Skocz do zawartości
Forum Kopalni Wiedzy

Rekomendowane odpowiedzi

Mężczyźni przejawiający altruizm czy bezinteresowność są dla kobiet bardziej pociągający seksualnie (British Journal of Psychology).

Zespół doktora Tima Phillipsa z Uniwersytetu w Nottingham w trzech eksperymentach zbadał ponad 1000 osób. Okazało się, że spośród wielu innych kobiety najbardziej ceniły sobie właśnie cechy wskazujące na altruizm. Teoria ewolucji przewiduje współzawodnictwo między jednostkami, ale w naturze widzimy wiele przykładów działania na własną niekorzyść, byle tylko komuś pomóc. U ludzi przybiera to np. postać ryzykowania własnego życia dla nieznanych osób, w dodatku bez oczywistej nagrody.

Ochotników uczestniczących w badaniach pytano o cechy poszukiwane u potencjalnego partnera. Część stwierdzeń do wyboru dotyczyła właśnie zachowania altruistycznego, np. "regularnie oddaje krew", "jest wolontariuszem w miejscowym szpitalu". We wszystkich 3 studiach były to zachowania bardzo cenione przez panie.

Wygląda jednak, że nie tylko przez nie, ponieważ kiedy 1070 par poproszono o określenie, jak ważna jest dla nich bezinteresowność partnera oraz ocenę natężenia własnego altruizmu, okazało się, że siła preferencji jednego partnera korelowała ze stopniem przejawiania bezinteresowności przez drugą osobę z pary.

Phillips uważa, że przez długi czas błędnie altruizm wiązano z zasadą wzajemności, tymczasem jego korzenie tkwią zupełnie gdzie indziej – w rozroście ludzkiego mózgu i konieczności opiekowania się potomstwem przez długi czas. Dlatego tak ważne stało się znalezienie partnera, który nie tylko by mógł, ale również chciał zostać na wiele lat pełnoetatowym rodzicem. Dobór seksualny wywarł zatem duży wpływ na to, że ludzie stali się ludźmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest ogolnie kilka waznych zasad w sprawianiu siebie jako interesujacego faceta w oczach panny, jednym z nich jest olewczy stosunek, doza arogancji z poczuciem humoru zdaja tu chyba najlepiej egzamin. Jest jeszcze pare ciekawych zasad, ktore moga poprowadzic nas do sukcesu ;)

 

Nigdy bym nie pomyslal zeby pannie np. sciemnic ze regularnie oddaje krew, ehh "szkoda", ze juz mam ta jedyna i tego nie bede mial okazji wyprobowac, stare czasy flirtowania tez mialy swoje zalety :)

 

PS: wiadomo nigdy nie mow nigdy, no ale zalozmy, ze bede juz z moja kobieta do konca, widok strauszkow idacych za reke swiadczy ze sie da :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cogito

zgadzam sie z trescia artykulu.

uwazam ze nie chodzi tylko o o opieke nad potomstwem ale takze o opieke nad kobieta ( w razie piotrzeb)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zgadzam się. To doświadczenie mówi jedynie:

Po zapytaniu wielu kobiet jakie cechy cenią wśród mężczyzn wiele odpowiedziało że altruizm i bezinteresowność.

Nijak to się ma do postępowania kobiet więc niech nie wyciągają takich wniosków.

Jeden konkretny przykład(też badania na zasadzie pytania):

średnia ilość partnerek mężczyzny- około 12

średnia ilość partnerów kobiet-około 6

no tak zapomniałem, bo my mężczyźni to sypiamy jeszcze ze sobą i dlatego mamy lepszą średnią. To jest matematycznie niemożliwe. Gdy idzie o seks ludzie kłamią prawie zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość macintosh

średnia ilość partnerek mężczyzny- około 12

średnia ilość partnerów kobiet-około 6

no tak zapomniałem, bo my mężczyźni to sypiamy jeszcze ze sobą i dlatego mamy lepszą średnią. To jest matematycznie niemożliwe. Gdy idzie o seks ludzie kłamią prawie zawsze.

Zgadzam się, co do tych ankiet, też to zauważyłem.

Kobiety sobie zaniżają? a mężczyźni podnoszą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spojrzmy prawdzie w oczy kazdy boi sie mysli powiedzenia ze jest np. 24 letnim prawiczkiem, co moim zdaniem nie powinno byc obciachem i z reszta wbrew mysleniu wiekszosci ludzi tak nie jest. Kobiety tez nie lubia bratac sie z uzywkami a i dobry motywem na "arogancki zart" jest powiedzenie kobiecie z powazna mina, ze jestes prawiczkiem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O to też jest dobry przykład: ankieta dla osób w pewnym wieku - ilu jeszcze nie ma za sobą pierwszego razu.

Wyobrażacie sobie te przekłamania?

Swoją drogą co tam ;), trzeba dawać przykład odwagi-nawet anonimowej-chociaż nie do końca. W wieku 24 lat byłem prawiczkiem. Pewnych rzeczy z tym związanych żałuję, a pewnych nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Phillips uważa, że przez długi czas błędnie altruizm wiązano z zasadą wzajemności, tymczasem jego korzenie tkwią zupełnie gdzie indziej – w rozroście ludzkiego mózgu i konieczności opiekowania się potomstwem przez długi czas

 

ale bardzo duży procent ludzi nie dobiera się głównie pod kątem przyszłego bycia rodzicem; a altruizm jest niejako przeciwieństwem bycia egocentrycznym, nie wiem dlaczego miałby się on odnosić tylko do potomstwa (?@#%?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z dobieraniem się ludzi to jest naprawdę problem aby prześledzić i znaleźć odpowiedź-dlaczego?

Wiem że dla większości kobiet zwłaszcza młodych odpowiedzią jest magia, ew. chemia. Ale to nie jest prawda.

Taka odpowiedź jest jak odpowiedź dlaczego maszyna losująca wylosowała kulkę jeśli w środku były same kulki. Nas powinno interesować dlaczego kulkę o numerze np. 12. Potem zbierając odpowiednią ilość takich informacji moglibyśmy odtworzyć jakieś reguły jeśli są.

Póki co badania wskazują na związek naszych przyszłych partnerek/-ów z naszymi rodzicami. Ale to są badania bardzo niepewne. Można szukać podobieństw i wtedy zauważamy że: ileś procent ma podobny nos, ileś ma podobne usta, oczy itd.

Ale możemy szukać przeciwieństw i wtedy też dużo znajdziemy. Zatem te badania są według mnie nieprawidłowe(a przynajmniej powinno być tam określone, jak uporano się z przeciwieństwami).

Osobiście powiedziałbym że szuka się egoistów do zaspokajania potrzeb, a altruistów do tworzenia czegoś długotrwałego i trwalszego, wtedy możemy liczyć na pomoc i opięke. To byłoby logiczne, ale życie bardzo często nie jest logiczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomekx2

Zgadzam się z tezą, że kobiety poszukują łatwego życia i stałego wsparcia partnera. Wystarczy dostrzec różnice w budowie fizycznej mężczyzn i kobiet.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cogito

Zgadzam się z tezą, że kobiety poszukują łatwego życia i stałego wsparcia partnera. Wystarczy dostrzec różnice w budowie fizycznej mężczyzn i kobiet.

mylisz sie twierdzac ze kobiety szukaja latwego zycia. szukaja wsparcia i pomocy bo samotnej kobiecie jest o wiele ciezej niz samotnemu mezczyznie a jak do tej samotnosci dochodza jeszcze dzieci to jest maksymalnie ciezko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Tomekx2

mylisz sie twierdzac ze kobiety szukaja latwego zycia. szukaja wsparcia i pomocy bo samotnej kobiecie jest o wiele ciezej niz samotnemu mezczyznie a jak do tej samotnosci dochodza jeszcze dzieci to jest maksymalnie ciezko.

 

Z całym szasunkiem dla kobiet, zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem cogito, chociaż w pewnym sensie zaprzecza ono pierwszemu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cogito

absolutnie sie z nim laczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łączy się być może cogito w Twoim przypadku ale ogólnie to Tomekx2 ma rację. Argument który podałaś tak naprawdę popiera jego tezę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość cogito

może i macie racje. chyba powinnam sobie darowac udzielanie na forum dopuki nie zwalcze przeziebienia bo mysle niespójnie i nielogicznie. stwierdzenie ze kobiety potrzebuja latwego zycia jest zbyt ostre.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No proszę.
A mi, zupełnie altruistycznie , rozmaite firmy puszczają w telewizji i internecie darmowe filmiki o nowych dobrach konsumpcyjnych.

1) Altruizm pełni rolę pawiego ogona, świadczy że osobnik jest w stanie robić więcej niż musi. Jest o tyle lepszy od pawiego ogona, że w skrajnych sytuacjach można z niego zrezygnować.
2) Jak już trzeba decydować, któremu kompanowi trzeba najpierw pomóc w bitwie, to czysta logika nakazuje wybrać większego altruistę.
3) Mamy kultury pierwotne gdzie o pozycji wprost decyduje ilość prezentów jakie sprawia się innym.

W dniu 15.10.2008 o 12:54, KopalniaWiedzy.pl napisał:

Phillips uważa, że przez długi czas błędnie altruizm wiązano z zasadą wzajemności, tymczasem jego korzenie tkwią zupełnie gdzie indziej – w rozroście ludzkiego mózgu i konieczności opiekowania się potomstwem przez długi czas.

Jasne, bo ptaki to najbardziej altruistyczne stworzenia na świecie z jednej strony, a ojciec przecież nie ma żadnego interesu w opiece nad potomstwem z drugiej,  nieprawdaż?
Kapitan Philips powinien napisać "Zastosowanie logiki meneli w odkrywaniu zjawisk biologicznych".
Męska opieka nad potomstwem pojawia się gdy udział ojca ma praktyczne znaczenie w tej opiece, samiec alfa ma 1/50 dostępnego czasu w porównaniu do samicy.

W dniu 15.10.2008 o 14:11, thikim napisał:

średnia ilość partnerek mężczyzny- około 12

średnia ilość partnerów kobiet-około 6

no tak zapomniałem, bo my mężczyźni to sypiamy jeszcze ze sobą i dlatego mamy lepszą średnią. To jest matematycznie niemożliwe. Gdy idzie o seks ludzie kłamią prawie zawsze.

1) Nie należy mylić średniej arytmetycznej z medianową.
2) Na odstępstwa od rozkładu pracują samce alfa, i samice, też alfa :P
 

Edytowane przez peceed

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Profesor Marco Hirnstein z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii bada, jak czynniki biologiczne, psychologiczne i społeczne wpływają na różnice pomiędzy płciami w zdolnościach poznawczych i jakie mechanizmy neurologiczne leżą u podłoża tych różnic. W przypadku większości zdolności umysłowych różnic takich nie ma lub są pomijalnie małe. Istnieją jednak zadania, w których przeciętnie wyraźnie lepsze są kobiety, a w innych średnio wyraźnie lepsi są mężczyźni, mówi uczony.
      Hirnstein postanowił przyjrzeć się kwestiom związanym ze zdolnościami językowymi, które uznawane są za domenę kobiet. Przyjmuje się, że panie mają lepszą fluencję słowną oraz lepiej wypadają w zadaniach związanych z zapamiętywaniem słów.
      Przewaga kobiet w posługiwaniu się językiem ma polegać np. na tym, że gdy trzeba wymienić słowa zaczynające się na konkretną literę czy należące do konkretnej kategorii, panie radzą sobie z takimi zadaniami lepiej. Czy jednak na pewno? Prowadzone dotychczas badania nie dawały jednoznacznej odpowiedzi, a ostatnia metaanaliza badań na ten temat została przeprowadzona w 1988 roku.
      Hirnstein i jego zespół siedli więc do metaanalizy, do której wybrali traktujące o temacie rozprawy doktorskie, prace magisterskie oraz badania opublikowane w pismach naukowych. W ten sposób zebrali ponad 500 badań, w których łącznie brało udział ponad 350 000 osób. Analiza wykazała, że kobiety są rzeczywiście lepsze, chociaż różnica pomiędzy płciami nie jest bardzo znacząca. Kobiety są lepsze, a przewaga ta utrzymuje się w czasie przez okres całego życia. Jest jednak dość mała, mówi Hirstein.
      Co interesujące, naukowcy zauważyli, że w badaniach, których głównym autorem była kobieta, przewaga pań w posługiwaniu się językiem była większa, niż w badaniach, gdzie głównym autorem był mężczyzna.
      Badania tego typu nie tylko zaspokajają naszą ciekawość dotyczącą różnic pomiędzy płciami. Przydadzą się też w... medycynie. Choroby neurodegeneracyjne diagnozuje się m.in. za pomocą testów słownych. Na przykład przy diagnozowaniu demencji wiedza o tym, że kobiety są generalnie lepsze od mężczyzn pozwoli uniknąć sytuacji, w której demencja nie jest rozpoznawana, mimo że istnieje, a w przypadku mężczyzn będzie można uniknąć postawienia diagnozy o demencji tam, gdzie jej nie ma. Obecnie wiele testów tego typu nie bierze bowiem pod uwagę różnic pomiędzy płciami.
      Wyniki badań opisano na łamach Perspectives on Psychological Science.

      « powrót do artykułu
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Obniżanie poziomu złego cholesterolu LDL zmniejsza ryzyko zawału i udaru. Za idealne uznaje się poziomy poniżej 100 mg/dl. Czy jednak stężenie LDL może być zbyt niskie? Okazuje się, że prawdopodobnie tak, bo kobiety z LDL poniżej 70 mg/dl są ponad 2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym niż kobiety z poziomem LDL wynoszącym 100-130 mg/dl.
      Autorzy raportu z pisma Neurology odkryli również, że panie z najniższym poziomem trójglicerydów miały podwyższone ryzyko udaru krwotocznego w porównaniu do ochotniczek z najwyższym ich stężeniem.
      Naukowcy podkreślają, że udary krwotoczne są o wiele rzadsze od udarów niedokrwiennych. Są trudniejsze w leczeniu, a przez to bardziej śmiertelne.
      Obniżanie poziomu cholesterolu i trójglicerydów, np. przez modyfikację diety bądź zażywanie statyn, to popularna metoda zapobiegania chorobom sercowo-naczyniowym. Nasze duże badanie pokazuje jednak, że u kobiet bardzo niskie stężenia także niosą za sobą pewne ryzyko. Kobiety mają wyższe ryzyko udaru niż mężczyźni, po części dlatego, że żyją dłużej, dlatego jasne sprecyzowanie metod obniżania ryzyka jest bardzo istotne - podkreśla Pamela Rist z Brigham and Women's Hospital w Bostonie.
      Badanie objęło 27.937 kobiet w wieku 45 i starszych, uczestniczek Women's Health Study, u których całkowity cholesterol (LDL, HDL i trójglicerydy) określono na początku studium. Naukowcy analizowali dane medyczne, by określić, ile pań przeszło udar krwotoczny.
      Średni okres, w którym śledzono losy ochotniczek, wynosił 19 lat. W sumie zidentyfikowano 137 przypadków udaru krwotocznego.
      Udar krwotoczny wystąpił u 9 z 1069 kobiet z poziomem cholesterolem rzędu 70 mg/dl bądź niższym, w porównaniu do 40 z 10.067 ze stężeniem cholesterolu między 100 a 130 mg/dl. Po wzięciu poprawki na inne czynniki, które mogą wpływać na ryzyko udaru, np. na wiek, palenie czy nadciśnienie, stwierdzono, że kobiety z bardzo niskim poziomem LDL są 2,2-krotnie bardziej zagrożone udarem krwotocznym.
      W przypadku trójglicerydów panie podzielono na 4 grupy. Kobiety z grupy z najniższym stężeniem miały poziom na czczo wynoszący 74 mg/dl lub mniej albo poziom nie na czczo wynoszący 85 mg/dl bądź mniej. U kobiet z najwyższego kwartyla poziom na czczo wynosił ponad 156 mg/dl, a nie na czczo ponad 188 mg/dl.
      Amerykanie zauważyli, że udar krwotoczny miały 34 (0,6%) kobiety spośród 5.714 z najniższym stężeniem trójglicerydów, w porównaniu do 29 (0,4%) spośród 7.989 z najwyższym ich stężeniem. Po wzięciu poprawki na inne potencjalnie istotne czynniki, naukowcy stwierdzili, że przedstawicielki najniższego kwartyla były 2-krotnie bardziej zagrożone udarem.
      Dla cholesterolu całkowitego i dobrego cholesterolu HDL nie stwierdzono różnic dot. ryzyka udaru krwotocznego.
      Kobiety z bardzo niskim poziomem LDL lub niskim stężeniem trójglicerydów powinny być monitorowane przez lekarza pod kątem innych modyfikowalnych czynników ryzyka udaru. Chodzi np. o nadciśnienie i palenie [...]. Potrzebne są też dalsze badania, które pokażą, jak obniżyć zagrożenie udarem krwotocznym u pań z bardzo niskim poziomem LDL i niskim stężeniem trójglicerydów - zaznacza Rist.
      Ograniczeniem studium jest fakt, że poziomy cholesterolu i trójglicerydów mierzono tylko raz, na początku badań. Poza tym gdy mierzono te wartości, wiele ochotniczek przeszło już menopauzę, przez co akademicy nie sprawdzili, czy status menopauzalny w jakiś sposób modyfikuje związek miedzy poziomami cholesterolu oraz trójglicerydów i udarem krwotocznym.

      « powrót do artykułu
    • przez Mariusz Błoński
      Dr Piotr Sorokowski jest adiunktem w Instytucie Psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie kieruje Zakładem Eksperymentalnej Psychologii Społecznej. Zainteresowania naukowe i badawcze dra Sorokowskiego obejmują w szczególności adaptacyjną rolę kanonów urody i piękna oraz ludzkie strategie w doborze płciowym, które analizował m.in. wśród plemion Himba w Namibii i Yali w Papui Zachodniej. Obecnie przygotowuje się do wyjazdu badawczego do plemienia Tsimane zamieszkującego amazońską część Boliwii. Autor lub współautor 27 artykułów naukowych z zakresu szeroko pojętej psychologii ewolucyjnej, międzykulturowej i społecznej. Stypendysta w programach Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (2008-2009), National Geographic (2009) i Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego (2012-2014). Laureat nagrody im. Andrzeja Malewskiego nadanej przez Komitet Psychologii Polskiej Akademii Nauk (2011), nominowany do nagrody naukowej Polityki (2011). Członek International Society for Human Ethology.
      Naszym czytelnikom z chęcią odpowie na wszelkie pytania dotyczące atrakcyjności człowieka (na przykład dlaczego niektóre cechy wyglądu się nam podobają a inne nie, czy piękno faktycznie znajduje się w oczach patrzącego czy też jest uniwersalne, jakie są różnice kulturowe w spostrzeganiu atrakcyjności, jakie inne od bodźców wizualnych cechy wpływają na ocenę atrakcyjności itp.) o tym jak prowadzi się badania naukowe wśród pierwotnych plemion żyjących w różnych zakątkach świata, a jeśli będzie potrafił na każde inne pytanie zadane przez czytelników.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wolą polityków z niższymi głosami. Wyniki uzyskane przez amerykańskich naukowców sugerują, że na wybór konkretnego kandydata wpływa nie tylko sympatyzowanie z jakąś partią/ideologią, ale i czynniki natury biologicznej.
      Często błyskawicznie oceniamy kandydatów, bez pełnej wiedzy o ich programie czy pozycji. Najnowsze ustalenia mogą pomóc wyjaśnić czemu - uważa Rindy Anderson, biolog z Duke University. To jasne, że nasz głos przekazuje więcej informacji niż słowa, które wypowiadamy. Świadomość ta może pomóc w zrozumieniu czynników wpływających na nasze kontakty społeczne, a także w dociekaniu, czemu na wysokie stanowiska polityczne wybiera się mniej kobiet.
      Badając preferencje w zakresie wysokości głosu kandydatów, Anderson, Susan Peters (także z Duke University) oraz Casey Klofstad z Uniwersytetu w Miami nagrywali kobiety i mężczyzn wypowiadających zdanie "Zachęcam do głosowania na mnie w czasie listopadowych wyborów" (wtedy w USA mają się odbyć wybory prezydenckie). Później nagrania modyfikowano, uzyskując wersje wypowiadane wysokim i niskim głosem.
      Głosy żeńskie odtworzono 37 mężczyznom i 46 kobietom z Uniwersytetu w Miami, a głosy męskie 49 mężczyznom i 40 kobietom z Duke University. Okazało się, że zarówno kobiety, jak i mężczyźni wybierali kandydatów z niższym głosem (bez względu na płeć polityka).
      W drugim eksperymencie nagrania prezentowano trzem grupom 35 mężczyzn i 35 kobiet. Proszono o wybranie kandydata, który wydawał się silniejszy, bardziej kompetentny i godny zaufania. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni przypisywali niższym kobiecym głosom wszystkie 3 cechy. Tylko mężczyźni postrzegali zaś niskie męskie głosy jako świadczące o większej sile i kompetencji. Anderson podejrzewa, że mężczyźni mogą być wyczuleni na wysokość głosu pozostałych przedstawicieli własnej płci, bo to pozwala wnioskować o ich tendencji do współzawodnictwa i agresji społecznej (na zachowanie i głos wpływa w końcu poziom testosteronu). Kobiety oceniają te cechy na podstawie innych wskazówek.
      Ponieważ na razie badania miały charakter laboratoryjny, Anderson przestrzega przed rozpatrywaniem wyników w zbyt szerokim kontekście. Rzeczywiście kobiety mają wyższe głosy od mężczyzn, ale głos to tylko jeden z czynników, które wpływają na niedoreprezentowanie kobiet wśród liderów. Zespół zamierza przeanalizować pod kątem głosu tegoroczne wybory prezydenckie w USA.
    • przez KopalniaWiedzy.pl
      Lekkie odwodnienie to sytuacja, gdy zawartość wody w tkankach spada o 1,5%. U obu płci pojawiają się wtedy zmęczenie, napięcie i lęk, jednak okazuje się, że kobiety doświadczają silniejszych zmian nastroju. Co ciekawe, choć kobiety czują się gorzej, to mężczyźni mają większe problemy poznawcze, w porównaniu do swej zwykłej formy (Journal of Nutrition and the British Journal of Nutrition).
      W badaniach zespołu z University of Connecticut uwzględniono grupy kobiet i mężczyzn tuż po dwudziestce, którzy ani nie uprawiali wyczynowo sportu, ani nie prowadzili siedzącego trybu życia. Do odwodnienia doprowadzano w wyniku ćwiczeń na bieżni (wieczorem dzień przed eksperymentem wszyscy byli nawodnieni). Po wysiłku ochotników badano za pomocą testów do oceny czujności, pamięci, rozumowania, czasu reakcji, uwagi oraz uczenia. Później porównywano wyniki uzyskane w stanie odwodnienia i nawodnienia.
      W grupie kobiet łagodne odwodnienie wywołało ból głowy, zmęczenie i problemy z koncentracją. Choć same ochotniczki twierdziły, że zadania wydawały im się trudniejsze, ich funkcjonowanie poznawcze praktycznie się nie zmieniło.
      U mężczyzn łagodne odwodnienie utrudniało funkcjonowanie poznawcze, zwłaszcza w zakresie pamięci roboczej i czujności. Panowie także byli zmęczeni, niespokojni i spięci, ale w zdecydowanie mniejszym stopniu niż rówieśnice.
      Harris Liberman, jeden ze współautorów studium, uważa, że niekorzystne zmiany nastroju mogą ograniczać motywację konieczną do angażowania nawet w umiarkowanie intensywne ćwiczenia dotleniające.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...