Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

amur49

Users
  • Content Count

    43
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by amur49

  1. Nie ma wiązanie "węgiel - fluorek". Fluorki to związki chemiczne zawierające fluor. Związek chemiczny (jako całość) wiązań z niczym nie może utworzyć. Te natomiast tworzą między sobą pierwiastki - tu pierwiastek fluor z pierwiastkiem węglem. Tak więc mamy wiązanie węgiel - fluor (bez końcówki -ek).
  2. Jeżeli różne antybiotyki w różny sposób atakują bakterię, to większa skuteczność ich połączenia niż każdego z osobna wydaje się oczywista. Jeśli szermierza zaatakuje równocześnie dwóch przeciwników i obaj tak samo (np. obaj mierząc cięcie z góry w głowę), to ten bez problemu powstrzyma oba ataki jedną zastawą. Jeśli jednak jeden z przeciwników wymierzy wspomniane cięcie w głowę, drugi pchnięcie w pierś, to już trzeba prawdziwego mistrza, żeby równocześnie zastawił się przed jednym atakiem i zrobił unik od drugiego. A jak przeciwników będzie trzech i ten trzeci zaatakuje cięciem w bok - no to najlepszy fechtmistrz nie będzie miał żadnych szans. Podobnie z bakterią która jest atakowana kilkoma różnymi sposobami na raz. Doprawdy dziwnym się wydaje, że dotąd uważano inaczej.
  3. Gratuluję Zespołowi i jako emerytowany już chemik - trochę zazdroszczę. Kto ma pracę swoich marzeń, ten nie przepracuje nawet godziny.
  4. Skonstruowanie balonu (sterowca) wypełnionego usztywniającą pianką i próżnią jest praktycznie niemożliwe. Przy ciśnieniu atmosferycznym (1kg/cm3) na każdy metr kwadratowy powłoki działała by siła ściskająca równa 10 t, żadne wypełnienie tego nie wytrzyma.
  5. Złoże łupków gazonośnych jest ze wszystkich stron otoczone warstwami nieprzepuszczalnymi. Muszą one być szczelne, inaczej caly gaz dawno by się ulotnił. Jeśli zatem zadba się o odpowiednią szczelność samych odwiertów, to wpompowane podczas szczelinowania substancje w żaden sposób nie uwolnią się do środowiska. Tak więc problem sprowadza się do kontroli, zresztą stosunkowo prostej.
  6. Owszem, słonie umierają również śmiercią naturalną. Wydaje mi sięjednak, że można stworzyć algorytm pozwalający odróżnić taką śmierć, od nagłej, spowodowanej zastrzeleniem. Za wymianę ciosów nie trzeba płacić. Ciosy sprzedawane nawet po bardzo obniżonej cenie przynajmniej w znacznej części, a może i całkowicie sfinansują program. Jak sprzedasz komuś słonie wraz z terenem, to on wlaśnie je wybije żeby się szybko wzbogacić. Po kimś kto dorobil się tak, że może słonie i teren kupić humanitaryzmu się nie spodziewaj - w interesach zwycięzają prawie zawsze najbrutalniejsi, hamulców moralnych pozbawieni.
  7. Apropos kąpiących się w Harpur Hill: Einstein ponoć powiedział kiedyś, że są tylko dwie rzeczy nieskończone - wszechświat i ludzka głupota, przy czym co do tego pierwszego, nie ma jeszcze całkowitej pewności.
  8. A co z technologią wytwarzania takich tranzystorów. Jeśli nie da się ich wytwarzać tanio w setkach czy tysiącach na jednym czipie, to taki tranzystor pozostanie tylko ciekawostką.
  9. Proszę bardzo - zgłasza się agitator szczelinowania hydraulicznego. Metan i inne węglowodory bardzo słabo rozpuszczają się w wodzie , tak więc ich zawartość w tej cieczy nie może być niebezpieczna dla zdrowia. Woda do celów pitnych i gospodarczych jest, zanim trafi do wodociągu uzdatniana. Częścią procesu uzdatniania jest jej napowietrzanie i ono w razie potrzeby usunie nawet śladowe ilości węglowodorów (wypadało by bardziej uważać na chemii w szkole). Należy też wziąć pod uwagę, że gazy te mogą znaleźć się w wodzie jedynie w wyniku niechlujstwa technologicznego przy wydobywaniu gazu łupkowego, odpowiednia zatem kontrola (a nasz SANEPID działa całkiem skutecznie - przekonałem się o tym zajmując zawodowo właśnie zagadnieniami uzdatniania wody) niebezpieczeństwo to wyeliminuje. Tak więc Polacy na pewno nie będą musieli kupować wody. Co ważniejsze, nie będą też musieli kupować znacznie od niej droższego rosyjskiego gazu. Jest oczywiste, że Rosja lobuje w Polsce (prawdopodobnie wydając na to znaczne sumy) przeciwko wydobyciu u nas gazu łupkowego, a ekonaiwniacy dają się jej za nos wodzić.
  10. Wydaje mi się, że istnieje prosty a skuteczny sposób walki z kłusowniczym pozyskiwaniem kości słoniowej. Należy zaopatrywać słonie w urządzenie GPS sprzężone z czujnikiem procesów życiowych (np. pulsu). Zastrzelenie takiego słonia powodowało by natychmiastowy alarm, co z oznaczeniem miejsca zdarzenia ułatwiło by ściganie kłusowników. Alternatywnym i jeszcze skuteczniejszym rozwiązaniem mogło by być usypianie słoni i wymiana ich ciosów na wykonane np. z wytrzymałego tworzywa sztucznego lub stopu lekkiego protezy. Powinny być one w jaskrawym kolorze, żeby kłusownicy od razu wiedzieli, ze do tego słonia nie warto strzelać. Ponieważ ciosy słoniowe z wiekiem rosną, więc takiego słonia należy wyposażyć w urządzenie GPS pozwalające na jego śledzenie i co parę lat wymieniać mu protezy na większe. Pozyskaną kość słoniowa należy puścić na rynek po konkurencyjnej cenie, oznaczając ciosy niepodrabialnym znakiem wskazującym na ich legalne pochodzenie. W ten sposób obniżając rynkową cenę kości słoniowej osiągnięto by dodatkowy efekt podważenia opłacalności procederu kłusownictwa.
  11. Entuzjaści turbin wiatrowych zapominają zazwyczaj o jednym, ważnym fakcie. Otóż, ponieważ wiatr jest bardzo kapryśnym źródłem energii (wieje czasem za silnie, a czasem wcale), więc żeby skutecznie tą energią dysponować, trzeba albo ją magazynować, np. z wykorzystaniem elektrowni pompowych, albo pogodzić się z tym, że farmy wiatrowe będą tylko niewielką częścią całego systemu energetycznego, w którym muszą się znaleźć również inne elektrownie, takie, którw można w razie potrzeby szybko uruchomić i równie szybko zatrzymać.To daję pod uwagę zwłaszcza tym technicznym naiwniakom, którym marzy się budowa odpowiedniej (i to ogromnej) ilości farm wiatrowych, zamiast elektrowni atomowej.
  12. Ustawienie wszystkich atomów "w jednym kierunku" nie koniecznie musi oznaczać istnienie jakiejś wstępnej strukturu w szkle metalicznym, może ono wszak wynikać z kierunku ściskania próbki.
  13. Podstawowym problemem jest sprawność urządzenia, drugim - wydajność w odniesieniu do jego wielkości. W notatce niestety nic na ten temat, a jeżeli te parametry są niskie, to wynalazek staje się tylko ciekawostką bez szans na szerokie stosowanie.
  14. " Żałoba zwiększa ryzyko problemów z sercem" - też mi wielkie odkrycie! To bez kosztownych badań wie każdy, kto choć trochę myśli, ale u panów (pożal się Boże) naukowców widać z myśleniem nietęgo. Nie dawać takim grantów, bo zmarnotrawią.
  15. Pomysł może i dobry, jak się po tym chodzi w skarpetach, ale w zabłoconych butach na ulicy po deszczu?
  16. W naszej przestrzeni natężenie dowolnego promieniowania, oddziaływanie grawitacyjne itp. maleje z kwadratem odległości. W przestrzeni dwuwymiarowej (plus ew. czas) musiało by być odwrotnie proporcjonalne do odległości w pierwszej potędze, a w jednowymiarowej - niezmienne. Może dało by się zaobserwować taką właśnie zależność w najdalszym kosmosie?
  17. Każda działalność techniczna powoduje jakieś tam szkody w środowisku, ale czy to znaczy, że mamy się cofnąć do epoki, gdy jedyną taką działalnością było łupanie kamienia? Z czegoś w końcu energię musimy pozyskiwać, a w przypadku gazu łupkowego ewentualne szkody wydają się stosunkowo małe, z całą pewnością mniejsze, niż dla np. węgla kamiennego.
  18. Szanowny Panie Tłumaczu! Aluminium to materiał - metal niekoniecznie czysty, bo może zawierać dodatki stopowe. Gdy mamy na myśli pierwiastek (wolny lub w związku chemicznym) powinniśmy nazywać go glinem, a nie aluminium.
  19. Swojego czasu (przed wielu, wielu laty) w Młodym Techniku, w dziale "Chemia" znalazłem opis prostego urządzenia działającego na podobnej zasadzie. Należało oczyszczony przez krystalizację tiosiarczyn sodowy wsypać do czystej butelki, najlepiej po oranżadzie lub piwie (z "patentowym" zamknięciem)i zamkniętą butelkę ogrzać w gorącej wodzie. Tiosiarczyn stopił się. Następnie pozostawić do ostygnięcia. Jeśli zachowaliśmy należytą czystość (butelki i tiosiarczynu), to z braku ośrodków krystalizacji zawartość pozostawała ciekła (ciecz przechłodzona). Mogliśmy tak przygotowaną "grzałkę" zabrać np. na zimową wycieczkę. Jak zmarzły nam ręce, wystarczyło butelkę mocno wstrząsnąć, aby nastąpiła krystalizacja z wydzieleniem ciepła - butelka robiła się gorąca i można było się rozgrzać.
  20. Jednego tu nie rozumiem: aby wiązka laserowa coś zapaliła musi być zaabsorbowana w nieprzeztoczystym materiale, a mieszanka paliwowa jest przezroczysta. W dodatku wiązka w końcu trafi w ściankę cylindra lub w tłok (zależnie jak jest skierowana) i tam oczywiście naszkodzi.
  21. No i mamy rozwiązany dylemat rzekomej nierównej ilości materii i antymaterii we wczesnym stadium wszechświata. Jeśli bowiem Villata ma rację, to w owym stadium powstały równe ilości materii i antymaterii, a nie doszło do ich anihilacji, bo się wzajemnie odpychały. Tak więc w kosmosie być może istnieją ciała niebieskie zbudowane z antymaterii, lecz (dopuki do nich nie dotrzemy) nie ma sposobu by to stwierdzić. Przy okazji: antyfotony nie istnieją, fale elektromagnetyczne emitowane zarówno przez materię, jak i antymaterię są identyczne. Anihilacja materi i antymaterii jest możliwa - siły grawitacji, czy w tym wypadku antygrawitacji między cząstkami są bardzo małe, a siły przyciągania elektrostatycznego znacznie większe, tak więc elektron zetknie się i anihiluje z pozytonem, proton z antyprotonem. Neutrony i antyneutrony, oraz obojętne atomy z antyatomami też maogą się połącyć, jeśli zderzą się z odpowiednią (nie tak znów dużą) prędkością. Ciekawe jak by wyglądało zderzenie "antymeteorytu" z "materialną" planetą. Przypuszczam, że nie był by to nuklearny wybuch, a raczej "nuklearny superpożar", bo anihilacja następowała by tylko na granicy między antymaterialnę chmurą odparowanego bolidu i materialnym otoczeniem.
  22. Upodobnianie się czaszek to jedno, lecz o wiele bardziej cywilizacyjnie szkodliwe jest upodobnianie się osobowości przedstawicieli obu płci. Coraz więcej spotykamy facetów, którzy z mężczyznami mają wspólne tylko to, co między nogami i podobnie jest z paniami.
  23. Rozumiem fascynację kolegów zastosowaniem grafenu w technice komputerowej, ale elektronika i informatyka, to nie całość świata techniki. Grafen ma też zdumiewające własności wytrzymałościowe. Wyobraźcie sobie grafenowy kombinezon chroniący osoby pracujące w ekstremalnych warunkach przed urazami mechanicznymi, grafenową kamizelkę kuloodporną, a jak kto bardziej przyziemny - grafenowe nieścieralne skarpetki.
  24. Ja tam wolę Krwawą Mery nie mieszaną. Nalewa się do połowy szklaneczki spirytusu, a następnie delikatnie, po ściance soku pomidorowago, który spływa na dno, nie mieszając się ze spiryusem. Wychyla się jednym haustem - pycha. Ale oczywiście - używać, nie nadużywać !!!
  25. Czyżby naukowcy z NASA byli (broń Boże) wegeterianami i nie znali lepszego zastosowania kurzego tłuszczu. Ja mogę im podpowiedzieć.
×
×
  • Create New...