Jump to content
Forum Kopalni Wiedzy
czernm20

Pytanie ad vocem hymnu isis

Recommended Posts

Szanowni, 

czy nie jest tak, że wszelkie przejawy Islamu w serwisie YouTube np. automatyczne blokowanie kont, które udostępniły by treści w stylu "My Ummah, Dawn Has Appeared" bądź inne a nie blokowanie Hymnu Prus, jest przejawem polityki obranej przez USA? 

 No bo przecież teraz jawnie USA wspiera w swoich działaniach Mosad oraz Izrael. 

 Blokowanie treści w sposób proizraelski odbieram jako atak polityczny, a nie taki, który rzeczywistoście zapewnia bezpieczeństwo. 

Jest taki termin w polityce jak niem. "Doppelstadt", które to świadczy o użyciu greckiego "polemosu" wobec osób uważanych za niewolników/dyskryminowanych. 

 W ten sam sposób stosuje się podwójne standardy prawne wobec osób o niektórym wyznaniu, nawet takich niemających nic wspólnego z Izraelem. 

 Piosenka i sam koncept zawartych w hymnie islamskim w rzeczywistości opowiada o walce dobra ze złem, o tym jak nastaje światłość i na niebie widnieje róg w postaci księżyca najczęściej obok którego jest wenus. 

Wracając do Starego Testamentu znajduje wiele dziwnych fragmentów, które są bliskie motywowi zawartemu w hymnie (który jest nielegalny w wielu krajach). 

Fragment Biblii: 

"Kto jest za Panem do mnie!" "Każdy z was niech przypasze miecz do boku. Przejdźcie tam i z powrotem od jednej bramy w obozie do drugiej i zabijajcie: kto swego brata, kto swego przyjaciela, kto swego krewnego" mówi Mojższesz, który zszedł właśnie z góry i próbuje wprowadzić dekalog w życie. 

 Film w rozumieniu etiudy, przygotowałem z wybranymi symbolami dotyczący tego zagadnienia: 

https://youtu.be/sIV4Vfah6V8 

Edited by czernm20

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro ad vocem...

W dniu 24.12.2023 o 15:26, czernm20 napisał:

o tym jak nastaje światłość i na niebie widnieje róg w postaci księżyca najczęściej obok którego jest wenus.

Piszemy Wenus i Księżyc (po polsku). Skoro "najczęściej", to widać kogoś, kto nigdy na nieboskłon nie spogląda. Polecam nie spoglądać w tej kwestii ani w Koran, ani w Biblię. Najlepiej SAMODZIELNIE oglądaj niebo. Rzadko zobaczysz takie złączenie jak cytujesz, ale musisz tego DOŚWIADCZYĆ.

W dniu 24.12.2023 o 15:26, czernm20 napisał:

Piosenka i sam koncept zawartych w hymnie islamskim w rzeczywistości opowiada o walce dobra ze złem

Tak, a dżihad jest głównie walką ze złem w sobie. W praktyce wygląda to jednak całkowicie inaczej. Łatwiej zabija się "niewiernych", a ludkowie małej wiary (zdecydowana większość) podążają tą właśnie zgubną ścieżką. Zarówno Muzułmanie, Chrześcijanie i Żydzi pamiętają to samo: Prawo talionu. Dla Ciebie pewnie Wj 21, 24-25, choć to bardziej po polsku. Nie dziw się zatem, że 9 tys. martwych "bojowników" dla prawdziwych synów Mojżesza to wciąż mało. ;)

W dniu 24.12.2023 o 15:26, czernm20 napisał:

mówi Mojższesz, który zszedł właśnie z góry i próbuje wprowadzić dekalog w życie

Biblia już nie mówi o międzyczasie, ale polecam Phytonów. Robią światło w mózgu.

W dniu 24.12.2023 o 15:26, czernm20 napisał:

Film w rozumieniu etiudy

Etiuda kompletnie tego nie rozumie, ale zapewne KW czeka na dalsze objawienia. Pozdrawiam.

  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście masz rację, że wenus oraz księżyc w zależności od kontekstu piszemy małą literą, także też dopuszczalne wedle zasad jest spolszczanie obcych nazw i nazwisk: Volteir, Wolter, George, Jerzy. 

Muzułmańskie prawo gościnności oraz szacunek do Świętych Ksiąg takich jak Biblia oraz Tora, są podstawą do okazywania szacunku innym religiom wyznającym Allaha/Elohim. 

To zabawne, że znając tysiące złotych zasad i tak trafisz na kogoś, kto zniszczy cały ciąg znaków oraz dołoży własne błędy logiczne, których nie przepracował. Niestety, jeżeli widzisz, że jedne zasady istnieją a inne nie istnieją, to nie musisz takich zasad które nie istnieją przestrzegać. Pytanie tylko, czy takie oczernianie prowadzi do zauważenia błędów logicznych, przekładających się na etykę? 

Oczywiście, jest to problem filozoficzny. Wenus oraz księżyc na fladze symbolizują pokonanie zła, czyli ciemności (światłość jest rozumiana jako dobra). Dla muzułmanów złem jest to, co sprzeczne jest z zasadami w Biblii. 

Potępiając innych i wytykając muzułmanom zło w postaci prowadzenia wojny, sam prowadzisz politykę. Jednak jest to krótkoterminowa perspektywa. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, czernm20 napisał:

Potępiając innych i wytykając muzułmanom zło w postaci prowadzenia wojny, sam prowadzisz politykę. Jednak jest to krótkoterminowa perspektywa.

Nikogo nie potępiam i niczego nie wytykam, a działam w nieco bardziej długoterminowej perspektywie - optuję za możliwością posiadania w domu ciężkiej broni. Tak na wypadek rajdu twoich braci w wierze (nie obrażaj ich, bo stracisz od niechcenia głowę - pisz Muzułmanie...).

31 minut temu, czernm20 napisał:

Oczywiście masz rację, że wenus oraz księżyc w zależności od kontekstu piszemy małą literą

Nie wiem jak ci się objawia to co piszę, ale całkiem odwrotnie niż napisałem. Nie wiem czy to świnta ksinga, czy jakieś zioło, ale polecam: odstaw to. Pomoże.

32 minuty temu, czernm20 napisał:

Muzułmańskie prawo gościnności oraz szacunek do Świętych Ksiąg takich jak Biblia oraz Tora, są podstawą do okazywania szacunku innym religiom wyznającym Allaha/Elohim. 

Nie wyznaję i co z gościnnością oraz szacunkiem? Nie krępuj się, przecież wiem co masz w "sercu". ;)

Edited by Velorum
  • Upvote (+1) 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz powołać się na Święte Prawo Gościnności i przenocować jako wędrowiec w każdym meczecie. Nie możesz jednak zaczepiać tych ludzi na ulicy, przybywając do ich kraju nosić krótkich spodenek. 

Jan Paweł II przybywając do Legnicy wspominał na lotnisku, że Mongołowie w Bitwie pod Legnicą byli to Muzułmanie oraz przestępcy. 

 Oczywiście jednak jak się okazuje, Papież mówi co innego na wiecach a co innego na papierze, takie samo działanie miał Roman Dmowski: polityk wybitny. 

Jest takie prawo w Koranie. Możesz też równie dobrze powołać się na Arystotelesa, Jezusa i mistyków muzułmańskich. W gruncie rzeczy wyznają oni solipsyzm w tych krajach, idealizm Berkeleyowski z demiurgem w postaci Allaha. 

 Wierzą w zmartwychwstanie ciał, ich religia sprowadza się do modlitwy oraz dobrych uczynków, za które w przyszłym życiu zostaną wynagrodzeni wraz z chrześcijanami i żydami, czyli tzw. "ludziami księgi" o których wspomina Koran. Nie wierzą, że Jezusa ukrzyżowano i nie uznają konceptów soborowych, hipostazy trójcy świętej. Mahomet co prawda ożenił się z dziewczynką, ale prywatnie sądze, że kiedyś kobiety się w ten sposób rezerwowało ponieważ też płacono za nie pieniędzmi za ich dziewictwo (podobny przykład u Mickiewicza, Sienkiewicza: Danusia, Zosia). 

Sama Maria też była dziewicą i wspomina o tym Koran. Chrześcijanie powołują się na apokryf. 

Filozofia jest specyficzna, logika daje nam wgląd w strukturę języka. Widać, że zdania które napisałem są spójne oraz proste w odbiorze. Sprawa dotyczy raczej definicji, czyli ekwiwalencji. Korzystam tu z metodologii Edmunda Husserla z Badań logicznych. Właściwie to dosyć proste, trzeba wypowiadać się jednoznacznie i nie zmieniać w trakcie dyskusji definicji pojęć, których się używa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, czernm20 napisał:

Możesz powołać się na Święte Prawo Gościnności i przenocować jako wędrowiec w każdym meczecie.

Nie tak dawno w Izraelu tysiące ludzi nie miało szansy powołać się na cokolwiek. Niedobitki tak zwanych "zakładników" są szprycowane drugami przez tych twoich "miłujących pokój" przestępców jednak. Widzisz, ja nie mam najmniejszej chęci nocować u nich. Obawiam się tego, że oni zechcą zanocować u mnie. Nie po prośbie i powołaniu się na "święte prawo", bo ich prawo to prawo terroru, a uważam, że z terrorystami się nie rozmawia, tylko do nich strzela.

9 minut temu, czernm20 napisał:

logika daje nam wgląd w strukturę języka. Widać, że zdania które napisałem są spójne oraz proste w odbiorze.

Wewnętrzna spójność nie oznacza, że zdania nie są oderwane od rzeczywistości, sprzeczne z tym co jest i w ogóle z rzyci wyjęte...

11 minut temu, czernm20 napisał:

Właściwie to dosyć proste, trzeba wypowiadać się jednoznacznie i nie zmieniać w trakcie dyskusji definicji pojęć, których się używa. 

Cały czas mówię o jednym. Konsekwentnie, ale widzę, że grzebiesz od rzyci strony. Dajmy sobie spokój. Przynajmniej ja tak czynię. Salam alejkum.

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, czernm20 napisał:

jeżeli widzisz, że jedne zasady istnieją a inne nie istnieją, to nie musisz takich zasad które nie istnieją przestrzegać.

A jeżeli - jako konformista - chciałbym przestrzegać zasad, które nie istnieją, to jak radzisz to czynić?

 

Edited by 3grosze

Share this post


Link to post
Share on other sites
17 godzin temu, Velorum napisał:

Nie tak dawno w Izraelu tysiące ludzi nie miało szansy powołać się na cokolwiek. Niedobitki tak zwanych "zakładników" są szprycowane drugami przez tych twoich "miłujących pokój" przestępców jednak. Widzisz, ja nie mam najmniejszej chęci nocować u nich. Obawiam się tego, że oni zechcą zanocować u mnie. Nie po prośbie i powołaniu się na "święte prawo", bo ich prawo to prawo terroru, a uważam, że z terrorystami się nie rozmawia, tylko do nich strzela.

Wewnętrzna spójność nie oznacza, że zdania nie są oderwane od rzeczywistości, sprzeczne z tym co jest i w ogóle z rzyci wyjęte...

Cały czas mówię o jednym. Konsekwentnie, ale widzę, że grzebiesz od rzyci strony. Dajmy sobie spokój. Przynajmniej ja tak czynię. Salam alejkum.

Przepraszam Cie. 

Nie ma o czym mówić. Nie musisz dażyć tych ludzi nienawiścią. Bardziej przeraża mnie totalitaryzm i postprawda, niż szczere słowa człowieka, który ceni sobie wolność. 

 

  • 16 godzin temu, 3grosze napisał:
    • A jeżeli - jako konformista - chciałbym przestrzegać zasad, które nie istnieją, to jak radzisz to czynić?
    •  
  • Platon w usta Sokratesa włożył bardzo popularne zdanie, ponieważ szkoda mu go było biednego gdy sykofanci wykupieni przez polityków w Atenach go skazywali na śmierć. Oskarżając o demoralizację i nastając na jego cześć (gr. doksa). To zdanie brzmiało: jeżeli nie wiem, to nawet nie wydaje mi się, że wiem i mówię: nie wiem. Tak samo też nie wiem co słuszne aby zgodnie z etyką konformisty przyjąć za radę, co należy, co powinno się. Elzenberg pisał o powinności, Wolniewicz. To jednak było kiedyś. Dalej, zasady muszą wpierw być ustalone jako obyczaj gr. nomos, później jako prawo, konwencje. Są złe obyczaje oraz dobre obyczaje. Złym obyczajem będzie oskarżanie kogoś za pieniądze... tak jak to czyni sykofant. 

Trzeba z nimi, niby z cieniami walczyć. Platon jednak zawiódł, bo sam trafił do niewoli na pewien czas wedle niektórych źródeł u jednego tyrana. Sam wówczas przyznał się do błędu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 15.01.2024 o 20:34, Astro napisał:

Nie tak dawno w Izraelu tysiące ludzi nie miało szansy powołać się na cokolwiek. Niedobitki tak zwanych "zakładników" są szprycowane drugami przez tych twoich "miłujących pokój" przestępców jednak. Widzisz, ja nie mam najmniejszej chęci nocować u nich. Obawiam się tego, że oni zechcą zanocować u mnie. Nie po prośbie i powołaniu się na "święte prawo", bo ich prawo to prawo terroru, a uważam, że z terrorystami się nie rozmawia, tylko do nich strzela.

Wewnętrzna spójność nie oznacza, że zdania nie są oderwane od rzeczywistości, sprzeczne z tym co jest i w ogóle z rzyci wyjęte...

Cały czas mówię o jednym. Konsekwentnie, ale widzę, że grzebiesz od rzyci strony. Dajmy sobie spokój. Przynajmniej ja tak czynię. Salam alejkum.

Słuchaj, to jałowy spór o słowa a nie o istotę problemu: tzw. logomachia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...