Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Plagą współczesnych miast są komary, a nawet z luksusowego hotelu można wyjechać ze śladami ugryzień pluskiew. Ludzie, którzy w środkowej epoce kamienia zamieszkiwali jaskinię Sibudu na rzece Tongati, nie mieli tego problemu. Po aktywnie spędzonym dniu zasypiali na materacu z ubitych łodyg i liści turzycowatych oraz sitowatych, na których leżała cienka warstwa liści zimozielonej rośliny z rodzaju Cryptocarya. Cryptocarya woodii zawiera związki owado- i larwobójcze, można więc było spać bez przeszkód.

Pracami międzynarodowego zespołu archeologów kierowała prof. Lyn Wadley z University of the Witwatersrand w Johannesburgu. Pozostałości prehistorycznych materaców odkryto w co najmniej 15 warstwach, których wiek wynosił od 38 do 77 tys. lat. Warstwa ubitych roślin miała ok. centymetra grubości, a powierzchnia materaca od 1 do 2 metrów kwadratowych.
Szczególnie dobrze zachowało się najstarsze posłanie. Składa się ono ze skamieniałych roślin jednoliściennych, pokrytych prześcieradłem z C. woodii. Liście tego drzewa zawierają insektycydy, dlatego doskonale nadawały się do odstraszania komarów.

Mieszkańcy schroniska skalnego mogli zbierać turzyce i sitowate na brzegu rzeki Tongati [...] i kłaść rośliny na podłodze. Posłanie nie służyło zapewne tylko do spania, ale stanowiło również wygodne miejsce do pracy - tłumaczy Wadley.

Christopher Miller, geoarcheolog z Uniwersytetu w Tybindze, podkreśla, że analizy mikroskopowe wykazały, że materace były wielokrotnie odnawiane. Stwierdzono, że 73 tys. lat temu lokatorzy Sibudu zaczęli regularnie spalać posłania po wykorzystaniu. Zapewnie chcieli w ten sposób usunąć szkodniki, sprawiając, że schronisko cały czas nadawało się do zamieszkania.
Mniej więcej 58 tys. lat temu wzrosła liczba ognisk i kupek popiołu (m.in. po spalanych materacach), co świadczy o zintensyfikowaniu osadnictwa. Archeolodzy uważają, że może to mieć związek ze zmianami demograficznymi na Czarnym Lądzie w tym okresie. Ok. 50 tys. lat temu człowiek współczesny migrował z Afryki.

Wadley od lat prowadzi wykopaliska w Sibudu. Warto przypomnieć, że przed 2 laty jej zespół odkrył pozostałości prehistorycznego superglue. Nasi przodkowie zauważyli, że klej z domieszką ochry jest trwalszy - nie kruszy się - od wersji produkowanej wyłącznie z żywicy akacji Acacia karroo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Nasz komfort snu zależy od wielu czynników. Nie ulega wątpliwości, że jednym z nich  jest odpowiednio dobrany materac. Każdemu z nas zależy na poczuciu wypoczęcie po przebudzeniu. Pojawia się jednak pytanie, jak znaleźć idealny materac, który nam to zagwarantuje?
      Wypełnienie materaca a komfort snu
      Podstawową kwestią, która rodzi zazwyczaj wiele pytań i wątpliwości, jest wybór odpowiedniego wypełnienia. Wśród najpopularniejszych rozwiązań znajdziemy materace piankowe, kieszeniowe oraz lateksowe. Każdy z nich posiada cechy, które wyróżniają dany model na tle pozostałych. Aktualnie na rynku znajdziemy materace z pianki wysokoelastycznej i termoelastycznej. Pierwsza z nich gwarantuje wysoką elastyczność punktową oraz 7 stref twardości, co oznacza idealne podparcie nie tylko kręgosłupa, ale również głowy, barków, kręgów lędźwiowych, miednicy, ud, łydek czy stóp. W ten sposób zmniejszamy napięcie mięśniowe, co gwarantuje komfort snu oraz uczucie wypoczęcia. Natomiast pianka termoelastyczna dopasowuje się idealnie do naszego ciała pod wpływem temperatury oraz ciężkości. Jeżeli zależy nam jednocześnie na elastyczności, sprężystości oraz odpowiedniej wentylacji, warto zwrócić uwagę na materace linii Curem.
      Dobrym rozwiązaniem są również materace kieszeniowe, które charakteryzują się umieszczeniem sprężyn w osobnych materiałowych kieszonkach. Dzięki ich połączeniu otrzymujemy odpowiednie podparcie poszczególnych części ciała. Producent Hilding uzupełnia modele kieszeniowe warstwami miękkiej pianki, co będzie idealnym rozwiązaniem dla osób z bólami kręgosłupa lub pleców, oraz maty kokosowej odpowiadającej za prawidłową cyrkulację powietrza. Natomiast materace lateksowe wyróżniają się przede wszystkim elastycznością oraz odpowiednią wentylacją. Dzięki właściwościom lateksu uniemożliwiają rozwój bakterii, grzybów oraz innych szkodliwych drobnoustrojów. Modele Hilding oraz Curem będą idealnym rozwiązaniem dla alergików.
      Jakie wymiary materaca będą idealne?
      Idealny materac powinien mieć również odpowiedni rozmiar. Na początku warto zwrócić uwagę na szerokość. Według ekspertów powinna być nie mniejsza niż 70 cm. Dzięki temu otrzymujemy na tyle miejsca, aby móc swobodnie zmienić pozycję podczas snu. Natomiast długość powinna być większa o 20 cm od naszego wzrostu. Warto jednak podkreślić, że w przypadku zakupu materaca dla par należy wziąć pod uwagę podwojoną wartość optymalnej szerokości, czyli 140 cm. Natomiast długość powinna być dopasowana do wzrostu wyższej osoby. Warto również podkreślić, że czasami szerokość wynosząca 140 cm może okazać się za mała. Dlatego weźmy pod uwagę również wagę użytkowników. Bez wątpienia idealnym rozwiązaniem jest po prostu wypróbowanie produktu w sklepie stacjonarnym.
      Jeżeli nie będziemy w stanie zdecydować się na konkretny produkt w sklepie, zawsze możemy wrócić do domu i spokojnie się zastanowić. Kiedy podejmiemy decyzję, produkty Hilding oraz Curem zamówimy bez problemu w sklepie internetowym sennamaterace.pl. Pamiętajmy przy tym, że zakup materaca powinien być dobrze przemyślany.
      Jak dopasować twardość materaca?
      Podczas wyboru idealnego materaca musimy wziąć pod uwagę również stopień twardości. Dzięki temu unikniemy nadmiernego napięcia mięśniowego oraz bólów kręgosłupa. Możemy kierować się zaleceniami ekspertów, którzy rekomendują materace średniej twardości H2 dla osób ważących mniej niż 80 kg, twardsze produkty H3 dla użytkowników z wagą między 80 a 100 kg oraz bardzo twarde H4 dla osób ważących więcej niż 100 kg. Jednak najważniejsze są nasze indywidualne preferencje i wygoda. Dlatego warto udać się do sklepu stacjonarnego i przeprowadzić krótki test.
      Kiedy położymy się na materacu, włóżmy dłonie pod lędźwie. Następnie spróbujmy przesunąć je w górę, wzdłuż pleców. Jeżeli zrobimy to bez problemów, materac jest za twardy. Kiedy będzie to zupełnie niemożliwe, podłoże jest za miękkie. Natomiast lekki opór informuje nas o idealnie dopasowanej twardości. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj także: Jakie materace zapewnią najwygodniejszy sen? Przewodnik po materacach do łóżka.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z meksykańskiego Narodowego Instytutu Antropologii ustalili, że szczątki 167 osób, które rolnicy znaleźli w jaskini na terenie rancza Nuevo Ojo de Agua (stan Chiapas), stanowią część cmentarzyska z VIII w. Nie odkryto na nich bowiem żadnych śladów świadczących o gwałtownej śmierci.
      Dzięki ceramice uda się być może ustalić, jaką społeczność reprezentowali zmarli. Początkowo sądzono, że ciała należą do ofiar wojny domowej w Gwatemali. Trwała ona w latach 1960-1996 i pochłonęła ok. 200 tysięcy istnień, a ranczo leży ok. 20 km od granicy z tym krajem.
      Wstępne testy wykazały, że ciała mają co najmniej 50 lat, jednak później patolodzy ustalili, że na czaszkach widnieją ślady deformacji charakterystycznych dla grup zamieszkujących te tereny 1000 i więcej lat temu. Dalsze badania mają pomóc w ustaleniu danych demograficznych zmarłych.
      Rolnicy powiadomili władze o odkryciu i w piątek (9 marca) zajęto się pochówkiem, który przypomina ponoć cmentarzyska z lat 700-1200. O wynikach "śledztwa" poinformował media Emilio Gallaga.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Kiedy ludzie dotarli do Ameryk? Pytanie nadal pozostaje bez jednoznacznej odpowiedzi, okazuje się jednak, że w rozwiązaniu zagadki może pomóc najstarszy amerykański ryt naskalny - wizerunek mężczyzny z dużym fallusem.
      Paleontolodzy natrafili na petroglif w schronisku skalnym Lapa do Santo w środkowo-wschodniej Brazylii. Co ważne, w tym samym rejonie w 1975 r. znaleziono Luzię, najstarszy ludzki szkielet z Ameryki Południowej. Imię kobiety z Lapa Vermelha w oczywisty sposób nawiązuje do Lucy, szkieletu odkrytego rok wcześniej w dolinie rzeki Auasz w północnej Etiopii.
      Przy długości 70 i szerokości 20 m wapienne schronisko Lapa do Santo ma powierzchnię ok. 1400 metrów kwadratowych. W lipcu 2009 r. 4 metry pod powierzchnią natrafiono na petroglif. Postać mężczyzny z rozrzuconymi na boki rękoma ma 30 cm wysokości i 20 cm szerokości. Penis mierzy aż 5 cm (tę samą długość ma lewa ręka). Petroglif odkryliśmy pod koniec wykopalisk w tym miejscu - ujawnia Walter Alves Neves z Uniwersytetu w São Paulo. Brazylijczycy przypuszczają, że postać wiąże się jakoś z rytuałami płodności.
      Grubość osadów archeologicznych w jaskini wynosi od kilku centymetrów do 4 metrów. Mężczyznę z hiperfallusem znaleziono w skale macierzystej. Głowa postaci przyjęła kształt litery "C", a kończyny wyposażono w tylko 3 palce. Podobne nitkowate postaci wypatrzono na ścianie niszy schroniska.
      Datowanie radiowęglowe osadów z warstwy pokrywającej płaskorzeźbę wskazuje, że ma ona 9-12 tys. lat. Ze względu na zróżnicowanie form wczesnej sztuki (musiało minąć trochę czasu, by formy wyrazu się wykształciły) naukowcy uważają, że ludzie przybyli do Ameryk prędzej niż dotąd zakładano...
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Należąca do rodziny babkowatych Philcoxia minensis używa podziemnych lepkich minilistków do chwytania niczego niepodejrzewających nicieni. Już wcześniej na liściach znajdowano ziarna piasku i szczątki nicieni, ale dopiero Rafael Silva Oliveira z Universidade Estadual de Campinas dowiódł, że fragmenty ciał bezkręgowców nie znalazły się tu przez przypadek, ale w wyniku prowadzonego przez roślinę drapieżnego trybu życia.
      Listki są tak drobne, że ich średnica nie przekracza 1,5 mm. Brazylijczycy umieścili P. minensis w glebie z nicieniami zawierającymi rzadki azot-15 (15N). Okazało się, że liście chwytające nicienie szybko absorbowały izotop. W ciągu doby trafiło do nich 5%, a po 2 dniach aż 15% N15. Naukowcy zauważyli, że liście pokrywa enzym fosfataza, który pomaga w szybkim rozkładaniu tkanek upolowanych bezkręgowców (sugeruje to, że roślina sama trawi zdobycz).
      Choć wydaje się, że chowanie pod ziemią mogących prowadzić fotosyntezę liści nie ma zbyt dużego sensu, jest dokładnie na odwrót. P. minensis występuje na skalistym podłożu i nie przesunie się, żeby dostać się do wody czy składników odżywczych, uzyskanie pokarmu drogą polowania wydaje się więc rozsądne.
      Rafael Silva Oliveira podejrzewał, że P. minensis jest drapieżna, ponieważ jej morfologia i habitat przypominały budowę i miejsce występowania innych roślin mięsożernych. Mimo podobieństw mogło jednak być tak, że roślina zastawia na nicienie pułapki nie po to, by się nimi pożywić, ale by doprowadzając do ich rozkładu przez mikroorganizmy, wzbogacić glebę.
      P. minensis występuje wyłącznie na dobrze oświetlonych, ubogich w składniki odżywcze glebach regionu Cerrado, będącego jednym z 34 światowych ośrodków bioróżnorodności. Wiele listków, pokrytych wydzielanym przez gruczoły lepkim śluzem, znajduje się pod powierzchnią płytkiej warstwy białego piasku, co zaintrygowało przyjaciela Oliveiry, który niezwłocznie powiadomił o swoim spostrzeżeniu pracującego w São Paulo kolegę.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      W zeszły weekend na konferencji pt. Dzieciństwo w archeologii Jess Cooney, archeolog z Cambridge University, zaprezentowała metodę, która pozwala określić wiek i płeć dzieci, które tworzyły prymitywne dzieła sztuki (tzw. finger flutings) na miękkich ścianach jaskiń w Rouffignac. Przed ok. 13 tys. lat, kiedy nasi przodkowie prowadzili zbieracko-myśliwski tryb życia, dzieci nie korzystały z kredek czy flamastrów, ale dotykały palcami skały i przeciągały nimi po powierzchni. Badania ujawniły, że niektóre wzory wykonał 3-latek; największą sprawnością wykazała się zaś 5-letnia dziewczynka.
      W 2006 r. archeolodzy po raz pierwszy zorientowali się, że część śladów palców pozostawiły dzieci. Prace Cooney i dr Leslie Van Gelder z Walden University, które na początku tego roku spędziły tydzień na mierzeniu, pokazały, w jakim dokładnie wieku byli młodzi artyści.
      O istnieniu systemu jaskiń w Rouffignac wiemy od XVI wieku. W 1575 r. François de Belleforest wspominał w swoim dziele Cosmographie universelle o widniejących na ścianach rysunkach i śladach zwierząt. Przedstawienia mamutów, koni i nosorożców stanowią jednak niewielką część dzieł sztuki z Cro des Cluzeau. Turyści zwiedzający jaskinię pozostawiali, niestety, swoje własne rysunki, dlatego dopiero w 1956 r. naukowcy stwierdzili, że najpiękniejsze są dziełem prehistorycznych rąk.
      Najpierw intensywnie zajęto się analizą rysunków zwierząt, a mniej imponujące, wykonane bez użycia barwników, ślady palców zainteresowały akademików całkiem niedawno. Wskazówki sugerują, że powstały one w tym samym czasie, co rzeźbione i malowane zwierzęta, czyli w kulturze magdaleńskiej. Jest to jedna z kultur późnego paleolitu. Do jej wytworów należy np. malarstwo naskalne z jaskini Lascaux.
      Cooney zainspirowała metodologia stworzona przez Van Gelder i zmarłego doktora Kevina Sharpe'a. Para naukowców poddała skrupulatnej analizie statystycznej tysiące dłoni dorosłych i dzieci. Dzięki ich pracom możliwe stało się identyfikowanie jednostek w wieku 7 lat i młodszych na podstawie szerokości trzech środkowych palców. Mierząc suwmiarką ślady z Rouffignac i zestawiając je z współczesnymi danymi, możemy określić wiek dziecka do siódmego roku życia. Podobnie, jeśli dysponujemy wyraźnym profilem, kształt górnych krawędzi opuszek z 80-proc. trafnością wskazuje, czy mamy do czynienia z osobą płci żeńskiej, czy męskiej. Sprawdza się to zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Za pomocą tej metodologii możemy również zidentyfikować ślady pozostawione przez to samo dziecko.
      Wzory wykonane przez dzieci występują we wszystkich komorach, nawet w tych oddalonych od wejścia o dobre 45 min marszu. […] Niektóre dziecięce wyżłobienia znajdują się wysoko na ścianach, a nawet na suficie, wskazując, że maluchy musiały siedzieć u kogoś na barana.
      W jednej z komór jest tyle zrobionych dziecięcymi palcami rowków, że wygląda na to, że wygospodarowano tam specjalną przestrzeń dla najmłodszych członków wspólnoty. Trudno jednak powiedzieć, czy chodziło o rytuał, czy o zabawę.
      Wyżłobienia pojawiają się też w jaskiniach Hiszpanii, Nowej Gwinei i Australii. Nie wiadomo, czemu ludzie je tworzyli. Poza meandrującymi liniami kreślono też zwierzęta, a nawet kształty przypominające zarys twarzy.
       
      http://www.youtube.com/watch?v=u7c2leQssOQ
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...