Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Rusałka

Users
  • Content Count

    68
  • Joined

  • Last visited

    Never

Everything posted by Rusałka

  1. Jezu, zaraz sie zakocham! Ciagle slysze, ze mam sie usmiechnac nawet jak mam dola; a jak placze to ze mam przestac. Irytuje mnie to strasznie u ludzi (no dobra, gl u facetow) Inna bajka, ze faktycznie trzeba byc usmiechnietym szczerze, bo to latwo mozna wyczuc. Zalezy co jest "natura" tego czlowieka. Wypaczenie jego charakteru ktore gdzies w przeszlosci mialo wplyw, jest czescia jego bytu. Wez przyklad z tych "rasowych" tesciowych.
  2. Zapisz sobie to w jakims zeszycie Podobno zanim staniemy sie rodzicami, dobrze zapisywac takie mysli w "dzienniku", bo potem to pomaga Bedac rodzicem zapominamy jak my sie czulismy, kiedy rodzice nie chcieli nam zaufac itd Wogole to rosniesz w mojej randze do Boga ;P Popieram tez fakt, ze niedopowiedzenie to nadal prawda. Bedac dzieckiem nie interesowalo mnie skad sie wzielam, za to budowalam rozne rzeczy z klockow lego albo z drewnianych czesci w warsztacie Taty.... Nadmiar wiedzy dla dziecka jest czasami krzywdzaca. Moja dobra znajoma urodzila 2 lata temu dziecko, kotre juz mowi skladnie, chodzi i... choc trudno w to uwierzyc dodaje, odejmuje, oblicza prosta geometre na poziomie 4 klasy podst - teraz "mamusia" nie wie co z tym dzieckiem zrobic. Tutaj ciekawa rzecz: ostatnio coraz czesciej naukowcy i psychologowie alarmuja, ze wychowujemy roboty. Odbieramy dzieciom dziecinstwo podsuwajac pod nos nauke, zeby mialy "lepszy start" w sukces. Pytanie czy to ma sens? Ostatnio przypomnialam sobie takie rozne zabawy jak: skakanie po skalach i udawanie potahontas i wspominam ze wtedy te same skaly byly dla mnie magiczne, swiat wygladal inaczej - dzieki temu mam swietnie rozwiniety umysl. Jesli rodzice namowiliby mnie do nauki - pewnie by tak nie bylo....co widze po dzisiejszych dzieciach.
  3. Dokladnie! Poza tym, też zgadzam się z artykułem. Kując powiedzmy 3h matme i robiąc zadania - nie mam potem siły np pojechać na rowerze. Może to kwestia zmęczenia umysłu? (duża koncentracja, skupienie itp)
  4. Hmmmm mam dluzszy serdeczny i w sumie może być podobnie. Nie znam się kompletnie na samochodach, ale kocham wszelkie wyścigówki i szybką jazde (choć raczej wolałabym śmigać na torze....).
  5. Kurcze, mozesz startowac na Super Nianie Jestem pod wrazeniem i gratuluje Twojemu przyszlemu potomstwu takiego Taty
  6. raczej wybredna.... 8) BTW apropo zauwazcie czasami jak wygladaja "grupy" i co sie dzieje kiedy przychodzi "nowy". Jesli bedzie usmiechniety, pewny siebie, wyluzowany, rzuci jakims dowcipem - odrazu jest przyjety. Gorzej jesli "nowy" ma niska samoocene, jest malomowny i "zamkniety w sobie" (mowa ciala). Wtedy lipa... Mozna by rzec, ze usmiech to polowa sukcesu
  7. Kocham statystyke... Wlasnie przez jedzenie "zielska" zaczelam jesc coraz zdrowiej. Przestaly mi smakowac ociekajace tluszczem potrawy - jem wiecej gotowanych rybek, drobiu. Przestalam jesc fastfoody, chipsy i przestalam tez pic gazowane. Wiec imho znowu doniose sie do sily psychicznej jednostki.... Poza tym wazne jest czy nie dzialal efekt "myslenia grupowego", skoro badali ich w grupach. BTW: ciekawe jakby takie badanie wyszlo w Polsce
  8. Fantastycznie, postraszmy trochę dziadków i może im przejdzie xD Wszyscy naukowcy to sadyści. Brakuje mi tu danych jak dokładniej miałoby to działać. (czasami ślepa jestem)
  9. Moze takie negatywne slowa budza w nas podswiadomie poczucie zagrozenia? "morderstwo" <alert> gdzies ktos zostal zabity <zagrozenie> Co ciekawsze, podobno mózg ma problem z zaprzeczeniem wyrazow za pomoca "nie" (np nie wchodzic odczytuje jako wchodzic). Chociaz moze dla naszych makówek to dwie rozne sprawy
  10. och, kto mowil o zjadaniu w sensie doslownym? Rusalki sa nimfomankami ;P aczkolwiek nie latamy z kwiatka na kwiatek - od tego sa latawice buehehehe Smiech i usmiech to zdrowie - kazdy to powie
  11. uwazaj....bo Cie jeszcze zjem i bedzie problem... Rusalka ostatnio odkryla, ze jest geekiem... a jednak nadal dziko sie usmiecha C: (ilosc ladnych kobiet w swiecie geekow jest bardzo niska, wiec tym bardziej mam powody do usmiechu) 8) Poza tym usmiechanie sie polepsza komunikacje miedzyludzka... co widac na obecnym topicu.
  12. hmm marne szanse na zaistnienie takiej sytuacji - czlowiek to prozna istota Wracajac do watku: To jest jeden z tych ciezkich tematow, trudnych do udowodnienia naukowo (tak jak np istnienie duszy itp). Zastanawiam sie, czy istnieje wogole jakas "uniwersalna" definicja wolnej woli. Wydaje mi sie, ze ona powstaje wtedy kiedy po mimo proby wplywu na nas nadal upieramy sie przy swoim. Wiec imho powinni zrobic np taki eksperyment. Wpierw powiedziec badanym, ze maja nie wcisnac guzika pod zadnym pozorem - chociazby niewiem co. Zas podczas badania np przez glosniki wmawiac im ze maja wcisnac. Co o tym sadzicie?
  13. kazdy bedzie czul sie lepiej jesli jakis super przystojny (albo super sliczna laska) sie do nas usmiechnie, albo pusci oczko... bez badan to mozna zauwazyc
  14. Moj profesor madrze nas uczy, ze istnieje "male klamstwo, duze i statystyka". Znam kilku ludzi, ktorzy byli wychowywani "bez stresowo" i maja problem z praca pod presja czasu, juz nie mowiac o mega problemach z kreatywnoscia. Pracujac jakis czas w sklepie widzialam dzieci bogatych rodzicow, ktore tyranizowaly rodzicow swoimi zadaniami. Rodzice byli bezradni - wiec klapsy sa przydatne, raczej imho ucza. Jednak zdecydowanie nie popieram wyzywania sie na dziecku :/
  15. Swiete slowa. Kiedy "okazyjnie" gram w UT ze znajomymi, to czesto dochodzi do paradosku "jesli staniesz mi na drodze- dostaniesz kulke". Podejrzewam jednak, ze grajac zespolowo w turniejach (chocby w CS'ie), takie reakcje jak w artykule zachodza czesto. Przeciez nawet gracze dziela sie rolami pomiedzy soba - tworzac hierarchie. Ciekawe czy zbadaja za jakis czas ludzi grajacych w wii, gdzie poziom zaangazowania gracza jest wyzszy ;>
  16. mysle, ze masz racje Narzady rozrodcze sa jednymi z najsilnej ukrwionymi, wiec jesli mamy zasyfione zyly to wydajnosc spada
  17. mysle ze ogolnie tyczy sie to wszelkiej polityki Radziecka, amerykanska, chinska - jeden pies, zasada ta sama. Wszyscy politycy klamia Rownie dobrze mogli podrzucic zwloki, a orginal sprzedac kolekcjonerom :|
  18. zgadzam sie z powyzszym ;P Coraz wiecej lasek jest zakompleksionych, bo wbija sie nam, ze mamy wygladac jak modelki - masakra. Wiekszosc facetow woli barbie, niz przecietna laske Poza tym, coraz wiecej osob nie widzi problemu w tym, ze laska na profilu wyglada jak modelka, a w realu jak wieloryb (szczerze chyba kazdy w tych czasach poprawia zdjecia w PS, zeby wygladac lepiej).
×
×
  • Create New...