Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Legalnie możecie przecież zawsze kupić nasiona. W Polsce nie jest to zabronione. Z kolei hodując roślinkę ryzykujecie tak samo, jak paląc, za to macie gwarancję jakości produktu.

Ale najpierw trzeba przekonać mamę, że ta paprotka potrzebuje światełka i nawozu i najlepiej, żeby nie pokazywała jej znajomym ;D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Legalnie możecie przecież zawsze kupić nasiona. W Polsce nie jest to zabronione. Z kolei hodując roślinkę ryzykujecie tak samo, jak paląc, za to macie gwarancję jakości produktu.

jak zamawiasz nasionka, to zamów na kolegę, bo potem mogą ci zrobić nalot na mieszkanie po 2 - 3 tygodniach. Kolega będzie czysty, a Ty będziesz miał roślinkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma takiej potrzeby. Policja nie może profilaktycznie ścigać w sytuacji, gdy nie było czynu karalnego. To tak samo, jakby przeszukali Tobie dom, bo kupiłeś w sklepie nóż, co "na pewno oznacza, że planujesz morderstwo".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma takiej potrzeby. Policja nie może profilaktycznie ścigać w sytuacji, gdy nie było czynu karalnego. To tak samo, jakby przeszukali Tobie dom, bo kupiłeś w sklepie nóż, co "na pewno oznacza, że planujesz morderstwo".

Czy ja wiem? A w ramach prewencji nie dostaną nakazu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie ma takiej potrzeby. Policja nie może profilaktycznie ścigać w sytuacji, gdy nie było czynu karalnego. To tak samo, jakby przeszukali Tobie dom, bo kupiłeś w sklepie nóż, co "na pewno oznacza, że planujesz morderstwo".

A do człowieka który ucieka nie mogą strzelać, ciekawe że strzelali do mojego znajomego.

Tak samo nie maja prawa bić pałą a biją, no chyba że to kwestia Warszawy... kilku moich dalszych bądź bliższych znajomych dostało już pałą, m. in. za zioło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A do człowieka który ucieka nie mogą strzelać

A kto Tobie takich rzeczy naopowiadał?! Odsyłam do skrótu z ustawy zamieszczonego na stronach policji: http://www.policja.pl/portal/pol/1/9497/Poscigi_blokady_strzaly.html . Warto znać prawo, na które się powołujesz, bo jego nieznajomość może Ci kiedyś zaszkodzić...

 

Tak samo nie maja prawa bić pałą

Odsyłam do tej samej ustawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A kto Tobie takich rzeczy naopowiadał?! Odsyłam do skrótu z ustawy zamieszczonego na stronach policji: http://www.policja.pl/portal/pol/1/9497/Poscigi_blokady_strzaly.html . Warto znać prawo, na które się powołujesz, bo jego nieznajomość może Ci kiedyś zaszkodzić...

A ja odsyłam Cię na ulicę, bo pomiędzy teorią a praktyką może być przepaść, o czym koniecznie nie wiesz. Niektóre małolaty wolą dostać pałą i nie mieć przypału jak na odwrót, a jak masz np. giet zioła przy sobie, to pójdziesz się poskarżyć że do Ciebie strzelali i kuli ci świsnęła przy uchu?

Jak mówię praktyka nie teoria tylko.

Ps. podobno najskuteczniej bić po piętach, po nerkach przez mokry ręcznik. Ślady nie zostają...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niektóre małolaty wolą dostać pałą i nie mieć przypału

No to w czym problem?

 

1. Wyszli na ulicę z trawą w kieszeni wiedząc, że jest to zabronione

2. Czy się zgadzają z obowiązującym prawem czy też nie, podlegają mu i muszą mieć świadomość zagrożenia karą

3. Z własnej woli wybrali, że chcą dostać pałą przez łeb

 

I kto tu niby jest winny?! Jeśli policja, to jedynie temu, że nie skierowała sprawy do sądu, za co małolaty powinny im jeszcze całować buty z wdzięczności, bo taki syf w życiorysię dłuuugo się ciągnie za człowiekiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W niczym problem.

pokazuję tylko jak jest naprawdę, a nie jak mówi ustawa.

Dlatego jeszcze raz poradzę: zamawiasz nasiona na roślinkę - rób to na kolegę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja może inaczej zapytam: znasz jakiś przypadek, kiedy złapano osobę na takim procederze? Bo mówimy jednak o dwóch zupełnie różnych sprawach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja może inaczej zapytam: znasz jakiś przypadek, kiedy złapano osobę na takim procederze? Bo mówimy jednak o dwóch zupełnie różnych sprawach.

Ja oglądałem program w TV, mówili, że gdy na granicy znajdą ziarna, to potem Straż Graniczna śledzi dalszą ich trasę i czasem dochodzi do odkryć plantacji - proceder obecnie zapewne na mniejszą skalę, bo w końcu granic niewiele zostało :D Stąd mam przypuszczenia, że Policja także interesuje się takim sprawami (btw. ponoć na pocztach mają być instalowane przewidziane ustawą skanery, co na pewno zostanie do takich akcji wykorzystane).

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja tylko dodam, że za niewinność też można dostać pałą. Sam się o tym przekonałem. Ustawa mi się obiła pomiędzy łopatkami i zostały mi ślady na szyi. Inni mieli gorzej :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

@thibris

 

nigdzie nie napisałem, że policja działa idealnie, bo sam wielokrotnie na nich kląłem. Po prostu martwi mnie powoływanie się na nieistniejące przepisy, podczas gdy prawo absolutnie pozwala i na strzelanie, i na użycie innych form przymusu. I nie chodzi tu o wypominanie komuś czegoś, tylko o to, żeby znać w miarę dokładnie prawo (a dokladniej: te przepisy, które bezpośrednio dotyczą nas samych), żeby kiedyś się ostro nie przejechać na tym, że "mnie się wydawało, że jest inaczej". Tylko tyle - w Polsce prawo i jego egzekucja to często wciąż dwa różne światy, niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak to jest, ze kazdy nalogowiec w poczatkowym stadium uzaleznienie (gdy njeszcze nie jest swiadomy swego nalogu) wychwala czesto to co mu na zdrowie szkodzi (a daje przyjemnosc).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po prostu martwi mnie powoływanie się na nieistniejące przepisy, podczas gdy prawo absolutnie pozwala i na strzelanie, i na użycie innych form przymusu. I nie chodzi tu o wypominanie komuś czegoś, tylko o to, żeby znać w miarę dokładnie prawo (a dokladniej: te przepisy, które bezpośrednio dotyczą nas samych), żeby kiedyś się ostro nie przejechać na tym, że "mnie się wydawało, że jest inaczej".

A gdzie ja napisałem: "Tak mówi prawo" lub "Tak jest zapisane" lub "Takie są przepisy". Nie. W domyśle chodziło mi o praktykę a nie to co jest zapisane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sorry, napisałeś "do człowieka który ucieka nie mogą strzelać", co w moim odczuciu wyraźnie sugeruje, że chodzi o ich prawo do określonych czynności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
z tego co słyszałem to dodają jakieś gówna by mocniej uzależniać i namaczają, by gram był mniejszy
Owszem. Po pierwsze teraz się toto robi z genetycznie modyfikowanych roślinek, żeby było mocniejsze, potem dodaje się do suszu jakieś chemiczne wzmacniacze, żeby mocniej kopało i szybciej uzależniało. Dlatego w życiu nie wziąłbym tego do ust.

Kiedy w latach '60 hippisi popalali, to było jeszcze naturalne. Ale różnica między jointem z tamtych lat, a dzisiejszym jest taka, jak między piwem Karmi a bimbrem 70% z dodatkiem Borygo i WC Pickera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

rozumiem że nie opierasz się na paru zasłyszanych opiniach ale na statystyce z której wynika, że naturalny towar właściwie jest nie do dostania.czy może uznajesz że skoro jest skażony bimber to już w ogóle nie należy pić alkoholu bo prawie na pewno będzie to skażony bimber?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A skąd masz takie informacje ?

 

wydaje mi się, że już o tym tu była mowa, ale np. w samym starożytnym rzymie w najwiekszym jego rozkwicie było 726 sklepów z dragami. czego to dowodzi??

nom...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli 726 sklepów napędzało cały budżet starożytnego Rzymu ? Podejrzewam że większe wpływy do kasy dawały burdele. Poza tym Rzym nie równa się każde starożytne imperium. Tak samo jak dzisiaj Holandia (i ich wpływy z coffee shopów - czy jak się to tam nazywa) nie równa się każdemu europejskiemu nawet krajowi. Czego to dowodzi ? Generalizujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy jest do dostania? Zapewne jest, jeśli ktoś ma własne pole, albo bierze od zaufanego znajomego.

Alkohol? Na pewno nie wypiłbym alkoholu kupowanego na melinie, albo od niewiadomokogo. A ty? W grę wchodzi alkohol ze sklepu, albo domowe wino babci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Na stanowisku Jiahu w chińskiej prowincji Henan znaleziono dowody, że już 6200 lat przed Chrystusem tamtejsi mieszkańcy mogli prowadzić hodowlę karpia. Porównując profile selekcji gatunków, długość ciała oraz szczątki ryb z Jiahu z podobnymi znaleziskami z Azji Wschodniej oraz z danymi z współczesnych hodowli naukowcy doszli do wniosku, że akwakultura karpia pojawiła się w Jiahu w latach 6200–5700 przed naszą erą. Wcześniej informowaliśmy, że już przed 9000 tysiącami lat w Jiahu udomowiono świnie.
      O historii hodowli ryb wciąż niewiele wiadomo. Księga Pieśni, najstarszy chiński zbiór poezji, wspomina o stawie z karpiami, który miał istnieć około 1140 roku p.n.e, a z zapisków historycznych wiemy, że we Wschodniej Azji ryby hodowano już przed I tysiącleciem przed Chrystusem.
      Stanowisko Jiahu dostarczyło nam dotychczas dowodów na wczesne udomowienie ryżu i świń oraz pojawienie się fermentowanych napojów, kościanych fletów i być może pokazuje też początki pisma. Jako, że dotychczasowe odkrycia w Jiahu sugerują, iż istniały tam duże zbiorniki wodne, to właśnie w tym miejscu niemiecko-brytyjsko-chiński zespół naukowy postanowił poszukać dowodów na istnienie hodowli ryb.
      Naukowcy dokonali szczegółowych pomiarów 588 zębów karpi znalezionych w Jiahu w trzech różnych warstwach osadów neolitycznych i porównali określony na tej podstawie rozkład wielkości ciał ryb z danymi z innych wykopalisk oraz ze współczesnej japońskiej hodowli.
      Szczątki ryb z dwóch pierwszych okresów neolitu wykazały jednorodny wzorzec wielkości ciała ze szczytową wielkością blisko wieku, gdy ryby osiągają dojrzałość płciową, to już szczątki z Okresu III (6200–5700 p.n.e.) wykazały istnienie podwójnego wzorca dystrybucji z dwoma szczytami – jednym gdy ryby miały 350–400 mm długości, co odpowiada ich dojrzałości płciowej i drugim przy długości ciała 150–200 mm. Taki podwójny wzorzec był podobny do tego, co wcześniej znaleziono na stanowisku Asahi (400 p.n.e. – 100 n.e.) w Japonii, a co jest wskazówką na istnienie hodowli ryb. Wzorca tego nigdy wcześniej nie zauważono w neolitycznych Chinach.
      W takich hodowlach duża liczba karpiowatych jest łapana w czasie tarła i przetwarzana na zapasy żywności. Część ryb jest zaś wypuszczana do kontrolowanych przez ludzi zbiorników, gdzie dochodzi do tarła i pojawienia się młodych, które korzystają z dostępnych zasobów. Jesienią woda była spuszczana, a ryby zbierano. Praktykę tę widać pozostałościach archeologicznych w postaci dwóch szczytów długości ciała, związanych z obecnością osobników dojrzałych i niedojrzałych płciowo, stwierdzają autorzy badań.
      Rozmiary ryb nie były jedynym dowodem na istnienie hodowli w Jiahu. We wschodnioazjatyckich rzekach i strumieniach karaś pospolity jest zwykle bardziej rozpowszechniony niż karp. Tymczasem w Jiahu aż 75% szczątków karpiowatych stanowiły szczątki karpia, a nie karasia. Tak znaczna przewaga ryby mniej rozpowszechnionej w środowisku naturalnym wskazuje, że ludzie preferowali karpie i potrafili swoje preferencje zaspokoić za pomocą hodowli.
      Na podstawie badań w Jiahu i innych stanowiskach naukowcy opracowali hipotetyczny trzyetapowy model rozwoju hodowli ryb w prehistorycznej Azji Wschodniej. W pierwszym etapie ludzie poławiali karpie gromadzące się na podmokłych terenach w okresie tarła. W etapie drugim podmokłe tereny były kontrolowane przez ludzi poprzez kopanie kanałów i zarządzanie przepływem wody, dzięki czemu mogło dochodzić do tarła, a ludzie mogli potem wybierać młode ryby. W etapie 3. ludzie na stałe zarządzali hodowlą, między innymi poprzez stosowanie stworzonych przez siebie podwodnych powierzchni zwiększających zdolności reprodukcyjne karpia oraz stawów i pól zalewowych, służących do hodowli młodych.
      Mimo tego że w Jiahu nie znaleziono jeszcze pozostałości po mokrej uprawie ryżu, wiele wskazuje na to, że rozwój hodowli karpia i mokrej uprawy ryżu są ze sobą związane i badania nad ich wspólną ewolucją będą przedmiotem przyszłych badań.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Już przed 5000 lat proso było szeroko rozprzestrzenione, jednak używano go przede wszystkim do karmienia zwierząt, wynika z badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu w Kilonii oraz Washington University w St. Louis.
      Szczątki kóz i owiec pochodzących ze stanowiska Dali wskazują, że te udomowione na Bliskim Wschodzie zwierzęta pojawiły się w tym regionie do roku 2700 przed Chrystusem. Analiza stabilnych izotopów ujawniła, że zwierzęta karmiono prosem, które pomagało im przetrwać mroźne zimy panujące na azjatyckich stepach.
      Dali znajduje się w górach, na trasie starożytnego szlaku łączącego Góry Ałtaj z Hindukuszem. Szlak ten był wykorzystywany już w IV tysiącleciu przed naszą erą, odegrał ważną rolę zarówno w rozprzestrzenianiu się kultur pasterskich, udomowionych roślin i zwierząt, był drogą, którą rozprzestrzeniła się kultura andronowska oraz technologie obróbki brązu pomiędzy Europą a Chinami.
      Dla mnie najważniejszym odkryciem jest stwierdzenia istnienia dobrze rozwiniętej gospodarki pasterskiej, która już 2700 lat przed Chrystusem korzystała z prosa udomowionego w Chinach, mówi Taylor Hermes z Uniwersytetu w Kilonii. To bardzo wcześnie jak na pojawienie się w tym regionie udomowionych zwierząt. To również najwcześniejszy znany znam dowód na rozprzestrzenienie się prosa poza Chiny. Odkrycie sugeruje, że udomowione kozy i owce pojawiły się na obszarze od Bliskiego Wschodu po Chiny zanim jeszcze rozprzestrzeniło się proso.
      Pojawienie się w Azji Środkowej szlaków, którymi mogły rozprzestrzeniać się udomowione rośliny i zwierzęta pozwoliło w przyszłości na powstanie Szlaku Jedwabnego. Wciąż jednak nie znamy dokładnych ram czasowych i okoliczności, w których procesy te zachodziły.
      Podczas wcześniejszych badań znaleźliśmy dowody, że około 2300 roku przed naszą erą na wyżynach Kazachstanu była obecna i pszenica i proso. Nie mieliśmy jednak wystarczająco danych, by stwierdzić, czy były one importowane, czy pochodziły z lokalnych upraw, wyjaśnia współautor badań, profesor Michael Frachetti. Dowodem na spożywanie prosa mogłyby być badania izotopów w kościach, jednak naukowcy dysponują niewielką liczbą ludzkich szczątków sprzed 5000 lat. Dlatego też zdecydowano się na zbadanie kości zwierząt.
      Zdobyliśmy dowody, że ludzie karmili prosem kozy, owce i bydło. Zmienna intensywność podawania tego pożywienia wskazuje na dużą zmienność w produkcji żywności. Niewykluczone, że ludzie z Dali zmieniali sposób żywienia zwierząt z roku na rok, w zależności od warunków środowiskowch i społecznych. Obecnie możemy jedynie stwierdzić, że ludzie uprawiali proso na potrzeby swoich zwierząt, by pomóc im przetrwać surowe zimy, dodaje Hermes.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Pod kompleksem szkoły podstawowej w mieście Taiyuan, stolicy prowincji Shanxi, znaleziono świetnie zachowany grobowiec sprzed 1300 lat. Odkrycia dokonano, gdy wylewający nowe fundamenty robotnicy przypadkowo przebili sufit grobowca.
      Natrafiono w ten sposób na komorę z dobrze zachowanymi malunkami naściennymi oraz ceramiką. Archeolodzy przypuszczają, że to dopiero początek odkryć, gdyż sam grobowiec może składać się z wielu komór.
      Wiek znaleziska oceniono na okres dynastii Tang, która rządziła w latach 618–907. Stolicą państwa było wówczas Chang'an (Xi'an) największe miasto na świecie, a sam okres rządów dynastii to najświetniejszy czas dawnej kultury chińskiej. Ceramika i malunki wskazują, że grobowiec pochodzi ze środkowego okresu rządów dynastii. Jeden z ekspertów powiedział mediom, że styl dzieł sztuki wskazuje na okres Sheng Tang, czyli na lata 713–766.
      Obecnie nie wiadomo, kto został pochowany w grobowcu.
      Prace budowlane zostały wstrzymane, a archeolodzy chcieliby przeprowadzić badania. Przyznają jednak, że nie będzie to łatwe ze względu na obecność budynków szkolnych. Konieczne będą negocjacje z władzami szkolnymi. Niewykluczone, że trzeba będzie je poprosić o przeniesienie szkoły i zgodę na wyburzenie budynków.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Naukowcy z Uniwersytetu Indiany przeprowadzili badania, w ramach których myszy dowolnie spożywały ciasto zawierające tetrahydrokannabinol w dawkach od 1 do 10 mg/kg masy ciała. Amerykanie podkreślają, że sposoby wykorzystania konopi są coraz liczniejsze i coraz większą popularność zyskują postaci jadalne. Posługując się takim modelem, można zaś będzie określić fizjologiczne czy behawioralne skutki spożycia pokarmów zawierających THC.
      Myszy miały ograniczony dostęp do ciasta, które od czasu do czasu zawierało THC w dawkach wynoszących od 1 do 10 mg/kg masy ciała. Ścieżka podawania sobie THC była taka, jak u ludzi, co zwiększało użyteczność tego zwierzęcego modelu badawczego.
      Po zjedzeniu ciasta oceniano aktywność ruchową i temperaturę ciała zwierząt oraz działanie przeciwbólowe. Ciasto do eksperymentów przygotowywano z mąki, cukru, soli, gliceryny i THC.
      Okazało się, że ciasto smakowało myszom, ale przy dwóch najwyższych dawkach tetrahydrokannabinolu jego spożycie spadało. THC prowadziło do zależnych od dawki spadków aktywności ruchowej i temperatury ciała. Zmiany te były silniej wyrażone u samców. Zmniejszoną ruchliwość można było modulować, podając SR141716A, związek będący antagonistą receptorów kannabinoidowych typu 1. (CB1). Widać więc, że hipolokomocja jest pośredniczona przez aktywację CB1.
      Michael Smoker podkreśla, że w stanach, gdzie zalegalizowano marihuanę, rośnie popularność jadalnych jej postaci. Ludzie mogą kupić ciastka, cukierki i inne produkty z THC w składzie. Wiele komercyjnych produktów z marihuaną cechuje jednak relatywnie wyższe stężenie THC niż w materiale roślinnym. W niektórych przypadkach klienci nie mają też pewności, jak dużo mogą czegoś zjeść i spożywają więcej produktu, niż powinni.
      Doktorant dodaje, że naukowcom zależy na znalezieniu odpowiedzi na parę pytań, np. o wpływ opisywanych produktów na procesy poznawcze (w tym myślenie). Ważna jest też kwestia ewentualnych długoterminowych skutków, które mogłyby się pojawić u kogoś, kto przez pewien czas regularnie sięgał po przekąski z THC, a później przestał. Smoker zaznacza, że oprócz tego trzeba sprawdzić, jakie są, jeśli w ogóle występują, skutki przypadkowego spożycia jadalnych form THC przez dzieci.
      Model mysi z dowolnym spożyciem ciasta wydaje się dobry, bo jest niestresujący dla zwierząt i stanowi odpowiednik ścieżki podania przez ludzi. Poza tym u myszy można kontrolować wcześniejsze kontakty z THC oraz innymi substancjami psychoaktywnymi.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Legalizacja marihuany doprowadziła do spadku obrotów na czarnym rynku. Taki wniosek płynie z badań ścieków przeprowadzonych przez naukowców z University of Puget Soung i University of Washington.
      Chemik Dan Burgard i jego koledzy przeanalizowali próbki ścieków z lat 2013–2016 pochodzące z dwóch oczyszczalni obsługujących 200 000 mieszkańców zachodniej części stanu Waszyngton. W stanie tym legalna sprzedaż marihuany rozpoczęła się w 2014 roku.
      Badania wykazały, że pomiędzy grudniem 2013 a grudniem 2016 roku średnia zawartość THC-COOH, metabolitu marihuany, rosła w wodzie ściekowej o 9% na kwartał. Jednocześnie pomiędzy sierpniem 2014 a grudniem 2016 średnia sprzedaż marihuany w legalnych sklepach rosła o niemal 70% na kwartał.
      Biorąc pod uwagę fakt, że woda ściekowa jest reprezentatywna dla całej populacji, musimy stwierdzić, że wielu wcześniejszych użytkowników marihuany bardzo szybko zaczęło kupować w legalnych sklepach i porzuciło czarny rynek. To najsilniejsza wskazówka odnośnie zastąpienia czarnego rynku rynkiem legalnym, mówi Burgard.
      Nasze badania miały na celu sprawdzenie, w jaki sposób legalna sprzedaż rekreacyjnej marihuany wpływa na ogólną konsumpcję w całym społeczeństwie. Badania takie to wartościowe narzędzie dla władz lokalnych, stanowych, narodowych oraz twórców przepisów międzynarodowych, którzy chcieliby wiedzieć, jaki wpływ ma społeczeństwo ma prawo uchwalone w stanie Waszyngton, mówi Caleb Banta-Green, główny badacz w Alcohol and Drug Abuse Institute na University of Washington.

      « powrót do artykułu
×
×
  • Create New...