Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Robert Knight z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley odkrył różnice w funkcjonowaniu mózgu 9-10-letnich dzieci, które pochodziły z rodzin o wysokim i niskim statusie materialnym. Dotyczyły one aktywności kory przedczołowej, odpowiadającej m.in. za planowanie czy rozwiązywanie problemów.

Maluchom wykonywano EEG. Na czas eksperymentu nakładano im specjalny czepek z elektrodami. U dzieci z biedniejszych rodzin odnotowano wzorce aktywności, które przypominały zapis pojawiający się u dorosłych z uszkodzonym płatem czołowym. Występował on częściej w przypadku brzdąców z rodzin o niskim statusie socjoekonomicznym, co nie oznacza, że u wszystkich.

Psycholog poznawczy Mark Kishiyama podkreśla, że w ramach wcześniejszych badań ustalono możliwy związek między działaniem płatów czołowych a różnicami w zachowaniu dzieci z bogatszych i biedniejszych środowisk. Nie dało się jednak oddzielić wpływu poszczególnych czynników, np. inteligencji czy biegłości w posługiwaniu się językiem itp. Tutaj zmierzono zaś aktywność mózgu, która nie zależała od złożoności zadania.

Wnioski Amerykanów pokrywają się z wcześniejszymi spostrzeżeniami. Dzieci wzrastające w mało stymulującym (ubogim w zasoby) środowisku mają bowiem problem z regulacją zachowań kontrolowanych właśnie przez korę przedczołową. Odkrycie to powinno zaalarmować opiekunów i władze.

Kishiyama, Knight i W. Thomas Boyce uważają, że różnice w działaniu mózgu da się na szczęście wyeliminować za pomocą właściwego treningu. Rozpoczęli już nawet współpracę z neurologami z tej samej uczelni, którzy tworzą gry stymulujące korę przedczołową dla dzieci w wieku szkolnym. Dzięki nim można poprawić zarówno wskaźniki fizjologiczne, jak i behawioralne.

Trzyosobowy zespół wybrał 26 dzieci w wieku 9 i 10 lat. Połowa pochodziła z rodzin o wysokich, a połowa z rodzin o niskich dochodach. Przydzielone im zadanie było bardzo proste. Należało się przyglądać seriom wyświetlanych trójkątów i nacisnąć guzik, gdy pojawiała się lekko obrócona wersja tej figury. Psycholodzy skupili się na bardzo wczesnej reakcji mózgu, która pojawia się w ciągu 200 milisekund od ekspozycji nowego i niespodziewanego bodźca, tutaj zdjęć myszek Miki lub Minnie. EEG pozwala na zarejestrowanie jej z dużą dokładnością. Różnice pojawiły się nie tylko podczas oglądania bajkowych bohaterów, ale także podczas wykonywania zadania z trójkątami. Maluchy z ubogich rodzin reagowały na niespodziewany widok jak pacjenci po przebytym udarze, który uszkodził ich płaty czołowe.

Mimo braku uszkodzenia neurologicznego, prenatalnej ekspozycji na oddziaływanie narkotyków i alkoholu, kora przedczołowa nie działa u nich tak skutecznie, jak powinna. Różnica ta może wpływać na zdolność rozwiązywania problemów oraz osiągnięcia szkolne. Przyczynami tego zjawiska są stres i niedobór stymulujących rozwój bodźców: niewiele lektur, rzadkie wizyty w muzeum, a nawet brak zabawek. To one niekorzystnie oddziałują na korę przedczołową, co wielokrotnie wykazano na przykładzie zwierząt. Jak wylicza Boyce, do wieku 4 lat maluchy z biednych środowisk słyszą o 30 mln słów mniej niż rówieśnicy z tzw. klasy średniej. Warto więc uświadamiać rodzicom, że powinni rozmawiać ze swoimi dziećmi. Wspólny obiad czy kolacja to nie błahostka, lecz ważny element rozwoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy dzieci z biedniejszych rodzin nie muszą właśnie więcej kombinować na codzień ? Może to kwestia urozmaicania diety w pewnym stopniu ?

Z drugiej strony... mam inteligentną znajomą, która po studiach pracuje na taśmie i widzę po niej, że hmmm... robi się mniej błyskotliwa ? Nieużywany "mięsień/organ" zanika ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Nie twierdzę, że ludzie pracujący na taśmie są bezmózgami. Wiem natomiast, że w sporej liczbie przypadków taka praca i takie środowisko nie stymuluje zbytnio pracy mózgu. Przez to właśnie człowiek zapomina co ważniejsze rzeczy i się ogólnie mówiąc uwstecznia. Nie każdy ale jednak zjawisko istnieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zależy czy człowiek żyje schematami czy nie; ogólnie jakbyś zaprzestał używać mózgu to oczywistym jest, że twój intelekt doświadczy regresu lub w extramalnej sytuacji zaniknie doszczętnie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy dzieci z biedniejszych rodzin nie muszą właśnie więcej kombinować na codzień ? Może to kwestia urozmaicania diety w pewnym stopniu ?

Moim zdaniem kwestia nie dotyczy tylko dzieci, ale ogólnie ludzi. Biedniejsi muszą może bardziej kombinować, ale głównie nad tym co zjeść, jak zaoszczędzić i żeby do pierwszego wystarczyło. Bogatsi mogą robić to co lubią, a biedni robią to co muszą. Mając pracę taką jaką się lubi można być bardziej kreatywnym, a nie tylko czekać kiedy minie te osiem godzin. Poza tym biednego nie stać na hobby.

Z drugiej strony... mam inteligentną znajomą, która po studiach pracuje na taśmie i widzę po niej, że hmmm... robi się mniej błyskotliwa ? Nieużywany "mięsień/organ" zanika ?

Ja też jestem po studiach, a pracuję za biurkiem, przy komputerze, a i tak czuję się coraz mniej błyskotliwy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bogatsi mogą robić to co lubią

 

Czyli pieniądze (też nie są szczęśliwi ,chyba że dla kogoś wielkość plazmy jest kryterium szczęścia).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest macintosh

Czyli pieniądze (też nie są szczęśliwi ,chyba że dla kogoś wielkość plazmy jest kryterium szczęścia).

no to teraz wiem czego waldi na Kopalni nie robi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bogatszym łatwiej "wystartować" tzn mogą łatwiej rozwijać swoje uzdolnienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

na to nie ma reguly! Z EXtremalnych warunkach psycjhika moze sie rownie dobrze rozwinac jak i zdegenerowac (jedyna regula jet to, ze nie ma to to regul i czynniki z tym zwiazane sa wcale nie uwarunkowane genetycznie (takie podloze moga sugerowac naukowcy i badacze) ale jak wiadomo kazda teze i teorie mozna obalic gdyz ona nie podlega zadnej weryfikacji.

Nie jeden przejechal sie na swoich tezach, ktore wspieral i rozpowszechnial gdyz myslal iz sa one trafne.

Obalac mozna tezy ale gruntem jest zeby byly one trafne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale to jest statystycznie istotne,że wśród bogatych mamy szczególnie dużo GŁUPKÓW;

te biedne nasze dzieci idąc bez śniadania do szkoły toczą codziennie prawdziwą wojnę o przetrwanie..;(monetaryzm ,neoliberalizm i powszechna głupota w mediach..!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy dzieci z biedniejszych rodzin nie muszą właśnie więcej kombinować na codzień ? Może to kwestia urozmaicania diety w pewnym stopniu ?

Z drugiej strony... mam inteligentną znajomą, która po studiach pracuje na taśmie i widzę po niej, że hmmm... robi się mniej błyskotliwa ? Nieużywany "mięsień/organ" zanika ?

Z moich doświadczeń - taka praca przede wszystkim daje dużo czasu do myślenia, nie ma się co czarować - po miesiącu wszystkie czynności wykonuje się automatycznie. Popatrz na amerykańskie przykłady milionerów, którzy zaczynali od zmywaka czy pucybuta - fakt, pewnie jest to wyjątek potwierdzający regułę, ale jednak dla chcącego nic trudnego, o ile do takiej pracy podchodzi się na zasadzie "oby się tylko stąd wyrwać" a nie "uff, bogu dzięki mam pracę, teraz już tylko do emerytury dotrwać".

Do tego dochodzi jeszcze pewnie aspekt psychologiczny nacisku otoczenia, gdzie wśród "biednych" będzie "po co ci to i tak się nie uda", tam w wyższych kręgach jest "no to baw się, zobaczymy co z tego wyniknie"

 

ale to jest statystycznie istotne,że wśród bogatych mamy szczególnie dużo GŁUPKÓW;

Bredzisz waćpan i popatrz (domyślam się że patrzysz poprzez pryzmat amerykańskich wzorców) nie tyle na młodzieńcze ekscesy i próżność co na późniejsze osiągnięcia tych osób w wieku np 40 lat, po czym postaw się obok i zacznij jojczyć, jak to oni mieli dobrze a ty źle w młodości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

kochany myslicielu;ja piszę o statystyce dotyczącej białych bogaczy,jednowymiarowych psychopatów, a Tobie jest żal ,żeś również głupi i do tego biedny..

Share this post


Link to post
Share on other sites

@zbigniewmiller Chwilowo wychodzi nam tu jedynie bieda w dobrym wychowaniu, więc radzę uważać z tymi inwektywami.

@czesiu Wspominana przeze mnie osoba wcale nie ma jakichś dziwnych nacisków otoczenia. Co o pracy sądzi to nie wiem, ale raczej nie jest to jej pomysł na życie. Po prostu w takiej pracy nie ma za bardzo o czym rozmyślać. Warunki są ku temu niesprzyjające, towarzystwo również nie rozpala intelektualnie (jeśli w ogóle szefostwo pozwala na rozmowy w pracy), a wszystkiego z "automatu" nie zrobisz. Jak coś się nie rozwija to się cofa i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to nie była odpowiedż skierowana do pojedynczej osoby(CZESIA) tylko odpowiedz do całej klasy potencjalnych i pozornych falsyfikatorów faktów statystycznych,które nie rostrzygaja przyczn ,a jedynie notuja częstoś;

powyższa forma ję zykowa ma  taka szatke ..do śmiechu, troche technokratycznego jezyka w sporze o nic...i nazbyt wielka powaga poswiecona  badaniom ,które nie znajdują związków przyczynowych także wymaga dystansu;mogę napisac kilka zdań w styklu: bytujące istotnie wiekszę i byćiem swym otwierajace otwarcie świadomości zła prześwitującego z oddali przez spacyfikowane persony ,za wczasu obmierzone przez klasowo skonstruowany test IQ muszą znależć się na atraktorze pierwszym wracając wymienić czastke higsa idoprowadzic do anihilacji strukturybyci jako nie bycia -w stary jezyku poprosty rewolucja jest niemożliwa; czy to są inwektywy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

", a Tobie jest żal ,żeś również głupi i do tego biedny.." - to tak.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie odpowiadaj więcej nikomu ,bo aż reęce opadaja;ale mimo to to cieszę się .ze nalezę do grona takich biedaków jak leonardo,newton,kopernik chopin,norwid,einstein,marks (engels był bogaty i utrzymywał marksa) wyjątek to posród bogaczy -dostał spadek po ojcu...co by ci ty polski durniu dodac ?jimi hendrix ,miles davis teą byliu biedni,nie mówiąc ,ze nasz stefan banach to także biedak ....;za to adam smith,hajek poperi faszysta friedman byli bogaci..!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ Ty musisz być nieszczęśliwym człowiekiem. No i biednym, bo nie stać Cię na zwykłą kulturalną odpowiedź. A zanim kogoś obrazisz, poczytaj jego posty bo np. Thibrisowi  czy Czesiowi nie dorastasz do pięt (przepraszam, że nie wszystkich Szanownych Forumowiczów wymieniam. Nawet Waldi, który zapewne jest bardzo "młodym gniewnym" i myśli "w drugą stronę" nikogo nie obraża.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Młody czy stary ale bez nowej kory..;a propos szczęścia...co to takiego ;

radze przeczytać kilka razy całego dostojewskiego,nietschego,sartre,cumusapotem obejrzeć film "Kaukaska branka"i przyjść z zrobić mi cos takiego co kazał sobie zrobić książe za to ,że mu się nie kłaniano...Aufwiedersehen...meine Junge..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda tyko że jesteś taki do przodu, że swojego tyłu nie widzisz...(chwalisz się wiedzą, której nie jeden może pozazdrościć, a jednocześnie nie wnosisz niczego mądrego w swoich wypowiedziach)

 

ot chociażby na dzień dobry literówka - powinno być mein Junge, bo jest der Junge, a nie die Junge, no chyba że die junge Frau jako młoda kobieta  8)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@JakinBooz dziękuję za ciepłe słowa - chociaż nie sądzę abym się czymś wybitnym wsławił na tym forum. Po prostu jestem i się uczę tak z wątków jak i od was z komentarzy i myślę że większość z nas jest tutaj po to. Można sobie zasłużyć na szacunek wiedzą, wytrwałością, skromnością czy chamskim. Tylko że nie wszystko co na podwórku zadziała także wśród cywilizowanych ludzi.

 

Przypomnę Ci też zbysiu że wiedza którą rzekomo posiadasz wcale nie równa się mądrości.

 

Co do kory to nie bardzo rozumiem. waldi może i jest trollem(ale czasem się stara :)), a trolle mają grubą skórę - ale o korze pierwsze słyszę. Chyba że chodzi o Jackowską, ale też jakoś nie pasuje bo młodej nie ma i nigdy już takiej drugiej nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli chodi owiedze ,to nie wystarczy konstatacja trzeba się zabrac do roboty-ja jestem głupi ,tak jak wiekszość ludzia szczególnie często zdarza się wśród bogatych...to tylko chciałem powiedzieć ..;

co do literówek ,cóż jak uwierzysz że potwornie boli mnie kręgosłup i empatycznie sie zabierzesz do tego ,to zrozumiesz...;miałem na myśli Panienki(die JUNGE0,a właściwie panienkę,co w żargonie często sie zdarz...;neo cortex,ale to był

tylko pogardliwy zwrot retoryczny...;

Brak wrażliwości na ludzka biędę ,nierówny start,niesprawiedliwość społeczna pozwolił mi być ordynarnym,a to też zmusza uśpionych nelberalizmem,często nawet bardzo mądrych ludzi do myslenia przez oburzenie-czy dzięki oburzeniu-taki miałem zamiar...i wyszło ..niektórzy zaczeli sie starać ,ale wiekszośc broni stagnacji umyslowej..;ten wątek pokazuje jak demokratyzacja osiągnięć naukowych,ich powszechna publikacja nie wpływaja na ludzką wrażliwość ani etyczną igospodarczą aktywność-byle mały własny biznesik a reszta niech ginie..,szczególnie widoczne jest to w naszej kochanej POLSCE;wystarczy znać średnio niemiecki czy francuski i choćby tylko przeglądnąć tytuły audycji społecznych w ich TV ,a stierdzimy straszna i chyba już nigy nieprzekraczalna przez nas odległośc dzielącą nas od tych społeczeństw(oAnglikach nie mówię nawet)ale tu gdzie mieszkam można i bez satelity i znajomości języka -bo to czeski  i u nich wiele się o wrażliwości społecznej nauczyc..;

co do naszej TV to jest i będzie granda -nawet nie ma porządnej ,na poziomie tylko informacyjnym działalnośći popularyzującej nauke..to ewenement na skalę światową ( tu drzemie cała analia\za socjologiczna naszego społeczeństwa,tych nadwornych nieskończenie głupich socjologów i tffu politologów ,,ekonomistów jak na lekarstwo,o naukach podstawowych nie mómiąc.

jest ciepły wyżowy poranek we wrocławiu zapowiada sie gorący dzień ja mieszkam nad fosą miejska bedzie pięknie pozdrawiam i przepraszam,co nie oznacza ,że nie miałem racji buntując sie;na temat buntu proponuję eseje  Cumusa jest też o samobójstwie filozoficznym..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, przyznaję ci rację - nie przejawiam empatii odnośnie osób, które swoim cierpieniem próbują wytłumaczyć swoje niepowodzenia.

 

Znam co najmniej kilka osób, które pomimo *kalectwa* radzą sobie świetnie w życiu i nie muszą uciekać się do frazesów przy których masz nadzieję że nikt za tobą nie nadąży. Dla mnie EOT, boś kolejnym trollem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z MIT ze zdumieniem zauważyli, że ludzkie neurony mają mniejsze niż można by się spodziewać zagęszczenie kanałów jonowych w porównaniu z innymi ssakami. Kanały jonowe wytwarzają impulsy elektryczne, za pomocą których neurony się komunikują. To kolejne w ostatnim czasie zdumiewające spostrzeżenie dotyczące budowy mózgu. Niedawno informowaliśmy, że zagęszczenie synaps z mózgach myszy jest większe niż w mózgach małp.
      Naukowcy wysunęli hipotezę, że dzięki mniejszej gęstości kanałów jonowych ludzki mózg wyewoluował do bardziej efektywnej pracy, co umożliwia mu zaoszczędzenie energii na potrzeby innych procesów wymaganych przy złożonych zadaniach poznawczych. Jeśli mózg może zaoszczędzić energię zmniejszając zagęszczenie kanałów jonowych, może tę zaoszczędzoną energię użyć na potrzeby innych procesów, stwierdził profesor Mark Harnett z McGovern Institute for Brain Research na MIT.
      Wraz z doktorem Lou Beaulieu-Laroche'em porównywali neurony wielu gatunków ssaków, szukając w nich wzorców leżących u podstaw ekspresji kanałów jonowych. Badali dwa rodzaje zależnych od napięcia kanałów potasowych oraz kanał HCN neuronów piramidowych w V warstwie kory mózgowej. Naukowcy badali 10 ssaków: ryjówki etruskie, suwaki mongolskie, myszy, szczury, króliki, marmozety, makaki, świnki morskie, fretki oraz ludzkie tkanki pobrane od pacjentów z epilepsją. Przeprowadzili najszerzej zakrojone badania elektrofizjologiczne tego typu.
      Uczeni odkryli, że wraz ze zwiększeniem rozmiarów neuronów, zwiększa się gęstość kanałów jonowych. Zależność taka istnieje u 9 z 10 badanych gatunków. Gatunki o większych neuronach, a zatem zmniejszonym stosunku powierzchni do objętości, mają zwiększone przewodnictwo jonowe błon komórkowych. Wyjątkiem od tej reguły są ludzie.
      To było zdumiewające odkrycie, gdyż wcześniejsze badania porównawcze wykazywały, że ludzki mózg jest zbudowany tak, jak mózgi innych ssaków. Dlatego też zaskoczyło nas, że ludzkie neurony są inne, mówi Beaulieu-Laroche.
      Uczeni przyznają, że już sama zwiększająca się gęstość kanałów jonowych była dla nich zaskakująca, jednak gdy zaczęli o tym myśleć, okazało się to logiczne. W mózgu małego ryjówka etruskiego, który jest upakowany bardzo małymi neuronami, ich zagęszczenie w danej objętości jest większe, niż w mózgu królika, który ma znacznie większe neurony. Jednak jako że neurony królika mają większe zagęszczenie kanałów jonowych, to na daną objętość mózgu u obu gatunków zagęszczenie kanałów jonowych jest takie samo. Taka architektura mózgu jest stała wśród dziewięciu różnych gatunków ssaków. Wydaje się, że kora mózgowa stara się zachować tę samą liczbę kanałów jonowych na jednostkę objętości. To oznacza, że na jednostkę objętości kory mózgowej koszt energetyczny pracy kanałów jonowych jest taki sam u różnych gatunków. Wyjątkiem okazuje się tutaj mózg człowieka.
      Naukowcy sądzą, że mniejsze zagęszczenie kanałów jonowych w mózgach H. sapiens wyewoluowało jako sposób na zmniejszenie kosztów energetycznych przekazywania jonów, dzięki czemu mózg mógł wykorzystać tę energię na coś innego, na przykład na tworzenie bardziej złożonych połączeń między neuronami.
      Sądzimy, że w wyniku ewolucji ludzki mózg „wyrwał się” spod tego schematu, który ogranicza wielkość kory mózgowej i stał się bardziej efektywny pod względem energetycznym, dlatego też w porównaniu z innymi gatunkami nasze mózgu zużywają mniej ATP na jednostkę objętości, mówi Harnett.
      Uczony ma nadzieję, że w przyszłości uda się określić, na co zostaje zużyta zaoszczędzona przez mózg energie oraz przekonamy się, czy u ludzi istnieją jakieś specjalne mutacje genetyczne, dzięki którym neurony w naszej korze mózgowej mogą być bardziej wydajne energetycznie. Naukowcy chcą też sprawdzić, czy zjawisko zmniejszenie gęstości kanałów jonowych występuje również u innych naczelnych.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Szympansy to najbliżsi żyjący krewni Homo sapiens. Linie ewolucyjne obu gatunków rozeszły się przed około 6 milionami lat, dzięki czemu obecnie istnieją Pan troglodytes i Homo sapiens. Nasze DNA jest bardzo do siebie podobne, a naukowcy z Uniwersytetu w Lund postanowili dowiedzieć się, które fragmenty DNA odpowiadają za to, że nasze mózgi pracują odmiennie.
      Do pracy przystąpili zaś w sposób odmienny od innych grup naukowych. Zamiast badać żyjących ludzi i szympansy, wykorzystaliśmy komórki macierzyste. Zostały one pozyskane z komórek skóry i przeprogramowane przez naszych kolegów w Niemczech, USA i Japonii. My rozwinęliśmy je w komórki mózgowe, a następnie je badaliśmy, mówi profesor Johan Jakobsson, który kierował pracami.
      Uczeni porównali wyhodowane przez siebie komórki mózgowe człowieka i szympansa i zauważyli, że oba gatunki w odmienny sposób wykorzystują część DNA, co wydaje się odgrywać znaczącą rolę w rozwoju mózgu.
      Naukowcy ze zdumieniem zauważyli, że różnice występowały w strukturalnych wariantach DNA, zwanych „śmieciowym DNA”. To DNA niekodujące, długie powtarzalne sekwencje o których przed długi czas sądzono, że nie odgrywają żadnej funkcji. DNA niekodujące stanowi aż 98% naszego genomu. Nie koduje ono białek, mRNA, tRNA ani rRNA. Wydaje się całkowicie bezużyteczne, co jest o tyle zaskakujące, że nawet u bakterii DNA niekodujące stanowi zaledwie 20% genomu. U nas zaś niemal cały genom. W ostatnich latach kolejne badania pokazują, że odgrywa ono jednak pewną rolę, w związku z czym termin „śmieciowe DNA” jest coraz rzadziej używany.
      Dotychczas naukowcy szukali odpowiedzi na postawione przez nas pytania w tej części DNA, w której kodowane są białka. Badali więc te pozostałe 2% DNA oraz same białka, poszukując w nich odpowiedzi, dodaje Jakobsson.
      To wskazuje, że genetyczne podstawy ewolucji ludzkiego mózgu są znacznie bardziej złożone, niż sądzono i że odpowiedź nie leży w 2% naszego DNA. Uzyskane przez nas wyniki sugerują, że to, co odpowiada za ewolucję naszego mózgu, jest ukryte w słabo badanych dotychczas 98%. To zaskakujące odkrycie, dodają naukowcy.
      Profesor Jakobsson mówi, że porównując komórki mózgu człowieka i szympansa chciałby się dowiedzieć, dlaczego nasze mózgi pozwoliły nam na budowę społeczeństw czy stworzenie zaawansowanych technologii. Uczony wierzy, że kiedyś się tego dowiemy, a wiedza ta pomoże w zwalczaniu takich chorób jak np. schizofrenia. Przed nami jednak bardzo długa droga, gdyż wygląda na to, że odpowiedzi musimy poszukać nie w 2% DNA, a w pełnych 100%. A to znacznie trudniejsze zadanie, stwierdza uczony.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Co definiuje nas, ludzi, jako odrębny i wyjątkowy gatunek? Myślenie abstrakcyjne, język - takie są najczęstsze odpowiedzi. Od dawna było wiadomo, które obszary mózgu odpowiadają za umiejętności językowe, ale tylko mniej więcej. Próby dokładniejszego określenia które to są obszary i co dokładnie robią napotykały na trudności. Wyniki otrzymywane przy użyciu dotychczasowych metod były niepewne i budzące wątpliwości. Potrzeba było innej metodyki badań, jaką zaproponowała Evelina Fedorenko, doktorantka znanego MIT.
      Wiadomo było, że za poszczególne aspekty języka najprawdopodobniej odpowiadają różne obszary mózgu. Wskazywały na to badania osób, które po wypadkach cierpiały na rzadkie i specyficzne trudności w mówieniu: na przykład niemożność układania zdań w czasie przeszłym. Ale próby precyzyjnego umiejscowienia tych obszarów spełzały na niczym. Aktualne techniki obrazowania pracy mózgu dawały mało wiarygodne wyniki. Za przyczynę takiego stanu rzeczy uznano fakt, że dotychczasowe badania opierały się na uśrednionych statystycznie analizach badań wielu osób, co mogło wprowadzać szum statystyczny i zniekształcać wyniki.
      Sposobem na obejście problemu było uprzednie zdefiniowanie „regionów zainteresowania" osobno u każdej z badanych osób. Aby tego dokonać, rozwiązywali oni zadania aktywizujące różne funkcje poznawcze. Opracowane w tym celu przez Evelinę Fedorenko zadanie wymagało czytania na zmianę sensownych zdań oraz ciągu pseudosłów, możliwych do wymówienia, ale nie mających żadnego sensu.
      Na otrzymanych obrazach aktywności mózgu wystarczyło teraz odjąć obszary aktywowane przez pseudosłowa od obszarów uruchamianych przez pełne zdania, żeby precyzyjnie - dla każdego badanego oddzielnie - określić obszary umiejętności językowych. Nowe podejście do badań mózgi pozwoli bardziej precyzyjnie określać obszary kory mózgowej odpowiedzialne za konkretne, poszczególne zdolności poznawcze: muzyczne, matematyczne i inne. Zestaw narzędzi do takich badań został udostępniony na domowej stronie Eveliny Fedorenko. Ma ona nadzieję, że akumulacja wyników przeprowadzanych w laboratoriach na całym świecie przyspieszy rozwój nauk o mózgu.
      Artykuł omawiający wyniki badań przeprowadzonych na McGovern Institute for Brain Research at MIT ukazał się w periodyku Journal of Neurophysiology.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Skrajne wcześniactwo wiąże się z dużym ryzykiem uszkodzenia mózgu. Naukowcy z Uniwersytetu Wiedeńskiego i Medycznego Uniwersytetu Wiedeńskiego znaleźli potencjalny cel terapeutyczny, który może pomóc leczyć takie uszkodzenia. Co interesujące, znajduje się on poza mózgiem, a są nim... bakterie mikrobiomu jelit. Uczeni odkryli, że nadmiar bakterii z rodziny Klebsiella w jelitach skrajnych wcześniaków powiązany jest ze zwiększą obecnością pewnych komórek odpornościowych i rozwojem uszkodzeń mózgu.
      Wiemy, że wczesny rozwój jelit, mózgu i układu odpornościowego są ściśle ze sobą powiązane. Związek ten nazywany jest osią jelita-układ odpornościowy-mózg.
      Mikroorganizmy w mikrobiomie jelit – na który składają się setki niezbędnych do życia gatunków bakterii, grzybów, wirusów i innych mikroorganizmów – są u zdrowych osób w stanie równowagi. Jednak u wcześniaków, u których układ odpornościowy i mikrobiom jeszcze się nie w pełni rozwinęły, z dużym prawdopodobieństwem może dojść do zaburzenia tej równowagi. A to negatywnie wpływa na mózg, wyjaśnia główny autor badań, mikrobiolog i immunolog David Seki.
      Naukowcom udało się zidentyfikować liczne wzorce w mikrobiomie i układzie odpornościowym, które są powiązane z głębokością i postępem uszkodzeń mózgu. Co ważne, takie wzorce często ujawniają się, zanim dojdzie do zmian w mózgu. To zaś wskazuje, że istnieje okienko, w którym u skrajnych wcześniaków będziemy mogli powstrzymać uszkodzenia mózgu lub w ogóle im zapobiec, stwierdza David Berry z Uniwersytetu Wiedeńskiego.
      Terapie takich zaburzeń będą możliwe dzięki biomarkerom, które Austriakom już udało się zidentyfikować. Nasze badania pokazują, że nadmierny rozrost Klebsielli i powiązany z tym podniesiony poziom subpopulacji limfocytów Tγδ (gamma delta) najprawdopodobniej zwiększają uszkodzenia mózgu. Byliśmy w stanie wyśledzić ten mechanizm, gdyż jako pierwsi szczegółowo zbadaliśmy, jak u specyficznej grupy noworodków zachodzi interakcja pomiędzy układem odpornościowym, mikrobiomem a rozwojem mózgu, wyjaśnia neonatolog Lukas Wisgrill.
      W badaniach wzięło udział 60 wcześniaków urodzonych przed 28. tygodniem ciąży i ważących mniej niż 1 kilogram. Naukowcy wykorzystali nowoczesne technologie sekwencjonowania genomu, analizowali krew i próbki kału oraz wykorzystywali EEG i rezonans magnetyczny.
      Jak mówią główni autorzy badań, Angelika Berger i David Berry, to dopiero wstęp do jeszcze lepszego zrozumienia rozwoju wcześniaków. Uczeni chcą przez kolejne lata śledzić losy dzieci, które brały udział w ich badaniu. Dopiero po latach dowiemy się, jak pod względem motorycznym i poznawczym będą się te dzieci rozwijały. Naszym celem jest zrozumienie, w jaki sposób bardzo wczesny rozwój osi jelita-układ odpornościowy-mózg wpływa na długoterminowy rozwój, stwierdza Berger.
      Ze szczegółowymi wynikami badań można zapoznać się w artykule Aberrant gut-microbiota-immune-brain axis development in premature neonates with brain damage opublikowanym na łamach Cell Host & Microbe.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Przeżycie noworodka z wadą wrodzoną zależy od tego, gdzie się urodził. Dowiedli tego naukowcy z 74 krajów, badając blisko 4 tys.dzieci z wrodzonymi wadami. W międzynarodowym badaniu udział wzięli także naukowcy z UMW.
      W międzynarodowym badaniu Global PaedSurg Collaborative Study opublikowanym w The Lancet, w którym wzięli udział także badacze z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, zbadano ryzyko śmierci prawie 4 tys. dzieci z wadami wrodzonymi urodzonych w 264 szpitalach na całym świecie.
      Dzięki kooperacji naukowców z całego świata udało nam się wykazać, że dzieci z wadami wrodzonymi przewodu pokarmowego mają ok. 40 proc. ryzyko zgonu w krajach o niskim dochodzie – wyjaśnia prof. dr hab. Dariusz Patkowski, z Kliniki Chirurgii i Urologii Dziecięcej Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Jeśli jednak porównamy te wyniki do krajów zamożniejszych, to okazuje się że to ryzyko spada do 20 proc. w krajach średniozamożnych i do zaledwie 5 proc. w krajach o najwyższych dochodach.
      Naukowcy porównali m.in. noworodki z wytrzewieniem wrodzonym, wadą, przy której zauważa się największą różnicę w śmiertelności. Nawet 90 proc. dzieci z tym schorzeniem umiera w krajach o niskim dochodzie, w porównaniu z jedynie 1 proc. zgonów w krajach o wysokim dochodzie. W tych ostatnich, większość dzieci z wytrzewieniem wrodzonym będzie mogła wieść normalne życie.
      Geografia nie powinna determinować wyników leczenia dzieci z wadami, które podlegają leczeniu chirurgicznemu – mówi dr Naomi Wright, która poświęciła ostatnie cztery lata na badanie rozbieżności w wynikach leczenia na świecie. Celem Zrównoważonego Rozwoju jest wyeliminowanie możliwych do uniknięcia zgonów noworodków i dzieci poniżej 5 roku życia do roku 2030. Nie da się tego osiągnąć bez pilnych działań na rzecz poprawy opieki chirurgicznej nad dziećmi w krajach o niskim i średnim dochodzie.
      Międzynarodowy zespół naukowców podkreśla potrzebę skupienia się na poprawie opieki chirurgicznej nad noworodkami w krajach o niskim i średnim dochodzie na całym świecie.
      W ciągu ostatnich 25 lat udało się znacząco zmniejszyć śmiertelność dzieci poniżej 5. roku życia poprzez zapobieganie i leczenie chorób zakaźnych – podkreśla prof. Dariusz Patkowski. Zbyt mało natomiast medycyna w globalnym ujęciu skupiała się na poprawie opieki chirurgicznej nad dziećmi. Dlatego rośnie odsetek zgonów w przypadku chorób wymagających interwencji chirurgicznej. A należy podkreślić, że wady wrodzone są obecnie piątą najczęstszą przyczyną zgonów dzieci poniżej 5. roku życia na świecie, przy czym większość zgonów ma miejsce w okresie noworodkowym.
      Co ważne, w krajach wysokorozwiniętych większość kobiet w trakcie ciąży jest pod stałą kontrolą lekarza i jest poddawanych badaniom USG w celu szybkiego wykrycia ewentualnych wad wrodzonych. Podejrzenie ich wystąpienia umożliwia kobiecie poród w szpitalu z dostępną opieką chirurgiczną, aby dziecko mogło otrzymać pomoc zaraz po urodzeniu. W krajach mniej zamożnych natomiast dzieci z takimi samymi schorzeniami często docierają do chirurga z opóźnieniem i już w złym stanie klinicznym, co znacząco zwiększa ryzyko zgonu.
      Badanie podkreśla również znaczenie opieki okołooperacyjnej w ośrodku chirurgicznym.  Dostępu do respiratorów i żywienia pozajelitowego znacząco zwiększa szansę na przeżycie noworodków z poważnymi schorzeniami. Z większym ryzykiem zgonu naukowcy wiążą także brak wykwalifikowanego personelu anestezjologicznego i niestosowanie kontrolnych list bezpieczeństwa w czasie operacji.
      Jak wykazali naukowcy poprawa przeżywalności noworodków w krajach o niskim i średnim dochodzie musi objąć trzy kluczowe elementy:
      – doskonalenie diagnostyki przedporodowej i poród w szpitalu z zapleczem dziecięco-chirurgicznym,
      – poprawę opieki chirurgicznej nad dziećmi urodzonymi w szpitalach powiatowych i zapewnienie bezpiecznego i szybkiego transportu do dziecięcego centrum chirurgicznego,
      – poprawę opieki okołooperacyjnej w dziecięcym centrum chirurgicznym.
      Badacze przyznają, że wymaga to sprawnej współpracy i planowania pomiędzy zespołami położniczymi, neonatologicznymi i chirurgicznymi w centrach chirurgicznych dla dzieci, jak również edukacji i nawiązywania kontaktów ze szpitalami referencyjnymi. Przekonują tym samym, że obok lokalnych inicjatyw, opieka chirurgiczna nad noworodkami i dziećmi musi być włączona do krajowej i międzynarodowej polityki w zakresie ochrony zdrowia dzieci i nie powinna być dłużej zaniedbywana w kontekście globalnego zdrowia.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...