Taka mała uwaga, dotycząca osób tłumaczących lub piszących tekst z dziedziny nauki (te popularyzatorskie też). Każda wartość wielkości fizycznej jest zawsze znana tylko z jakąś dokładnością. Jeżeli nie podaję w sposób jawny z jaką dokładnością ta wielkość jest podana (czyli np. +/- ileś tam), to domyślnie przyjmuje się że niedokładność podanej wielkości jest rzędu najmniej znaczącej cyfry tej wartości. Przykładowo jeżeli piszę że coś ma 1,2 m to znaczy mniej więcej to samo co 1,2 m +/-0,1 m (czyli nasza długość może być 1,1 m do 1,3 m, tak to ktoś zmierzył i tak podał). Jeżeli piszę że wynosi ona 1,23 m to jest to już coś innego - jest to 1,23 m +/-0,01 m. Różnica znacząca. Trudniej jest z dużymi liczbami. Ale można by tu przyjąć, że zer na końcu nie traktuje się jako cyfr znaczących. Przykładowo 1200 m, 1210 m i 1211 m. Niby podobne ale można to odczytać tak: 1200 m to 1200 m +/- 100 m, a 1211 m to 1211 m +/- 1 m. W tym artykule pierwszy błąd popełnił autor z BBC przeliczając temperaturę z kelwinów na stopnie celsjusza. Napisanie około 1500 K jest czytelne: może 1500 K a może 1400 K lub 1600 K. Przeliczenie tego na stopnie celsjusze (kalkulator i do dzieła) w postaci 1227 C daje zupełnie odmienny obraz dokładności pomiaru. Astrofizycy byliby szczęśliwi, gdyby potrafili mierzyć z dokładnością do jednego kelwina. Jeżeli już musimy te kelwiny przeliczyć (czetelnik nie zrozumie?) - to trzeba to zrobić ostrożnie i napisać np. około 1200 C. Drugie uchybienie jest po stronie tłumaczenia (niech mi to nie będzie poczytane za złośliwość). Prędkość 100 do 400 mil na godzinę jest czytelna, takie oszacowanie, Może od 100 może od 80, może do 400 może jeszcze więcej. Jednym słowem oszacowanie - widać okrągłe liczby świadczące o ubogiej wiedzy o zjawisku. Jak to przeliczyć na km/h to znowu trzeba być ostrożnym, bo 161-644 km/h to już ścisły przedział. Co z tym zrobić, Może po prostu trochę ponaciągać (100) 150 - 600 km/h (może 650 km/h) - trzeba się jakoś wczuć w czytelnika. W każdym razie podanie oryginalnej wartości w milach na godzinę jest tu jak najbardziej na miejscu, bo pokazuje z jak mało precyzyjnym oszacowaniem mamy do czynienie. Trochę to przydługie wyszło, ale taka gaduła jestem. Może te moje pisanie komuś się przyda do przemyślenia.
    • Pozytyw (+1)
    1