Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy

Recommended Posts

Czy kofeina spożywana po wysiłku pomaga zregenerować energię? Australijscy naukowcy zadali sobie to pytanie i mają dla nas dobrą wiadomość: to działa!

Badacze z antypodów sprawdzali, czy podstawowy alkaloid zawarty w kawie przyśpiesza odnawianie zapasów glikogenu - złożonego węglowodanu stanowiącego rezerwę energetyczną m.in. dla mięśni. Efektywne odtworzenie odpowiedniej ilości tego związku jest kluczowe dla przygotowania mięśni do długotrwałego wysiłku. Podczas wielodniowych wyścigów, takich jak morderczy Tour de France, optymalizacja tego procesu może decydować o zwycięstwie bądź klęsce.

Sportowcy uprawiający dyscypliny wytrzymałościowe często muszą szybko odtworzyć zapasy glikogenu w mięśniach pomiędzy kolejnymi sesjami treningowymi. W efekcie prowadzono wiele badań nad dietą ułatwiającą przyśpieszenie odzyskiwania energii i zwiększanie zapasów glikogenu w mięśniach, tłumaczy John Hawley z uniwersytetu RMIT w australijskiej Bundoorze, główny autor studium. 

Liczne wcześniejsze badania wykazały, że kofeina przyjmowana przez sportowców przed wysiłkiem lub w jego trakcie zwiększa dostępność glukozy, podstawowego paliwa dla mięśni i jednocześnie substratu do syntezy glikogenu. 

Jako "króliki doświadczalne" posłużyli Australijczykowi kolarze i triatloniści trenujący średnio przez 12-15 godzin w tygodniu. Podczas wieczornej części testów ochotnicy jechali na rowerach aż do zupełnego wycieńczenia, po czym pozwolono im jedynie na niewielki posiłek ubogi w węglowodany. Następnego poranka powtórzono trening, ponownie doprowadzając sportowców do wyczerpania. Dawało to pewność, że zapasy glikogenu zostały całkowicie wyczerpane

Po zakończeniu treningu uczestnicy mieli cztery godziny na regenerację. Otrzymali w tym celu złożony z batoników oraz żeli i napojów energetyzujących posiłek, zawierający 4g cukrów na kilogram masy ciała. Po zakończeniu posiłku zmierzono ilość glikogenu zgromadzonego w ich mięśniach. 

Gdy zawodnicy wrócili do pełni sił, eksperyment powtórzono. Tym razem podczas posiłku dodano jednak do ich napojów kofeinę w ilości 8mg na każdy kilogram masy ciała.

Wyniki eksperymentu robią wrażenie: tempo odtwarzania rezerw energetycznych mięśni wzrosło aż o 60% w porównaniu do poprzedniej sesji, gdy przyjmowano same cukry. Nie ma absolutnie żadnej wątpliwości, że dodatkowa ilość glikogenu mięśniach poprawiłaby osiągi, komentuje krótko Hawley.

Dodatkowe testy pokazały, że pod wpływem kofeiny we krwi ochotników wzrósł poziom glukozy oraz insuliny, ułatwiającej wykorzystanie energii przez mięśnie. Sugeruje to, że solidna kawa powinna istotnie wpływać na wydolność sportowców uprawiających praktycznie każdą dyscyplinę.

Uzyskane wyniki wydają się bardzo zachęcające, lecz warto traktować je z rezerwą. Należy wziąć pod uwagę fakt, iż zawodnicy otrzymali ogromną dawkę kofeiny, odpowiadającą kilku kubkom mocnej kawy wypitym w czasie czterech godzin. Tak ogromna porcja alkaloidu mogłaby na dłuższą metę znacznie zaszkodzić, powodując m.in. bezsenność i drgawki.

Jak tłumaczy Hawley, dawka, której użyliśmy, jest zbyt wysoka, by była stosowana przez sportowców. Dlatego musimy teraz wykonać krok wstecz i wykonać studium reakcji na różne dawki [kofeiny].

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, ze kawa ostatnio mi sie przejadla, a spozywana notorycznie nie jest zbyt zdrowa, poszperalem troche swego czasu w necie, i odkrylem jej super zamiennik :  Yerba Mate. Jest to ziolo pite glownie w Argentynie. Generalnie zawiera komplet witamin, naturalnie pobudza cialo i umysl, likwiduje zmeczenie. Ponoc dziala rowniez rakotworczo. Jesli lubicie smak ziol, to polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba ochronnie przed rakiem, co? :)

 

Dobry pomysł rzuciłeś. Trzeba będzie wreszcie kiedyś spróbować Yerbę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja tylko zapytam czy tą Yerbę można zdobyć w zwykłym realu - czy tam raczej same fusy będą i lepiej się udać do jakiegoś zielarskiego sklepu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yerbe najlepiej zamowic przez www.

 

Wiedzcie jeszcze, ze zaparzona Yerba nie wyglada jak lipa czy mieta, ale raczej jak bagienko i z tego powodu do picia Yerby koniecznie trzeba miec tzw. bombille, czyli rurke z sitkiem dzieki ktorej nie najecie sie zbyt duzej ilosci rozdrobnionej Yerby.

 

Przykladowy zestaw Yerby z bombilla na poczatek :D

yerbamatestore.pl/product-pol-2226-Zestaw-Taragui-500g-z-bombilla-II.html

 

Chyba ochronnie przed rakiem, co? :)

mikroos : niestety w artykulach wspomina sie, ze Yerba zawiera rakotworcze weglowodory aromatyczne. Fakt jest taki, ze do takich wnioskow doszli analizujac ludnosc uzywajaca Yerby w najwiekszych ilosciach. Tak sie ciekawie sklada, ze ogolnie ludnosc ta miala duze zamilowanie do roznego rodzaju uzywek w tym tytoniu i alkoholu :P

 

Osobiscie uwazam raka z powodu Yerby za mniej prawdopodobnego w moim przypadku niz zawal serca (wszyscy dziadkowie mieli zawaly), problemy z magnezem czy witaminami itp. Zatem swiadomie wybralem Yerbe. Poza tym oddycham swierzym Warszawskim powietrzem, wiec taka Yerba przy tym to pikus.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest cogito

w. Cejrowski przyszedł ostatnio do "dużych dzieci" z Yerba mate

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podobno picie gorącej yerby przez bombillę - notoryczne oparzanie warg i podniebienia może skutkować rakiem.

Piłam przez jakiś czas yerba mate - amande, ale mam wrażenie, że nawet ta yerbowa kofeina mi szkodzi  :-[

Share this post


Link to post
Share on other sites
mikroos : niestety w artykulach wspomina sie, ze Yerba zawiera rakotworcze weglowodory aromatyczne. Fakt jest taki, ze do takich wnioskow doszli analizujac ludnosc uzywajaca Yerby w najwiekszych ilosciach. Tak sie ciekawie sklada, ze ogolnie ludnosc ta miala duze zamilowanie do roznego rodzaju uzywek w tym tytoniu i alkoholu :D

To ciekawie, bo nie czytalem o tym nigdy. Ale mimo wszystko mam takie wrażenie, że to jest trochę szukanie na siłę problemu. Yerba zawiera tyle korzystnych dla zdrowia związków, że moim zdaniem bilans powinen wciąż wychodzić na plus.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ja też szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę o tym żeby Yerba była rakotwórcza, no chyba, że przez to parzenie podniebienia ale to już nie sama yerba tylko swoisty rytuał jest tego powodem, ja od pewnego czasu tez popijam sobie odmianę De Campo (gorzka jak jasny h*** :P ) i już nie raz ratowała mnie w pracy przed efektami całonocnych szaleństw :D, jeśli faktycznie jest szkodliwa to myślę że w takim samym stopniu jak "czyste", miejskie powietrze, którym oddycham, dym papierosowy w knajpach gdzie chodzę, różne sztucznie konserwowane żarcie itp., no na coś w końcu trzeba umrzeć :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, ze kawa ostatnio mi sie przejadla, a spozywana notorycznie nie jest zbyt zdrowa, poszperalem troche swego czasu w necie, i odkrylem jej super zamiennik :  Yerba Mate.

 

przecież to ma zupełnie inne smaki i właściwości, więc jak możesz to porównywać i traktować jako zamiennik? kupiłem kiedyś te yerbe i szczerze powiedziawszy to wcale bym się tak nią nie podniecał, chociaż smak ma dobry.

kawa nie jest zbyt zdrowa? ładne bzdury wypisujesz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Picie kawy ma swoje minusy i jej nadużywanie, podobnie jak każdej innej substancji, może być szkodliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gdzie wg ciebie jest różnica między piciem kawy a jej nadużywaniem? bo wg wikipedii:

 

"Większość naukowców zaleca spożywanie do 500 mg kofeiny dziennie, co przekłada się na około 4 filiżanki kawy. Przyjmuje się, że kawa w tej ilości nie tylko nie jest szkodliwa, ale może nawet pozytywnie wpływać na organizm człowieka."

Share this post


Link to post
Share on other sites

4 kawy dziennie to niby tak strasznie dużo, że uważasz, że się zamotałem? LOL. Znam niejedną osobę, która cztery kawy ma za sobą do południa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to sobie poLoLowałeś. . .

co ma nadużywanie do picia? ty mi próbujesz wmówić, że również samo picie kawy szkodzi. a ciągle przytaczasz przykłady o nadużywaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie napisałem, że picie kawy szkodzi?! Napisałem jedynie, że ma minusy, a to wielka różnica. Kto tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdzie napisałem, że picie kawy szkodzi?! Napisałem jedynie, że ma minusy, a to wielka różnica. Kto tu ma problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

 

aha to teraz wyjaśnij mi proszę jaka jest różnica między "coś jest minusem kawy" a "kawa szkodzi na".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie napisałem "szkodzi na", tylko "szkodzi" (w sensie: "ogólny bilans przyjmowania można uznać za ujemny"). Przykładowo:

 

Picie trzech kubków kawy dziennie jest ogólnie korzystne dla zdrowia, ale może mieć minusy związane z wypłukiwaniem minerałów z kości.

 

Nadużywanie kawy, czyli jej picie np. w ilości dwudziestu espresso dziennie, może być szkodliwe (ogólny bilans jest ujemny), ponieważ może powodować zaburzenia ze strony układu nerwowego oraz pokarmowego.

 

 

Lepiej?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pije 5 półlitrowych kaw rozpuszczalnych z mlekiem, cukrem dziennie i nie zauważyłem jakichś objawów ujemnych.

 

To popatrz jaką masz ocenę w oczach forumowiczów  :)  :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

...jak możesz to porównywać i traktować jako zamiennik?...

Czemu porownuje dzialanie kawy i yerby: opis podobienstw dzialania na podstawie moich wlasnych doswiadczen:

 

Otoz racji swojego pracoholicznego charakteru od rana do wieczora pilem kawe. Po sobie widzialem negatywne dzialanie kawy pitej codziennie. Mialem wrazenie ze mialem niedomiar witamin, po pewnym czasie spadla mi jakosc myslenia, mialem mniejszy refleks.

 

Przerzucilem sie na yerbe i aktualnie nie zauwazam u siebie negatywnych czynnikow. Potwierdzam natomiast pobudzajace dzialanie yerby, ktore jest mniej powiazane w moim odczuciu ze zwiekszona szybkoscia bicia serca, jest jakby naturalniejsze. Yerba jest rowniez czesto podawana osobom aktywnym fizycznie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy przejął byś się gdyby ślepy powiedział ci że masz rude włosy?? 8)

 

Oczywiście!!! I to jak!

Zastanawiałabym się, skąd o tym wie albo kto i co mu o mnie już powiedział...  ::D

Share this post


Link to post
Share on other sites

ale może mieć minusy związane z wypłukiwaniem minerałów z kości.

 

no właśnie nie.

to się dzieje jedynie w przypadku nadużywania. samo picie kawy w normalnych ilościach nic nie robi. sorry ale nie masz racji.

 

i nie minerałów a jedynie magnezu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypłukiwanie zachodzi przy każdej ilości. Oczywistym jest jednak, że realny wpływ na zdrowie ma to dopiero powyżej pewnej ilości.

 

Poza tym, jeżeli mamy już być aż tak precyzyjni, nieznaczny wpływ na zawartość wapnia też stwierdzono.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no właśnie nie.

to się dzieje jedynie w przypadku nadużywania. samo picie kawy w normalnych ilościach nic nie robi. sorry ale nie masz racji.

 

i nie minerałów a jedynie magnezu.

:D A wiesz ile koncerny typu Starbuck wydają pieniędzy na "badania" które mają sprawiać, że ludzie myślą tak jak Ty? Czekaj, badania te przeprowadza się np. na 90 000 kobietach i mężczyznach z ... Japonii? Japonii! Dziwić może to, że w Japonii kawa jest pita prawie wyłącznie przez nowobogackich snobów?

 

"Diuretyczne działanie kawy przejawia się dopiero wtedy, kiedy ilość kofeiny przekracza 550 mg". Belfast Telegraph

 

Jasne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Similar Content

    • By KopalniaWiedzy.pl
      Już wkrótce przypada Międzynarodowy Dzień Kawy. Z tej okazji prof. Piotr Tryjanowski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu (UPP) opowiedział, co kawa ma wspólnego z ptakami, zwierzętami i ochroną przyrody.
      Jak można się domyślić, nie chodzi wyłącznie o zoologiczne nazwy palarni i kaw czy symbole znajdujące się na opakowaniach i naczyniach. Ze śladem zwierząt mamy do czynienia już na samym początku, czyli wtedy, gdy ludzie odkryli właściwości kryjącej się w kawie kofeiny.
      Istnieje wiele legend dot. kawy i odkrycia jej pobudzającego działania. Jedna mówi o kozach (albo wielbłądach), które po zjedzeniu pewnej odmiany jagód były szczególnie ożywione. Pasterz skosztował ich i odczuł podobny efekt. W innej wersji, mentalnie mi znacznie bliższej - opowiada ornitolog – owoce zjadły nie kozy, a bliżej nieokreślone ptaki. Też były pełne energii, sił witalnych i się pociesznie zachowywały. Nigdzie nie spotkałem się z informacją, co to za gatunek ptaka [...], ale podejrzewam bilbila arabskiego. Gatunek stosunkowo pospolity i lubiący wszelakie, nawet większe, nasiona.
      Najlepiej związki kawy i zwierząt uwidaczniają się w jednak w przypadku ziaren przerabianych, czyli takich, które przeszły przez układ pokarmowy zwierzęcia. Wg koneserów, stąd właśnie bierze się ich smak i pewne właściwości.
      Ziarna kawy luwak (in. kopi luwak) wydobywa się z odchodów łaskunka palmowego (Paradoxurus hermaphroditus), a więc zasiedlającego lasy tropikalne południowo-wschodniej Azji przedstawiciela rodziny wiwerowatych. Podobnie powstaje kawa muntjack, z tym że tym razem owoce kawowca zjada niewielki przedstawiciel jeleniowatych. Jest i kawa nietoperzowa, bo ziarnami zajadają się, nieznane u nas, nietoperze owadożerne. Gdyby ktoś wolał jednak ziarna kawy, która wychodzi tam, gdzie wchodzi, a nie w innym miejscu organizmu, to jest i taka propozycja. Są małpy – makaki tajwańskie - które zajadają się łupinkami, a samo ziarno wypluwają.
      Prof. Tryjanowski dodaje, że gdyby miał wybierać spośród zwierzęcych kaw, jako miłośnik ptaków zdecydowałby się na Jacu Bird Coffee. Bo ta kawa to naprawdę efekt współpracy z ptakami z gatunku penelopa ciemnonoga [...]. Jej powstanie jest związane z fantastyczną historią, gdy początkowo ptaki zajadające się owocami kawowca uchodziły za niezwykłe szkodniki. Wybierały najlepsze owoce, ale ziarna przechodziły praktycznie nienaruszone przez ich przewód pokarmowy. Ponoć tracą nieco goryczki, przez co kawa Jacu ma charakterystyczny, delikatny smak. No i sporo kosztuje, ale to także efekt czasu poszukiwania ptasich odchodów i ręcznej ich obróbki.
      Wszystko zaczęło się od tego, że Henrique Sloper de Araújo, właściciel fazendy Camocim, "przyłapał" ptaki żerujące na jego uprawie położonej przy Parku Narodowym Pedra Azul. Przypomniał sobie jednak cenioną kopi luwak i postanowił spróbować. Pierwsza partia Jacu Bird Coffee ujrzała światło dzienne w 2006 r.
      Jak podkreślono w informacji prasowej UPP, naciski konsumenckie wywołują zmiany w zakresie plantacji kawowych. Coraz popularniejsze staje się, na przykład, uprawianie kawy w cieniu. Zmniejsza się plonowanie, ale takie plantacje są o wiele przyjaźniejsze dla ptaków i płazów. W zamian producenci otrzymują specjalne certyfikaty. To naprawdę "bird friendly" podejście i chętnie sam taka kawę kupowałbym w Polsce – podsumowuje prof. Tryjanowski.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Niedawno informowaliśmy, że spożywanie kawy nie zwiększa ryzyka wystąpienia arytmii. Tym razem mamy nie najlepsze wieści dla kawoszy. Międzynarodowy zespół naukowy złożony ze specjalistów z Australii, Etiopii i Wielkiej Brytanii poinformował, że spożywanie dużych ilości kawy jest powiązane ze zwiększonym ryzykiem demencji i mniejszą objętością mózgu. Do takich wniosków doszli przyglądając się danym 17 702 osób w wieku 37–73 lat z UK Biobank.
      Kawa to jeden z najpopularniejszych napojów na świecie. Roczna globalna konsumpcja przekracza 9 milionów ton. Ważne jest zatem, byśmy rozumieli jej wpływ na zdrowie, mówi główna autorka badań, doktorantka Kitty Pham z University of South Australia. Wraz z kolegami z Uniwersytetów w Addis Abebie, Exeter, Cambridge i Alan Turing Institute, analizowała ona dane dotyczące m.in. ryzyka udaru, demencji i objętości mózgu.
      Po uwzględnieniu wszelkich możliwych zmiennych zauważyliśmy, że konsumpcja większych ilości kawy jest w istotnym stopniu powiązana z mniejszą objętością mózgu. Picie ponad 6 filiżanek kawy dziennie może zwiększać ryzyko demencji i udarów, dodaje Pham.
      Naukowcy zauważyli, że związek pomiędzy konsumpcją kawy a ryzykiem demencji nie jest liniowy. Okazało się bowiem, że osoby spożywające ponad 6 filiżanek dziennie są narażone na średnio o 53% większe ryzyko wystąpienia demencji. Związek kawy z ryzykiem udaru był mniej widoczny.
      Zwykle ludzie piją 1-2 filiżanki kawy dziennie. [...] Jeśli jednak zauważymy, że zbliżamy się do 6 filiżanek dziennie, powinniśmy poważnie zastanowić się nad każdą kolejną filiżanką – stwierdziła jedna z badaczek, profesor Elina Hypponen.
      Wyniki badań ukazały się na łamach Nutritional Neuroscience.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Lekarze od dziesięcioleci ostrzegali osoby z zaburzeniami rytmu serca, by unikały kawy. Ostrzeżenie brało się z obawy, że kofeina może dodatkowo zaburzać pracę serca. Badania przeprowadzone właśnie na dużej grupie osób wskazują, że kofeina nie zwiększa ryzyka arytmii.
      Nie widzimy żadnych dowodów na wsparcie zalecenia dotyczącego unikania kawy. Oczywiście mogą istnieć osoby, u których kawa wywoła arytmię, ale coraz więcej dowodów wskazuje, że takie przypadki są rzadkie, mówi doktor Gregory Marcus, wicedyrektor ds. badań kardiologicznych na University of California, San Francisco. Co więcej, badania sugerują, że codzienna filiżanka kawy może... zmniejszać ryzyko arytmii.
      Marcus i jego zespół przyjrzeli się danym dotyczącym 386 258 osób z UK Biobank. Informacje obejmowały lata 2006–2018. Średnia wieku badanych wynosiła 56 lat, a mediana czasu, przez który śledzono ich losy to 4,5 roku.
      W badanym okresie incydentalne przypadki arytmii pojawiły się u 16 979 osób. Po skorygowaniu danych o informacje demograficzne, historię medyczną i tryb życia, okazało się, że każda dodatkowa filiżanka kawy dziennie zmniejsza ryzyko arytmii o 3%. Nawet, gdy naukowcy wzięli pod uwagę czynniki genetyczne, mogące wpływać na metabolizowanie kofeiny, nie zauważyli, by picie kawy zwiększało ryzyko arytmii.
      W podsumowaniu badań naukowcy stwierdzili, że na poziomie populacji nie znaleźli żadnych dowodów, by kawa zwiększała ryzyko arytmii.
      Profesor Zachary Goldberger z University of Wisconsin-Madison skomentował, że badania te pokazały, iż istnieje całkowicie nieuzasadnione przekonanie, że kawa powoduje arytmię. Uczony przestrzega jednak przed wyciąganiem zbyt pochopnych wniosków, dotyczących potencjalnych dobroczynnych skutków picia kawy. Najważniejsze jest tutaj spostrzeżenie, że kawa nie powoduje arytmii, ale niekoniecznie przed nią chroni, stwierdza Goldberger dodając, że zaobserwowany efekt ochronny był zbyt słaby.
      Naukowcy zgadzają się, że potrzebne są bardziej szczegółowe badania nad wpływem kofeiny na pracę serca oraz nad jej ewentualnym mechanizmem chroniącym przed arytmią.
      Marcus i Goldberger zauważają też, że prawdopodobnie istnieją osoby, które nie reagują dobrze na kawę. Jeśli przyjdzie do lekarza pacjent z zaburzeniami rytmu serca, który kojarzy je ze spożyciem kawy, to należy się temu przyjrzeć. Powyższe badania nie są podstawą, by powiedzieć takiemu pacjentowi, że nadal może pić kawę. Myślę jednak, że możemy mu powiedzieć, iż kawa nie zwiększa ryzyka zaburzeń, stwierdza Goldberger.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Spożywanie każdego rodzaju kawy, czy to z kofeina, czy bezkofeinowej, zarówno mielonej jak i instant, jest powiązane ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju chronicznych chorób wątroby oraz powiązanych z nimi dolegliwości. Do takich wniosków doszli naukowcy w Uniwersytetów w Edynburgu i Southampton, którzy opublikowali wyniki swoich badań na lamach BMC Public Health.
      Naukowcy zauważyli, że picie kawy jest skorelowane z niższym ryzykiem rozwoju i śmierci z powodu chronicznych chorób wątroby. Największe korzyści osiągają osoby pijące 3–4 filiżanki dziennie.
      Podczas badań wykorzystano zgromadzone w UK Biobank dane o 495 585 osobach, które udzieliły informacji odnośnie spożycia kawy. Losy tych osób śledzono średnio przez 10,7 roku i sprawdzano, u kogo pojawiła się chroniczna choroba wątroby lub powiązane schorzenia.
      Z całej wspomnianej grupy 78% (384 818) osób piło kawę (zarówno kofeinową, jak i bezkofeinową, mieloną lub instant), a 22% (109 767) w ogóle nie piło kawy. W całej badanej grupie odnotowano 3600 przypadków chronicznych chorób wątroby, w tym 301 zgonów nimi spowodowanych. Ponadto doszło do 5439 przypadków rozwoju stłuszczenia wątroby i 184 przypadków raka wątrobokomórkowego.
      Porównanie grupy pijącej kawę z grupą niepijącą wykazało, że osoby spożywające kawę były narażone na 21-procent mniejsze ryzyko rozwoju chronicznej choroby wątroby, ryzyko rozwoju stłuszczenia wątroby było u pijących kawę o 20% niższe, a ryzyko zgonu z powodu chronicznej choroby wątroby aż o 49% niższe. Największe korzyści z picia kawy odnosiły osoby pijące kawę mieloną, która zawiera duże ilości kafeolu i kafestolu. Potwierdza to wcześniejsze obserwacje na zwierzętach, podczas których zauważono, że związki te chronią przed chronicznymi chorobami wątroby.
      W kawie instant związków tych jest mniej, jednak jej spożycie również wiąże się ze zmniejszonym ryzykiem rozwoju chorób wątroby.
      Główny autor badań, doktor Oliver Kennedy, zauważa, że kawa może stać się tanim środkiem zapobiegającym chorobom wątroby, szczególnie cennym w krajach ubogich, gdzie jest utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej, a jednocześnie występuje duży odsetek schorzeń wątroby.

      « powrót do artykułu
    • By KopalniaWiedzy.pl
      Codzienne spożywanie dużych ilości kofeiny może aż 4-krotnie zwiększać ryzyko jaskry u osób genetycznie podatnych na podwyższone ciśnienie w gałkach ocznych, donosi międzynarodowy zespół naukowy. Uczeni, pracujący pod kierunkiem specjalistów z Icahn School of Medicine at Mount Sinai, są pierwszymi, którzy wykazali związek pomiędzy dietą a genetyką w rozwoju jaskry. Osoby, w których rodzinach występowały przypadki jaskry, powinny zatem ograniczyć spożycie kofeiny.
      Już poprzednio opublikowaliśmy badania, których wyniki sugerowały, że duże spożycie kofeiny wiąże się z wyższym ryzykiem jaskry u osób z rodzinną historią tej choroby. Obecne badania dowiodły, że niepożądany związek pomiędzy dużym spożyciem kofeiny a jaskrą jest oczywisty wyłącznie w przypadku osób o najwyższym genetycznym ryzyku podwyższonego ciśnienia w gałce ocznej, podkreśla główny autor badań, Louis R. Pasquale.
      Naukowcy wykorzystali dane z UK Biobank i przeanalizowali informacje pochodzące z lat 2006–2010 dotyczące ponad 120 000 osób. Uczestnicy badań mieli od 39 do 73 lat, wszyscy dostarczyli dane na temat swojego stanu zdrowia oraz próbki DNA. Wypełniali też kwestionariusze opisujące ich dietę, w których skupiono się na ilości przyjmowanej dziennie kofeiny. Pytano ich także o kwestie związane ze zdrowiem wzroku oraz o rodzinną historię jaskry. Trzy lata po przystąpieniu do badań u wszystkich zmierzono ciśnienie w gałkach ocznych i dokonano oceny wzroku.
      Okazało się, że samo spożywanie dużych ilości kofeiny nie było powiązane ze zwiększonym ryzykiem rozwoju jaskry i podwyższonego ciśnienia w gałkach ocznych. Inaczej jednak było w przypadku osób o najsilniejszych genetycznych predyspozycjach do podwyższonego ciśnienia w gałkach ocznych. W przypadku takich osób, należących do górnych 25% grupy ryzyka, prawdopodobieństwo rozwoju jaskry rosło wraz z ilością spożywanej kofeiny. u osób takich dzienne spożycie ponad 480 miligramów kofeiny, czyli czterech filiżanek dziennie, wiązało się ze zwiększeniem ciśnienia w gałkach ocznych o 0,35 mmHg.
      Stwierdzono również, że osoby z grupy o największym ryzyku podwyższonego ciśnienia, które spożywały ponad 3 filiżanki kawy dziennie (321 mg), chorowały na jaskrę 3,9-krotnie częściej niż osoby, które kawy nie piły i należały do grupy najmniejszego ryzyka.
      Osoby chorujące na jaskrę często pytają, czy mogą w jakiś sposób zmienić tryb życia, by lepiej kontrolować chorobę. Nasze badania sugerują, że osoby z grupy największego ryzyka mogą odnieść korzyści jeśli ograniczą spożycie kawy. Trzeba jednak podkreślić, że związek pomiędzy kofeiną a jaskrą występuje tylko w grupie najwyższego ryzyka i tylko przy spożywaniu dużych ilości kofeiny, mówi profesor Anthony Khawaja.

      « powrót do artykułu
  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...