Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Wśród czynników społecznych wpływających na długość życia najważniejsze wydaje się wykształcenie. Publicyści z New York Timesa wspominają, że "przebija" ono pod tym względem zarówno rasę, jak i dochody. Podobny efekt obserwuje się we wszystkich krajach świata.

Naukowcy zgadzają się co do tego, że długość czasu spędzonego w szkolnej ławie nie jest jedynym czynnikiem przedłużającym życie (uznaje się go za czynnik konieczny, lecz nie wystarczający). Istotne są również prozdrowotne zachowania oraz sieć społecznego wsparcia w postaci przyjaciół, bliskich znajomych i rodziny.

Gdybyście mnie spytali, co wpływa na zdrowie i długowieczność, na szczycie mojej listy umieściłbym wykształcenie — twierdzi Michael Grossman, ekonomista zdrowia z Uniwersytetu Miejskiego Nowego Jorku (City University of New York).

Wykształcenie pozwala ludziom odraczać gratyfikację — uważa James Smith z Rand Corporation, przytaczając wyniki badań, które świadczą o tym, że mniej wykształcone osoby w średnim wieku potrafią myśleć o przyszłości w ograniczonym zakresie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przeprowadzone na Oxford University badania sugerują, że jeden z leków używany przy chorobach serca wpływa na... postrzeganie innych ras. O wynikach badań poinformowano w piśmie Psychopharmacology.
      Wzięło w nich udział 36 osób, podzielonych na 2 grupy. Jedna przyjmowała lek o nazwie propranolol, a druga zażywała placebo. Propranolol to beta-bloker, który wpływa na obwodowy autonomiczny system nerwowy i działa na obszar mózgu odpowiedzialny za odczuwanie strachu i odpowiedź emocjonalną.
      Gdy obie wspomniane grupy wypełniły Implicit Attitude Test okazało się, że ta, która przyjmowała propanolol uzyskała znacznie mniej punktów, co oznacza, iż wykazywała mniej podświadomych uprzedzeń w stosunku do innych ras. Zachowania świadome nie uległy zmianie.
      Naukowcy spekulują, że propranol redukuje podświadome uprzedzenia, gdyż bazują one na automatycznym lęku, który jest przez ten lek blokowany.
      Sylvia Terbeck, główna autorka badań, mówi, że wyniki tych badań to nowy dowód dotyczący procesów zachodzących w mózgu, a odnoszących się do rasizmu. Podświadomy rasizm może występować także u ludzi, którzy głęboko wierzą w równość. Biorąc pod uwagę fakt, że podświadome zachowania mogą odgrywać rolę w naszym stosunku do innych ludzi oraz szerokie stosowanie proplanololu, nasze badania mają też znaczący wymiar etyczny - mówi Terbeck. Prawdopodobnie lekarstwa, które przyjmuje wiele osób, mogą wpływać na naszą podświadomość i ważnym jest, byśmy rozumieli, jak leki zmieniają nasz system nerwowy, nasze zachowania i wybory moralne - dodaje.
      Filozof, profesor Julian Savulescu, który również brał udział w badaniach dodaje, że niosą one ze sobą zwodniczą możliwość, iż nasze podświadome zachowania w odniesieniu do ludzi różnych ras mogą być modulowane za pomocą leków. To możliwość, która wymaga ostrożnego rozpatrzenia pod względem medycznym. Badania naukowe mające na celu uczynienie ludzi lepszymi mają swoją ciemna stronę. A propranolol to nie pigułka na leczenie rasizmu. Jednak biorąc pod uwagę, że już teraz wiele osób używa podobnych leków, które mają efekt uboczny w postaci zmiany morale, powinniśmy lepiej rozumieć te efekty.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Podczas konferencji w Las Vegas Tami Reller, dyrektor ds. finansowych microsoftowego wydziału odpowiedzialnego za produkcję Windows, ostrzegła, że dochody wydziału mogą być niższe od przewidywań analityków. Ostatnio ukazał raport firmy analitycznej Gartner, w której informuje ona, iż sprzedaż pecetów spadła w IV kwartale ubiegłego roku o 1,4%. Trwający kryzys uderza w producentów komputerów, co z kolei negatywnie odbija się na sprzedaży Windows.
      Firmy takie jak Microsoft i Intel muszą pomyśleć, jak nakłonić klientów do wymiany komputera. Myślę, że Microsoft może tutaj użyć Windows 8 - mówi analityk Ranjit Atwal.
      Koncern najwyraźniej zdaje sobie z tego sprawę. Serwis Bloomberg nieoficjalnie dowiedział się, że Microsoft planuje restrukturyzację swojego działu marketingu tak, by stał się on bardziej wydajny. Może się to skończyć zwolnieniem setek osób.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Latem bieżącego roku prezydent Obama obchodził 50. urodziny. Media szeroko wówczas komentowały jego zmarszczki, siwiznę i przywoływały popularne twierdzenie, zgodnie z którym sprawowanie urzędu prezydenta wiąże się z tak dużym stresem, iż przywódcy USA starzeją się w tym czasie dwukrotnie szybciej.
      Pogląd ten postanowił zweryfikować wybitny biodemograf Stuart Jay Olshansky z University of Illinois at Chicago. Olshansky od kilkudziesięciu lat specjalizuje się w zagadnieniu maksymalnej długości ludzkiego życia i bada czynniki decydujące o tym, ile lat przeżywamy.
       
      Wiemy, że nie jesteśmy w stanie dokładnie zmierzyć tempa starzenia się konkretnej osoby. Nie istnieje żaden pojedynczy test, który pozwalałby stwierdzić, o ile ktoś się postarzał pomiędzy punktem A i punktem B. Nie jest też możliwe określenie, jak długo konkretna osoba będzie żyła - podkreśla Olshansky.
       
      Naukowiec najpierw przyjął za dobrą monetę stwierdzenie, że prezydenci starzeją się dwukrotnie szybciej. Na tej podstawie wyliczył ile poszczególni przywódcy USA powinni żyć, biorąc pod uwagę ich wiek w chwili rozpoczęcia urzędowania, długość życia w ich czasach oraz ile rzeczywiście żyli. Olshansky wyliczył, że 23 spośród 34 prezydentów, którzy zmarli z przyczyn naturalnych, żyło dłużej, a w niektórych przypadkach znacznie dłużej, niż powinni, gdyby twierdzenie o szybszym starzeniu się było prawdziwe. Średni wiek, w którym rozpoczynali urzędowanie wynosił 55,1 roku. W obliczeniach uczony nie brał pod uwagę czterech prezydentów, którzy zostali zamordowani (Lincoln, Garfield, McKinley, Kennedy). Obecnie żyjący prezydenci też nie byli brani pod uwagę.
       
      Co więcej, Olshansky odkrył, że średnia długość życia pierwszych ośmiu amerykańskich prezydentów wyniosła 79,8 roku, a trzeba pamiętać, że było to w czasach, gdy statystyczny mężczyzna żył nie dłużej niż 35 lat.
       
      Badania dowiodły też, że obecnie żyjący byli prezydenci USA (Carter, G.H.W Bush, Clinton, G.W. Bush) albo już przekroczyli spodziewaną długość życia, albo są blisko tej granicy.
       
      Wiemy, że status społeczno-ekonomiczny to niezwykle ważny czynnik wpływający na długość życia i prawdopodobnie miał on olbrzymie znaczenie w przeszłości - mówi Olshansky. Spośród 44 dotychczasowych prezydentów USA jedynie 10 nie ukończyło college'u. Wszyscy byli zamożni i wszyscy mieli dostęp do opieki zdrowotnej.
       
      Nie umieramy od siwych włosów czy zmarszczek. To, co widzimy u prezydenta Obamy jest czymś normalnym u mężczyzn w jego wieku - dodaje uczony.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Stres oksydacyjny obwinia się za wiele rzeczy, w tym za choroby neurodegeneracyjne, a nawet starzenie. Dotąd jednak nikt nie obserwował bezpośrednio zmian oksydacyjnych w żywym organizmie. Udało się to dopiero dzięki badaniom na muszkach owocowych, które ku zaskoczeniu autorów z Deutsches Krebsforschungszentrum (DKFZ) wykazały, że długość życia nie spada wskutek produkcji oksydantów.
      Zespół doktorów Tobiasa Dicka i Aurelia Telemana wprowadził do genomu owocówek geny bioczujników. Sensory były przystosowane do wykrywania specyficznych oksydantów i za pomocą sygnału świetlnego wskazywały w czasie rzeczywistym status oksydacyjny każdej komórki. Co więcej, dawały pojęcie o tym, co dzieje się w całym organizmie na przestrzeni całego życia.
      W przypadku larw Niemcy zauważyli, że poszczególne tkanki wytwarzają bardzo różne stężenia utleniaczy. Okazało się, że mitochondria komórek krwi produkują ich o wiele więcej niż centra energetyczne komórek jelit czy mięśni. Poza tym poziom oksydantów w tkankach odzwierciedla, co w danym momencie robią larwy. Naukowcy byli w stanie stwierdzić, czy ruszają się, czy jedzą, przyglądając się statusowi oksydacyjnemu tkanki tłuszczowej.
      Dotąd wielu naukowców zakładało, że proces starzenia się jest związany z ogólnym wzrostem stężenia oksydantów w organizmie. Obserwacje muszek owocowych jednak tego nie potwierdziły. Jedyny właściwie wzrost, jaki stwierdzono, dotyczył przewodu pokarmowego. Co ciekawe, akumulacja utleniaczy w tkance jelit była przyspieszona w przypadku dłużej żyjących osobników. Oznacza to, że długość życia nie spada w wyniku produkcji oksydantów.
      Zespół z DKFZ postanowił przetestować na owocówkach wpływ często polecanego przez naukowców i nie tylko przez nich przeciwutleniacza - acetylocysteiny (NAC). Nie znaleziono dowodów na spadek stężenia oksydantów u owadów karmionych NAC. Zamiast tego acetylocysteina wydawała się nakłaniać mitochondria różnych tkanek do wytwarzania większych ilości utleniaczy.
      Zaskoczyło nas sporo rzeczy zaobserwowanych u owocówek za pomocą bioczujników. Wydaje się, że wielu odkryć dotyczących izolowanych komórek nie można zwyczajnie przetransferować na sytuację żywego organizmu - podkreśla Dick. W kolejnym etapie badań biolodzy zamierzają wprowadzić czujniki do organizmów ssaków i śledzić dzięki nim np. reakcje zapalne i rozwój guzów.
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Ludzie, którzy żyją 95 lat i dłużej, wcale nie prowadzą zdrowszego trybu życia, co wskazuje, że źródeł ich długowieczności należy poszukiwać w ochronnym działaniu genów (Journal of the American Geriatrics Society).
      Dr Nir Barzilai i jego zespół z College'u Medycznego Alberta Einsteina na Yeshiva University przeprowadzili wywiady z 477 Aszkenazyjczykami, którzy żyli samodzielnie i mieli od 95 do 112 lat (75% próby stanowiły kobiety). Wszyscy badani biorą udział w projekcie Geny Długowieczności. Do studium wybrano właśnie Aszkenazyjczyków, ponieważ są oni bardziej jednorodni genetycznie od innych populacji.
      Staruszków pytano o tryb życia w wieku 70 lat, co miało dostarczyć wskazówek dot. nawyków większości dorosłego życia. By wyliczyć wskaźnik masy ciała, ustalano wzrost oraz wagę, poza tym naukowcy odnotowywali spożycie alkoholu, palenie, aktywność fizyczną oraz czy ochotnicy przestrzegali diety z obniżoną zawartością soli, niskotłuszczowej lub niskokalorycznej.
      Akademicy porównali długowiecznych z danymi 3164 osób z populacji generalnej, które urodziły się w tym samym czasie i między 1971 a 1975 r. uczestniczyły w National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES I). Okazało się, że żyjący długo ludzie wcale nie mieli zdrowszych nawyków od rówieśników, co znajdowało odzwierciedlenie w podobnym BMI, diecie, aktywności fizycznej oraz ew. paleniu. A oto wiele mówiące przykłady. Dwadzieścia siedem procent długowiecznych kobiet przestrzegało diety niskokalorycznej, identyczny odsetek odnotowano wśród uczestniczek NHANES I. Wśród żyjących rekordowo długo mężczyzn 24% codziennie piło alkohol, w populacji generalnej 22%. Co ciekawe, tylko 43% stulatków (lub prawie stulatków) regularnie angażowało się w aktywność fizyczną, w porównaniu do 57% z grupy kontrolnej.
      W ramach wcześniejszych badań dot. stulatków zidentyfikowaliśmy warianty genów, które wywierają szczególne wpływy fizjologiczne, np. znacząco podwyższają poziom dobrego cholesterolu HDL. Najnowsze badanie sugeruje, że 100-latkowie mają dodatkowe geny długowieczności, zabezpieczające przed szkodliwym działaniem niezdrowego trybu życia – uważa dr Barzilai. Ustalono np., choć długowieczni mężczyźni i kobiety mieli nadwagę tak samo często jak przedstawiciele populacji generalnej, to znacznie rzadziej byli oni otyli. Wśród 100-letnich mężczyzn otyłość dotyczyła jedynie 4,5%, podczas gdy w grupie kontrolnej 12,1%. Wśród długowiecznych kobiet odsetek otyłości wynosił 9,6%, a w grupie, z którą je porównywano, aż 12,1%. Obie różnice są istotne statystycznie.
      Akademicy zapytali 100-latków o ich własną opinię na temat przyczyn długowieczności. Większość nie umiała wskazać konkretnego czynnika z zakresu trybu życia, 1/3 wspominała o rodzinnej historii długowieczności, a 20% ankietowanych wierzyło w zbawienny wpływ aktywności fizycznej. Badani wymieniali też pozytywne nastawienie do wszystkich i wszystkiego (19%), aktywne życie (12%), ograniczone picie i palenie (15%), powodzenie (8%), a także religię (6%).
×
×
  • Create New...