Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags 'whisky'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 5 results

  1. Suczka border collie Whisky nauczyła się nazw 90 zabawek i przynosi je na polecenie. Co więcej, wg naukowców rozróżnia kategorie zabawek, w tym piłeczki, frisbee czy linki, i umie przypisać do nich nowe obiekty. Gdy naukowcy po raz pierwszy spotkali Whisky, znała nazwy 59 zabawek. Jej właściciele twierdzą jednak, że od tej pory opanowała nazwy ok. 31 kolejnych. Na początku trudno mi było uwierzyć, że pies nauczył się nazw tak wielu zabawek, ale po wielu dniach rygorystycznych testów musiałam zmienić zdanie - opowiada dr Claudia Fugazza z Uniwersytetu Loránda Eötvösa. Zauważyliśmy, że wśród swoich zabawek Whisky ma trochę egzemplarzy należących do 4 kategorii: 10 różnych piłeczek, 7 obręczy, 4 linki i 4 frisbee. Właściciele odnosili się do każdej zabawki za pomocą przymiotnika i nazwy kategorii, np. małe frisbee albo kolorowa obręcz. Jak podkreślają Węgrzy, spotykając Whisky, zyskali niepowtarzalną okazję, by sprawdzić, czy podobnie jak dzieci, pies spontanicznie utworzył kategorie pojęciowe, bazując wyłącznie na kontakcie z ich przykładami - opowiada dr Fugazza. Większość badań dot. zdolności nieczłowiekowatych do kategoryzowania przeprowadzano po intensywnym treningu rozpoznawania kategorii na konkretnym zestawie obiektów - dodaje prof. Ádám Miklósi. Testy kategoryzowania nowych obiektów [...] należących do wyuczonych kategorii prowadzono dopiero po spełnieniu wyznaczonych wcześniej kryteriów. Testując Whisky, etolodzy prezentowali zestawy czterech nowych zabawek, po jednej z każdej kategorii (piłeczek, obręczy, linek i frisbee). Właściciel prosił suczkę, by przyniosła zabawkę z danej kategorii ("Przynieś mi obręcz" itp.). Naukowcy stwierdzili, że Whisky przynosi właściwą zabawkę częściej, niż gdyby miało się to dziać losowo. Co więcej, trafność jej wyborów rosła, gdy wcześniej pozwalano jej spędzić trochę czasu na zabawie każdym z nowych obiektów z właścicielami (choć nie wolno było nazywać nowych rzeczy). To sugeruje, że choć Whisky opierała się na cechach wzrokowych zabawek, np. na ich kształcie, doświadczanie ich funkcji - np. jak się nimi bawić lub jak się poruszają - pomagało w dokonaniu wyboru - opowiada Fugazza. By upewnić się, że Whisky nie wybiera zabawek, bazując na wskazówkach właściciela - np. pod wpływem pokazywania/spoglądania na właściwy obiekt - naukowcy umieszczali zabawki poza zasięgiem wzroku człowieka (eksperymentator i właściciel znajdowali się w kuchni, a pies wykonywał zadanie w salonie). Autorzy artykułu z pisma Nature najpierw testowali, czy Whisky zna właściwe nazwy zabawek dostępnych w jej domu; tych, którym właściciele nadali nazwy (w sumie 59). Później prowadzono testy znanych obiektów ze znanych kategorii. Następnie przyszedł czas na testy zdolności kategoryzacji (w warunkach zwykłej eksploracji i z wcześniejszą zabawą z właścicielem). Na końcu naukowcy sprawdzali, czy Whisky utworzyła sobie kategorię koloru. Wśród jej znanych zabawek  znajdowało się bowiem 15 obiektów w 5 kolorach - 3 niebieskie, 3 żółte, 4 zielone, 3 czerwone i 2 pomarańczowe - w przypadku których barwa znalazła się w nazwie. Testy prowadzono na zestawie 8 znanych obiektów w 5 kolorach. Trafiły do niego 2 czerwone zabawki, 2 niebieskie, 2 żółte, 1 zielona i 1 pomarańczowa. Właściciel wydawał suczce polecenie ze wskazaniem koloru, np. "Przynieś żółtą!". Test składał się z 15 prób; po 3 na kategorię kolorystyczną, ale przerwano go po 13 próbach, bo Whisky przejawiała symptomy stresu (piszczała i szczekała). Okazało się, że Whisky przyniosła właściwy kolor w 3 podejściach na 13 (23,07%): w dwóch przypadkach był to niebieski obiekt, a w jednym żółty. Tak jak przypuszczali akademicy, uzyskane wyniki zasugerowały, że tworząc kategorie poznawcze, Whisky nie polegała na kolorach. Test wypadł słabo, a pies wydawał się zestresowany, prawdopodobnie dlatego, że nie rozumiał zadania. Warto nadmienić, że badania prowadzono w domu właścicieli (Norwegów), a właściciel wypowiadał nazwy po norwesku. Węgrzy uważają, że pod pewnymi względami osiągnięcia Whisky przypominają naukę pierwszych słów przez dzieci. Osiągnięcia Whisky odzwierciedlają ludzkie zdolności w większym stopniu niż podczas typowych badań nad zwierzętami. Chodzi o 2 czynniki: brak specyficznego treningu kategoryzacji przed testami oraz wykorzystanie słów do wskazania kategorii - wyjaśnia Miklósi. Ponieważ badanie przeprowadzono z udziałem jednego psa, a psy ze znajomością słownictwa są rzadkie, umiejętności tej nie można automatycznie rozszerzyć na inne psy. Choć możliwości Whisky są imponujące, bez wątpienia rekord w tej dziedzinie należy do innej przedstawicielki tej samej rasy - Chaser - która od 8. tygodnia życia pracowała z etologiem prof. Johnem W. Pilleyem. Chaser umiała zidentyfikować (i przynieść) aż 1022 zabawki. W wieku 5 miesięcy zaczęła rozumieć, że obiekty mają nazwy. Potem jej umiejętności tylko się zwiększały. Chaser rozpoznawała pospolite rzeczowniki, np. dom, drzewo czy piłka, a także przysłówki, czasowniki i dopełnienia przyimkowe. Trening był kontynuowany i w miarę upływu czasu suczka zaczęła ponoć rozumieć zdania. « powrót do artykułu
  2. Na Uniwersytecie w Glasgow powstał sztuczny język, który z dużą trafnością potrafi rozróżniać whisky. Naukowcy mają nadzieję, że uda się go wykorzystać m.in. do przeciwdziałania fałszowaniu alkoholi. Ułożone w szachownicę submikroskopowe paski złota i glinu spełniają funkcję kubków smakowych. Podczas testów mierzy się, jak po zalaniu próbką alkoholu absorbują światło. Analiza statystyczna bardzo subtelnych różnic w zakresie absorbowania światła przez metale sztucznego języka (rezonansu plazmonowego) pozwalała Szkotom identyfikować różne typy whisky. Autorzy publikacji z pisma Nanoscale wykorzystali sztuczny język do próbkowania wyboru whisky z destylarni Glenfiddich, Laphroaig i Glen Marnoch. Okazało się, że język był w stanie wyczuć różnice między napojami z ponad 99% trafnością. Radził sobie z wychwytywaniem subtelnych różnic między tą samą whisky leżakowaną w innych beczkach i dojrzewającą 12, 15 lub 18 lat. Nie jesteśmy pierwszymi badaczami, którzy stworzyli sztuczny język, ale jako pierwsi uzyskaliśmy sztuczny język wykorzystujący 2 rodzaje nanokubków smakowych z metalu. Zapewniają one więcej informacji na temat smaku każdej próbki i umożliwiają szybszą i dokładniejszą reakcję - opowiada dr Alasdair Clark. Choć w tym eksperymencie skupiliśmy się na whisky, sztuczny język da się łatwo wykorzystać do "smakowania" właściwie każdej cieczy, co oznacza, że może on znaleźć bardzo różne zastosowania: od identyfikowania fałszowanego alkoholu po badanie bezpieczeństwa i jakości żywności [...]. « powrót do artykułu
  3. Na licytacji Whisky Sale domu aukcyjnego Bonhams padł rekord ceny za butelkę whisky. Macallan Valerio Adami 1926, którą przez 60 lat leżakowano, a następnie zabutelkowano, sprzedano za 848.750 funtów. Inną butelkę Macallan Valerio Adami 1926 zlicytowano 18 maja w hongkońskiej filii Bonhams za 8.636.250 dolarów hongkońskich. Przed laty destylarnia Macallan zamówiła etykiety do limitowanej edycji 24 butelek (po 12 każdego rodzaju) u 2 przedstawicieli pop-artu: Petera Thomasa Blake'a i Valeria Adamiego. Sprzedana butelka nosi numer 5. Zlicytowano ją w komplecie z drewnianym stelażem (tantalusem). W 1994 r. poprzedni właściciel kupił whisky bezpośrednio z destylarni. Nie wiadomo, ile za nią zapłacił. Trudno powiedzieć, ile z 12 butelek Macallan Valerio Adami 1926 nadal istnieje. Jedna uległa ponoć zniszczeniu w trzęsieniu ziemi w Japonii z 2011 r., a co najmniej jedną otwarto i wypito. « powrót do artykułu
  4. Szkockie destylarnie zasilą 9 tysięcy gospodarstw domowych energią i ciepłem ze spalania odpadów po produkcji whisky. W projekcie biorą udział niektóre z najbardziej znanych tutejszych destylarni. Ostatnio podpisano kontrakty na budowę zakładu w Rothes w słynącym z whisky regionie Strathspey. Ma on powstać do 2013 roku. Realizacja całości będzie kosztować 50 mln funtów. Flagowy przemysł Szkocji generuje ogromne ilości odpadów w postaci wytłoków z ziarna oraz osadów z miedzianych destylatorów. Spółka joint venture Helius Energy i Combination of Rothes Distillers (CoRD) zamierza spalać wytłoki z dodatkiem drewnianych strużyn. Energię do domów ma dostarczać duńska firma inżynieryjna Energie Technick. Z osadów z destylatora powstanie zagęszczony nawóz organiczny i pasza dla zwierząt lokalnych rolników. Niektórzy ekolodzy zgłosili zastrzeżenia, że część drewna będzie pochodzić spoza regionu, jednak zwolennicy projektu podkreślają, że moc rzędu 7,2 megawata (tyle dałyby dwie duże turbiny wiatrowe) doskonale odpowiada lokalnemu zapotrzebowaniu i pozwala zagospodarować marnowane dotąd materiały. Pięćdziesiąt ze 100 szkockich destylarni znajduje się w regionie Strathspey, dlatego jak twierdzi dyrektor generalny CoRD Frank Burns, to idealna lokalizacja dla bioelektrowni, która powstanie w już funkcjonującym ośrodku przemysłowym. Mamy duże wsparcie ze strony lokalnej społeczności. Na etapie planowania nie zgłoszono żadnych obiekcji [...]. Do zakładu trafią odpady z 16 destylarni w Strathspey, w tym ze znanych Glenlivet, Chivas Regal, Macallan i Famous Grouse. Wszystkie znajdują się w pobliżu planowanej spalarni.
  5. Japoński naukowiec, a prywatnie miłośnik alkoholu, po jednym z przyjęć odkrył, że zanurzenie próbki, którą się zajmował, w drinkach przekształciło ją w nadprzewodnik działający w temperaturze kilku kelvinów. Naukowiec ten to doktor Yoshihiko Takano z Narodowego Instytutu Nauk Materiałowych w Tsukubie. Po jednym z przyjęć postanowił sprawdzić, jak na właściwości potencjalnego nadprzewodnika wpłynie alkohol. Wspomniana próbka to mieszanina sproszkowanych żelaza, telluru i siarczku telluru, które zamknięto w kwarcowej tubie i przez 10 godzin trzymano w temperaturze 600 stopni Celsjusza. Normalnie nie wykazuje ona właściwości nadprzewodzących, ale zyskuje je po zanurzeniu w wodzie lub wystawieniu na działanie tlenu. Po przyjęciu Takano zaczął się zastanawiać czy to, co pił, będzie miało na wspomnianą mieszaninę podobny wpływ jak czysta woda. Razem z kolegami zanurzali próbki w piwie, czerwonym i białym winie, sake, destylacie Shochu, whisky oraz w mieszaniniach wody i etanolu. Płyny były podgrzewane do temperatury 70 stopni, a próbka przebywała w nich przez 24 godziny. Badania wykazały, że mieszanina wody i etanolu zwiększa nadprzewodnictwo, ale jest ono niezależna od koncentracji alkoholu. Jeszcze lepsze rezultaty uzyskano przy pomocy typowych sprzedawanych komercyjnie napojów alkoholowych. Także i w ich przypadku nie zauważono zależności pomiędzy koncentracją alkoholu a nadprzewodnictwem. Uczeni wyliczyli, że dopuszczalna magnetyzacja próbek, przy której nie traciły one właściwości nadprzewodzących, zwiększała się od 23,1% w przypadku Sochu do 62,4% po zanurzeniu w czerwonym winie. Mieszanina wody z etanolem nie dawała wyniku lepszego niż 15%. Uczeni spekulują, że dzieje się tak, gdyż wino i piwo prowadzą do szybkiego utleniania się, a testowana przez nich próbka wykazuje właściwości nadprzewodzące w obecności tlenu. Szczegółowe wyjaśnienie zaobserwowanego zjawiska wymaga jednak dalszych badań.
×
×
  • Create New...