Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Search the Community

Showing results for tags ' megafauna'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Nasza społeczność
    • Sprawy administracyjne i inne
    • Luźne gatki
  • Komentarze do wiadomości
    • Medycyna
    • Technologia
    • Psychologia
    • Zdrowie i uroda
    • Bezpieczeństwo IT
    • Nauki przyrodnicze
    • Astronomia i fizyka
    • Humanistyka
    • Ciekawostki
  • Artykuły
    • Artykuły
  • Inne
    • Wywiady
    • Książki

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Adres URL


Skype


ICQ


Jabber


MSN


AIM


Yahoo


Lokalizacja


Zainteresowania

Found 3 results

  1. W jednej z jaskiń na zachodzie Madagaskaru odkryto jedyny znany rysunek przedstawiający dużego wymarłego lemura z rodziny Palaeopropithecidae, które niegdyś zamieszkiwały tę wyspę. na prawo od zwierzęcia widzimy scenę polowania z psami. Dzięki rysunkowi oraz znalezionym kościom wiemy, że zwierzęta ta żyły jeszcze 1000 lat temu. Madagaskar był domem wielu wymarłych obecnie gatunków. Interesujące nas lemury mogły mieć nawet wymiary współczesnych goryli. To jedyny obraz tego gatunku, mówi Julian Hume, badacz z brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej w South Kensington, który specjalizuje się w badaniu wymarłych gatunków basenu Oceanu Indyjskiego. Obecnie na Madagaskarze również żyją lemury. Obecnie to niewielkie zwierzęta, które nie występują nigdzie indziej na świecie. Lemury oddzieliły się od małp przed 60 milionami lat. Na Madagaskarze żyje ich około 100 gatunków. Z wykopalisk wiemy, że żyły tam też liczne wielkie lemury. Wśród nich i takie wielkości goryli, które większość czasu spędzały na Ziemi. Jednymi z najbardziej fascynujących były cztery gatunki z rodziny Palaeopropithecidae. Były to wysoce wyspecjalizowane zwierzęta wielkości owcy, które na podobieństwo leniwców zwisały z drzew. Na przykład gatunek Babakotia był naprawdę dziwaczny. Współczesne leniwce do zwisania głową w dół wykorzystują pazury. Tymczasem Babakotia miał wydłużone palce. Ich kości były wygięte, tworząc haki, więc lemur ten nie mógł używać kończyn do niczego innego niż poruszanie się, mówi Hume. Wielkie lemury nie były jedynymi gigantycznymi zwierzętami Madagaskaru. Wraz z nimi na wyspie żyły olbrzymie żółwie, malagaski wojownik wspaniały o rozpiętości skrzydeł powyżej 2 metrów czy największy ptak żyjący na Ziemi – mamutak – który ważył około 500 kilogramów i miał wysokość 3 metrów, mrównik malagaski, olbrzymia kukułka czy wielka fossa madagaskarska, większa o 2/3 od współczesnych przedstawicieli gatunku. Te i wiele innych zwierząt wyginęło po zjawieniu się na wyspie ludzi. Nie wiadomo, kiedy pierwsi ludzie przybyli na Madagaskar. Niektórzy naukowcy twierdzą, że stało się to już 10 000 lat temu, jednak ostatnio pojawiły się wątpliwości co do tej daty. Wiemy natomiast, skąd przybyli. I tutaj czeka nas niespodzianka. Bo pierwsi ludzie na Madagaskar nie przepłynęli z pobliskiej Afryki, a z odległych o tysiące kilometrów terenów dzisiejszej Indonezji. Zresztą potwierdza to ostatnie odkrycie. W tej samej jaskini, w której widzimy narysowanego wielkiego lemura znajdują się też symbole, które dotychczas widziano jedynie na... Borneo. Symbole z Borneo pochodzą sprzed 2000 lat. Mogły one powstać w tym samym czasie, gdy pierwsi mieszkańcy Indonezji przybyli na Madagaskar. Zatem jaskinia na Madagaskarze została zamieszkana 2000–1000 lat temu, mówi Hume. W jaskini znajdują się też rysunki, które mogą wskazywać na wpływy kultury afrykańskiej. Są wśród nich litery przypominające arabskie pismo z Etiopii oraz ludzkie figury podobne do bogów starożytnego Egiptu. Być może świadczy to o tym, że w czasie pierwszych kilkuset lat ludzkiej kolonizacji mieszały się tutaj wpływy malajsko-polinezyjskie, afrykańskie i arabskie. Naukowcy powstrzymują się jednak od spekulacji. « powrót do artykułu
  2. Analiza kości mamutaków, największych ptaków, jakie żyły na Ziemi, wykazała, że ludzie przybyli na Madagaskar o ponad 6000 lat wcześniej, niż sądzono. Międzynarodowy zespół badawczy prowadzony przez naukowców z Zoological Society of London stwierdził, iż ślady nacięć oraz uderzeń na kościach są zgodne ze śladami pozostawianymi podczas polowania i zabijania ptaka przez prehistorycznych myśliwych. Datowanie radiowęglowe pozwoliło stwierdzić, kiedy badane ptaki zginęły, a to wskazywało na obecność ludzi na Madagaskarze. Dotychczasowe dowody archeologiczne sugerowały, że Homo sapiens przybył na Madagaskar 2400–4000 lat temu. Jednak najnowsze badania dostarczają dowodów na ludzką obecność tam już przed 10 500 lat. Wiemy, że megafauna Madagaskaru, mamutaki, hipopotamy, wielkie żółwie i lemury – istniała jeszcze 1000 lat temu. Istnieje wiele teorii dotyczących przyczyn jej wyginięcia, ale nie wiemy, w jakim stopniu odpowiadają za to ludzie, mówi doktor James Hansford z Insytutu Zoologii ZSL. Nasze badania dostarczają dowodów, że ludzie byli aktywni na Madagaskarze o ponad 6000 lat wcześniej niż podejrzewaliśmy. A to pokazuje, że potrzebujemy zupełnie innej teorii dotyczącej wyginięcia megafauny. Wydaje się, że człowiek żył obok mamutaków i innych przedstawicieli megafauny przez ponad 9000 lat i przez większość tego czasu miał prawdopodobnie niewielki negatywny wpływ na bioróżnorodność, dodaje uczony. Współautorka badań, profesor Patricia Wright ze Stony Brook University, zauważa: to odkrycie stawia na głowie teorie dotyczące obecności człowieka na Madagaskarze. Wiemy teraz, że pod koniec epoki lodowej, gdy ludzie używali wyłącznie kamiennych narzędzi, przedstawiciele naszego gatunku przybyli na Madagaskar. Nie wiemy, skąd pochodzili i nie dowiemy się tego bez kolejnych odkryć. Wiemy jednak, że nie pozostawili po sobie śladu w genomie współczesnych mieszkańców Madagaskaru. Powstaje więc pytanie, kim byli oraz kiedy i dlaczego zniknęli. « powrót do artykułu
  3. Wśród przedstawicieli megafauny słonie są najskuteczniejszymi "roznosicielami" nasion pewnego drzewa wielkoowocowego z Tajlandii. Biolodzy wyjaśniają, że megafauna spełnia krytyczną rolę w roznoszeniu nasion wielu roślin lądowych, szczególnie tych z dużymi owocami. Choć pojęcie megafauna obejmuje zwierzęta o różnych wielkościach i fizjologii, dotąd słabo poznano ich relatywny wkład w rozprzestrzenianie nasion większości roślin, które od nich zależą. Autorzy pracy opublikowanej na łamach pisma PLoS ONE postanowili więc prześledzić spożycie owoców, rozsiewanie nasion i żywotność nasion u drzewa Platymitra macrocarpa z rodziny flaszowcowatych. Rodzi ono spore owoce o długości 3-5 cali (ok. 7,6-12,7 cm), które zjadają m.in. słonie, sambary jednobarwne, niedźwiedzie czy gibony. Zespół obserwował P. macrocarpa w okresie owocowania, pobierał próbki odchodów, a także mierzył wskaźnik kiełkowania i wzrost pozostawionych w różnych miejscach nasion. Na tej podstawie określano skuteczność roznoszenia nasion przez poszczególne gatunki megafauny. Okazało się, że choć słonie zjadały tylko 3% dostępnych owoców, można było z nimi powiązać aż 37% nasion dających żywotne siewki. Dla porównania, sambary jednobarwne zjadały 23% owoców, ale odpowiadały za jedynie 17% siewek. Ekipa Kim R. McConkey z malezyjskiego kampusu Uniwersytetu w Nottingham uważa, mała skuteczność sambarów wynika z tego, że chrząszcze silniej uszkadzają wydalane przez nie nasiona. Choć mniejsi przedstawiciele leśnej megafauny (np. jeleniowate i niedźwiedzie) odgrywają ważną rolę w rozsiewaniu nasion P. macrocarpa, ich skuteczność jest mniejsza, przez co by doprowadzić do tego samego poziomu reprodukcji drzewa, muszą zjeść więcej jego owoców. Jeśli mniej zagrożone duże zwierzęta roślinożerne, np. jeleniowate, nie będą w stanie odtworzyć związanej z roznoszeniem nasion roli zagrożonych megaroślinożerców, np. słoni, skurczy się zasięg roślin rodzących owoce zależne od megafauny. To z kolei wpłynie na skład leśnej społeczności i, być może, na ilość dwutlenku węgla magazynowanego w lesie. « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...