Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Pobudzające działanie kofeiny jest znacznie silniejsze w przypadku mężczyzn, niż kobiet - zaobserwowali badacze z Uniwersytetu w Barcelonie. Co ciekawe jednak, kobiety wyraźniej reagują na obniżoną dawkę alkaloidu.

Liczne badania potwierdzały stymulujące działanie kofeiny, lecz żadne z nich nie przyglądało się tym efektom w zależności od płci konsumentów - tłumaczy ideę eksperymentu jedna z jego autorek, Ana Adan.

Do udziału w teście zaproszono 668 studentów, których średnia wieku wynosiła 22 lata. Ochotnikom podawano dwie dawki kofeiny: 100 mg, co odpowiada porcji typowego espresso, lub 5 mg, czyli dawkę spotykaną zwykle w kawie bezkofeinowej.

Używkę podawano o dwóch porach: najpierw w godzinach 11-13, a następnie między godzinami 16 i 18. Pomiarów podstawowych zdolności umysłowych dokonywano zarówno przed podaniem poszczególnych dawek środka, jak i po nim.

Przeprowadzony test wykazał, że nawet 5 mg kofeiny poprawia w pewnym stopniu czujność przyjmujących ją osób, lecz zjawisko to jest bardziej nasilone u przedstawicielek płci pięknej. Hiszpańscy badacze nie potrafili jednak określić, czy jest to klasyczny przykład efektu placebo, czy też oddziaływania innej substancji, której nie podejrzewa się zwykle o działanie stymulujące. Dla odmiany, "pełna" dawka kofeiny działała silniej na mężczyzn.

Eksperyment Hiszpanów wykazał także, że kofeina zaczyna oddziaływać na organizm bardzo szybko. Dotychczasowe badania wskazywały, że pobudzenie organizmu następuje po upływie 30, a nawet 45 minut, lecz badacze z Barcelony wykazali, że już po dziesięciu minutach we krwi ochotników pojawia się na tyle dużo kofeiny, by wywołać wyraźne zwiększenie czujności.

O swoim odkryciu zespół pani Adan poinformował na łamach czasopisma Progress in Neuro-Psychopharmacology & Biological Psychiatry.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielka szkoda ;( Mlodzi ludzie, a truja sie tym piekielnym trunkiem. Musze na nich zaczac jakos oddzialywac co by na ich zdrowie pozytywnie wplynac. W wyscigu zbrojen (wojna szczurow) szybko mozna sie pogubic . . . zaczyna sie od kawy, potem PluszZZZ Activ, a na koniec amfetamina.

Pobudzac sie trzeba umyslowo, a nie dopalaczami (udowodnilem to swoimi badaniami przeprowadzanymi w "realu"). Mozliwe tez, ze po "rozpucha" lub "fusiasta" siegneli, bo podobnie robila ich grupa spoleczna albo inne autorytety z onet czy innych portali internetowych.

 

                   

 

z powazaniem, Wam "minerazuliczszczyn" popijajacy wode mineralna i promujacy na calym swiecie zdrowy i rozumny styl zycia".

 

PS. Szara masa z mojego otoczenia juz mnie nie slucha to przewamiam do Was!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielka szkoda ;( Mlodzi ludzie, a truja sie tym piekielnym trunkiem. Musze na nich zaczac jakos oddzialywac co by na ich zdrowie pozytywnie wplynac. W wyscigu zbrojen (wojna szczurow) szybko mozna sie pogubic . . . zaczyna sie od kawy, potem PluszZZZ Activ, a na koniec amfetamina.

Pobudzac sie trzeba umyslowo, a nie dopalaczami (udowodnilem to swoimi badaniami przeprowadzanymi w "realu"). Mozliwe tez, ze po "rozpucha" lub "fusiasta" siegneli, bo podobnie robila ich grupa spoleczna albo inne autorytety z onet czy innych portali internetowych.

                   

z powazaniem, Wam "minerazuliczszczyn" popijajacy wode mineralna i promujacy na calym swiecie zdrowy i rozumny styl zycia".

 

PS. Szara masa z mojego otoczenia juz mnie nie slucha to przewamiam do Was!

 

Taki pogląd jest całkowicie mylny. Czyli jak wybieram się gdzieś w dłuższą podróż samochodem to mam pić mineralną ? Na polskich drogach jest wojna z innymi kierowcami, złą nawierzchnią, robotami i dlatego muszę być czujny i pobudzony a woda mi tego nie da.

 

Poza tym pomysł że pijąc kawę jestem tylko krok od brania amfetaminy jest po po prostu śmieszny. Idąc tym tokiem najpierw jest woda potem tonik a w końcu gin z tonikiem i wodą :)

 

Jak ktoś prowadzi rozumny styl życia to wie co, kiedy, i ile może pić i nie chodzi tu tylko o kawę.

 

P.S. A szara masa wie że nie ma zdrowego trybu życia jest tylko mniej szkodliwy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pobudzające działanie kofeiny jest znacznie silniejsze w przypadku mężczyzn, niż kobiet (...) Co ciekawe jednak, kobiety wyraźniej reagują na obniżoną dawkę alkaloidu.

Czy to nie znaczy że po prostu kobiety łatwiej się uzależniają od kofeiny?

Jak dla mnie to powinni wyraźnie podzielić grupy względem codziennego spożycia kawy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby już miało być tak, jak mówisz, to chyba byłoby przeciwnie - kobiety uzależniają się wolniej, skoro reagują na niższe dawki i jeszcze się nie uodporniły. Mimo to wydaje mi się, że możesz nie mieć racji - 5 mg kofeiny nie jest uznawane za dawkę pobudzającą w sensie czystego oddziaływania biochemicznego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uzależnienie charakteryzuje się z jednej strony zwiększoną tolerancją - osłabienie reakcji.

Z drugiej mamy efekt głodu, który niewielka dawka może znacznie osłabić...

Share this post


Link to post
Share on other sites
W wyscigu zbrojen (wojna szczurow) szybko mozna sie pogubic . . . zaczyna sie od kawy, potem PluszZZZ Activ, a na koniec amfetamina.
Może się zdziwisz, ale niektórzy pijają kawę dla jej smaku i aromatu.

 

Poza tym, jak czytałem, potwierdzono, że skłonność do uzależnień jest osobnicza. Są ludzie, którzy potrafią uzależnić się praktycznie od wszystkiego. Od mineralnej, jakby się uprzeć, też. Zwłaszcza wysokozmineralizowanej. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smuci mnie niezmierne że tak wspaniała roślina jaką jest krasnodrzew pospolity(Erythroxylum coca ) nie może być legalnie dostępna (narkotykowy czarny pijar )choć by w formie tak popularnych w Ameryce Południowej herbatek .Aplikowana w taki sposób posiada równy stopień bezpieczeństwa jak cofeina w kawie. Krasnodrzew w Peru czy Boliwi jest pity jak u nas herbata czy kawa na pobudzenie, wzmocnienie przy czym nie działa w sposób tak gwałtowny jak cofeina ale stopniowy i długotrwały(działa interdyscyplinarnie na CUN wszechstronniej niż cofeina.Naturalnie odezwą sie zaraz krzyki ale to jest proszę pana niebezpieczny narkotyk który prowadzi do trwałych zmian w CUN odpowiadam pita w formie herbaty(1 g alkaloidu na saszetke) ma podobny stopień niebezpieczeństwa jak kawa a pita razem z ziołem inh serotoniny tym bardziej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko trzeba jeszcze zadać sobie pytanie ile osób będzie piło z tego herbatkę bezpiecznie, a ile zrobi sobie kompocik i walnie dożylnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od kiedy to z liści koki  robi się kompot przyjacielu chyba miałeś na myśli tzw heroine(zapytaj swoją babcie czy z maku który hoduje robi heroinę?) .

 

Czy ty wiesz przyjacielu jaka jest różnica między liśćmi koki a syntetyczną kokainą?

 

Czy w krajach gdzie herbatkę z koki pije się legalnie jest więcej narkomanów ćpających tzw kokainę niż w krajach np Niemcy gdzie jest ten narkotyk nielegalny?

 

Gdy już znajdziesz odpowiedz na te pytania pochwal się swoją wiedzą razem sie pośmiejemy.

 

 

Pisze się kofeina

A może po prostu Coffeinum pasuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Więc pisz Coffeinum albo kofeina. Twoja niewiedza w tym temacie jest przerażająca! Tak ciężko pojąć, że C to nie K? Karkołomne zadanie w tłumaczeniu ów reguły... Ogólnie to porażka, najlepiej zapytaj mamy jak ona pisze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drodzy przyjaciele najważniejsze że wiecie co miałem na myśli pisząc "cofeina" brawo zinterpretowaliście to bezbłędnie , hmm a może to forma prowokacji hmm pewnie nie . Brakuje wam wiedzy na pewne tematy a frustracje wyładowywujecie przez wyszukiwanie pierdółek brawo ale ja nie mam czasu na gadanie o pierdołach mam tu edukacyjną misje do spełnienia, dziele sie wiedzą a wy jak te niewdzięczne kundle tylko skomlecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drogi przyjacielu komandosie rambo co ma oznaczać następujące stwierdzenie

według Cibie skomlesz
.Rozumie rządzom tobą emocje ale skończmy tą rozmowę która do niczego nie prowadzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko trzeba jeszcze zadać sobie pytanie ile osób będzie piło z tego herbatkę bezpiecznie, a ile zrobi sobie kompocik i walnie dożylnie.
Jak ktoś potrzebuje, to i z herbaty zrobi sobie „czaj” i się naćpa… dla chcącego…

Dlatego kwestia czego zabraniać i w jakim stopniu nie ma dobrego rozstrzygnięcia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zabranianie to naruszanie wolnosci wyboru.

to, ze sa i beda na swiecie ludzie wykozystujacy rozne rzeczy niewlasciwie nie powinno wplywac na dostepnosc tychze rzeczy. nalezy likwidowac zlych ludzi bo przedmioty sa obojetne. to czlowiek czyni zło.

ja kroje nozem pozywienie. ilu jest popaprancow, ktorzy dzgaja nozami ludzi na ulicy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Eksperyment Hiszpanów wykazał także, że kofeina zaczyna oddziaływać na organizm bardzo szybko. Dotychczasowe badania wskazywały, że pobudzenie organizmu następuje po upływie 30, a nawet 45 minut, lecz badacze z Barcelony wykazali, że już po dziesięciu minutach we krwi ochotników pojawia się na tyle dużo kofeiny, by wywołać wyraźne zwiększenie czujności.

 

 

w 10minut po wypiciu kawy ..... to dlatego papieros tak smakuje z kawą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Papieros z kawą? Nigdy nie próbowałem… to musi być przeżycie, coś jak oddawanie kału i moczu jednocześnie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Papieros z kawą? Nigdy nie próbowałem… to musi być przeżycie, coś jak oddawanie kału i moczu jednocześnie?

 

No to błysnąłeś i.... i nic zgasłeś, nie wnosząc poza uniesioną wargą nic do tematu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Papieros z kawą? Nigdy nie próbowałem… to musi być przeżycie, coś jak oddawanie kału i moczu jednocześnie?

Skoro nie próbowałeś, to po co pleciesz głupoty? Pamiętaj, tylko twardziele pierdzą podczas sikania :-X

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, o właśnie, „przyjemność” palenia tak właśnie bardzo mi się z pierdzeniem kojarzy… ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Picie kawy lub herbaty może być powiązane z mniejszym ryzykiem udaru i demencji, informują na łamach PLOS Medicine naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Tianjin w Chinach. Ponadto spożycie kawy zostało powiązane z mniejszym ryzykiem demencji po wystąpieniu udaru. Naukowcy wykorzystali w swoich badaniach dane 365 682 zdrowych osób w wieku 50–74 lat z UK Biobank.
      UK Biobank to długoterminowe badania populacyjne prowadzone w Wielkiej Brytanii od 2006 roku. Ich celem jest badanie predyspozycji genetycznych oraz wpływu czynników środowiskowych na rozwój różnych chorób. Osoby, którym przyjrzeli się Chińczycy, zostały zrekrutowane do UK Biobank w latach 2006–2010, a ich losy śledzono do roku 2020. Badani informowali m.in. o ilości spożywanej przez siebie kawy i herbaty.
      Okazało się, że spożywanie 2-3 filiżanek kawy lub 3–5 filiżanek herbaty dzienne lub też łącznie 4-6 filiżanek kawy i herbaty było powiązane z największym zmniejszeniem ryzyka udaru i demencji. W takim przypadku ryzyko udaru było mniejsze o 32%, a ryzyko demencji o 28%. Ponadto spożywanie samej kawy lub kawy w połączeniu z herbatą wiązało się ze zmniejszonym ryzykiem wystąpienia demencji po udarze.
      Autorzy badań przypominają, że podobne wyniki uzyskali japońscy uczeni, którzy wzięli pod uwagę dane 82 369 Japończyków w wieku 45–74 lat i zauważyli, że większe spożycie zielonej herbaty lub kawy było powiązane z mniejszym ryzykiem chorób układu krążenia i udarów, szczególnie zaś udaru krwotocznego. Różnica pomiędzy ich wynikami a naszymi polega głównie na tym, że my w większym stopniu powiązaliśmy konsumpcję herbaty i kawy z mniejszym ryzykiem udaru niedokrwiennego mózgu. Może ona wynikać ze sposobu przeprowadzenia badań, różnic etnicznych czy różnego klasyfikowania spożycia herbaty.
      Naukowcy nie znają przyczyny, dla której kawa i herbata miałyby chronić przed udarem. Być może ma to związek z jakimś dobroczynnym wpływem na komórki śródbłonka, których dysfunkcja jest główną przyczyną udaru niedokrwiennego. Innym możliwym mechanizmem jest działanie poprzez antyoksydanty. W innych badaniach kawa jest wiązana z mniejszym ryzykiem chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2 czy nadciśnienia.
      Chociaż wszystkie te wyjaśnienia wydają się prawdopodobne, potrzebne są dalsze badania nad wpływem kawy i herbaty na ryzyko wystąpienia udaru niedokrwiennego mózgu, podsumowują Yuan Zhang, Hongxi Yang, Shu Li, Wei-dong Li i Yaogang Wang.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Już wkrótce przypada Międzynarodowy Dzień Kawy. Z tej okazji prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP) opowiedział, co kawa ma wspólnego z ptakami, zwierzętami i ochroną przyrody.
      Jak można się domyślić, nie chodzi wyłącznie o zoologiczne nazwy palarni i kaw czy symbole znajdujące się na opakowaniach i naczyniach. Ze śladem zwierząt mamy do czynienia już na samym początku, czyli wtedy, gdy ludzie odkryli właściwości kryjącej się w kawie kofeiny.
      Istnieje wiele legend dot. kawy i odkrycia jej pobudzającego działania. Jedna mówi o kozach (albo wielbłądach), które po zjedzeniu pewnej odmiany jagód były szczególnie ożywione. Pasterz skosztował ich i odczuł podobny efekt. W innej wersji, mentalnie mi znacznie bliższej - opowiada ornitolog – owoce zjadły nie kozy, a bliżej nieokreślone ptaki. Też były pełne energii, sił witalnych i się pociesznie zachowywały. Nigdzie nie spotkałem się z informacją, co to za gatunek ptaka [...], ale podejrzewam bilbila arabskiego. Gatunek stosunkowo pospolity i lubiący wszelakie, nawet większe, nasiona.
      Najlepiej związki kawy i zwierząt uwidaczniają się w jednak w przypadku ziaren przerabianych, czyli takich, które przeszły przez układ pokarmowy zwierzęcia. Wg koneserów, stąd właśnie bierze się ich smak i pewne właściwości.
      Ziarna kawy luwak (in. kopi luwak) wydobywa się z odchodów łaskunka palmowego (Paradoxurus hermaphroditus), a więc zasiedlającego lasy tropikalne południowo-wschodniej Azji przedstawiciela rodziny wiwerowatych. Podobnie powstaje kawa muntjack, z tym że tym razem owoce kawowca zjada niewielki przedstawiciel jeleniowatych. Jest i kawa nietoperzowa, bo ziarnami zajadają się, nieznane u nas, nietoperze owadożerne. Gdyby ktoś wolał jednak ziarna kawy, która wychodzi tam, gdzie wchodzi, a nie w innym miejscu organizmu, to jest i taka propozycja. Są małpy – makaki tajwańskie - które zajadają się łupinkami, a samo ziarno wypluwają.
      Prof. Tryjanowski dodaje, że gdyby miał wybierać spośród zwierzęcych kaw, jako miłośnik ptaków zdecydowałby się na Jacu Bird Coffee. Bo ta kawa to naprawdę efekt współpracy z ptakami z gatunku penelopa ciemnonoga [...]. Jej powstanie jest związane z fantastyczną historią, gdy początkowo ptaki zajadające się owocami kawowca uchodziły za niezwykłe szkodniki. Wybierały najlepsze owoce, ale ziarna przechodziły praktycznie nienaruszone przez ich przewód pokarmowy. Ponoć tracą nieco goryczki, przez co kawa Jacu ma charakterystyczny, delikatny smak. No i sporo kosztuje, ale to także efekt czasu poszukiwania ptasich odchodów i ręcznej ich obróbki.
      Wszystko zaczęło się od tego, że Henrique Sloper de Araújo, właściciel fazendy Camocim, "przyłapał" ptaki żerujące na jego uprawie położonej przy Parku Narodowym Pedra Azul. Przypomniał sobie jednak cenioną kopi luwak i postanowił spróbować. Pierwsza partia Jacu Bird Coffee ujrzała światło dzienne w 2006 r.
      Jak podkreślono w informacji prasowej UPP, naciski konsumenckie wywołują zmiany w zakresie plantacji kawowych. Coraz popularniejsze staje się, na przykład, uprawianie kawy w cieniu. Zmniejsza się plonowanie, ale takie plantacje są o wiele przyjaźniejsze dla ptaków i płazów. W zamian producenci otrzymują specjalne certyfikaty. To naprawdę "bird friendly" podejście i chętnie sam taka kawę kupowałbym w Polsce – podsumowuje prof. Tryjanowski.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niedawno informowaliśmy, że spożywanie kawy nie zwiększa ryzyka wystąpienia arytmii. Tym razem mamy nie najlepsze wieści dla kawoszy. Międzynarodowy zespół naukowy złożony ze specjalistów z Australii, Etiopii i Wielkiej Brytanii poinformował, że spożywanie dużych ilości kawy jest powiązane ze zwiększonym ryzykiem demencji i mniejszą objętością mózgu. Do takich wniosków doszli przyglądając się danym 17 702 osób w wieku 37–73 lat z UK Biobank.
      Kawa to jeden z najpopularniejszych napojów na świecie. Roczna globalna konsumpcja przekracza 9 milionów ton. Ważne jest zatem, byśmy rozumieli jej wpływ na zdrowie, mówi główna autorka badań, doktorantka Kitty Pham z University of South Australia. Wraz z kolegami z Uniwersytetów w Addis Abebie, Exeter, Cambridge i Alan Turing Institute, analizowała ona dane dotyczące m.in. ryzyka udaru, demencji i objętości mózgu.
      Po uwzględnieniu wszelkich możliwych zmiennych zauważyliśmy, że konsumpcja większych ilości kawy jest w istotnym stopniu powiązana z mniejszą objętością mózgu. Picie ponad 6 filiżanek kawy dziennie może zwiększać ryzyko demencji i udarów, dodaje Pham.
      Naukowcy zauważyli, że związek pomiędzy konsumpcją kawy a ryzykiem demencji nie jest liniowy. Okazało się bowiem, że osoby spożywające ponad 6 filiżanek dziennie są narażone na średnio o 53% większe ryzyko wystąpienia demencji. Związek kawy z ryzykiem udaru był mniej widoczny.
      Zwykle ludzie piją 1-2 filiżanki kawy dziennie. [...] Jeśli jednak zauważymy, że zbliżamy się do 6 filiżanek dziennie, powinniśmy poważnie zastanowić się nad każdą kolejną filiżanką – stwierdziła jedna z badaczek, profesor Elina Hypponen.
      Wyniki badań ukazały się na łamach Nutritional Neuroscience.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Lekarze od dziesięcioleci ostrzegali osoby z zaburzeniami rytmu serca, by unikały kawy. Ostrzeżenie brało się z obawy, że kofeina może dodatkowo zaburzać pracę serca. Badania przeprowadzone właśnie na dużej grupie osób wskazują, że kofeina nie zwiększa ryzyka arytmii.
      Nie widzimy żadnych dowodów na wsparcie zalecenia dotyczącego unikania kawy. Oczywiście mogą istnieć osoby, u których kawa wywoła arytmię, ale coraz więcej dowodów wskazuje, że takie przypadki są rzadkie, mówi doktor Gregory Marcus, wicedyrektor ds. badań kardiologicznych na University of California, San Francisco. Co więcej, badania sugerują, że codzienna filiżanka kawy może... zmniejszać ryzyko arytmii.
      Marcus i jego zespół przyjrzeli się danym dotyczącym 386 258 osób z UK Biobank. Informacje obejmowały lata 2006–2018. Średnia wieku badanych wynosiła 56 lat, a mediana czasu, przez który śledzono ich losy to 4,5 roku.
      W badanym okresie incydentalne przypadki arytmii pojawiły się u 16 979 osób. Po skorygowaniu danych o informacje demograficzne, historię medyczną i tryb życia, okazało się, że każda dodatkowa filiżanka kawy dziennie zmniejsza ryzyko arytmii o 3%. Nawet, gdy naukowcy wzięli pod uwagę czynniki genetyczne, mogące wpływać na metabolizowanie kofeiny, nie zauważyli, by picie kawy zwiększało ryzyko arytmii.
      W podsumowaniu badań naukowcy stwierdzili, że na poziomie populacji nie znaleźli żadnych dowodów, by kawa zwiększała ryzyko arytmii.
      Profesor Zachary Goldberger z University of Wisconsin-Madison skomentował, że badania te pokazały, iż istnieje całkowicie nieuzasadnione przekonanie, że kawa powoduje arytmię. Uczony przestrzega jednak przed wyciąganiem zbyt pochopnych wniosków, dotyczących potencjalnych dobroczynnych skutków picia kawy. Najważniejsze jest tutaj spostrzeżenie, że kawa nie powoduje arytmii, ale niekoniecznie przed nią chroni, stwierdza Goldberger dodając, że zaobserwowany efekt ochronny był zbyt słaby.
      Naukowcy zgadzają się, że potrzebne są bardziej szczegółowe badania nad wpływem kofeiny na pracę serca oraz nad jej ewentualnym mechanizmem chroniącym przed arytmią.
      Marcus i Goldberger zauważają też, że prawdopodobnie istnieją osoby, które nie reagują dobrze na kawę. Jeśli przyjdzie do lekarza pacjent z zaburzeniami rytmu serca, który kojarzy je ze spożyciem kawy, to należy się temu przyjrzeć. Powyższe badania nie są podstawą, by powiedzieć takiemu pacjentowi, że nadal może pić kawę. Myślę jednak, że możemy mu powiedzieć, iż kawa nie zwiększa ryzyka zaburzeń, stwierdza Goldberger.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Spożywanie każdego rodzaju kawy, czy to z kofeina, czy bezkofeinowej, zarówno mielonej jak i instant, jest powiązane ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju chronicznych chorób wątroby oraz powiązanych z nimi dolegliwości. Do takich wniosków doszli naukowcy w Uniwersytetów w Edynburgu i Southampton, którzy opublikowali wyniki swoich badań na lamach BMC Public Health.
      Naukowcy zauważyli, że picie kawy jest skorelowane z niższym ryzykiem rozwoju i śmierci z powodu chronicznych chorób wątroby. Największe korzyści osiągają osoby pijące 3–4 filiżanki dziennie.
      Podczas badań wykorzystano zgromadzone w UK Biobank dane o 495 585 osobach, które udzieliły informacji odnośnie spożycia kawy. Losy tych osób śledzono średnio przez 10,7 roku i sprawdzano, u kogo pojawiła się chroniczna choroba wątroby lub powiązane schorzenia.
      Z całej wspomnianej grupy 78% (384 818) osób piło kawę (zarówno kofeinową, jak i bezkofeinową, mieloną lub instant), a 22% (109 767) w ogóle nie piło kawy. W całej badanej grupie odnotowano 3600 przypadków chronicznych chorób wątroby, w tym 301 zgonów nimi spowodowanych. Ponadto doszło do 5439 przypadków rozwoju stłuszczenia wątroby i 184 przypadków raka wątrobokomórkowego.
      Porównanie grupy pijącej kawę z grupą niepijącą wykazało, że osoby spożywające kawę były narażone na 21-procent mniejsze ryzyko rozwoju chronicznej choroby wątroby, ryzyko rozwoju stłuszczenia wątroby było u pijących kawę o 20% niższe, a ryzyko zgonu z powodu chronicznej choroby wątroby aż o 49% niższe. Największe korzyści z picia kawy odnosiły osoby pijące kawę mieloną, która zawiera duże ilości kafeolu i kafestolu. Potwierdza to wcześniejsze obserwacje na zwierzętach, podczas których zauważono, że związki te chronią przed chronicznymi chorobami wątroby.
      W kawie instant związków tych jest mniej, jednak jej spożycie również wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju chorób wątroby.
      Główny autor badań, doktor Oliver Kennedy, zauważa, że kawa może stać się tanim środkiem zapobiegającym chorobom wątroby, szczególnie cennym w krajach ubogich, gdzie jest utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej, a jednocześnie występuje duży odsetek schorzeń wątroby.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...