Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Firma NXP Semiconductor opracowała technologię, która może rozwiązać problem kradzieży płyt DVD, do których dochodzi w drodze pomiędzy tłocznią a sklepem. Technologia metek radiowych RFID w połączeniu z RFA (Radio Frequency Activation) firmy Kestrel pozwala na dokonanie w tłoczni dezaktywacji nagranej płyty DVD. Jest ona ponownie aktywowana w sklepie. Kradzież takiej płyty podczas transportu mija się więc z celem, gdyż dezaktywowanego nośnika nie będzie można odtworzyć.

Nowa technologia wymaga zintegrowania RFID z płytą oraz zastosowania w sklepie czytnika RFID z funkcją RFA. Podczas przesuwania płyty nad czytnikiem dane z zatopionego chipa RFID przesyłane są do sieci Kestrel, gdzie są sprawdzane. Jeśli wszystko jest w porządku, czytnik wysyła odpowiedni kod odblokowujący zawartość DVD.

Taki "optyczny zamek” jest miniaturowym urządzeniem o grubości stukrotnie mniejszej niż grubość ludzkiego włosa. Początkowo znajdzie on zastosowanie w nośnikach optycznych, nadaje się jednak do zabezpieczania wszelkiego rodzaju elektroniki użytkowej. W przyszłości może więc trafić do odtwarzaczy MP3, telewizorów, układów pamięci czy golarek elektrycznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Gazeta Asahi Shimbun poinformowała, że Mitsubishi Chemicals zaprzestanie produkcji płyt Blu-ray i DVD. Dziennikarze twierdza, że przyczyną podjęcia takiej decyzji jest spadająca zyskowność tego typu przedsięwzięć spowodowana rosnącą konkurencją ze stron firm spoza Japonii.
      Ze zdobytych informacji wynika, że produkcja płyt sprzedawanych pod marką Verbatim zostanie zlecona przedsiębiorstwom z Tajwanu lub Indii. Jedynym japońskim producentem DVD pozostanie firma Taiyo Yuden.
      Płyty DVD osiągnęły szczyt popularności w 2007 roku, kiedy to na całym świecie sprzedano około 6 miliardów sztuk. Od tamtej pory ich sprzedaż spada. Analitycy przewidują, że w roku 2013 liczba sprzedanych płyt zmniejszy się do 3,7 miliarda sztuk.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Eksperci trafili na ślad potężnej operacji hakerskiej, w ramach której włamywacze przez ostatnich 5 lat ukradli tajemnice państwowe, dokumenty różnych firm i wiele innych treści. Ofiarami kradzieży padło ponad 70 prywatnych i państwowych organizacji z 14 krajów.
      „Operation Shady RAT", bo tak nazwano powyższe działania, wciąż trwa. Zdaniem ekspertów jest to - obok Operation Aurora, czyli ubiegłorocznego ataku na Google'a i inne koncerny - najpoważniejszy i najgroźniejszy przypadek publicznie ujawnionego szpiegostwa w internecie.
      Eksperci są zdania, że atak jest prowadzony bądź co najmniej inspirowany przez jakieś państwo. Nie stwierdzają jednak, kto za nim stoi. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że jego ofiarami padły instytucje i firmy w USA oraz większości krajów Azji Południowo-Wschodniej, że włamano się też do licznych przedsiębiorstw związanych z przemysłem zbrojeniowym, można przypuszczać, że atakującym są Chiny.
      Włamywacze dostali się również do sieci ONZ, Światowej Organizacji Antydopingowej, a przed Igrzyskami Olimpijskimi w Pekinie włamali się do komitetów w trzech krajach.
      Obecnie amerykańskie agencje rządowe próbują doprowadzić do zamknięcia serwerów koordynujących włamania.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Aaron Swartz, 24-letni współzałożyciel popularnego serwisu Reddit, wpadł w poważne kłopoty. Grozi mu do 35 lat więzienia i milion dolarów grzywny za włamanie się do należącego do MIT-u archiwum JSTOR i kradzież olbrzymiej ilości danych.
      Swartz jest oskarżony o pobranie z serwerów MIT-u 4,7 miliona artykułów, recenzji książek i innych treści. Ponadto jego działanie spowodowało, że legalni użytkownicy mieli kłopot z dostaniem się do archiwum. Przestaliśmy pobierać pliki i zidentyfikowaliśmy odpowiedzialnego, pana Swartza. Zabezpieczyliśmy pobraną przez niego zawartość i otrzymaliśmy zapewnienie, że dane te nie zostały skopiowane ani przekazane dalej - oświadczyli przedstawiciele JSTOR.
      Swartz włamał się do szafy z okablowaniem w jednym z budynków MIT-u i podłączył tam laptop, na którym było oprogramowanie automatycznie logujące się do archiwum, pobierające dane i przesyłające je na założony w tym celu adres e-mail. Pracownicy uczelni, gdy zorientowali się w sytuacji, zablokowali IP z którego korzystał włamywacz. Swartz zmienił wówczas login i adres MAC, co pozwoliło mu kontynuowanie pobierania. Jego działalność spowodowała 100-krotny, w porównaniu z przeciętnym, wzrost obciążenia serwerów archiwum.
      Po kilkukrotnych próbach zablokowania włamywacza, podjęto decyzję o tymczasowym wyłączeniu archiwum dla wszystkich komputerów z kampusu MIT-u i dokładnym przyjrzeniu się sprawie. Informatycy nie byli jednak w stanie namierzyć włamywacza.
      W pewnym momencie widziano jednak Swartza jak wymieniał twardy dysk w komputerze, a kilka dni później wszedł do budynku w kasku motocyklowym, usunął laptopa ze wspomnianej szafy i zainstalował go w innym miejscu.
      Teraz grozi mu kilkudziesięcioletni wyrok więzienia.
      Aktualizacja:
      Pojawiły się informacje, jakoby MIT i JSTOR zrezygnowały ze ścigania Swartza uznając, że nie poniosły znacznych strat. Co więcej, zwróciły się one ponoć do prokuratury, by odstąpiła od oskarżenia. Podobno mężczyzna został zwolniony z aresztu za kaucją wynoszącą 100 000 dolarów.
      Co ciekawe, Swartz był jeszcze do wczoraj stypendystą Centrum Etyki im. Edmonda J. Safry na Uniwersytecie Harvarda. Jego stypendium dobiegło końca w ubiegłym miesiącu. W związku z włamaniem do MIT-u Universytet Harvarda poprosił Swartza o natychmiastowe opuszczenie swojego kampusu.
      W śledztwo w sprawie włamania zaangażowane jest też New England Electronics Crimes Task Force, w pracach którego biorą też udział agenci Secret Service.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na Pennsylvania State University wykorzystano budowę oka krewetki modliszkowej (Odontodactylus scyllarus) do stworzenia dwuczęściowej płytki półfalowej, która może przyczynić się do udoskonalenia pamięci holograficznych, płyt CD czy DVD. Krewetka modliszkowa to jedno z niewielu zwierząt, które widzi polaryzację światła. Wielu naukowców sądzi, że oczy tych zwierząt lepiej współpracują z olbrzymim spektrum światła niż jakakolwiek płytka półfalowa stworzona przez człowieka.
      Chcemy zmienić polaryzację światła, bez wpływania na jego ilość, przechodzącą przez płytkę. Chcemy by wysoka przepuszczalność i zmiana polaryzacji były niezależne od częstotliwości. Innymi słowy, nie chcemy wpływać na kolor światła - mówi Akhlesh Lakhtakia z Penn State.
      Płytki półfalowe są wykorzystywane w tych urządzeniach, w których potrzebna jest konkretna polaryzacja, a w których dochodzi do jej zmiany. Zwykle są one wykonywane z kwarcu, kalcytu lub polimerów. Produkowane są też płytki wielowarstwowe, jednak mają one tendencję do rozwarstwiania się.
      Dlatego też uczeni z Uniwersytetu Technologicznego w Taipei we współpracy z profesorem Lakhtakią stworzyli płytkę wzorując się na budowie oka krewetki modliszkowej (krewetki boksującej). Naukowcy stworzyli trójwarstwową płytkę z pięciotlenku tantalu. Wykorzystali przy tym dwie metody osadzania warstw. Jedna pozwoliła na wyprodukowanie środkowej warstwy nanopręcików, które są do siebie równoległe i pochylone w tę samą stronę. Dwie zewnętrzne warstwy to również równoległe nanopręciki, ale wszystkie są ustawione pionowo. Te różne warstwy są konieczne gdy chcemy uzyskać wymaganą polaryzację bez jednoczesnego znaczącego zmniejszania przezroczystości w szerokim spektrum częstotliwości - poinformował Lakhtakia.
      Jako że długość nanopręcików jest mniejsza niż długość fali światła widzialnego, cała płytka charakteryzuje się dwójłomnością.
      Naukowcy zapewniają jednocześnie, że ich technika produkcji tego typu płytek wykorzystuje powszechnie używane technologie, nie wymaga zatem inwestowania w sprzęt litograficzny i jest kompatybilna z technologiami obecnymi w przemyśle elektronicznym i optoelektronicznym.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ledwo Google przedstawił swój projekt płatności elektronicznych Google Wallet, a już został oskarżony przez PayPala o kradzież tajemnic handlowych. Co prawda tego typu pozwy zdarzają się w przemyśle, lecz ten wygląda wyjątkowo poważnie.
      PayPal oskarża nie tylko Google'a, ale również swoich dwóch byłych menedżerów - Stephanie Tilenius i, szczególnie, Osamę Bediera.
      Bedier był do niedawna gwiazdą PayPala. Mówiono, że zostanie przyszłym szefem firmy. Jego odejście do Google'a było zatem sporym zaskoczeniem.
      PayPal oskarża teraz Bediera o to, że przed opuszczeniem pracy skopiował poufną dokumentację firmy na nośnik, który nie był częścią firmowej sieci. Zdaniem PayPala w tym samym czasie gdy Bedier negocjował z Andym Rubinem z Google'a warunki wykorzystywania przez Androida systemu płatności PayPal, złożył już w Google'u podanie o przyjęcie do pracy. Ponadto Bedier i Tilenius są oskarżani o to, że złamali warunki kontraktu z PayPalem, który przewidywał, że po opuszczeniu firmy nie będą rekrutowali jej pracowników do innych przedsiębiorstw. Tymczasem mieli zachęcić dwóch innych zatrudnionych w PayPalu do przejścia do Google'a.
      Tajemnicą PayPala jest, dlaczego firma czekała z wysunięciem tych oskarżeń przez kilka miesięcy i pojawiły się one dopiero po prezentacji Google Wallet.
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...