Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy
Jurgi

Szczepienia - konieczne, czy szkodliwe?

Rekomendowane odpowiedzi

Z codziennej porcji pulpy wpadł mi w browsera taki tekst: http://zenforest.wordpress.com/2009/10/07/szczepienia-faktyczna-koniecznosc-czy-sposob-na-zarobek/

 

Przykładowo, dodawanie rtęci do szczepionek rozpoczęto w 1930 roku. Do tego czasu nie znano choroby zwanej autyzmem. Po raz pierwszy opisano takie chore dziecko w 1938 roku.

 

Ale gwałtowny wzrost zachorowań na autyzm, zdrowych dzieci w 2-4 roku życia, nastąpił dopiero w latach 90. ubiegłego wieku, po wprowadzeniu tzw. szczepionek potrójnych. O ile w latach 70-tych notowano jedno zachorowanie na autyzm na 10 000 nowo narodzonych dzieci, to po wprowadzeniu tych nowych szczepionek w 1991 roku jedno zachorowanie na 150 zaszczepionych dzieci.

 

Itede, itepe. Akurat o tym chyba kiedyś na KW było. Artykuł jak na moje rozeznanie to stek bzdur z pseudofaktami, czemu dałem wyraz w komentarzu. Zamierzam też wrzucić to na swojego bloga jako wpis. Ale ja nie jestem ekpertem w temacie, śledzę sobie tylko na bieżąco (tu kpiący, ale szczery ukłon dla twórców KW). Na forum jest kilka osób znających się na rzeczy, chętnie usłyszę fachowy komentarz na temat samego tekstu… jak i mojego doń komentarza. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy nie stwierdzono szkodliwego wpływu rtęci zawartej w szczepionkach na zdrowie człowieka - nie istnieje na ten temat żadna poważna publikacja. Koniec, kropka.

 

A facet, który rozpętał zadymę na temat rzekomego powodowania autyzmu, był zwykłym oszustem: http://kopalniawiedzy.pl/szczepionka-MMR-odra-rozyczka-swinka-dr-Andrew-Wakefield-Brian-Deer-dziennikarz-gazeta-6814.html

 

Choć jak znam życie, zaraz pojawi się tu "jakaś osoba" twierdząca, że wyczytała w necie, że jest inaczej. A potem znowu zacznie się flame z internetowymi plotkami w roli głównej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, dzięki, ten właśnie tekst miałem na myśli. };>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewne grono oszołomów istniało zawsze i nie wyginie. Nic na to nie poradzisz, a jakiekolwiek próby merytorycznej argumentacji będą z automatu oznaczało, że jesteś uczestnikiem spisku. Jaki bowiem inny interes mógłbyś mieć w zaprzeczaniu szkodliwości szczepionek, niż własna korzyść? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie stwierdzono szkodliwego wpływu rtęci zawartej w szczepionkach na zdrowie człowieka - nie istnieje na ten temat żadna poważna publikacja. Koniec, kropka.

 

Rtęć jest pierwiastkiem z natury szkodliwym dlaczego więc jest nieszkodliwa w postaci składnika szczepionki ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z bardzo prostego powodu: chodzi o jej ilość. Przy takiej zawartości nie może być mowy o szkodliwym wpływie.

 

Przy okazji warto zwrócić uwagę na bardzo zabawną (choć do większości idiotów oraz do osób niezaznajomionych z tematem przemawiającą) manipulację ze strony przeciwników szczepionek. Oto czytamy taki argument, że stężenie rtęci w szczepionkach przekracza np. 100-krotnie wartość bezpieczną dla człowieka. Tylko nikt nie wspomina o tym, że szczepionki podaje się np. mililitr, a objętość ciała człowieka to kilkadziesiąt litrów. Po rozcieńczeniu do stężenia występującego w organizmie wychodzi więc śmieszna dawka, wynosząca maksymalnie kilka procent dawki uznawanej za niebezpieczną przy pojedynczym podaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O, dzięki Mikroos, o takie podpowiedzi mi chodziło. Właśnie chciałem pytać o tę rtęć w szczepionkach.

Zakładam, że nie masz nic przeciwko, że cię zacytuję?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pod wpisem na moim blogu ujawnił się osobnik, który tezy antyszczepionkowców rozbraja metodycznie i bezlitośnie: http://blogdebart.pl/2009/10/08/doktor-jaskowski-autorytet-1/

Jak dla mnie, to pozamiatane. ;) Nie ma nawet co zbierać (choć oczywiście antyszczepionkowcy powiedzą, że nawet deszcz nie pada i będą swoja). Polecam też drugą część wykładu o wybitnym, antyszczepionkowym doktorze.

Nieźle byłoby zaprosić gościa na to forum, skoro zna się na rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...