Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

piotr84

Users
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by piotr84

  1. Wielu ludzi ma wiele niby ciekawych pomysłów ale niewielu z nich zastanawia się nad skutkami wprowadzenia w życie tego co wymyślą i sensownością tego pomysłu. Tak jak mój przedmówca stwierdził że samochody elektryczne i tak mają mały zasięg i małą pojemność baterii aby miało sens sprzedawanie przechowywanej energii. Po za tym ładowanie baterii trwa dość długo w porównaniu z czasem jej rozładowania przy sensownym poborze mocy oczywiście. A dodatkowo każde przekształcenie energii powoduje powstanie jej strat, a baterie ładowane są napięciem stałym (no powiedzmy że ładować je będziemy z ogniw fotowoltaicznych co rozwiąże problem ładowania baterii) ale nadal trzeba tą energię przekształcić na taką którą da się wepchnąć do sieci. A jakby tego było mało to wyobraźcie sobie miliony małych źródeł energii elektrycznej które są włączane do systemu energetycznego praktycznie losowo w losowych miejscach i oczywiście na niskim napięciu. I niech ktoś wymyśli system który będzie wtedy utrzymywał odpowiedni poziom napięcia i częstotliwość jak wszyscy przyjadą do pracy i zechcą sprzedać nadmiar energii. Aby wepchnąć jakąś energie do sieci elektroenergetycznej potrzebne jest źródło o wyższym napięciu niż ma sieć, i wpychanie energii powoduje oczywiście podniesienie napięcia jeżeli ilość odbiorów jest stała więc może się okazać że w gniazdku zamiast 230V otrzymamy 270V co zniszczy większość naszych urządzeń elektrycznych bo akurat do naszego fragmentu sieci podłączyło się za wielu tych co chcieli sprzedać, a gdzieś indziej jest 150V bo za wielu użytkowników chciało ładować samochody bo akurat słońce słabo świeci. W rzeczywistości sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana niż to co ja tutaj napisałem i dość trudna do rozwiązania.
  2. Całkowicie zgadzam sie z wypowiedzią sylkis-a, a do tego dodam to, że spora część kobiet może nie wiedzieć o istnieniu wogóle tego punktu biorąc pod uwagę fakt, że sex to nadal temat tabu zarówno w szkole jak i całym społeczenstwie. Męśzczyźni też nie pozostają bez winy, bo większość z nas potrafi podczas stosunku zadowolić jedynie samego siebie a jeśli chodzi o partnerke to nie mamy pojecia nawet jak sie za to zabrac żeby doprowadzić ją do erekcji.
  3. Oni lepiej niech sobie dadzą spokój z robieniem zabezpieczeń, bo to i tak jest bez sensu, a zajmą się faktycznie stworzeniem uniwersalnego sposobu kodowania audio i wideo, tak aby film, który sobie kupię był odtwarzany zarówno w zestawie kina domowego z odtwarzaczem DVD jak i za pomocą komputera (choć z tym i tak są najmniejszeproblemy) jak również przez komurkę, palmptopa i dowolne inne urządzenie, które tylko posiada możliwość odtwarzania obrazu i dzwięku.
  4. Jeśli chodzi o piractwo elektronicznych książek to jak dla mnie jest ono bardziej porzyteczne jak szkodliwe, bo po pierwsze czytanie książek papierowych jest o niebo przyjemniejsze niż męczenie się z wersjami elektronicznymi, a po drugie ci co kupuja książki papierowe będą je nadl kupowali mimo tego, że tansze i łatwiej dostepne będą wersje elektroniczne bo każdy bedzie chciał miec w domu kilka swoich ulubionych książek. Kolejnym faktem który przemawia za tym żeby nie walczyć z piractwem jest to, że przed wybraniem książki do kupienia chciałbym przeczytać najpierw z 5 stron żeby upewnic sie ze ta ksiązka warta jest wogóle przeczytania i kupienia. W księgarni czesto nie mam na to czasu albo takiej możliwości. Już kilka razy zdażyło mi się kupić ksiżąkę, która jest beznadziejna choć tytuł autor i krótki opis o czym jest książka zdawał się być ciekawy, a zamiast tego wolał bym kupić jakąś inną książkę, ale nie stać mnie na to, aby miesięcznie wydać więcej jak 70 zł na ksiazki. A jeśli chodzi o zabezpieczenia przed piratami to żeby nie było tak jak z grami komputerowymi, że pirat zawsze działa i to bezproblemów bo po instalacji odpalacz craka i on wszystko za ciebie załatwia a z orginałem trzeba się sporo nameczyć podczas róznych żmudnych rejestracji wpisywaniu kodów aktywizacyjnych itp. szczególnie jak czesto wymieniasz części wkomputerze i zmieniasz systemy operacyjne. Znam paru ludzi co pokupiło sobie orginalne gry i wrzuciło na pułke a i tak dalej grają na piratach. Jesli chodzi ofilmy to piraty to podstawa, bo przynajmniej można zobaczyć czy film wogóle nadaje sie do obejrzenia, sam czesto z nich kożystam zanim wybiore się na coś do kina bo trudno ostatnio znaleźć jakiś dobry film w kinie, a mało którekino puszcza jakieś starsze filmy. A do tego piracone są przedewszystkim te dzieła, które się dobrze sprzedają wiec nie można mówić o tym, że jakis autor od tego zbiednieje bo i tak wszyscy zarabiają kilkakrotnie więcej niż im sie należy za swoją twórcość. Przeciętny zjadacz chleba nawet nigdy nie mazy o takich pieniadzach, a pracuje duzo ciężej niż nie jeden "artysta".
  5. W 100% popieram przedmówcę. Ilosci zanieczyszczen jakie emitujemy do atmosfery są niczym w porównaniu z zanieczyszczeniami naturalnymi typu burze piaskowe i wybuchy wulkanów. Naukowcy już przecierz udowaodnili że w ostatnich latach spadło zapylenie atmosfery przez spadek aktywnoisci wulkanicznej i zmniejszeniu się ilości burz piaskowych przez co obserwyjemy wzrost temperatury ziemi spowodowany nadmiernym nagrzewaniem sie jej powierzchni na skutek nadmiernego nasłonecznienia spowodowanego zmniejszeniem sie zanieczyszczenia atmosfery co zmniejsza procent promieniowania słonecznego odbijanego przez atmosferę. A to całe zamieszanie zrobione przez unie europejską w związku z ograniczeniem emisji CO2 jest spowodowane tylko tym że unia chcąc wychamowac rozwój gospodarki Stanów Zjednoczonych i za razem spróbować ją wyprzedzić. Nie wierzycie to poczytajcie sobie Protokół z Kioto i zwróćcie uwagę że USA jest jedynym krajem który podpisał ten protokół i odmówił jego ratyfikacji bo amerykanie wiedzą doskonale że to w znaczny sposób wpłynie na ich gospodarke spowodując wychamowanie jej rozwoju. A tak naprawdę to stosowanie się do tych wymagań nie zmieni nic w stosunku do srodowiska. A ratyfikowanie tego traktatu i nieprzestrzeganie wiąże sie z płaceniem olbrzymich kar za przekroczenie limitu CO2 i cała ta kasa jest zbierana przez UE i rzekomo przeznaczana na walke z zanieczyszcaniem srodroiwska.
  6. Jak dla mnie to trochę śmieszne żeby ktoś tak zaprojektował tak wielkie i drogie urządzenie żeby kawałek chleba rzekomo upuszczony przez ptaszka był w stanie je uszkodzić. Ja jak projektuje swoje urządzenia to każde ma kilku procentowy lub nawet kilkudziesięcio procentowe rezerwy (w zależności jak takie przewymiarowanie podzespołów wpłynie na cenę urządzenia) zabezpieczające przed uszkodzeniem z byle powodu. Wiec coś nie chce mi się wierzyć, że kawałek chleba upuszczony przez ptaszka mógł uszkodzić system chłodzenia którego zadaniem jest utrzymanie temperatury na poziomie 1,9 K. W końcu to nie 1,9 °C tylko w przybliżeniu -272,1 °C czyli temperatura bliska zeru bezwzględnemu. A po za tym skoro ten system jest taki ważny to czemu jego wylot na powierzchnie nie został jakoś zabezpieczony przed dostawaniem się jakiś zanieczyszczeń przecież skoro ptaszek mógł coś upuścić to wiatr też może tam cos wdmuchnąć jakiś liść czy coś takiego.
  7. Moim zdaniem ta cała historia o bozonie Higgsa to jedna wielka ściema i bardzo łatwo to udowodnić. A mianowicie należy zacząć od tego że cofanie się w czasie jest niemożliwe i to z bardzo prostej przyczyny. Aby to wytłumaczyć należy zacząć od tego co to jest czas i co powoduje że czas płynie. Zacząć należy od tego w jaki sposób odmierzamy czas. No kiedyś ludzie do odmierzania czasu używali zegarów słonecznych które bazowały na obrocie ziemi w okół własnej osi i ruchu ziemi wokół słońca. Później były zegary wykorzystujące różnego rodzaju wahadła i sprężyny które napędzały wskazówki. Obecnie wykorzystywane są zegary atomowe które bazują na zliczaniu drgań atomów różnych pierwiastków np. takich jak cez-133. Jak widzimy wszystkie te zegary bazują na zliczaniu okresów pewnych zdarzeń czyli po prostu zliczają ruch pewnych elementów. Więc jeśli chcielibyśmy cofnąć w czasie jakiś przedmiot to powinniśmy zapamiętać ruch każdego atomu w tym obiekcie i spowodować aby każdy atom wrócił do swojego położenia początkowego w taki sam sposób jak się wcześniej poruszał. Wtedy uzyskamy cofnięcie w czasie danego przedmiotu. Ale trzeba wziąć pod uwagę że aby tego dokonać potrzeba doprowadzić do tego aby przez cały czas cofania się w czasie na wszystkie atomy naszego przedmiotu nie oddziaływały żadne inne siły tzn żaden inny atom nie może uderzyć w nasz przedmiot bo to spowoduje zmianę która uniemożliwi dokładne odwzorowanie stanu poprzedniego. Więc jak widać taka operacja jest niemożliwa gdyż nie możliwe jest wyeliminowanie wszystkich oddziaływań na dany przedmiot. Żeby wyeliminować te wszystkie oddziaływanie potrzebne jest cofanie wszystkich atomów wszechświata dokładnie w taki sposób jak sie przesuneły wcześniej a do tego potrzebna jest energia większa niż posiada cały wszechświat gdyż musimy go zatrzymać i ruszyć do tyłu. Wniosek jest prosty nie można podróżować w czasie bo nie ma skąd wziąć tyle energii. Zakładając nawet że udało by się cofnąć jakimś cudem jakiś element w czasie to cała rzeczywistość pozostanie niezmieniona gdyż cofniemy w czasie tylko dany element a nie cały wszechświat. Takie cofnięcie w czasie spowoduje zmianę przyszłości gdyż cofnięty element będzie sie starzał w inny sposób bo będą na niego oddziaływały inne siły czyli cofnięcie w czasie na pewno spowoduje zmianę przyszłości. Jeśli chodzi o podróże w przyszłość to nie są one w ogóle możliwe gdyż nie znamy rozkładu atomów w przyszłości i trzeba by było wyliczyć ich ułożenie na podstawie oddziaływania wszystkich możliwych czynników a to też nie jest możliwe gdyż czas obliczeń ułożenia atomów za np 1 sekundę jest dłuższy niż jedna sekunda, a dodatkowo każde działanie powoduje zmianę przyszłości.A dodatkowo występuję wszystkie te problemy co przy podróżowaniu w przeszłość. Więc dajmy sobie spokój z podróżami w czasie bo jak widać nie są one możliwe i w dodatku nigdy nie będą możliwe. O podróżach w czasie jedynie możemy sobie pomarzyć.
  8. Moim zdaniem ten test niczego nie dowodzi może tylko tego ze chomiki spożywające alkohol mają lepszy sen tzn spokojniejszy. A jeśli o mnie chodzi to sam jestem śpiochem i zarazem nocnym markiem i lubię dłużej pospać (10:00-11:00) i pracować do późna (12:00-3:00). A spożywanie alkoholu powoduje tylko to że kładę się wcześniej spać a wstaje o tej samej porze co zawsze ale jest to spowodowane tym że jestem bardziej zmęczony a nie jakimś przestawieniem cyklu dobowego. Cykl dobowy człowieka może wyglądać bardzo różnie w zależności od danego człowieka z tego względu że ludzie są istotami myślącymi i potrafią w ten sposób organizować sobie prace żeby była możliwa i w dzień i w nocy. Po za tym uważam że normalny człowiek bez zaburzeń psychicznych potrafi tak samo dobrze i długo spać zarówno w dzień jak i w nocy przynajmniej mnie nie sprawia to żadnego problemu i czy jest jasno czy ciemno nie robi żadnej różnicy.
  9. Moim zdaniem większość treści w internecie nadal pozostanie darmowa. Płatne mogą być jedynie naprawdę dobre serwisy takie jak wikipedia oraz strony umożliwiające ściąganie plików oraz strony z teściami pornograficznymi, bo za takie treści ludzie są w stanie zapłacić. Wszystkie inne serwisy albo pozostaną bezpłatne albo upadną bo wyobraźcie sobie kto będzie chciał płacić za oglądanie filmików na YouTube?
  10. Artykuł ma tyle samo racji co komentarze które są zamieszczone do tej pory. Z tylko tylko różnicą że w artykule chodzi o dzieci w wieku od 0 do kilku lat (jakieś 2-3) i w tym przypadku dzieci nie powinny oglądać telewizji bo tak małe dziecko nie jest sie w stanie uczyć się samodzielnie czy rozwijać za pomocą telewizji. Dziecko w wieku od 0 do 2-3 lat powinno spędzać możliwie jak najwięcej czasu z rodzicami lub jakimiś innymi opiekunami którzy będą z nim rozmawiali. Żaden program telewizyjny nie jest w stanie zastąpić dziecku rozmowy z żywą osobą gdyż przekaz telewizyjny jest tylko jednokierunkowy i dziecko nie ma możliwości brać czynnego udziału w nim a bez tego nie jest w stanie się uczyć. Aby oglądanie telewizji przyniosło jakiś pozytywny skutek w rozwoju dziecka to po pierwsze muszą to być odpowiednio dostosowane programy do wieku dziecka, a po drugie dziecko musi być na tyle duże aby rozumiało to co jest wyświetlane w telewizji. Oglądanie telewizji jest z pewnością szkodliwe dla dzieci poniżej 2-3 lat natomiast w późniejszym okresie może wspomagać rozwój dziecka oczywiście nie w nadmiarze.
×
×
  • Create New...