Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
Sign in to follow this  
KopalniaWiedzy.pl

Spór pomiędzy Apple'em i EFF

Recommended Posts

Amerykańskie Biuro Patentowe co trzy lata rozpatruje wnioski o wpisanie wyjątków do Digital Millenium Copyright Act (DMCS). Tym razem będzie rozpatrywało wniosek Electronic Frontier Foundation (EFF) o wyłączenie spod działania DMCA tzw. jailbreakingu iPhone'ów. Sprzeciwia się temu, oczywiście, Apple.

Spór toczy się wokół postępowania wielu użytkowników popularnego telefonu komórkowego, którzy przełamują jego zabezpieczenia, by mieć możliwość zainstalowania oprogramowania niedostępnego w sklepach Apple'a. Firma Jobsa powszechnie stosuje rozwiązania, które wiążą jej sprzęt z oprogramowaniem, co oznacza, że na iPhonie można używać tylko programów wyprodukowanych przez Apple'a lub firmy, które uzyskały od Apple'a zgodę.

EFF chce, by jailbreaking nie był ścigany przez prawo. W oświadczeniu organizacji czytamy: Apple iPhone, najlepiej sprzedający się telefon komórkowy w USA, został zaprojektowany tak, by jego właściciele nie mogli uruchomić na nim innych programów niż nabyte w Apple'owskim sklepie iTunes App. [...] Jeśli to brzmi jak bzdura, to dlatego, że nią jest. Wystarczy przenieść argumenty Apple'a na przemysł samochodowy, by zobaczyć, jak są absurdalne. Jasne, GM mógłby nam mówić, że dla własnego bezpieczeństwa powinniśmy dokonywać napraw samochodów GM tylko w autoryzowanych warsztatach i tylko za pomocą oryginalnych części GM. Toyota może twierdzić, że wymiana silnika może zmniejszyć osiągi samochodu, a Mazda mogłaby stwierdzić, że ci, którzy instalują turbodoładowanie przekraczają prędkość.

W odpowiedzi na wniosek EFF Apple oficjalnie oświadczyło, że dokonywanie opisanych przeróbek narusza DMCA i jest nielegalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A Komisja Europejska siedzi cicho ? Chyba producenci nielicencjonowanego softu na iphona za cicho ujadają w Brukseli. Nie to co Opera, Mozilla i inne takie przeciw MS :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Apple chce ścigania i karania (do 2500 dolarów grzywny i pięciu lat więzienia) osób, które, grzebiąc w strukturze plików własnego iPhone’a, instalują na nim oprogramowanie spoza zestawu oficjalnie zaaprobowanego przez producenta. To mniej więcej tak, jakby producent odzieży domagał się kary dla właściciela spodni za naszycie na nich łaty poza autoryzowanym punktem krawieckim. Albo tak, jakby producent samochodów domagał się kary dla właściciela auta za zamontowanie w nim instalacji gazowej. Albo tak, jakby producent mebli domagał się kary dla ich właściciela za dorobienie w nich dodatkowych półek albo ustawienie na nich przedmiotów spoza zaaprobowanego przez siebie katalogu.

Oczywiście Apple powołuje się na to, że użytkownicy iPhone’ów instalując na nich coś, czego nie zaakceptowała korporacja, łamią jej prawa autorskie. Widać tu doskonale, jak koncepcja praw autorskich staje się rakiem niszczącym tradycyjną własność: prawdziwym właścicielem iPhone’a - tym, któremu przysługuje prawo decydowania, co może być na nim zainstalowane - staje się w tym ujęciu producent, zaś ten, kto zakupił telefon zostaje zdegradowany do rangi użytkownika. Czy czeka nas świat, w którym jedynymi właścicielami staną się producenci?  link

 

I weź kup człowieku coś takiego… Jak przykuty łańcuchem do ukochanej firmy. Na szczęście są coraz ciekawsze alternatywy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

w sumie to szkoda że coś takiego jak prawo,które w swej idealistycznej wersji ma być sprawiedliwe i pożyteczne dla ogółu, często służy realizacji czyiś partykularnych interesów i zwykłemu wyciskaniu kasy >:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi tam klientów Apple'a nie szkoda. Bo, po pierwsze, idiotyczna polityka tej firmy, w rodzaju baterii, które można wymienić tylko odsyłając sprzęt do nich, jest szeroko znana, a więc wiedzą, na co się decydują. Po drugie - bo duża część z nich, to kompletni fanatycy, którzy bzdurnymi pseudoargumentami próbują przesłonić fakt, że sprzęt o analogicznych możliwościach do tego, który produkuje Apple, można kupić kilkadziesiąt procent taniej. Najwyraźniej lubią przepłacać.

 

w sumie to szkoda że coś takiego jak prawo,które w swej idealistycznej wersji ma być sprawiedliwe i pożyteczne dla ogółu, często służy realizacji czyiś partykularnych interesów i zwykłemu wyciskaniu kasy >:)

 

Zaraz, zaraz... ale to nie jest prawo obligatoryjne. Kupując sprzęt Apple'a, który jest sprzedawany na licencji, którą wraz z nim kupują, sami zgadzają się na przestrzeganie tej licencji. Jeśli kupujesz oprogramowanie Microsoftu, to wiesz, że nie masz prawa modyfikować jego kodu, więc nie możesz mieć do MS pretensji, że nie masz tego prawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      W Rosji doszło do kilku przypadków usunięcia przez religijnych radykałów logo z produktów Apple'a i zastąpienia go prawosławnym krzyżem. Religijni radykałowie twierdzą podobno, że nadgryzione jabłko symbolizuje grzech pierworodny i jest antychrześcijańskie.
      Całą sprawa byłaby zaledwie ciekawostką, gdyby nie fakt, że rosyjski parlament ma wkrótce głosować nad ustawą, która chroni uczucia religijne oraz narodowe i duchowe wartości przed znieważaniem. Jeśli ustawa taka zostanie przyjęta, ortodoksi będą mogli oskarżyć Apple'a o obrazę uczuć religijnych. To z pewnością utrudni koncernowi sprzedaż jego produktów w Rosji.
      W historii Apple'a nie zdarzyło się jeszcze, by firma została oskrażona przez chrześcijan o to, że jej logo obraża uczucia religijne.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple opublikował poprawki dla trzech dziur zero-day w systemach operacyjnych iPhone'a, iPada oraz Apple TV. Dziury znajdujące się w iOS, iPadOS oraz tvOS były aktywnie wykorzystywane przez cyberprzestępców. Poprawiono je wraz z wersjami 14.4 wszystkich wspomnianych systemów.
      Luka CVE-2021-1782 pozwalała złośliwym aplikacjom na zwiększenie uprawnienie. To dziura typu race condition. Takie luki występują, gdy program dopuszcza wykonanie wielu operacji jednocześnie, a wynik zależy od właściwej kolejności ich wykonywania. Przestępcy, zaburzając tę kolejność, mogą wywołać pojawienie się błędu i go wykorzystać.
      Z kolei CVE-2021-1871 i CVE-2021-1870 występują w silniku przeglądarki WebKit dla iPadOS-a oraz iOS-a. Dziury pozwalają napastnikowi na wykonanie dowolnego kodu.
      Dziury występują w urządzeniach iPhone 6s i nowszych, iPad Air 2 i nowych, iPad mini 4 i nowszych, iPod touch 7. generacji, Apple TV 4K oraz Apple TV HD. Producent odmówił podania informacji, jak wiele urządzeń padło ofiarą cyberprzestępców.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Apple ogłosiło, że ostatni kwartał był najbardziej zyskownym w całej historii firmy. Koncern osiągnął wielomiliardowe zyski dzięki gwałtownie rosnącej sprzedaży smartfonów, tabletów i laptopów. W ciągu ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku firma sprzedała towary i usługi o łącznej wartości 111,4 miliarda USD, osiągając zysk w wysokości 28,7 miliarda dolarów. To o 29% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
      Do osiągnięcia rekordowych wyników przyczyniła się świetna sprzedaż w okresie świątecznym napędzana w dużej mierze przez najnowszy model iPhone'a. W ciągu trzech miesięcy klienci kupili iPhone'y o łącznej wartości 65,6 miliarda USD. Oznacza to 17-procentowy wzrost rok do roku.
      Świetne wyniki zanotował też wydział usługowy, w skład którego wchodzi AppStore oraz jednostki zajmujące się udzielaniem licencji. Tutaj przychody wyniosły 15,76 miliarda USD, czyli były o 24% wyższe, niż przed rokiem. Wartość sprzedaży Apple Watch i produktów domowych wzrosła o 29% do kwoty 12,97 miliardów USD, a na komputery Mac klienci wydali 8,86 miliarda dolarów, czyli o 21% więcej niż przed rokiem.
      Dyrektor firmy, Tim Cook, powiedział, że sprzedaż byłaby jeszcze wyższa gdyby nie pandemia, z powodu której czasowo zamknięto niektóre firmowe sklepy.
      Apple nie jest jedynym przedsiębiorstwem z branży IT, które pochwaliło się świetnymi wynikami. Microsoft poinformował, że w ciągu ostatniego kwartału wartość jego sprzedaży wyniosła 43,1 (wzrost rdr o 17%) miliardów USD, a firma osiągnęła zysk netto w wysokości 15,5 miliarda USD (wzrost o 33%). O bardzo dobrym kwartale poinformował też Facebook, do którego kasy wpłynęło 28 miliardów dolarów.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Thomas Moyer, szef Apple'a ds. bezpieczeństwa oraz dwóch policjantów z Biura Szeryfa Hrabstwa Santa Clara zostało oskarżonych o przekupstwo. Moyer, zastępca szeryfa Rick Sung oraz kapitan James Jensen oraz lokalny przedsiębiorca Harpreet Chadha zostali oficjalnie oskarżeni o przekupstwo związane z wydaniem pozwolenia na broń pracownikom Apple'a.
      Jak czytamy w akcie oskarżenia, Sung i Jensen celowo opóźniali wydanie czterem pracownikom Apple'a zgody na noszenie broni w sposób niewidoczny dla otoczenia (CCW). Zgodzili się na wydanie zezwoleń dopiero, gdy Moyer zaoferował biuru szeryfa 200 iPadów. Umowa nie doszła jednak do skutku, gdyż w ostatniej chwili Sung i Moyer dowiedzieli się, że prokurator okręgowy Jeff Rosen nakazał przeprowadzenie śledztwa ws. działań policji z Santa Clara. W ramach śledztwa wydano też nakaz przeszukania biura, celem sprawdzenia procedury wydawania zezwoleń na ukryte noszenie broni. Hrabstwo Santa Clara jest jednym z zaledwie trzech kalifornijskich hrabstw, w których zdobycie pozwolenia CCW jest niemal niemożliwe. Uzyskać mogą je osoby, którym ktoś groził śmiercią. W wyniku przeprowadzonego śledztwa Rosen oskarżył Sunga i Jensena o to, że traktowali zgodę na CCW jako przedmiot handlu i szukali ludzi, którzy są skłonni za takie zezwolenia zapłacić.
      Jednym z tych ludzi jest wspomniany biznesmen Harpreet Chadha. Prokurator oskarża go, że w zamian z zezwolenie na broń przekazał on obu policjantom bilety na wydarzenia sportowe. Biznesmen wydał 6000 USD na najlepsze miejsce na stadionie.
      Prokurator mówi, że ani Moyer ani Chadha nie powinni przyjmować propozycji od policjantów i powinni natychmiast poinformować o takiej propozycji biuro prokuratora.
      Obrońcy Moyera i Chadhy twierdzą, że ich klienci są ofiarami i nie powinni zostać oskarżeni. Przedstawiciele Apple'a stwierdzili, że firma przeprowadziła własne śledztwo w tej sprawie i nie stwierdziło, by ktoś postępował niewłaściwie.
      Oskarżeni staną przed sądem 11 stycznia. Grozi im kara więzienia.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...