązane z danym ośrodkiem akademickim lokalne Centrum Obrazowania Nikona.
      Na spotkaniu Amerykańskiego Stowarzyszenia Biologii Komórki, które odbyło się w zeszły weekend w Denver, wręczono nagrody w postaci aparatów fotograficznych oraz medale.
      Miejsca drugie i trzecie przypadły dwóm rodzajom komórek piersi, zgłoszonym do nagrywanego przez dobę wyścigu przez Odile Filhol-Cochet z iRTSV we Francji. Na czwartym miejscu znalazły się komórki skóry Rumeny Begum z King’s College, London. W sumie w zmaganiach uczestniczyło 70 typów komórek z 50 różnych laboratoriów. Mile widziane były także komórki z mutacjami.
      Organizatorzy World Cell Race podkreślają, że przyświecał im jak najbardziej poważny cel: chodziło o dokładniejsze zbadanie poruszania się komórek, co może pomóc w zrozumieniu rozprzestrzeniania się nowotworu. W przyszłości mają się odbyć zmagania w innych dyscyplinach, np. pływaniu.
      Na witrynie World Cell Race można przeczytać, jak powinna wyglądać arena zmagań komórek (ich dostarczeniem zajmowała się firma CYTOO). Tory z fibronektyny muszą otaczać zapory z materiały cytofobowego. Ze względu na różne rozmiary komórek, szlaki mogły mieć 4 albo 12 mikronów szerokości. Nagrania odbywały się w sierpniu, a wrzesień poświęcono na analizę uzyskanych materiałów i porównania.
       
      http://www.youtube.com/watch?v=2yxE8LcJ48w
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Krew ratuje życie - ale zwykle nie ma jej zbyt wiele: jest więcej potrzebujących, niż dawców. Dlatego tak ważne jest, żeby zapasy w bankach krwi nie marnowały się wskutek niewłaściwego przechowywania. Pomoże w tym zaawansowany czujnik Siemensa.
      Krew, jeśli ma ratować życie, musi być przechowywana w ściśle określonych warunkach, zwłaszcza stałej temperaturze. Nawet niewielka przerwa w chłodzeniu powoduje, że cenny płyn nadaje się do wyrzucenia. Jak jednak mieć pewność, że krew, którą chcemy wykorzystać, nie uległa zepsuciu? Rozwiązaniem jest zaawansowany czujnik RFID, który w sposób ciągły monitoruje i rejestruje temperaturę, alarmując o niedotrzymaniu ustalonych parametrów. Czujniki takie produkuje Siemens.
      Czujnik posiada baterię wystarczającą na trzy lata i przez ten czas zapamiętuje do 30 tysięcy wykonanych pomiarów. W przypadku przekroczenia zadanych granic informuje o tym przy pomocy migającej diody, a ponadto dla pewności można przy pomocy odpowiedniego czytnika sprawdzić „historię chłodzenia". Wyzwaniem dla inżynierów była niezawodność i trwałość - poza odpowiednio długim działaniem wytrzymuje on bez szkody napięcie 18 kilowoltów, upadek z półtora metra oraz przeciążenie 5000 G, jakie występuje podczas wirowania krwi. Jest wodoszczelny i niewrażliwy na promieniowanie rentgenowskie.
      Światowe zapotrzebowanie na krew to około 75 milionów jednostek krwi (ilość, jaką pobiera się jednorazowo od dawcy) rocznie. Jak się szacuje, unikając marnowania krwi można zaoszczędzić milion euro, nie wspominając o uratowanych chorych.
      Czujnik Siemensa przeszedł pomyślnie testy w trzech niemieckich szpitalach i jest w pełni gotowy do wejścia na rynek. Ponadto firma DB Schenker już wykorzystuje go do monitorowania warunków przechowywania i transportu innych wrażliwych produktów, głównie leków.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Skål to eksperymentalny odtwarzacz multimedialny. Składa się z drewnianej misy (po norwesku Skål oznacza właśnie misa), w której umieszcza się wyposażone w tagi RFID obiekty: kule, sześciany, maskotki czy figurki. Każdemu przypisany jest jakiś rodzaj medium lub utwór, np. YouTube, Flickr, kreskówka czy internetowe radio.
      Odtwarzacz jest wykonany z solidnej dębiny. W podstawce zamontowano czytnik. Jak zapewniają Norwegowie, można samemu rozszerzać i uzupełniać możliwości Skåla, dołączając metki radiowe do kolejnych zabawek czy obiektów o wymiarach odpowiednich do wielkości misy. Projektanci podkreślają, że ich wynalazek można podłączyć do komputera z dostępem do Internetu albo zasilać tradycyjnie z gniazdka.
      Unoszenie i ponownie kładzenie maskotki związanej z jakąś bajką lub audiobookiem nie wpływa na ciąg opowieści, która zaczyna się od momentu przerwania. Wybrany kształt, np. prostopadłościan, można opatrzyć kilkoma różnymi naklejkami i powiązać je z poszczególnymi kategoriami albumu ze zdjęciami. Norwegowie zachęcają, by opatrywać tagami RFID przedmioty przywiezione z wakacji itp.
      Na witrynie internetowej firma zaprasza do zgłaszania chęci wzięcia udziału w przedsprzedaży mailem.
       
      Skål from timo on Vimeo.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Inżynierowie z Uniwersytetu Florydzkiego opracowali prototyp pigułki, która wysyła potwierdzenie, że została połknięta. Naukowcy dodali do standardowej tabletki mikrochip i ulegającą strawieniu antenkę.
      Amerykanie mają nadzieję, że podobne pigułki będą wkrótce produkowane na dużą skalę i automatycznie powiadomią lekarzy, opiekunów i naukowców prowadzących testy kliniczne, że lek zażyto.
      To sposób monitorowania, czy pacjent zażywa medykament o czasie – wyjaśnia prof. Rizwan Bashirullah. Bardzo przydatny zresztą, gdyż ludzie często zapominają lub odmawiają połknięcia leków, a czasem nawet fałszują wyniki. Można sobie wyobrazić, jaki to koszt, gdy weźmie się pod uwagę hospitalizację, kosztowne procedury medyczne czy "sabotowanie" testów klinicznych.
      Badania wykazały, że pacjenci z chronicznymi chorobami przeważnie zażywają mniej więcej połowę przepisanych medykamentów. Bashirullah opowiada, że niesystematyczność w przyjmowaniu leków to poważny problem dla autorów testów klinicznych. Wyniki ulegają bowiem skrzywieniu albo są zupełnie bezużyteczne. W rezultacie naukowcy często wymagają wzrokowego potwierdzenia, że pigułka została połknięta, a to niezwykle kosztowne, gdy w studium bierze udział kilkuset albo nawet kilka tysięcy ochotników. Jak widać, odwołanie się do pomocy nowoczesnych technologii miało naprawdę duży sens.
      Bashirullah, doktorant Hong Yu, prof. Chris Batich oraz Neil Euliano z Convergent Engineering, firmy z siedzibą w Gainesville, zaprojektowali i przetestowali system złożony z dwóch podstawowych elementów. Standardową białą pigułkę pokryli etykietą z wytłoczonymi srebrnymi paskami. To one składają się na antenę, która została nadrukowana za pomocą nietoksycznego tuszu, zawierającego przewodzące nanocząstki srebra. Tabletkę wyposażono również w mikrochip rozmiarów kropki.
      Gdy pacjent połknie tabletkę, ta komunikuje się z drugim istotnym elementem systemu – urządzeniem noszonym np. przy pasku. Niewykluczone, że w przyszłości będzie ono stanowić część telefonu komórkowego lub zegarka. Informacja jest przekazywana dalej do komputera/komórki.
      Naukowcy z Florydy zaznaczają, że pigułka nie potrzebuje baterii, gdyż urządzenie każdego pacjenta wysyła pulsy elektryczne o niskim napięciu, które są odbierane przez chip i go doładowują. Dzięki temu tabletka może wysłać sygnał via antena.
      Antena ulega strawieniu, a mikrochip zostaje wydalony, ale nie przed potwierdzeniem zażycia pigułki. Prototyp tabletki przeszedł pomyślnie testy na modelach ludzi i nieboszczykach. Amerykanie zasymulowali też warunki panujące w żołądku, by stwierdzić, co pozostaje w przewodzie pokarmowym po antence. Dzięki temu ustalono, że ilości srebra są śladowe (stężenie tego pierwiastka nie przekracza poziomu wykrywanego w wodzie z kranu).
    • By KopalniaWiedzy.pl
      kPrzedstawiciele firmy Sicel Technologies zaprezentowali miniaturowe detektory typu RFID, które mogą zostać wszczepione do wnętrza guza nowotworowego, a następnie przekazywać drogą bezprzewodową informacje o pochłoniętej przez siebie dawce promieniowania. Urządzenia takie mogą znacząco zwiększyć skuteczność i bezpieczeństwo radioterapii.
      Wynalazek, nazwany DVS-HFT, został właśnie zarejestrowany w USA do użytku u osób leczonych na raka piersi oraz prostaty. Jego głównym zastosowaniem ma być wspomaganie leczenia wysokimi dawkami promieniowania podawanymi w krótkim czasie, lecz wystarczą niewielkie modyfikacje, by dostosować go do stosowania w leczeniu opartym o inne schematy naświetlań.
      Zaplanowanie i przeprowadzenie radioterapii to niezwykle skomplikowany proces. Wymaga on dostarczenia do organizmu takiej ilości energii, która będzie skutecznie niszczyła patologiczną tkankę, lecz nie wywoła nadmiernych szkód w organizmie. Co więcej, dawka promieniowania docierającego do poszczególnych fragmentów guza musi być możliwie zbliżona, by zapewnić wyleczenie całej zmiany.
      Pomimo rozwoju coraz nowocześniejszych metod komputerowej symulacji naświetlań, ich poprawne zaplanowanie wciąż jest niemałym wyzwaniem dla fizyków. Istnieje nadzieja, że urządzenia podobne do DVS-HFT znacznie poprawią wyniki osiągane dzięki tej metodzie leczenia.
      Zasada działania wynalazku jest dość prosta. Ma on kształt miniaturowego (18 mm długości i 2 mm średnicy) pręcika i jest wszczepiany do wnętrza guza. Podczas napromieniania urządzenie rejestruje dawkę pochłoniętego promieniowania i przechowuje ją we wbudowanej pamięci. Minimalne modyfikacje pozwalają także na zapisywane informacji na temat temperatury, pH, nasycenia tlenem czy ilości leku docierającego do guza. Aby odczytać zawartość pamięci, wystarczy zbliżyć do ciała pacjenta specjalny czytnik, który odczyta dane drogą bezprzewodową. 
      Zastosowanie DVS-HFT pozwala na potwierdzenie wykonania założeń ustalonych na etapie planowania terapii, a także na zmniejszenie zagrożenia związanego z odstępstwami od danych uzyskanych na podstawie symulacji naświetlania. O przydatności wynalazków firmy Sicel może świadczyć fakt, że w 2008 została ona mianowana przedsiębiorstwem roku wg Stowarzyszenia Technologicznego Północnej Karoliny.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...